-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to kela's topic in Kerry blue terrier
[quote name='czapla']Na plan pierwszy poszedl Dreniu - juz sa jego fotki zrobione wczoraj u mnie, bardzo fajny pies.[/quote]Poczekaj - to gdzie on teraz jest??? U Ciebie? Wiadomo coś o nim? -
[quote name='wolfi']Jeśli chodzi o Leptospirozę to jest to bakteryjna choroba a z odpornością poszczepienną na bakterie nie jest tak jak w przypadku wirusów, gdzie utrzymuje się latami. Odporność indukowana szczepieniem jest na 3-6 miesięcy. A szczepów Leptospira około 100 !!! Oczywiście jakieś tam się wybiera uśrednione dwa do szczepionek. Więc tym bardziej szczepienie jest kontrowersyjne. Dla przeciętnego psa .[/quote]To wszystko wiem. I jeszcze dodatkowo, że w przypadku lepto, zaszczepienie jednym szczepem nie ma żadnego wpływu na zarażenie innym... :-( Nawet nie łagodzi przebiegu choroby. :-( Tak więc te dwa są wybrane dlatego, że gdy były wybierane, były najczęściej występującymi - w USA. :roll: Ale od tego czasu nawet tam się zmieniła częstotliwość ich występowania (niektórzy uważają, że właśnie dzięki tej szczepionce, ale to też jest kontrowersyjne). I bądź tu człeku mądry. :niewiem:
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to Carianna's topic in Foksterier
Gratulacje dla Łezki i Rolka!!! :-) -
[quote name='wolfi']Np.Nobivac DHPPi.[/quote]Właśnie ta. :-)
-
[quote name='wolfi']Chyba ,że mówimy o terenach z wybitnie nasilonym występowaniem -chyba w Polsce takich nie ma.[/quote]Właśnie tego nie wiem - czy wiesz o jakichś danych na ten temat? Leptospiroza jest przenoszona m.in. poprzez mocz szczurów, a nie wiem, jak jest w Polsce ze szczurami. :roll: U mnie w Warszawie - nie widziałam. :cool3: W odróżnieniu od Kalifornii, gdzie mieszkam w zasadzie na wsi i szczurów jest pełno - ale tez nie wiem, czy są zarażone, a jeśli tak, to czy odpowiednim rodzajem lepto, żeby szczepionka coś dawała :roll: . W każdym razie tam nigdy przeciw lepto nie szczepiłam, bo wet mówił mi, że w tym rejonie w lecznicach nigdy nie pojawiają się przypadki lepto u psów. A tutaj - po prostu nie wiem. :niewiem: Spytam się weta.
-
[quote name='wolfi']Lub tak jak pisze Flaire Intervet 2-składnikowa.[/quote]Spieszę sprostować - tę dwuskładnikową Intervet (i ja) poleca jako pierwsze szczepienie specjalnie u młodych szczeniąt, czyli to, które w tym przypadku zostało już zrobione Vanguardem 5. Na kolejne szczepienia dla starszych szczeniąt Intervet ma inne szczepionki (konkretnie, z CAV-2, które jest wtedy zalecane przez wszystkie programy Schultza, AAHA i innych).
