Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35709
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. [quote name='Agmarek']Murka czy za zdjęcia mam przelać 6 zł?[/QUOTE] Tak :) :) :)
  2. Pieniądze doszły :) Z czystością jest dobrze. Czasami zdarzają się wpadki, ale nie ma porównania z tym co było na początku :) Podejrzewam, że jakby wychodziła częściej, np. 4-5 razy dziennie to nie byłoby problemu.
  3. Za odrobaczenie doszło, dzięki :) Mógłby ten Plamka sobie już do domku pójść :(
  4. Jak Helka ma nie być gruba, jak ją z ręki dwa razy dziennie karmię i specjalnie gotuję ;) Jak mi się zwolni duży kennel to będę Helkę powoli wprowadzać do domu. Odnośnie jej adopcyjności, to ja bym ją mimo wszystko ogłaszała już teraz - a nuż komuś tak zapadnie w serce i będzie chciał z nią popracować (mieliśmy takie przypadki). Można szukać domu z ogrodem, gdzie mogłaby mieszkać w boksie i pełnić rolę stróża (ma do tego duże predyspozycje). Ogólnie to wg mnie mieszkanie w bloku odpada póki co całkowicie. Nie wiadomo czy Hela się przełamie kiedyś na tyle, że będzie się nadawać jako pies domowy, rodzinny. Będziemy się starali, bo to zwiększy jej szansę na dom, ale różnie może być, bo to indywidualistka. Jeśli będą pojawiać się postępy (np. podczas przebywania w domu) to można będzie dodawać te info do kolejnych ogłoszeń.
  5. U nas od prawie roku jest Magma i Ben z Gorzyc i gmina od początku opłacała wszelkie koszty wet. (także kastracje), także to chyba nie jest jakiś przełom... Teraz nie wiem za bardzo jak zrobić z kosztami wet. Czarka, Cypiska i Szakiego, bo rachunków od weta nie wyślę, bo raz, że mam zaksięgowane, a dwa, że nawet jakbym chciała np. skany wysłać to też nie będzie ok., bo tam są często rachunki zbiorcze, dotyczące również innych psiaków. Mogę jedynie zebrać wszystkie koszty jakie były i z jedną sumą wystawić rachunek dla gminy jako hotelik. Ale to nie będzie pod nazwą "koszty wet.", tylko jako "usługa hotelowa". Może tak być?
  6. Maja jest już w objęciach Agor i jadą do Gdańska :) Czekamy na info :)
  7. [quote name='baster i lusi']foteczki są to proszę podeślij na wątek ogłoszeniowy i napisz że ode mnie. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226280-30-og%C5%82osze%C5%84-za-5z%C5%82-na-Boksie-Asty-i-zwyk%C5%82e-kundelki-do-10-05/page3"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226280-30-ogłoszeń-za-5zł-na-Boksie-Asty-i-zwykłe-kundelki-do-10-05/page3[/URL][/QUOTE] Gdzieś mi to umknęło, zaraz się tam odezwię :) [B]DZIĘKI!!![/B] Póki co uzupełniam skarpetę Margo, bo wpłynęło 50 zł od eloise :) [COLOR=#000000][B]+60,90 zł + 50 zł =[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B] +110,90 zł[/B][/COLOR] Bazarek coś kiepsko idzie :(
  8. Rozmawiałam z "naszym" doktorem z Lublina, przesłałam mu RTG ze Szczebrzeszyna. Doktor powiedział, że jemu się to serce nie bardzo podoba (a jest specjalistą właśnie od serca m.in.). Jesteśmy umówieni na RTG w czwartek na 13.00. Na klinikach jest super RTG, dokładne i będzie wszystko widać. W zależności co tam wyjdzie na tym RTG doktor postanowi co dalej, jak coś z sercem wyjdzie (albo np. tchawica wyjdzie ok) to będziemy robić echo.
