-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Eeee tam, zaraz dziwolągi :wink: . Misia też przespała, jak zwykle. :D
-
Na pewno można - przecież są ludzie, którzy już się nauczyli. :wink: gwiazdka, czy masz pudla? I czy jest on z hodowli, w której właściciele sami strzygą? Bo jeśli tak, to ja zawsze zaczynam od tego, że odsyłam zainteresowanych do hodowców.Natomiast jeśli nie masz pudla i po prostu interesuje Cię takie strzyżenie, to odsyłam do innego topiku w tym dziale - tam rozmate osoby piszą jak nauczyć się strzyc.
-
:o betty_, Ty weź pod uwagę, że osoba, która będzie ten trening prowadzić dojeżdża z ... Francji. W Warszawie bywa rzadko i gdy bywa, jest bardzo zajęta; zamiast narzekać, że wcześnie, należy cieczyć się, że Maria w ogóle ma czas przyjechać i poprowadzić trening w Cavano! (Maria jest osobą odpowiedzialną za powstanie sportu obedience w Polsce). Teraz wiesz :wink: . Ha! :D W tej huśtawce chodzi o to, żeby można ją było rozstawić bardzo nisko dla początkujących psów, bo wiele psów boi się huśtawki, bo nie jest statyczna - rusza się pod łapami jak jakieś trzęsienie ziemi. Tę, którą buduję, również będzie można ustawiać na kilka różnych wysokości, choć na innej zasadzie niż tę, na zdjęciu, które wstawiłaś. Do zobaczenia w niedzielę!
-
Kto śpi? :o (Misia śpi :wink: )
-
Terier pszeniczny (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Flaire replied to PALATINA's topic in Terier pszeniczny
No to może ja wstawię trochę zdjęć amerykańskich, dla porównania. Na softach specjalnie się nie znam, ale ta suczka bardzo mi się podoba: http://www.gwta.net/jun0410.jpg (Zdjęcia jest ciuteńko za duże, więc wstawiam linka.) -
PATI, zbyt długo na tej imprezce to Ty nie wysiedziałaś :wink: .
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Witam wszystkich w Nowym Roku! Aluzja, Nowy Roczek śliczny! Ja chcę takich w 2005! Właśnie wróciłam do domciu od przyjaciół, mój pies spał, ale jak przyszłam, to wstała i uprzejmie zgodziła się wyjść na siusiu. Wokół huki i strzelaniana, ale na szczęście Misia ma to gdzieś. Natomiast u tych przyjaciół, pies naćpany na maksa, na łapach ledwie się trzyma i pomimo to chowa się pod stół lub do łazienki i trzęsie się jak galareta. Na dwór za nic nie chce wyjść, siusiu nie robiła od rana. Strasznie mi jej było szkoda. -
Moja suka też by się w pierwszym dniu przywiązała, bo tak była wychowywana. A to, że nie chciała wyjść na spacer poza ogrodzenie świadczy głównie o tym, że była wystraszona. Ja bym jednak namawiała, żebyś spróbował poszukać właściciela...
-
Fuka, weź się spręż i wstaw jakieś zdjęcia tych psiaków! :evil:
-
A próbowałeś szukać właściciela tej suczki? Od wigilii to dopiero kilka dni, może ktoś jej szuka? Porozwieszałeś ogłoszenia, dałeś znać w gazecie (ogłoszenia o znalezionych psach są za darmo), powiadomiłeś schronisko? Chodziłeś po okolicy szukając ogłoszeń? Sprawdziłeś, czy suczka nie ma tatuaża w uchu lub w pachwinie? Zanim zaczniesz myśleć, jak ją zostawić, może warto by pomyśleć, jak ją zwrócić... Skąd jesteś?
-
No to bardzo, bardzo się cieszę! :D I że wychodzi, i że nadal ćwiczycie!