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Sasi górą! :lol: -
[quote name='ABINA']To ja jeszcze z "konkretnym" pytankiem- mój szczeniak został zaszczepiony Vanguard 5 w 7 tyg. życia, kiedy zaleciłybyście następne doszczepienie i czym: Vanguard 5 czy 7?[/quote]ABINA, nie znam zbyt dobrze szczepionek marki Pfizer, częściowo dlatego, że jakiś czas temu, w badaniach ww. Schultza, szczepionki dwóch producentów, Fort Dodge i Intravet (producent Nobivaca), spisały się lepiej niz inne (te wyniki są wspomniane w jednym z linków podanych przez wolfi). Niemniej od tego czasu, wielu innych producentów również poprawiło swoje produkty, prawdopodobnie do tego samego poziomu. Jeśli Twój szczeniak był szczepiony szczepionką Vanguard 5 PLUS (ten PLUS jest istotny), to dostał właśnie taką poprawioną, nowoczesną szczepionkę. Dodatkowo, ja osobiście nie dawałabym tak młodemu szczeniakowi 5-składnikowej szczepionki - w tym wieku najważniejsze jest parwo i nosówka. Tak więc niektórzy producenci produkują specjalne szczepionki dla młodych szczeniąt, które zawierają tylko te dwa składniki (np. Nobivac Puppy DP) i ja takich właśnie używam. Ale ta informacja już Ci wiele nie pomoże... :-( Obecnie, na Twoim miejscu, stosowałabym się do zaleceń producenta i szczepiła jeszcze dwa razy w 3-tygodniowych odstępach (producent zaleca podawać ostatnią dawkę w wieku co najnie 12 tygodni). A przede wszystkim słuchałabym się zaufanego weterynarza. ;-) Którym Vanguardem teraz szczepić? Na stronie Pfeizera (producenta Vszczepionek Vanguard) nie znalazłam produktu o nazwie Vanguard 7 - myślę, że chodzi tu albo o Vanguard PLUS 5/L czyli z dwoma szczepami leptospirozy, albo Vanguard PLUS 5/CV-L, który dodatkowo szczepi przeciw koronowirozie. Moim zdaniem (i według wszystkich wyżej podawanych zaleceń) przeciw koronowirozie szczepić nie trzeba. Ta choroba u szczeniąt powyżej 8 tygodni nie jest sama w sobie groźna (często w ogóle bezobjawowa), a ze szczepionka przeciw niej wiąże się najwięcej powikłań. Czyli pozostaje pytanie, czy warto szczepić przeciw leptospirozie. I tu nie potrafię Ci odpowiedzieć, bo dane o występowaniu lepto znam tylko na USA... Tam, te dwa rodzaje lepto zawarte w szczepionce zdarzają się u psów raczej rzadko... więc szczepić przeciw nim najczęściej nie warto. W USA są również na rynku szczepionki z 4 szczepami lepto, ale na polskim rynku ich nie ma. Te dwa dodatkowe rodzaje lepto zdarzają sie w USA u psów może trochę cześciej, ale w opinii wielu ekspertów, ciągle niedostatecznie często, żeby przeciw nim szczepić, chociaz ta decyzja jest już bardziej zależna od indywidualnego zagrożenia środowiskowego. Dodatkowo, szczepionki przeciw lepto są mało skuteczne (50-75%), a wiąże się z nimi więcej reakcji niepożądanych. A jak jest z lepto w Polsce to nie wiem - i prawdę mówiąc, nie wiem, czy ktokolwiek wie... Na Twoim miejscu, posłuchałabym w tej kwestii rady [B]zaufanego[/B] weterynarza... W każdym razie, jeśli zdecydujesz sie szczepić przeciwko leptospirozie, to powinnaś wiedzieć, że pierwsze szczepienie przeciw lepto jest zalecane przez AAHA dopiero od wieku 12 tygodni, z powtórką w wieku 14-16 tygodni, a potem szczepienie musisz powtarzać co rok. Uff... a takie pozornie proste zadałaś pytanie... ;-)
-
[quote name='zadziorny']Mlodsza Trudzia też już próbuje, jednak podchodzi do książki od niewłaściwej strony[/quote]zadziorny, bo ona ambitna suka jest i od razu próbuje zbyt ambitne teksty. Elementarz jej kup - jak poczyta o tym kocie Ali to na pewno od razu z odpowiedniej strony podejdzie. ;-)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zadziorny']Ja to jestem chyba nietypowym właścicielem suk, ponieważ one jeszcze nigdy nie przechodziły ciąży urojonej (i oby tak zostało :cool1:) :lol:. Moje potffory miały szczenięta (Gaja dwukrotnie, a Trudzia raz), ale później wszystko wracało do normy :multi:. Bardzo regularnie przechodzą również cieczki (co 8-8,5 miesiąca) :roll: :cool1:[/quote]zadziorny, skłonność do ciąż urojonych jest uwarunkowana genetycznie, tak więc jeśli matka Gaja ich nie miała, to to