  9. W dołku to on jeszcze czasami siedzi :) dla ochłody :) Niestety zaczynają się kochane muchy i powoli zaczynają się interesować uszkami Lorka... Będziemy musieli go zabezpieczyć jak w ubiegłym roku. Póki co rozliczenie: [B]Stan konta na 5 kwiecień wynosił +1845,60 zł Wpłaty:[/B] +20 zł eloise +10 zł Dark Lord +20 zł anciaahk [B]Razem: 1895,60 zł [/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -25 zł odrobaczenie [B]Razem: -385 zł[/B] +1895,60 zł - 385 zł = +1510,60 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 5 maj wynosi +1510,60 zł.[/B][/COLOR]
  10. Doyek wygląda na to, że ma uczulenie na jodynę. Cała skóra wygolona do operacji, siurak i jajeczka są wiśniowo-czerwone. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Wet powiedział, że takie uczulenie rzadko się zdarza, ale się zdarza. Doycio ma przedłużony lek przeciwzapalny i przeciwbólowy, a brzuchol i resztę smaruję mu codziennie rivanolem w żelu (wet mówil, żeby nawilżać, żeby ta skóra nie wysychała i żeby go nie swędziało/bolało). Doyek nie jest jakoś specjalnie chętny do współpracy, ale nie ma też tragedii :) Poza tym wszystko ok, nie wygląda jakby go ta skóra bolała, nie jest osowiały, chętnie spaceruje i nie próbuje majstrować sobie tam gdzie nie trzeba. Szwy są ok, ranka pooperacyjna ładnie się goi. No to rozliczenie: [B]Stan konta na 3 kwietnia wynosił -306 zł Wpłaty:[/B] +306 zł Stevie Rae [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -6 zł sesja foto -100 zł kastracja -10 zł koszty dojazdów do lecznicy [B]Razem: -416 zł[/B] [COLOR=#ff0000][B] Stan konta na 3 maj wynosi -416 zł.[/B][/COLOR] Skończyła się karma, więc następny miesiąc będzie już liczony 12zł/doba.
  11. [quote name='bico'] Wpłaciłam dla Czarka 30 zł.[/QUOTE] Doszło :) Więc: +73,50 zł + 30 zł =[B] +103,50 zł. [/B]Nie udało mi się dziś dodzwonić do "mojego" doktora... może się jeszcze wczasuje.
  12. Maja miała zapalenie pęcherza i mogła też dlatego sikać... Jedno jest pewne: pobyt u tej kobiety zwichrował jej psychikę do szczętu, bo u nas wcześniej była kupę czasu i nie było żadnych cyrków z sikaniem, kłapaniem zębami, warczeniem itd. Ją po prostu trzeba kochać taką jaka jest :) A mimo wszystko jest bardzo kochanym, pociesznym i wiernym psiskiem. Ciekawe co to za biedna sunia znów TAM mieszka... mam nadzieję, że jest grzeczna, nie brudzi, nie hałasuje i nie niszczy...
  13. Jabłonka nie jest jedyna, ale ta lorkowa miała bardzo dobre jabłka ;) Ale przynajmniej odpadnie mi problem sprzątania spadów, bo na jesieni ubiegłego roku miałam z tym urwanie głowy. Za to zmniejszy się cień Lorkowi... Na szczęście pozostałe drzewka całkiem ładnie wyglądają, więc Lorek nie zostanie całkowicie bez cienia. U nas ogólnie jest kiepska ziemia dla drzew owocowych i nie mają długiego żywotu.
