Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. W sprawie Saifa nikt nie dzwoni, nikt nie pisze... Ale tak coś czuję, że to cisza przed burzą i jak ktoś się odezwie to już będzie TEN DOM ;)
  2. [B]Luna[/B], no jak mogłaś nie wziąść Fryzi do pracy :diabloti: Fryzia chciała tylko pójść za Tobą :eviltong: Obawiałam się, że Fryzia może mieć problem z zostawaniem samej w domu, pewnie trochę minie zanim zaczai, że Pańcia zawsze wraca i nie ma się co denerwować. Radio to dobry pomysł, ale na pewno najlepsza by była klatka kennelowa :roll:
  3. Kasia robi tyle koopek, że trzeba by chyba z nią wychodzić co 2-3 godziny :razz: Choć całkiem możliwe, że w domu by się tak nie zachowywała. Pamietam z jakim lękiem braliśmy Maję do domu (dobrze średni pies): w boksie mimo regularnych spacerów zasikane i nakoopkane. A w domu ZERO problemu :razz: Jak w domu się trochę rozluźni to weźmiemy Kasię do domu i zobaczymy jak to wygląda po domowemu :cool3: Postęp jest taki, że Kasia niemal wychodzi do mnie, żeby ją zapiąć na smycz. Na smyczy ciągnie niemiłosiernie, ale zniknął prawie zupełnie problem wyrywania się, gryzienia smyczy, szarpania itp. Nie wiem też czy nie sika na spacerkach, bo w boksie chyba nie sika (lub mniej niż na początku); na spacerkach nie przykuca, ale możliwe, że robi w biegu tak samo jak koopki :crazyeye:
  4. Beatka nie wycinała wszystkiego Blacky Blue, bo sunia strasznie zniosła zabieg, bardzo krwawiła i napędziła Beatce niezłego stracha. Zostawiła chyba jeden jajnik, nie pamiętam dokładnie. [B]Ulka[/B], czy oni robili jakieś USG Blacky, czy wyczytałaś na wątku Blacky (pamiętam, że pisałam o tym dokładnie, ale musiałabym przeszukać jej wątek)?
  5. Specjalnie dla obserwatora (co by go zmotywować) :loveu: [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/720/misiaa.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/4654/misiaa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img300.imageshack.us/img300/4535/misiaa3.jpg[/IMG] [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/5453/misiaa2.jpg[/IMG]
  6. Trochę pozowanych fotek, przydadzą się do ogłoszeń. Jak się Amigo trochę rozweseli, to porobimy ładniejsze ;) [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/8278/amigo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/4048/amigo2.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/3999/amigo3.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/199/amigo4.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/5671/amigo6.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/9968/amigo5.jpg[/IMG]
  7. Obecnie jest ok. 150 zł na plus. P. Dorota z Hrubieszowa obiecała coś wpłacić na leczenie Zoi ;)
  8. Dzisiejsze wizyta (kroplówka, badania) kosztowała 57 zł (to już z tymi zastrzykami na trzy dni - będzie je podawał TZ) + dojazdy do lecznicy 10 zł.