zwiększa szansę, że córka Trudzia też ich miała nie będzie. Tak samo z częstotliwością cieczek - matki i córki mają podobnie. [quote name='Wojtek']Flaire, nie przejmuj się, przecież to terier. Nie moze byc taką d... wołową! :mad:[/quote]Wojtek, ale mnie na stare lata zaczęło to bardzo odpowiadać! Teraz za to mam potwora, który na wszystko szczeka w wieku kilkunastu tygodni. :mad: Typowy terier i ja znów myślę, że chyba za stara jestem na tę rasę... -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wojtek']He, a moja Fu ciążę urojoną ma z bani... Za to chyba pooowooooli wreszcie dorasta, bo agresor w nią wchodzi ;) . Wczoraj pogoniła wredną sukę, odwarcza i odgryza się starszym prześladowczyniom, po siku rozgrzebuje teren, zaczyna stróżowac w domu... :mad:[/quote]Misia zaczęła się podobnie zachowywać (z wyjątkiem stróżowania) w wieku ok. 3 lat. To nie była jakaś drastyczna zmiana, ale powolutku, coraż bardziej. Już nie moge wierzyć, że, gdzy będzie zaatakowana, na pewno zwieje - czasami się odgryza. :-( -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wind'](Flaire, czy Misia tez tak po tym baczy :scared: )[/quote]Na szczęście nie. Ale śmierdzi cała kalafiorem. :evil_lol: Ja miałam całą gamę zachowań ciąż urojonych - od suk, które nie miały żadnych zauważalnych objawów, poprzez takie jak Misia, u której pierwsze cieczki były bez objawów, ale po szczeniakach zaczęła produkować po cieczce mleko i być apatyczna (ale nie zbierać zabawki, itp.), aż po moją Tarry, u której było naprawdę kiepsko - zbierała co się dało, była doskonałą "mamusią" i wyraźnie bardzo cierpiała. Tak się złożyło, że byłam z Mokka na wyjazdach z Misią podczas dwóch z jej ciąż urojonych. Pierwszym był pobyt na obozie tropienia, gdzie Misia po prostu była do kitu. Tam było dużo pracy i ruchu, ale ona po prostu odmawiała udziału. :shake: Natomaist drugim razem było na naszym wyjeździe agroturystycznym (też na tropienie). To był pierwszy raz, gdy stosowałam tę drastyczną dietę i Misia była zupełnie innym psem. Od tego czasu miałam okazję stosować ją jeszcze raz, również ze świetnym wynikiem. Jej skuteczność niewątpliwie zależy od indywidualnej fizjilogii, ale u Misi sprawdzała się świetnie. Oczywiście najlepszym sposobem na pozbycie się ciąż urojonych i problemó z nimi związanych jest sterylizacja... -
[quote name='wolfi']To co robisz nie stanowi argumentu merytorycznego w dyskusji.[/quote]To nie był żaden argument w dyskusji - to było tylko moje potwierdzenie, że sama robię tak, jak nakazują ci, których argumenty merytoryczne przytaczam. ;-) (Po angielsku to się nazywa "putting your money where your mouth is" - nie wiem jak po polsku :-( ). [quote name='wolfi']Ty twierdziłaś ,że zalecenia " poważnych szkół " mówią o 6 tygodniu.[/quote]Twierdziłam dokładnie, że mówią, że [B]można[/B] [B]zacząć[/B] [B]od 6 tygodnia[/B], bo tak mówią. 6-8 tydzień zaczyna się właśnie od 6. ;-) . Ty twierdzisz, że [B]trzeba[/B] [B]czekać[/B] [B]do[/B] [B]skończenia[/B] [B]8[/B] [B]tygodnia[/B], a to jest w moim odbiorze sprzeczne z zaleceniem, że pierwsze szczepienie powinno się odbyć w wieku od 6 do 8 tygodni. [quote]Ja pytam dlaczego- a Ty piszesz,ze tak robisz i już.[/quote]Nie - Ty pytasz, a ja powtarzam w nieskończoność dlaczego tak robię - szczepię w wieku 6 tygodni po to, zeby ochronić te szczenięta, które w tym momencie nie będa ochronione matczynymi przeciwciałami (30% według podanego przez Ciebie źródła, chociaż ja jakoś pamiętam, że jest to trochę mniej). Ale już mi się znudziło to powtarzać w koło Macieju - więc zrobię to tylko jeszcze raz - specjalnie dla Ciebie ;-) - i idę spać. A więc: szczepię szczenięta po raz pierwszy w wieku 6 tygodni, bo 1. jest to zgodne z zaleceniami ważnych szkól i organizacji weterynaryjnych, które zalecają, że pierwsze szczepienie powinno się odbyć w wieku od 6 do 8 tygodni 2. chcę jak najwcześniej ochronić te szczeniaki (30% według Twojego żródła), których organizmy są już w wieku 6 tygodni gotowe na przyjęcie tej szczepionki. Dobrej nocki Ci życzę. I jeszcze raz dziękuję za link do raportu AAHA.
