Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Jonquil, gąbki, gazety i chusteczki dobrze pochowaj! A z zabawkami nie dawaj za wygraną - w końcu mała się nauczy, co wolno, a czego nie wolno. Jak złapie coś niedozwolonego, to zabieraj i oferuj coś odpowiedniego - ale oferuj tak, żeby było atrakcyjne, pobaw się tym z nią przez jakiś czas. No i czekamy na zdjęcia!
  2. Flaire

    INTERRA

    Nitencja, my chyba nie, ale napisz coś więcej - co, gdzie, jak i kiedy. Może jakiś link jest?
  3. Rusty fajny! Trzymam kciuki za jego zdrówko. [/list]
  4. [quote name='twa1001']odpowiedziałem tylko na pytanie czy ja mogę to zmienić u tego psa - zakładam że - tak czy ta pani może to zmienić[/quote]Ta Pani zapłaciłaby wiele, żeby zobaczyć, jak Ty nauczysz jej psa, żeby nie był agresywny do innych samców w Twojej obecności, nawet jeśli to będzie znaczyć, że gdy Ciebie nie ma, nadal będzie agresywny. Zresztą ja też. A poza tym, ja nie chcę, żebyś podawał mi źrodła, ani tłumaczył, jak to robisz - chcę na własne oczy zobaczyć, jak nauczysz psa nieciągnięcia na smyczy w 5 minut. I też zapłacę i to dużą stawkę, zważywszy, że Ciebie będzie to kosztować tylko 5 minut Twojego czasu. Pies nie musi się po tym mnie słuchać w ogóle, ale musi z Tobą chodzić tak, że gdy idzie z Tobą, nie da się sprowokować do ciągnięcia. Chcę zobaczyć, jak to osiągniesz w 5 minut. No to co, możemy się umówić?
  5. Poradź się weta, ale z tego co ja wiem, jeśli suka ma ciąże urojone i zapalenia po każdej cieczce, to nie ma co czekać, bo prędzej czy później ten guz, którego tak się obawiasz, pojawi się. Nie mówiąc już o tym, że operacja jest dużo lepiej tolerowana przez zwierzę młode, niż starsze.
  6. asher, myślę, że trafiłaś w sedno sprawy. Najnegatywniej na temat obroży elektrycznej wypowiadają się osoby, któe mają z nią zero doświadczenia. Już to o czymś świadczy. Impuls obroży elektrycznej jest o wiele mniej bolesny, niż szarpnięcie kolczatką. Na czym polega działanie (i dlaczego nawet bardzo słaby impuls ma tak szybkie skutki) było już pisane wcześniej w tym topiku - bodaj na pierwszej czy drugiej stronie. Efekt jest identyczny z tym, co twa1001 nazywa "metodą długiej ręki" (i tak samo jak ta metoda, może nieźle niektóre psy wystraszyć), tyle że ręka jest dłuższa i dokładniejsza. Nie mam doświadczenia z psami, które były "zepsute" przy pomocy obroży elektrycznej (natomiast spotykałam się z psami, które były przypadkowo trafine czymś i panicznie bały się, gdy coś obok nich lądowało), więc nie odniosę się do wypowiedzi twa1001, że nawyki utrwalone przy pomocy obroży elektrycznej są nie do naprawienia. Ale osobiście nie spotkałam się jeszcze z czymś co byłoby nie do naprawienia... :wink: Właściwie jedynym zachowaniem, które uważam za naprawdę trudne do poprawienia, to agresja samca do innych samców - twa1001, jeżeli to również umiesz w 5 minut poprawić, to mam dla Ciebie pieska... :wink: właścicielka zapłaci grubą kasę jeśli go naprawisz. I chyba zgodziłaby się nawet na więcej, jak te 5 minut. :wink:
  7. [quote name='twa1001']natomiast środki bardziej drastyczne i pozostawiające głębsze ślady należy zostawić fachowcom i stosować je pod ich nadzorem [/quote] No to się zgadzamy, nie? [quote name='twa1001']Co więcej warto się zastanowić zanim psa się weźmie z jakim modelem jestem w stanie sobie poradzić .