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Dzisiaj na spacerze z Misią zobaczyłam pierwsze ogłoszenie z serii "zagubiony pies - uciekł, bo przestraszył się petardy". O tej porze roku, takich ogłoszeń pojawia się bardzo wiele, a do schronisk napływa wielu nowych mieszkańców. Uważajcie na swoje pieski. Ja radzę przez te kilka dni w ogóle nie spuszczać psów ze smyczy. :( Bo nawet największy twardziel, jak mu petarda pod nosem wybuchnie, to może się przestraszyć, nie mówiąc już o pokaleczeniu. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
oki, super, wyczyść te uszka dobrze wacikami i niech sobie troszkę pofruwają. Przez jakiś czas będą się trzymać tak, jak były podklejone, a potem ustawią się bardziej po swojemu i wtedy zobaczymy, czy trzeba kleić dalej. W każdym razie, w czasie jak są luzem, można wyskubać łeb! :D Pozdrawiam, bawcie się dobrze w Sylwestra i do zobaczenia w Nowym Roku! -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
WASZE??? No nieee.... Misia właśnie zrobiła kupsko - najnormalniejsze, piękne, twardziutkie, kiełbaskowe, eukanubowskie kupsko. Ani śladu w nim galaretki z karpia, rodzynków, czy nawet cebuli. Wszystko najwidoczniej bardzo pięknie strawione i wymieszane z poranną Eukanubą.Czyli wynika z tego, że niesprawiedliwie ją wczoraj wieczorem przegłodziłam i dlatego nie było dotąd kupy. A z innej beczki. Od właścicieli psa z sąsiedztwa usłyszałam właśnie na spacerze z Misią, że ja mam trzy Airedale! Ja wiem, że jak Misia speeda dostaje, to wygląda jakby jej było więcej, ale aż trzy??? :o A na osiedlu Mokki krąży plotka, że ona ma hodowlę Airedali! :lol: Ciekawe, o ile sztuk JĄ posądzają. :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Skóra rzeczywiście jakaś gładsza, ale kupy nadal niet. Minio, nagle mi się przypomniało - jak tam uchale u Kory? :o Bo zacznę myśleć, że zbyt dobrze przykleiłam... :wink: Pamiętaj, że jeśli jedno się odklei, to drugie należy również odkleić. INA, od Ciebie też dawno nic nie było! Jak tam mały? Byłaś w Poznaniu? -
O tym to chyba już Fuka pisała wcześniej w topiku - jak najbardziej TAK!A resztę to już ona napisze, bo ja te psy to znam tylko z forum :wink: . Bardzo fajnie by było, gdyby któryś wylądował u Ciebie, a jednocześnie dobrze, że nie robisz tego pochopnie, tylko myślisz nad tą decyzją! Trzymam kciuki! (A pieskom rzeczywiście raźniej we dwoje - wiem, bo chociaż w tej chwili mam tylko jedną sunię :( , to miewałam w swoim życiu więcej i zawsze było fajnie! :D )
-
Dokładnie - pies polega na Tobie, że to zrobisz za niego. Chyba żartujesz! :o Czy Ty w ogóle wiesz, na czym to polega???[qutoe=gayka]W Polsce nie leczy sie nowotworów złośliwych :o :o :o gayka, w którym wieku Ty żyjesz??? Czyli te tysiące wyleczonych osób (i psów!) to co, duchy??? A czy Ty polecasz, czy nie? Wiesz, z tym polecaniem to różnie bywa. Jak ktoś pisze, że ma ciężko chorego psa, a Ty na to, mój pies ma podobne objawy, nie leczyłam go i zdrowo sobie żyje - to rzeczywiście, masz rację, niby niczego nie polecasz... ale jaki wniosek z Twojego postu wyciągnie ta osoba z ciężko chorym psem? Właśnie w ten sposób wielu znachorów też operuje - oni nikomu nie polecają swojego sposobu lecznia pestkami morelowymi czy innymi preparatami, tylko mówią, że "wyleczyli" już tymi sposobami x osób. Czyli tak jak Ty z Twoim psem - nie polecają, tylko dzielą się swoimi doświadczeniami... Oczywiście nie dodają, ile osób "leczonych" przez nich zmarło. :evil:
-
I miałaś dużo szczęścia, bo gdyby to, co ma, było złośliwym nowotworem, to umierałaby w strasznych mękach - chyba że byś ją wcześniej uśpiła, bo to byłby jedyny sposób dotrzymania Twojej obietnicy.Leczenie psa rzeczywiście potrafi być spowodowane obsesją czy egoizmem i o wielu takich przypadkach czytałam już nawet tu, na dogomanii. Ale w znakomitej większości przypadków, szczególnie przy zabiegach tak rutynowych, jak usuwanie wcześnie wykrytych guzów, żeby się upewnić, że nie są złośliwe, motywacją leczenia jest całkiem coś innego - poczucie odpowiedziałności i chęć zapewnienia zwierzęciu długiego i szczęśliwego życia. Złośliwy rak jest chorobą uleczalną, po której można żyć długo, szczęśliwie i bezboleśnie. Ale tylko jeśli się ją wyleczy. Tobie się udało, bo okazało się, że guzy u Twojej suczki nie są złośliwe (to się oczywiście może zmienić). Ale polecanie innym ignorowanie guzów na podstawie tego, że Tobie się poszczęściło oraz informacji przeczytanych w latach osiemdziesiątych jest, moim zdaniem, trochę nieodpowiedzialne.