-
[quote name='wolfi']Tam jest napisane 6-8 a nie 6 tydzień.[/quote]"Tam" czyli gdzie? Chodzi Ci o raport AAHA? Ja czytałam to uważnie, naprawdę - tyle że już kilka lat temu. ;-) Ale czytałam, łącznie ze zdaniem, gdzie piszą, że ten raport nie kwestionuje obecnych zaleceń co do tego, kiedy i jak często podawać pierwszą serię szczepień dla szczeniąt. ;-) 6-8 tydzień dla mnie znaczy, że można w 6. I ja tak właśnie robię.
-
[quote name='wolfi']Polecam też to : [URL="http://www.aahanet.org/assnlink/pdfs/Canine%20Vaccine%20FULL%20REPORT2.pdf"]http://www.aahanet.org/assnlink/pdfs/Canine%20Vaccine%20FULL%20REPORT2.pdf[/URL][/quote]To oczywiście znam, wspominałam o tym tutaj nawet i na tym właśnie opieram to, co sama robię ze swoimi szczeniętami(łącznie ze szczepieniem ich w wieku 6 tygodni ;-) ) i co polecam. Ale bardzo dziękuję za link, bo nie miałam do tego dojścia. :-)
-
[quote name='wolfi']Ta matczyna ochrona jest prawie do 4 miesiąca życia .[/quote]A według niektórych badaczy, nawet do 20 tygodni u bardzo małego odsetka szceniąt. [quote name='wolfi']Nie pamiętam w tej chwili procentów w poszczególnych tygodniach, jak znajdę to napiszę.[/quote]Liczby, które ja pamiętam, podawały procent szczeniąt, u których szczepionka została "przyjęta" w różnym wieku (a nie kiedy traciły matczyną odporność - to podobne, a jednak nie to samo). [quote name='wolfi']To sa ciekawe zagadnienia , bo te szczeniaki,które mają słabą matczyną odporność ( jest to nikły procent ) wcale nie musza mieć więcej korzyści ze szczepienia MLV w niedojrzałym immunologicznie organiźmie i może lepiej dla nich też trochę poczekać...[/quote]Może - ale to już gdybanie. Patrz wyżej - liczby, które ja widziałam, nie przedstawiały "siły" czy też długości trwania odporności, a raczej wiek, w którym szczepienie stało się skuteczne - i u niektórych było to właśnie w wieku 6 tygodni. Pewnie źle to tłumaczę - powinnam znaleźć źródło, ale to już nie dzisiaj. [quote name='wolfi']Nasuwa się wniosek,że NIE MA jednego, dobrego dla mas schematu.[/quote]No to na pewno - jak już pisałam, najlepiej byłoby zbadać, kiedy szczeniak jest gotowy i szczepić wtedy. I jeszcze zrozumieć, jak to jest, że niektóre psy nie chorują, pomimo że nigdy nie były szczepione. Bo gdyby to się udało powielić, to szczepienia w ogóle nie byłyby potrzebne! Ale dopóki nie potrafimy tego zrobić, musimy sobie jakoś dawać radę... Czy którekolwiek z tych trzech zaleceń dra Schultza i innych jest "właściwym"? :niewiem: Raczej wątpię. Zgaduję, że za 50 lat, cały problem będzie wyglądał zupełnie inaczej ;-) [quote name='wolfi']Odnośnie strony-nie widzę w tych rekomendacjach żadnych przekłamań.[/quote]Hmm. Jeśli ktoś mi mówi, żeby zacząć szczepić od 8 tygodnia powołując się na znany uniwersytet, a ja potem odkrywam, że ten uniwersytet zaleca szczepić od 6 tygodnia, to dla mnie coś tu jest nie tak. [quote name='wolfi'][URL="http://www.weim.net/emberweims/Vaccine.html"]http://www.weim.net/emberweims/Vaccine.html[/URL][/quote]Aha, tutaj po raz pierwszy mamy coś, co podaje się za powód póżniejszego zaczęcia szczepień. O wieku 6 tygodni jest napisane: "At this age, maternal antibodies form the mothers milk (colostrum) will neutralize the vaccine and only 30% for puppies will be protected. 100% will be exposed to the virus at the vet clinic." Czyli - zaczynać później, bo "tylko" 30% szczeniąt straciło matczyną ochronę w wieku 6 tygodni (TYLKO :crazyeye: ), a 100% z nich będzie narażone na wirusa podczas wizyty u weterynarza na szczepienie. Czyżby najlepszym argumentem przeciw szczepieniu w wieku 6 tygodni było narażenie u weterynarza? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: W takim razie wniosek jest oczywisty - należy robić, to, co ja robię i jak najbardziej szczepić w wieku 6 tygodni aby ochronić te "tylko" 30%, ale robić to w domu, nie u weta!