  9. Wygląda na to, że sunia w końcu zdrowieje :multi: temperatura w normie, poziom krwinek znacznie się podniósł. Zoja teraz znacznie ożywiona i weselsza. Generalnie jest ok, żeby tylko jeszcze apetyt wrócił całkowicie. Przez trzy dni będzie jeszcze Zoja dostawać zastrzyk. Strupki na głowie okazały się pozostałością po ingerencji weterynarza; wczoraj pobierał zeskrobinę. Dzisiaj też pobierał, ale nic tam nie ma ;) Skóra się ładnie goi. Jeśli chodzi o obroże, to kiedyś kupiłam taką dla swojej suni, ale nei zdała egzaminu: po dwóch tygodniach sunią ją zgubiła... Nasz kot tak samo (denerwowała go i sobie przegryzł ;)). Także nie wiem czy by się to sprawdziło w przypadku hotelowiczów. Poza to spory wydatek, a niektóre psy są krótko, np. miesiąc czasu. Chyba jednak łatwiej zapodać im jednorazowo krople i ew. powtórzyć po upływie upływie daty ważności :roll:
  10. TZa się Amigo nie boi ;) [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8939/amigo.jpg[/IMG] Jest troszkę zdezorientowany i smutny, nie wie biedak co się dzieje. Ale myślę, że lada dzień się rozkręci ;) Porobiliśmy kilka fotek w blasku zachodzącego słońca (umieszczę za chwilę). Do mnie dzwonił ten Pan i wypytywał o Amigo, czy dotarł, jak mieszka, jak się czuje, czy zjadł itp. Zapewnił mnie, że będzie podsyłał pieniądze na jego utrzymanie. Razem z Amigo przyjechała cała torba wyprawki: miseczki, kocyk, ręczniki, szampon, smycze... Obróżka - ten Pan mówił - została zamówiona w sklepie, ale nie zdążyli jej odebrać przed wyjazdem Amigo. Ja Pana o nic nie wypytywałam, Pan sam mi opowiedział całą historię Amigo. GŁÓWNYM POWODEM ODDANIA AMIGO PODOBNO JEST FAKT, ŻE PIES MUSI MIEĆ OPERACJĘ ŁAPEK (????) I ONI NIE SĄ W STANIE NIM OPIEKOWAĆ PO ZABIEGU, BO MIESZKAJĄ NA TRZECIM PIĘTRZE (SCHODY). :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Zapytałam czy dobrze usłyszałam, że pies musi mieć operowane łapki. Pan powiedział, że wet stwierdził, że Amigo musiał mieć połamane tylnie łapy i one źle się zrosły czy coś takiego. Ja tam nie widziałam, żeby Amigo miał problemy z chodzeniem :roll: i żeby wymagał jakichś operacji :roll: Pan nic nie wspominał o problemach z chodzeniem po schodach ani problemach z dzieckiem. Wspomniał tylko, że ze względu na dziecko chcieli małego pieska i w schronisku poinformowali go, że Amigo jest mały... I powiedzili mu też, że pies trafił do schroniska jak miał rok i że musiał być bardzo bity, bo jest wycofany. Poza tym chwalił, że pies ładnie zachowuje czystość.
  11. Ale super!!! :loveu: My dzisiaj testowaliśmy Tabsa na koty :cool3: Test wyszedł w miarę dobrze: Tabsik zainteresowany kotem barrrdzo, ale agresji ani szczekanie nie było, najchętniej by się pobawił ;) Nawet dotknął pyskiem samego kota i tylko obwąchał. Także może i będzie gonił, ale krzywdy nie zrobi. A na pewno jest to do wypracowania ;) Z tego co wiem kot u tych Państwa z psami potrafi sobie radzić a i sami Państwo twierdzą, że sobie poradzą, więc nie widzę problemu. Tabs nie jest agresywny wobec kotów.
  12. [quote name='ecci'][B]Reno[/B]...termin mam na 29 kwietnia...ale jak wiadomo...już teraz "wszystko się może zdażyc":evil_lol: Czuję się dobrze, tak mi miło, że pytasz, dziękuję, przybyło mi mnóstwo sił witalnych i nie moge się doczekac kiedy zobaczę to swoje maleństwo:loveu:[/quote] O rany, to już niedługo :crazyeye: Jednak udało Ci się dociągnąć do końca, a tak się martwiłaś ;) Dzielne maleństwo trzyma się mocno mamusi :eviltong: tak się cieszę :loveu: trzymam kciuki, aby wszystko poszło dobrze i żeby maleństwo przyszło na świat bez problemów ;)
  13. Temperatura spadła całkowicie, ale sunia nadal jest osłabiona i ma średni apetyt. Została dzisiaj na obserwacji u naszego weta, dostanie kroplówkę i jeszcze raz będzie miała badaną krew na poziom krwinek (wczoraj po zastrzyku zrobił się jej krwiaczek na boku, przy badaniu temperatury raz pojawiły ślady krwi na termometrze). Będzie też miała pobraną zeskrobinę do badania z tego "placka" na głowie, bo dzisiaj pojawiły się tam dwa strupki - tak jakby się drapała i ją to swędziało :roll:
  14. Obrończyni ale tylko przed psami :eviltong: Bo gości dwunożnych to wita kręcąc kółeczka ogonem :loveu: [B]Przyszła wpłata 68,47 od Magdaleny zza granicy[/B] (z Anglii?).