  14. Słynna jabłonka na Lorkowym wybiegu niestety umiera. Nie wytrzymała podkopywania korzeni, podsikiwania i obgryzania pnia :(
  15. W sobotę był u nas muzzy, psi fotograf i cyknał Majci (zanim zwiała pod drzwi domu przestraszona takim wielkim aparatem ;) ) jedno zdjęcie: [IMG]http://images40.fotosik.pl/1536/cada692a87d7e331.jpg[/IMG] Maja od jakiegoś czasu dostarcza nam różnego rodzaju wrażeń. Ten pies to istna zagadka ;) Otóż od paru miesięcy zdarzało się jej nasikać w pokoju, w którym miała swój azyl... w końcu stało się to tak uporczywe, że nie nadążałam z praniem dywanów i wymianą folii pod nimi, codziennie po 2-3 kałuże. Okazało się, że Maja w ten sposób chciała nam powiedzieć, że nie chce już mieszkać w pokoju z Kurusiem i spać na kanapie. Dlaczego... nie mam pojęcia. W każdym razie, żeby definitywnie sprawdzić czy kałuże to sprawka Majci a nie Kurusia wyprowadziłam Maję na korytarz, dałam jej pontonik, koc, miski. Od razu zaakceptowała miejsce pod drzwiami tarasu i od tego momentu nie chce za żadne skarby przekroczyć progu pokoju, w którym mieszkała. Problem z sikaniem skończył się całkowicie, tzn. parę razy jakaś kałużka była na korytarzu, ale już miesiąc mija od przeprowadzki Majci i dosłownie było to parę razy, więc tyle co nic :) Ostatnio ogólnie spokój. Chodzi sobie teraz Maja po całym domu, ale najwięcej czasu spędza na pontonie pod drzwiami tarasu. Ostatnio w te upały była niespokojna, bardzo boi się burzy. Wówczas wołami nie da się jej wypchać na ogród. Właśnie dziś mieliśmy lekką burzę i Maja siedziała z nami w pokoju (przy okazji jak wepchała się pod biurko komputerowe doopką usiadła na rozgałęźniku i wyłączyła mi komputer w trakcie pracy ;) ). Burza się już skończyła, a ona leży właśnie za moimi plecami plackiem rozłożona na dywanie. Fajne jest to, że Maja jest całkowicie bezkonfliktowa jeśli chodzi o inne psy, dlatego jej chodzenie po całym domu i zaglądanie do wszystkich kątów nie jest niebezpieczne. Bardziej martwiliśmy się o gości, bo niegdyś jak miała swoje miejsce na klatce schodowej, to był z niej istny cerber, nikomu nie pozwalała przejść. A teraz nie ten pies. Przyjechali siostrzeńcy, na których niegdyś warczała. Teraz ją przytulały dzieciaki, głaskały itd. Ona chodziła to tu, to tam. Ani warknie, ani szczeknie. No po prostu nie nadążam za nią ;) Niezmienne jest to, że wpatrzona jest nadal we mnie jak w obrazek i jest przełagodna wobec nas, domowników, a także Hani (takie toto płochliwe, a Hania może koło niej tańczyć i biegać i Maja leży jak gdyby nigdy nic).
  16. [IMG]http://images35.fotosik.pl/1356/2c7bf9cdc1b7c92b.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/330/9ca6e20cb116924e.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://images49.fotosik.pl/1498/4a8098b17bda666d.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1490/5fe97960dbc75d9c.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/330/143a3a5b81fc00ac.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1490/70d8cb008a0c5d5e.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1490/d96f1d479d7277ac.jpg[/IMG]
  18. W ubiegłą sobotę był u nas muzzy, psi fotograf. Daisy przypadkowo też wpadła na obiektyw :) [IMG]http://images38.fotosik.pl/1534/9688c8cf5e37abeb.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1553/7fbdd9e530241da9.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1553/c4669fbecb929b52.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1490/cffbc57e310980a6.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/330/2b9deed7945ba256.jpg[/IMG]
  19. Niuch, niuch [IMG]http://images50.fotosik.pl/1553/5124e7ce81feb649.jpg[/IMG] Zjadłem i teraz się wycofam [IMG]http://images41.fotosik.pl/1490/e4a397674a1fcc18.jpg[/IMG] A teraz zjadłem i sobie popatrzę tu i tam :) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1536/02d2e6260b89df17.jpg[/IMG] Jakby ktoś nie zauważył, to Loruś zrzuca intensywnie futerko...