-
[quote name='wolfi']"http://www.bogartsdaddy.com/bouvier/documents/canine_vaccination_guidelines.doc[/quote] Ta stronka jest super przykładem, jak to każdy może sobie pisać w necie co mu się podoba... Bo w swoich rekomendacjach, ta strona powołuje się między innymi na... na Texas A&M University. Tyle że na stronie tego uniwersytetu (do której link podałam wcześniej), rekomendacje są inne. :roll: Dlatego warto iść do źródeł, a nie do tego, co pisze "bogart's daddy". ;) I dlatego niektóre linki są lepsze od innych. ;-)
-
[quote name='wolfi']" W środowiskach szczególnie zagrożonych "to jest akurat program dla tzw.czarnej Afryki wg WHO,ale ja pytam o zalety dlanormalnych warunków.[/quote]Nie, tu nie chodzi o czarną Afrykę, tu konkretnie chodzi o schroniska, co jest zresztą napisane w tym artykule. A ja nigdy nie twierdziłam, że są zalety dla normalnych warunków, wręcz przeciwnie, powtarzam do znudzenia, że to są zalecenia dla warunków specjalnych, takich jak schroniska. [quote name='wolfi']Można szczepić co 2 tygodnie ale lepiej co 3-4.[/quote]No przecież to własnie piszę od samego posczątku :roll: . [quote name='wolfi']Można od 6 tygodnie ale ilość matczynych pciał neutralizuje antygeny szczepionki i dlatego wprowadza się 3-krotne szczepienie,by wyłapać na końcu tych, którzy mieli pciał matczynych najwięcej. Bo te szczeniaki korzystają dopiero z 3-ego szczepienia.[/quote]Dokładnie tak. [quote name='wolfi']Pytanie czy te szczeniaki,które nie miały dużo pciał matczynych i są zaszczepione już po 1-ym szczepieniu potrzebuja jeszcze dwóch następnych ,które dolewają dodatkowe antygeny bez wzbudzania dodatkowej odporności...?[/quote]Nie, nie potrzebują. Możnaby czekać z pierwszym szczepieniem do 16 tygodni czy 20 i wtedy szczepić tylko raz (choć właściwie wszyscy eksperci zalecją dwa razy, tak "na wszelki wypadek"). [quote name='wolfi']Dlatego moim zdaniem lepiej szczepić w 8 niż w 6 tygodniu. [/quote]Właśnie tego nie rozumiem - dlaczego uważasz, że lepiej zacząć później??? Co jest przeciwwskazaniem zaczęcia wtedy, kiedy pierwsze szczenięta traca matczyne przeciwciała? I tak przecież będą szczyle potrzebować jeszcze co najmniej jednego albo nawet dwóch szczepień... A zaczynając wcześniej, wyłapujesz te, które wcześniej straciły matczyną ochronę. W sytuacjach sterylnych wyłapywnie tego wcześniej nie ma znaczenia, ale w normalnych warunkach, gdy wirus parwo uważany jest za wszechobecny w środowisku, moim zdaniem warto.
