-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
sortis, ja w USA mieszkałam ponad 30 lat, siedziałam w psach cały ten czas i mogę Ci tylko powiedzieć, że to po prostu absolutnie nieprawda. Znałam tam dziesiątki wysterylizowanych suk, żadna nie miała problemu z nietrzymaniem moczu i żadna nie była na to leczona. Więcej, problem nietrzymania moczu nie jest czymś, o czym właściciel przeciętnej suki w USA w ogóle wie! Wydaje mi się, że w Polsce jest o nim tak głośno właśnie dlatego, że przeciwnicy sterylizacji używają ten problem jako argument przeciw.Jeśli chcesz, to mogę poszperać i poszukać tych badań ze statystykami, które podawałam. Podejrzewam, że są jeszcze nawet gdzieś na dogomanii, bo już je tu publikowałam - ale niedawno okazało się, że sporo starych topików zniknęło, więc może ten również. Nie potrafię Ci powiedzieć, co motywuje właścicieli w Polsce do sterylizacji - może wygoda. Ale motywacja nie jest dla mnie istotna w obliczu wielu badań wykazujących niezaprzeczalne zalety zdrowotne tego zabiegu. Osobiście nigdy nie słyszałam o eutanazji spowodowanej nietrzymaniem moczu, ani tu, ani w USA. Ale wiem, że panuje przekonanie, że tak się zdarza. Ja mocno podejrzewam, że to tylko plotki, ale oczywiście tego już udowodnić nie potrafię.
-
Bo w metryce takich adnotacji się nie pisze (przynajmniej ja nigdy o takich nie słyszałam) - ze szczeniakiem po prostu nie wiadomo... Nawet na wystawach, przy ocenianiu szczeniąt, nie ma normalnych ocen (doskonały, b. dobry, itd.), tylko są specjalne dla szczeniąt (wybitnie objecujący, obiecujący, itd.) - bo nie wiadomo, co z tego wyrośnie...Czasami natomiast szczenię rodzi się z oczywistymi wadami, które czynią je niehodowlanym i które na pewno się nie poprawią (najprostszym przykładem są wady umaszczenia u niektórych ras) i takie szczenięta zazwyczaj mają adnotację "niehodowlane" w metryce. Widzę, że prowadzisz sunię pięknie i robisz wszystko, co należy. Mnie pozostaje tylko trzymać kciuki. Może jeszcze dam Ci jedną radę, tak na pociesznie, choć nie wiem, czy Ci przypadnie do gustu: pomyśl nad inną formą zajęć z sunią niż wystawy. Może agility albo obedience? Albo może zacznij od PT? Powiem Ci z własnego, wieloletniego doświadczenia, że tytuły i zwycięstwa uzyskane na ringu posłuszeństwa są (przynajmniej dla mnie) o wiele bardziej satysfakcjonyjące, niż te z ringu piękności. Liczy się tu Twoja współpraca z psem, a nie geny, na które (jako właściciel a nie hodowca suni) nie masz wpływu.
-
Cockerek, prosta sprawa: podawaj w mniejszej misce. Albo karm tylko dwa razy dziennie (psa wielkości cocker spaniela niektórzy hodowcy polecają karmić nawet raz dziennie, a aż trzy razy dziennie to chyba nikt nie poleca :roll: ). Ja myślę, że jeśli Cię martwi, to pies pewnie ma nadwagę. Odchudzić psa jest bardzo łatwo - trzeba tylko zmniejszyć ilość podawanej karmy. Zamiast 160g dawaj 145. W przypadku Twojego psa, dobrze chyba by było również zwiększyć ilość ruchu... bo to, co opisujesz, to chyba trochę za mało.coztego, może teraz już troszkę za późno dla Ciebie, ale dobrze jest, gdy pies nie protestuje przeciw podnoszeniu go. Ja podnoszę szczeniaki regularnie i zalecam, żeby ludzie, którzy mają szczeniaki robili to samo. Nawet bardzo duże psy muszą być czasem podnoszone i dobrze jest, gdy psu to nie przeszkadza. Mała Api kiedyś warczała :o jak ją podnosiłam, ale już jej przeszło. Misia waży 24,3 kg (właśnie ją zważyłam :lol: ) i ważę ją na rękach na domowej wadze (moja jest dosyć dokładna).