[/quote] Nie zawsze ma się wybór. Nie zawsze ma się psa od szczeniaka. Czasami ratuje się psa, który inaczej byłby uśpiony. [quote name='twa1001']w metodzie długiej ręki nie do końca chodzi o to żeby trafić w psa wystarczy że rzucisz np smycz przed niego i już się cofa[/quote]Tak, a niektóre nawet przerażą się i polecą, gdzie pieprz rośnie. To jest metoda stosunkowo drastyczna na niektóre psy. twa1001, przez "normalne psy" rozumiem najwyraźniej wszystkie te, które Ty spotykasz w swoim życiu - te, które Ty nazywasz "plastycznymi". Niemniej jak sie trochę pożyje i poszkoli, to się spotyka inne psy również. Niektóre były spaczone przez ludzi, niektóre pewnie takie się urodziły, bo ludzie rozmnażają różne psy. Ty twierdzisz, że poradziłbyś sobie z nimi i może masz rację, ale również twierdzisz, że każdego psa nauczysz nie ciągnąć na smyczy w 5 minut, a w to mi raczej trudno uwierzyć - mnie to zajmuje ze dwie godziny i lepiej, żeby nie było to wszystko jednego dnia. Więc jeśli jesteś z Warszawy lub okolic, to możemy się umówić, ja postaram się znaleźć dla Ciebie jakiś ciekawy przypadek i zademonstrujesz, ok? Na taką demonstrację to nawet bym dosyć daleko pojechała, bo z całym moim wieloletnim doświadczeniem, sporo mogłabym się chyba od Ciebie nauczyć. Chyba że metodami, jak źródłami, również nie chcesz się dzielić. :roll:
  8. Już jesteśmy w domciu. Szkolenie było o 10 na lotnisku na Bemowie. To takie spotkania doszkalające dla absolwentów (czyt. nieuków :wink: 0 ze związkowych szkoleń. A teraz słyszałam, że Jonquil ma już sunię :B-fly:
  9. [quote name='twa1001']he he brawo i bez prądu[/quote]twa1001, przeczytaj, proszę, cały topik, bo tutaj NIKT nie twierdził, że normalne psy należy uczyć podstawowego posłuszeństwa na prąd. Przeczytaj, między innymi moją pierwszą wypowiedź w tym topiku, gdzie sugeruję komuś oczywistą (dla tamtego psa) alternatywę. Z tego, co napisała Weronika wynika, że ma łatwego psa i super sobie z nim poradziła używając innej oczywistej metody - brawa. Ale co nowego jej przykład to uczy nas na temat obroży elektrycznej? Absolutnie nic, bo to, że w normalnych przypadkach jest niepotrzebna - już wiemy i powtarzamy w kółko od samego początku tego topiku.
  10. [quote name='Minio'][b]Flaire[/b] Wyjdzi coś z tego spotkania??[/quote]Właśnie wychodzę z domu na szkolenie na Bemowie. Ale po południu powinnam być w domu - zadzwońcie, to się jakoś umówimy.
  11. Słuchy mnie doszły, że moja wnusia wczoraj poszła gryźć Pana Pozoranta i bardzo jej się podobało. To była jej druga próba tego sportu. :D Dzisiaj mam się widzieć z nią (jak i z innymi świadkami tego wczorajszego gryzienia), to się dowiem szczegółów.
  12. [quote name='arnika']lekarz stwierdził, że nie ma sensu robić badania histopatologicznego przed wycięciem, ponieważ raka u psów sie nie leczy, a narośl i tak trzeba usunąć. czy miał rację?[/quote]Spotkałam się z tą opinią wielokrotnie - chodzi tu o to, że bez względu na wyniki, nie podaje się w tym przypadku chemii ani nie stosuje radioterapii. Ale ja poddałabym próbkę badaniu po wycięciu, po prostu żeby wiedzieć, z czym mam do czynienia. Tłuszczaków się ni usuwa, a z "wodniakiem" się nie spotkałam, więc nie wiem. [quote name='arnika']pytałam się też o narkozę wziewną (parów liczy sobie już 10 lat), jednak wet stwierdził, że nie ma takiej potrzeby. [/quote]A badania robił, żeby to stwierdzić? I czy do wziewnej ma aparaturę?
  13. Nostera to ja pierwszy raz zobaczyłam na warszawskiej klubówce prawie trzy lata temu i od razu się zakochałam :D . A słuchy mnie doleciały, że krycie miał niedawno i dzielnie się chłopak spisał. :D Trzymam kciuki za efekty.
  14. Piękne szczeniaki, i te czarne podpalane, i ten biały łaciaty. Ja kocham szczeniaki! :D A dzisiaj się zobaczę z moją wnusią :D .
  15. [quote name='aga_ostaszewska']A brak zdjec z tylu... musza wygladac jak z przodu... jak rowne kolumienki... :wink:[/quote]Już mam te zdjęcia, tylko teraz muszę się sprężyć i wstawić. Ale masz rację - wyglądają jak z przodu, tylko zamiast pazurów - widać poduszeczki troszeczkę. OK, oto tylna łapa z tyłu. Ujęcie zrobiłam trochę dłuższe, żeby było widać stawy skokowe (dobrze tłumaczę "hocks"?), które często sprawiają problemy trymerskie. [img]http://www.std.org/~hania/misia/tylnalapatyl2.JPG[/img] Tak naprawdę, to powinnam jeszcze wstawić zdjęcie z boku i tym sposobem, mielibyśmy tylną łapę kompletnie opracowaną. Zostałaby tylko reszta psa :wink: .