-
Zmieniłaś post w trakcie mojej odpowiedzi, sorry... [quote name='wolfi'][URL="http://www.bogartsdaddy.com/bouvier/documents/effective_safe_vaccination_programs_by_rd-schultz.pdf"]http://www.bogartsdaddy.com/bouvier/documents/effective_safe_vaccination_programs_by_rd-schultz.pdf[/URL] [/quote]A, super, o to mi chodziło!!! [quote name='wolfi'] i pytanie,który wybierasz program ( A= Minimal approach albo może B lub C i dlaczego ?[/quote]O ile dobrze pamiętam, tam jest dokładnie napisane, który i dlaczego. Teraz nie mam czasu wszystkiego jeszcze raz czytać, ale jako przykład, z tego właśnie artykułu cytuję [quote]Additional Recommendations When [U]Canine Parvovirus[/U] is a serious threat: -CPV-2 monovalent MLV product starting at 5 weeks of age and then giving the product at two week intervals until 15 weeks of age.[/quote]
-
[quote name='wolfi']Linkami możemy się zarzucać bez końca i co z tego wynika ? Zawsze twierdzisz,że Twoje źródła sa wiarygodne a inne nie .[/quote]Nie, to nie tak - to TY powiedziałaś, że szkoły weteryjne zalecają późniejsze rozpoczęcie szczepień - ja tylko proszę o podanie źródła tej informacji, bo nie mogę go znaleźć. [quote name='wolfi']Skąd ta pewność ?[/quote]Oczywiście nie mam żadnej pewności - może rzeczywiście jacyś kosmici porywają i manipuluja ludzi ludzi przy pomocy zaawansowanych technologii, tak jak podaje Leading Edge Research Group. :roll: [quote name='wolfi']Podaj mi Ty źródła informacji o [B]zaletach[/B] 2-tygodniowych odstępów między szczepieniami[/quote]Przecież już to zrobiłam - podałam kilka źródeł - w tym Schultza - gdzie jest wyjaśniony obecny stan wiedzy na ten temat, czyli że 2-tygodniowe odstępy [B]w środowiskach szczególnie zagrożonych[/B] zwiększają prawdopodobieństwo, że wyłapie się pierwszy możliwy moment, gdy poziom matczynych przeciwciał obniży się na tyle, że organizm "przyjmie" szczepionkę. Zwlekanie z wyłapaniem tego momentu w takich środowiskach naraża szczenię na tyle, że warto ponieść (bardzo niewielkie) ryzyko dodatkowego szczepienia. [quote name='wolfi']i szczepienia szczeniąt od 6 tygodnia.[/quote]Jak wyżej, przecież już podałam, a zaleta podobna - w tym wieku, matczyną ochronę traci na tyle wiele szczeniąt, że warto próbować zaszczepić - inaczej, te szczenięta będą przez kilka tygodni pozbawione ochrony. Oczywiście najfajniej byłoby móc zbadać, kiedy dane szczenię straciło tę ochronę na tyle, żeby przyjąć szczepionkę - wtedy możnaby zaszczepić każde szczenię w optymalnym dla niego terminie - ale tego zbadać jeszcze nie umiemy. (Dodam, że najważniejsza jest tu parwowiroza, bo te wirusy uważa się za wszechobecne).
-
Poszukałam w necie o Leading Edge Research Group, których publikację polecasz, bo nigdy o takiej organizacji nie słyszałam (a staram się śledzić rozwój nauki). Znalazłam kilka list ich publikacji. Figurują tam pozycje takie jak The Abduction and Manipulation of Humans Using Advanced Technology :crazyeye: :scared: Na tej podstawie powiedziałabym, że to jest mocno "alternatywna" organizacja:roll: , raczej nie miejsce, gdzie ja szukałabym naukowych informacji. Więc może tutaj jest dobry punkt, żeby po prostu zgodzić się, że się nie zgadzamy. ;-) Natomiast jeśli masz ten artykuł Schultza z 1995 roku i mogłabyś podesłać, to chociaż jest już mocno przestarzały (ten, do którego odnosiłam się wcześniej był z bodaj 2002 czy 2003), chętnie przeczytam (i porównam :-) )
-
[quote name='wolfi']Podałam Ci link, w którym zaleca się szczepienia w co najmniej 8 tygodniu[/quote]Owszem, podałaś. Tyle że link nie pochodził z żadnej z tych "wielu szkół weterynaryjnych", które, jak twierdzisz, zalecają późniejsze rozpoczęcie szczepień - a o taki link prosiłam, bo szukam źródeł, którym mogę zaufać. To, że znajdziesz w necie kogoś, kto cośtam zaleca, niewiele znaczy - przynajmniej dla mnie. W necie można znaleźć zwolenników niemal wszystkiego, co wymyślisz, a gdy ta sama strona poleca rozmaite praktyki, które tradycyjna medycyna uważa za znachorstwo - dla mnie przestaje być wiarygodna.