-
MonikaP, a może Karmel? To przecież piesek, więc pewnie łatwo by się z Twoją suczką dogadał!
-
gayka, znów do Ciebie pytanie: czy tak samo potraktowałabyś guza we właśnej piersi? Znakomita większość guzów, tak u psów, jak u ludzi, to nie rak! Te guzy nie są złośliwymi nowotworami i nie ma konieczności ich usuwać. Najwyraźniej właśnie tak jest z guzkami u Twojej suczki - inaczej już byś o tym wiedziała. Czyli poszczęściło Ci się. A medycyna zrobiła duże kroki naprzód od lat osiemdziesiątych, chociaż już nawet wtedy nie uważało się, że zoperowanie nowotworu spowoduje przerzuty... Więc to, co czytałaś pochodziło pewnie z jeszcze starszych źródeł. :o Gdybym (nie daj Boże) znalazła jakieś guzy w sutkach mojej suni, to na pewno zrobiłabym co najmniej biopsję, bo to naprawdę mało inwazyjne, a przynajmniej wie się, z czym ma się do czynienia. Ale z tego co wiem, małe guzki po prostu łatwiej jest od razu usunąć i poddać histopatologii. To samo odnośnie guzów u ludzi.
-
Otyłość sama w sobie też nie jest przeciwwskazaniem do operacji... Chociaż piesek na pewno żyłby dłużej i zdrowiej, gdyby nie był otyły, więc na pewno warto ją odchudzić, a to się robi poprzez ograniczenie ilości podawanych kalorii (mniej pokarmu oraz mniej kaloryczny pokarm), jak również zwiększenie codziennej dawki ruchu (dłuższe spacerki).
-
Ania_P, może to bardzo niesprawiedliwe i wcale tego nie zamierzasz, ale ja reaguję na podtekst, który widzę (pewnie niesłusznie) w tym, co piszesz, a z którego wynika, że jak zwierzak jest stary, to już nie ma co go leczyć bo i tak niedługo umrze. Takie podejście bardzo mnie złości, szczególnie że w Polsce widzę je nie tylko w odniesieniu do zwierząt, ale także do ludzi. Gdy moja 94-letnia ciocia ciężko chorowała, kilku lekarzy zignorowało jakiekolwiek próby leczenia i stwierdziło, że ciocia gorączkuje ze starości. :o Okazało się, że miała zapalenie dróg moczowych i polepszyło jej się natychmiast po podaniu odpowiedniego antybiotyku. Starość nie jest chorobą. Wberw powszechnie panującej opinii, na starość się nie umiera. Starość może powodować rozmaite nieuleczalne problemy, które z kolei spowodują śmierć, ale umiera się na niewydolność serca czy nerek czy ..., a nie na starość. Niektóre z przypadłości starszego wieku można z powodzeniem leczyć, znacznie przedłużają dobrej jakości życie. I tylko o to mi chodzi. Zanichać leczenia można z wielu dobrych, słusznych powodów - ale moim zdaniem, starość raczej nie powinna być jednym z nich.
-
Ja bym to ujęła troszkę inaczej - oczywiście zdarzają się przypadki, gdzie pies nie może być dopuszczony do niezbędnej dla niego operacji. Ale to jest sytuacja niezwykła, a nie normalna. Sam wiek nie jest zazwyczaj powodem do unikania niezbędnej operacji, jak zresztą suczka z tego topiku, 14-letnia staruszka, ilustruje. A dlaczego dawali jej tylko rok? Bo nic nie pisałaś, że sunia jest chora poza tym rakiem. Jeśli choruje na jakąś inną nieuleczalną chorobę, która ją wkrótce i tak zabije zanim zdąży to zrobić ten nowotwór, to jak najbardziej masz rację, że nie ma po co ją męczyć operacjami. Jaka to rasa? A jeśli kundelek, to ile waży i ile ma w kłębie? Ale znakomita większość przeżyje - chyba że są jakieś konkretne przeciwwskazania.Betty, cieszę się, że sunia dobrze się czuje i trzymam za nią kciuki - a w każdym razie wiesz, że robisz dla niej co tylko można.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Misia ciągle jeszcze nie zrobiła kupy po tym poczęstunku... Może żelatyna z tej galaretki ją zakleiła :wink: (ale raczej dlatego, że wczoraj nie dostała kolacji).