  16. [quote name='twa1001']skoro do szkolenia potrzebne Ci słabe impulsy to po jaką cholewę ci impulsy elektryczne . [/quote]Po pierwsze, gdzie ja pisałam, że polecam używania obroży elektrycznej do normalnego szkolenia psa? Po drugie, elektryczne używane są z wielu powodów, między innymi dlatego, że dla psa są jak grom z jasnego nieba i nie kojarzą się z przewodnikiem (zresztą nie przewodnik tylko osoba trzecia czasem kontroluje te impulsy). [quote name='twa1001']Jeżeli już musisz sięgnąć po prąd to na pewno nie ustawisz tego na minimum bo w to nie wierzę . [/quote]Możesz wierzyć albo nie, ale w przypadkach, przy których byłam obecna, obroża była ustawiona właśnie na minimum. Dlaczego? Bo to wystarcza. [quote name='twa1001']jednak pewien jestem ze taki który zna się bardzo dobrze znajdzie wiele innych sposobów i bez prądu się obędzie . [/quote]Ja też tak myślę. W większości wypadków. Dlatego (przeczytaj wstecz) ja nie polecam używania prądu z wyjątkiem, jak już wspomniałam, w przypadkach, gdzie chodzi o życie psa. I oczywiście nie na własną rękę - przynajmniej w tym się zgadzamy. [quote name='twa1001']A o tym mistrzu o-coś tam to pewnie z reklamówki produktu przeczytałaś ?? [/quote]Nie. Nie widziałam nigdy reklamówki produktu i oczywiście nie jestem ani producentem, ani importerem. :o Pojedź na zawody, porozmawiaj z osobą, która szkoli te mistrzowskie psy, to Ci powie, jak szkoli. Nie "o-coś tam", tylko obedience, BTW. [quote name='twa"1001']A Ty zachwalając szeroko tą metodę [/quote]Pokaż jedno miejsce, gdzie zachwalam? Poprawiałam tylko Twoje dwie wymysły, które powtórzyłeś dwa razy: że metoda została porzucona (nieprawda) i że większości psów "siada psychika" przy jej użyciu (nieprawda). [quote name='twa1001']mogę przytaczać przykłady wyssane z palca [...] bo tak czy inaczej takie opinie czasami też się przydają [/quote] :o Tylko do czego? Żeby siać niewiedzę chyba. Podałam Ci już na ten temat odpowiedni punkt Regulaminu. Jak już pisałam w swoim pierwszym poscie, ani Ty, ani ja nie polecamy używania obroży elektrycznej, a już szczególnie na własną rękę. Ale ja potrafię sobie wyobrazić okazje, w których użycie takiej obroży może być najlepszym rozwiązaniem (zresztą już tu, na dogomanii były takie opisywane) i wolę ludzi od tego nie odstraszać, szczególnie na podstawie nieprawdziwych "faktów".
  17. Moja Misia też ma delikatny układ pokarmowy, choć nie tak bardzo, jak Wasze psy. U niej, pierwsze biegunki były spowodowane właśnie kośćmi cielęcymi - może dlatego, że to były pierwsze smakołyki, które dostała. Teraz może jeść zwykłą karmę, ale gdy tylko dostaje coś innego, to zaraz mamy problemy. Jednak kości były najgorsze, więc tego już nie dostaje w ogóle. Niemniej Misia przynajmniej dobrze toleruje takie prasowane "kości" dla psów. Nigdy nie daję jej całej skończyć, bo boję się, że co za dużo, to nie zdrowo, ale wyciągam od czasu do czasu i daję jej pożuć. Również czasami żuje takie prasowane kawałki na zęby, nazywają się Stoma-cośtam i kupuję je u weta. Tu zaleta jest taka, że to się żuje, ale nie zjada (należy zabrać psu, zanim rozpracuje tak, żeby zjeść), więc radocha jest, a sensacji żołądkowych nie ma.
  18. [quote name='betty_labrador']no to mowie przecie, ze labradory sa lagodne, ale jak sie kupi z pseudohodowli to moga byc agresywne, dlatego ludzie kupujcie labki ze sprawdzonych hodowli, a nie byle gdzie...byle by kupic labka... :-? [/quote]betty_, po pierwsze, agresywny pies może się trafić w każdej hodowli. Po drugie, w tym przypadku, nie wiemy nawet, że pies jest agresywny, bo nie znamy żadnych szczegółów tych ugryzień. Oczywiście zgadzam się, że należy psy kupować z prawdziwych hodowli, ale nie mamy pojęcia, czy to z tym przypadkiem ma cokolwiek wspólnego, więc może dosyć na ten temat...?