-
[quote name='wolfi']Czyli obie się jednak zgadzamy ,że powinno się szczepić w odstępach powyżej 2-tygodniowych.[/quote]Zgadzamy się tylko, że nie należy szczepić w mniejszych niz dwutygodniowych odstępach, i że dla normalnych szczeniaków wystarczą odstępy 3-tygodniowe (lub, moim zdaniem, czasem nawet dłuższe). Ty dodatkowo twierdzisz, że dwutygodniowe odstępy "hamują odpowiedź immunologiczną". Natomiast ja podałam strony weterynaryjne (w tym artykuł Schultza), gdzie - na odwrót - właśnie odstępy dwutygodniowe sa zalecane dla szczeniąt szczególnego ryzyka. [quote name='wolfi']Znam publikacje Schultza, ale on równiez ma bardzo krytyczne podejście do szczepień.[/quote]To podaj jakiś konkretny artykuł z tym "krytycznym podejściem" - cokolwiek to znaczy. Bo ja czytałam jego artykuły i on wszędzie i zawsze poleca szczepienia. Natomiast udowodnił, że nie potrzebne sa szczepienia coroczne; twierdzi, że odporność na najważniejsze choroby wirusowe od szczepień podanych w wieku 1 roku wystarcza na długo, często na całe życie. I na podstawie tych i podobnych badań, w USA zmieniły się zalecenia co do częstości powtarzania szczepień na choroby wirusowe (a i w Polsce niektórzy weci zmieniają te zalecenia). [quote name='wolfi']Nie zgodzę się ,że obecnie zaleca się szczepienia od 6 tygodni, wiele szkół weterynaryjnych zaleca je później[/quote]To podaj źródło. Ja podałam dwie szkoły weterynaryjne - moge podać więcej - gdzie zaleca się je właśnie od 6 tygodnia. Schultz w podanym przeze mnie artykule nawet sugeruje, że w przypadkach szczególnego zagrożenia (na przykład w schroniskach) można je zacząć jeszcze wcześniej (choć w tym przypadku należy używać innych szczepionek). [quote name='wolfi']Niektórzy rzeczywiście w ogóle nie szczepią i jest to także ciekawe podejście i wcale niegłupie, jak się dobrze zastanowić nad szczepieniami i ich pro i contra. [/quote]Moim zdaniem, nie szczepić na nosówkę i parwowirozę w polskich realiach jest szczególnie nieodpowidzialnym podejściem. Na szczęście nie ma ono tutaj wielu zwolenników. Natomiast staje się to podejście modne w pewnych kręgach zwolenników "naturalnego" ochowywania szczeniąt na przykłd w USA. Szkoda, że jego zwolennicy wydają się nie zdawać sobie sprawy z faktu, ze udaje im się to podejście tylko dlatego, że znakomita większość psów dookoła nich jest zaszczepiona. :roll: [quote name='wolfi']Na pewno jest bardzo istotne -na co szczepić a na co nie -jakiej szczepionki użyć - kiedy i jak często szczepić [/quote]Tu zgadzamy się na 100%! [quote name='wolfi']Generalnie z tego co czytam , to większość szkół amerykańskich poleca szczepienia co 3 lata a nie co roku. I moim zdaniem jest to duży krok we właściwym kierunku. I daje do myślenia.[/quote]Dokładnie tak, i to na podstawie badań i zaleceń między innymi ww. Schultza - w tej chwili są to ogólne zalecenia szkół, organizacji weterynaryjnych, jak i głównego producenta szczepionek (Fort Dodge). I właśnie fakt, że nawet producent szczepionek zmienił zalecenia na rzadsze szczepienie :crazyeye: daje, moim zdaniem, najwięcej do myślenia. Ja sama tak właśnie szczepię (najpierw serię dla szczeniaka, potem po roku, a potem co 3 lata - tak poleca Schultz) i taką częstotliwość szczepień polecam tym, którzy pytają o opinię. Pisałam juz o tym wielokrotnie. Natomiast zalecenia ww. organizacji i badaczy co do szczepienia szczeniąt jak na razie nie zmieniły się prawie wcale (poza wyrzuceniem z kompletu szczepień koronowirozy, o czym również już wielokrotnie pisałam).