-
Ja jeszcze podam jednego specjalistę (w Polsce jest trzech psich stomatologów), doktora Grzegorza Kurskiego zWarszawy, Elwet, Al. Niepodległości 24/30, 843-23-46. Zakładałam, że konsultowałaś już to u weta, bo chyba kiedyś pisałyśmy o tym na priw. Ale jeśli jeszcze tego nie robiłaś, to oczywiście sortis ma rację i należy to skonsultować z wetem-specjalistą (choć mnie się wydaje, że problem jest dosyć prosty i na Twoim miejscu, jeśli mieszkasz w Warszawie, poprzestałabym na lokalnych specach - ale to tylko moja opinia, dr Gawor jest rzeczywiście bardzo wysoko ceniony).
-
Ja badałam, więc wyjaśnię. :D Badań na ten temat było sporo; ta pani ze Szwajcarii jest jedyną osobą, której statystyki wyszły tak wysoko, cała reszta autorów (w pracach nowszych, niż 1989) podaje statystyki dużo niższe, te, które ja podałam. (Podawałam już kilkakrotnie na dogo źródła; teraz nie chce mi się szukać). Skąd ta róznica? Nie wiem, tego nigdy nie udało mi się wyjaśnić, pomimo usilnych prób. Więc dlaczego wierzę tym niższym statystykom? Kilka powodów. Po pierwsze, są one uzusklane przez kilku niezależnych autorów, podczas gdy te wysokie są wynikami jedynie tej pani w Szwajcarii. W nauce obowiązuje zasada, że aby wynikom wierzyć, musi być możliwe uzyskanie ich niezależnie przez innych autorów; tu tak się nie stało. Po drugie, statystyki tak wysokie jak tej pani kłócą się z moim zdrowym rozsądkiem. Osobiście znałam bardzo, bardzo wiele wysterylizowanych suk i żadna z nich nie miała tego problemu - a według tej pani, co piąta powinna mieć. To może być dziwoląg statystyczny, ale pytałam kilka innych osób i one również takich suk nie znają. Tu, na dogomanii, spośród wielu, wielu suk o sterylce, nietrzymanie moczu zdarzyło się u jednej czy dwóch, co jest pewnie zgodne z tymi niższymi statystykami. Po trzecie, wszystkie znane mi nowoczesne prace na ten temat cytują te niższe statystyki; niektóre wspominają, że istnieją również te wyższe, ale raczej, powiedziałabym, lekceważąco. Być może praca, którą wspominasz, była pisana zanim te inne, nowsze wyniki wyły dostępne. Podsumowując, czytałam o wynikach, o których piszesz, ale wydaje mi się, że obecnie mało kto w nie wierzy, bo nowsze badania ich nie potwierdziły. Szkoda, że artykuł w ostatnim Psie opiera się na statystykach, w które weci na zachodzie (i ci bardziej świetli w Polsce) już dawno nie wierzą. Z tego co wiem, wszyscy autorzy, podający podobne statystyki powołują się na wyniki (nazwisko mi uciekło, przepraszam :oops: ; chcę napisać Christianson) tej pani ze Szwajcarii; jej badania były jedynymi, które takie statystyki uzyskały.Jak już pisałam, problem powstaje rzeczywiście na skutek zabiegu i nie jest spowodowany żadnym błędem, a raczej brakiem hormonu, który pomaga dbać o kondycję mięśnia wspomagającego trzymanie moczu (po angielsku, sphincter muscle - nie wiem, jak po polsku). Podanie preparatów, które pomogą temu mięśniowi utrzymać kondycję (kiedyś syntetycznych hormonów - dzisiaj bezpieczniejszych leków, nie hormonów) rozwiązuje problem.