  19. Flaire

    Kulawizna

    [quote name='PATIszon']A nie osteochondroza przypadkiem?[/quote]Jeżeli młodzieńcze zapalenie kości, to chyba enostaza.
  20. [quote name='PIKA']Moja 60 kg 380 zł, koleżanka niunia - york (nie wiem ile waży york, ale pewnie mało :oops: ) 120 zł[/quote]Ale w to wchodzi również na pewno różnica Warszawa-Kielce... I może asystent, czy też jego brak...
  21. [quote name='isa']Na początku grudnia miała cieczke. Podczas wcześniejszych ciąż urojonych miała zapelenie zawsze we wszystkich sutkach[/quote]No to teraz słyszałam :wink: . Ale to raczej rzadka przypadłość. Najczęściej takie zapalenie dotyczy tych sutków, gdzie jest najwięcej mleka, czyli ostatnich dwóch lub czterech (często tylko jednego lub kilku z nich). Ale w takim razie, jeśli suczka już miała takie zapalenia, to czy tym razem objawy nie były takie same? Czy co? Dlaczego wątpiłaś w diagnozę, skoro to już się powstarzało? A myślałaś o sterylizacji...?
  22. [quote name='tanita']Pani z hodwoli również bardzo przeżyła rozstanie, dlatego obiecałam, że będziemy w stałym kontakcie :fadein: [/quote]I mam nadzieję, że dotrzymasz słowa! :D Ja mam dużo szczęścia, bo z obydwoma Misi szczeniakami mam stały kontakt, a suczkę nawet widuję co tydzień, bo szkolimy psy w tym samym miejscu! :D Każdy raz, gdy od nich słyszę, to dla mnie ogromna radość. [quote name='tanita']A teraz Pańswto pozwolą, że wrocę do PSA :fadein:[/quote]I uścisskaj od nas łobuza! :D
  23. [quote name='julita104'][b]Flaire [/b] a to jest dziedziczne? Moze ja pojade do tej hodowli w poniedzialek i sie wypytam???[/quote]"To", to znaczy co? Dysplazja, dyskutowana wcześniej w topiku, jest dziedziczna, ale yorki raczej na dysplazję nie cierpią. Chyba cierpią na inne dziedziczne choroby stawów, np. coś, co po angielsku nazywa się Legg-Calve-Perthes Disease, a po polsku słyszałam określane jako chorobę Perthesa. Czy na to właśnie cierpi Twój pies? Bo z tego co piszesz wygląda, że w ogóle nie ma jeszce diagnozy. Mnie się wydaje, że zanim będziesz rozmawiać z hodowcą, powinnaś ustalić dokładnie z wetem, co Twojemu psu dolega i czy jest to choroba dziedziczna. Dopiero potem, jeśli okaże się, że tak, powinnaś poinformować o tym hodowcę (tzn. poinformować, że pies jest chory możesz w każdej chwili, ale nie mów hodowcy, że na chorobę dziedziczną dopóki tego nie ustalisz).
  24. [quote name='twa1001']I zrezygnowano z powodu zbyt wysokich odrzutów w postaci zmarnowanych psów .[/quote]Znów, to że "zrezygnowano" to po prostu nieprawda. Może "Twoje źródła" zrezygnowały, ale wielu szkoleniowców nadal je używa. Powtarzam: z tego, co mi wiadomo, Mistrz Polski w obedience jest szkolony na takiej obroży. [quote name='twa1001']żadnego psa tą metodą nie szkoliłem .[/quote]Aaa, no to wszystko jasne. :wink: [quote name='twa1001']Choć czasami faktycznie taka obroża była by wskazana ale tylko po to aby właścicielowi założyć[/quote]A próbowałaś kiedyś sobie założyć? Bo ja tak. Impuls obroży elektrycznej zdecydowanie nie jest bolesny. Jak mocny jest - zależy od obroży i ustawienia, ale lekkie impulsy takiej obroży potrafią być nawet trudne do wyczucia :o - są zdecydowanie słabsze, niż impulsy elektryczne stymulujące mięśnie podczas fizjoterapii (czego również doświadczyłam, więc wiem, o czym mówię w tym poorównaniu). Jeśli chcesz zchować swoje źródła informacji w tajemnicy, to proszę bardzo, ale w takim razie nie wygłaszaj opinii na nich opartych, bo, przypominam, opinie na dogomanii mają być oparte na osobistych doświadczeniach, a nie tajnych źródłach informacji. Mod Flaire
×
×
  • Create New...