-
[quote name='wolfi']Na stronie ,która przytaczasz pisze się : [quote]Drs. Foster and Smith prefer to vaccinate puppies with a combination vaccine at six weeks of age initially, with boosters given [B]every[/B] [B]three[/B] [B]weeks[/B] until the puppy is about sixteen weeks ..[/quote][/quote] Ale nie wypada wyrywać nie pełnych cytatów z kontekstu... trzeba też czytać dalej... ;-) [quote]At the same time, some 'high risk' puppies may need a more intense and aggressive vaccination program. [/quote] Czyli tak jak pisałam wyżej - przecież ja nie poleciłam pytającej szczepić po dwóch tygodniach (wręcz przeciwnie ;-) ), zauważyłam tylko, że częstsze szczepienia są polecane w sytuacjach podwyższonego ryzyka :roll: . [quote name='wolfi']Choć obecnie nie poleca się już tak wcześnie rozpoczynać szczepienia szczeniąt-ale około 8 tygodnia.[/quote]"Nie poleca się" to bardzo mocno powiedziane. Rzeczywiście, na stronie, którą podajesz, nie polecają. Ale z informacjami w necie tak jest, że warto sprawdzić, kto jest ich autorem. [URL="http://www.naturalrearing.com/newsan...n_Protocol.htm"]Strona podana przez Ciebie[/URL] to strona zwolenników "naturalnego wychowania" i "leczenia alternatywnego". Należy się cieszyć, że na tej stronie w ogóle polecają szczepienia :roll: , bo znam i takich, którzy na homeopatii, bioenergoterapii itp. poprzestają. Natomiast strony "normalnych" weterynarzy (w tym najlepszych amerykańskich szkół weterynaryjnych) zalecają szczepionki poczynając od 6 (czasem jako 6-9 ) tygodni, tak obecnie, jak i od bardzo dawna. Na przykład, [URL="http://www.doglogic.com/vaccinearts.htm"]tutaj [/URL]są zalecenia szkoły weterynaryjnej Texas A&M. A [URL="http://www.vmth.ucdavis.edu/vmth/clientinfo/info/genmed/vaccinproto.html"]tutaj[/URL], szkoły weterynaryjnej UC Davis. Ja podaję tutaj zazwyczaj artykuły pisane dla laików, bo większość czytelników dogomanii jest laikami. Ale skoro Ty nie jesteś laikiem, to szczerze polecam podręczniki i artykuły online publikowane przez IVIS (International Veterinary Information Service). Tam trzeba się zarejestrować, żeby móc czytać, ale rejestracja jest darmowa dla osób mających coś wspólnego z weterynarią. Jest tam wiele bardzo ciekawych informacji - i, co ważniejsze, te informacje sa na bieżąco aktualizowane zgodnie z najnowszą wiedzą (w odróżnieniu od tradycyjnych podręczników, czy też wiedzy nabytej z wykładów). Tak więc na przykład doskonały artykuł na temat szczepień (i wcale nie dla laików ;) ), napisany przez R. D. Schultz'a, jednego z czołowych badaczy na ten temat, znajdziesz [URL="http://www.ivis.org/advances/Infect_Dis_Carmichael/schultz/chapter_frm.asp?LA=1"]tutaj[/URL] , tylko nie wiem, czy Ci się otworzy bez rejestracji. (Dr Schultz jest autorem badań, które obaliły mit konieczności corocznych szczepionek przeciw parwowirozie i nosówce).
-
[quote name='wolfi']Wykłady z immunologii i również informacje z netu w temacie , jak gdzieś wpadnę na którąś stronę -to wkleję.[/quote]To bardzo proszę o tę informacje z netu, razem z ich źródłem - bo sama immunologia ogólna zdecydowanie tu nie wystarcza. ;-) Z moich lektur i dyskusji wynika, że raczej wszyscy się zgadzają, że nie należy szczepić szczeniąt częściej niż co dwa tygodnie, bo to właśnie powoduje efekt, o którym piszesz. Większość lektur poleca szczepienia co ok. trzy tygodnie, ale przynajmniej część z nich zaleca szczepić właśnie co dwa tygodnie (ale nie częściej!) w środowiskach wysokiego zagrożenia. Znajdziesz takie zalecenia (jak również niezłe wytłumaczenie problemu dla anglojęzycznych laików) na przykład tutaj: [URL="http://www.peteducation.com/article.cfm?cls=2&cat=1648&articleid=960"]http://www.peteducation.com/article.cfm?cls=2&cat=1648&articleid=960[/URL]