-
Ja jeszcze chcę wrócić do tego nietrzymania moczu po kastracji... To się zdarza, ale tylko u suczek (u psa byłoby znakiem, że wet porządnie schrzanił zabieg - nigdy nie słyszałam o takim przypadku, ale nie ma rzeczy niemożliwych). U suk po sterylce, nietrzymanie moczu po sterylce występuje u ok, 2-3% suk, częściej u niektórych ras (np. bokserów). Jest spowodowane zmianami hormonalnymi i z reguły łatwo się leczy. Ja osobiście polecam zabiegi sterylizacji i kastracji u psów niehodowlanych (lub "po-hodowlanych" :wink: ) z wielu, wielu powodów, z których najważniejszym jest fakt, że wykastrowane psy i wysterylizowane suki po prostu przeciętnie żyją dłużej, niż ich "całe" rodzeństwo. Fuka napisała, że 90% petów, z którymi spotkała się na zachodzie były po takich zabiegach... Ja mogę powiedzieć to samo. Tam na pewno jest na ten akurat temat więcej doświadczenia niż w Polsce - dlaczego z tego nie korzystamy? :niewiem:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
aga_, to dopisz ją do topiku linkowni, żebym nie zapomniała. -
Tyłozgryzy takie, jak opisujesz, najczęściej się poprawiają. Ale nie zawsze... Mogą też poprawić się "za bardzo" i wyjść na przodozgryz. I tego nie da się przewidzeć na pewno - to po prostu ruletka. Dlatego ja żadnych szczeniąt nie sprzedaje jako "wystawowe" - szczeniak to szczeniak, a czy wyrośnie z niego pies wystawowy - to się okaże. Moim zdaniem, nikt tego nie potrafi przewidzieć w każdym przypadku, choć doświadczeni hodowcy przewidzą dobrze więcej przypadków, niż nowicjusze.Mnie się wydaje, że w wieku 8 miesięcy, szansa na znaczną poprawę jest niewielka. Ale szansa jest... u niektórych psów, szczególnie bulowatych, słyszy się o zgryzach, które "psują się" (zmieniają w przodozgryzy) w wieku nawet 3 czy 4 lat - tak że u Twojej suczki też może cały czas następować poprawa. Ale mnie się wydaje, że szansa na odpowiedni zgryz jest niewielka. W takim przypadku, powinnaś (grzecznościowo) powiadomić hodowcę. To nie jego wina, że zgryz się nie udał, ale powinien o tym wiedzieć (ja, jako hodowca, nie powtórzyłabym tego skojarzenia). Tyłozgryzu poprawić się raczej nie da, natomiast jeśli psu przeszkadzają te kły, wbijające się w podniebienie (mogą mu nie przeszkadzać, dlatego piszę "jeśli"), to można je "przestawić" przy pomocy aparatu tak, żeby mu nie przeszkadzały. Czyli to, co Ty próbujesz robić palcami, można zrobić przy pomocy aparatu na zęby. Ale czy to jest rzeczywiście konieczne czy pożądane - nie da się ocenić nie widząc psa. No i oczywiście po takiej "poprawce" nie powinnaś psa wystawiać...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Od trzech lat w Warszawie... A przedtem, przez dzieści-ileśtam lat w USA, ostatno w Kalifornii. Misia i ja jesteśmy z importu 8) . -
Na pewno wszystko będzie dobrze. :D A ząbek do niczego mu nie potrzebny, o czym Ci wet na pewno powiedział :wink: .Będziemy trzymać kciuki!
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Jonquil, to wcale nie takie straszne! Ja byłam w Polsce w sumie na ... 6 wystawach!!! :lol: :lol: :lol: (Jak zakończyłam Ch. PL i zaliczyłam dwa wymagane polskie CACIBy, to jeździłam już tylko za granicę).Przyznam się jednak, że byłam dosyć doświadczonym wystawcą w USA zanim przyjechałam do Polski... No i miałam szczęście: na mojej pierwszej wystawie, trafiłam na jedną z najbardziej uznanych polskich sędzi! Ale jak tu przyjechałam, to nie znałam nikogo, nie znałam się na tutejszych sędziach (zresztą nadal się nie znam, bo wystawiałam Misię w sumie tylko na trzech wystawach, gdzie sędziowali polscy sędziowie!), Misi też nikt nie znał, bo była z zagranicznej hodowli, nie wiedziałam nawet, jak się tutaj wystawia, a zaczynałam od klasy pośredniej! I pomimo to, poszło nam całkiem nieźle, mamy kilka CACIBów i takich tam ładnych zwycieśtw. :D A Ty, wygląda na to, będziesz miała zaplecze składające się nie tylko z jednej z najlepszych hodowczyń AT w Polsce (i to bez względu na to, którą wybierzesz), ale również dogomaniaków! Więc będzie super! -
A Leona nie widziałaś? :o Ślepa jesteś czy co? Leon też był i to był ten jeden pies. Drugie była sucz. Nawet ja to wiem. :roll:
-
Mokka, marudzisz - toż to samo zdrowie! Jak chcesz, to Ci mogę trzeciego dorzucić, będzie jeszcze fajniej :wink: .