  15. [B]Ulka[/B], Twoje 100 zł już wpłynęło! Cieszę się, że Amigo już bezpieczny, nie mogę się doczekać jak go poznam :loveu:
  16. Hurrra, Hurraaaaa :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: [B]Ulka[/B], jak tylko coś będziesz wiedzieć (fooootyyyyy) to rzucaj wszystko i dawaj tutaj :eviltong:
  17. Negra je jak smok i stąd efekty :lol: Na początku mimo, że dostawała małe porcje to trochę wymiotowała, chyba jadła zbyt łapczywie. Teraz już tego problemu nie ma. A miziak z niej straszliwy :loveu:
  18. Wpłata od Kuby doszła oczywiście expresem :loveu: Rozdzielam po 50 zł na Saifa i Zoję ;)
  19. Achhhhh... jeszcze kwestie finansowe. Sporo kaski poszło... Wczoraj 52 zł, dzisiaj 59 zł. Do tego dojazdy do lecznicy: 10 zł. [B]Konto Zoi wzbogaciło się natomiast o 50 zł od KubyP[/B] :loveu:
  20. Temperatura spadła do 39,1 :multi: Zoja pożarła kilka parówek i troszkę mięska gotowanego. Ubyło troszkę suchej karmy... resztę polałam rosołkiem i mięskiem gotowanym. Coś tam Zoja podziubała i resztę zostawiła, ale mam nadzieję, że przez noc zniknie przynajmniej część :razz: W razie czego zarezerwowałam miejsce w klinice w Stalowej Woli, ale mam ogromną nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby i że wszystko co najgorsze już za nami.
  21. U Zoi nadal utrzymuje się wysoka gorączka - tak jakby leki nie działały :shake: zaraz po kroplówce miała 39.9. Masakra. Wet dał nam termometr i jeśli temperatura nie spadnie do jutra rana radził jechać z nią do jakiejś kliniki na opiekę całodobową. Obdzwonię dzisiaj okoliczne kliniki i dowiem się gdzie jest jakieś miejsce...
  22. [B]Luna[/B], dawaj Fryzi dwa razy dziennie, jak nie zje rano, to wieczorem będzie mieć lepszy apetyt :eviltong: Zdjęcia z pracy superrr :loveu:
  23. Typowa reakcja Monki na psy za płotem ;) Filmik niestety się urwał, bo mi baterie padły :mad: [url=http://www.youtube.com/watch?v=WyMx-ACQtxw]YouTube - MVI 0296[/url]
  24. Zoja dzisiaj jakby ciut lepiej. Sucha karma nadal jest be :roll:, ale parówki i inne przysmaki wcina mało ręki nie odgryzie :evil_lol:Spróbujemy jej zapodać karmę z puszki, chyba, że uda nam się dostać korpusy, co by ugotować rosołku. Zoja dzisiaj pojedzie na jeszcze jedną kroplówkę i zastrzyk. Ja natomiast zamówiłam już większą ilość środków na pchły/kleszcze, aby pozabezpieczać psiaki, które są już u nas dłużej i ważność zapodanych im środków dawno minęła.
×
×
  • Create New...