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
A obsiusiał? :wink: -
Fuka, masz rację, że są psy, które z takich czy innych powodów jedzą kiepsko i są chude. Ale jeśli to zignorujesz, nic im nie będzie, tyle że po prostu będą chudsze, niż nam się może podobać. Jeśli nie zamierzamy ich wystawiać, to nie ma problemu - ich zdrowiu to nie przeszkodzi, a są nawet osoby, które twierdzą, że pomoże.
-
No pewnie, że możesz, jak najbardziej! Dlatego nikt Twojego postu przecież nie wyciął. I rozpisywać się też nie musisz, oczywiście.Natomiast jak już się wypowiesz, to inni mogą równie dobrze napisać, co o tym myślą i spróbować Ci wytłumaczyć, dlaczego. No i wtedy Ty z kolei możesz spróbować zrozumieć, albo zignorować. :wink: Nie ma co się obrażać dlatego, że ktoś się nie zgadza z tym, co piszesz.
-
Dla mnie, szczególnie łeb u tego białego pradziadka jest tak uroczo ohydny :wink: !
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Pod koniec boli - bardzo i wszystko. Jedną z moich suczek w czas przed tym uratowałam, ale drugiej - nie. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Przewlekła. Starcza niewydolność nerek. Bezobjawowa aż niemal do końca. Moja wet mówiła, że jak nic innego wcześniej psa nie zabije, to właśnie nery w końcu wysiadają. Więc powinnam być zadowolona, że miałam zdrowe psy. :roll: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Razy dwa. :( -
A pies listonosza nie był taki jakiś czerwonawy :wink: ?
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Ale lepiej, zdrowiej sterylizować od razu jeśli nie ma planów hodowlanych. Statystyki wyglądają tak: u niewysterylizowanych suk, guzy sutków występują u 50%. U suk wysterylizowanych przed pierwszą cieczką, guzy sutków występują rzadziej, niż u 1% :o . Miedzy pierwszą a drugą cieczką, u ok. 25%. Po drugiej cieczce, w zasadzie nie ma różnicy (jeśli chodzi o guzy sutków) z niwyseterylizowanymi sukami. Oczywiście nawet u suk wysterylizowanych póżniej, eliminujesz ryzyko wielu chorób, np. ropomacicza. Ale tracisz możliwość zapobiegnięciu guzom sutków. Ja osobiście miałam sukę, która odeszła na raka, który przerzucił się z sutków. Miałam również suki, które odeszły na niewydolność nerek. No i co? Rakowi sutków, jeśli nie chcę suki rozmnażać, potrafię skutecznie zapobiec. Niewydolności nerek też bym chciała zapobiec, ale nie potrafię. -
Na serio mówię, że o dłuższe się nie sprawdzają i że nie słyszałam, żeby dłuższe ktokolwiek używał.Jeśli uda nam się kiedyś jeszcze spotkać (będziesz na Bemowie?), to mogę Ci pokazać kilka ważnych punktów w tej nauce (albo ewentualnie powiem Mocce, o co chodzi i poproszę, żeby Ci pokazała).
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Nie znam się na irlandczykach, ale Airedale na zimno raczej nie reagują - raczej na gorąco. Można je skubać okrągły rok. W zeszłym roku, wyskubałam Misię na golasa w lutym, a zaraz potem, gołą, wzięłam na szkolenie, gdzie musiała w śniegu warować. Trening był długi - jak zaczynało jej być zimno, to robiłam przerwę, rzucałam jej piłeczkę kilka razy i dalej było ok. W tym roku wyskubałam ją na golasa bodaj w listopadzie.