  20. Nowy etap w życiu Lorka. Loruś poznaje świat poza swoim wybiegiem... Parę dni temu Jara (mistrz otwierania wszystkich drzwi i furtek) otwarła mu wybieg (furtka była zabezpieczona przed Lorkiem, a nie przed Jarą) i wyszły sobie oba psiaki na ogród. Na mój widok Loruś zawstydził się o szurnął z powrotem na wybieg. Mieliśmy obawy, ale w końcu stwierdziliśmy, że Loruś jest już u nas tak zadomowiony, że jak się czegoś wystraszy to popędzi na swój wybieg. No i... Wyjść czy nie wyjść oto jest pytanie [IMG]http://images49.fotosik.pl/1498/07f098cb6cc98428.jpg[/IMG] E lepiej nie będę ryzykował, jeszcze mnie jakieś jamniki napadną jak ostatnio [IMG]http://images50.fotosik.pl/1553/f75aa9a8da45004b.jpg[/IMG] Co mówisz? Że nie ma już jamników? [IMG]http://images49.fotosik.pl/1498/9b1e1dbefca2021c.jpg[/IMG] A co tam dobrego masz? [IMG]http://images50.fotosik.pl/1553/a4590f25698b52e1.jpg[/IMG] O, smaczek... [IMG]http://images46.fotosik.pl/1501/5432028b89c8f784.jpg[/IMG]
  21. Legowiszcze Gacka poszło do prania i Gacuś dostał "zamiennik". Wbrew moim obawom od razu przypadł mu do gustu. Czyż nie wygląda w nim słodko? ;) [IMG]http://images42.fotosik.pl/330/c4a597da96d3fab9.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1498/b441c2aa673aaf83.jpg[/IMG]
  22. No więc odnośnie kosztów związanych z leczeniem świerzba. Margo dostała zastrzyk (15 zł), a za 7 dni mam jej podać na kark Advocate'a (38 zł), poniżej rachunek i rozpiska: [URL]http://images41.fotosik.pl/1490/52374ccc071e12afgen.jpg[/URL] No i uzupełniam stan skarpety: [B]+113,90 zł - 15 zł - 38 zł = [/B][COLOR=#ff0000][B]+60,90 zł[/B][/COLOR] Zapraszam też na bazarek na skarpetę dla Margo: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226328-PSIE-RZECZY-(kagańce-legowiska-frisbee-i-inne)-dla-Margo-i-Czarka-KT-do-20-05"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226328-PSIE-RZECZY-(kagańce-legowiska-frisbee-i-inne)-dla-Margo-i-Czarka-KT-do-20-05[/URL]
  23. Kastracja kosztowała 100 zł plus 10 zł koszty dojazdu (jeszcze jedna sunia była wraz z nim sterylizowana, więc koszty paliwa poszły na pół). Poniżej rachunek wraz z rozpiską: [URL]http://images41.fotosik.pl/1490/52374ccc071e12afgen.jpg[/URL] Po kastracji Doyek czuje się dobrze, poniżej parę fotek zaraz po przywiezieniu z lecznicy: [IMG]http://images35.fotosik.pl/1356/9c50f4dd537e8795.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1553/201a670536e2ced2.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1536/e383471290c9a278.jpg[/IMG] Jeśli chodzi o zachowanie Doyka, to nadal bardzo boi się dotyku i gwałtownych gestów, nadal obszczekuje każdego, ale bez zaciekłości tylko tak symbolicznie, odstraszająco. Polubił bardzo swój boks, czuje się w nim bezpiecznie i sam do niego wchodzi dosłownie po paru minutach po wypuszczeniu jak tylko załatwi potrzeby. Nadal jest bardzo czysty i nic nie niszczy. Przy najbliższej możliwości przeniosę go do domu, prawdopodobnie pod koniec maja zwolni się nam miejsce w domu (może coś wcześniej, ale pod koniec maja na 99%); on potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem, dużo dotyku, dużo głasków. Musi mu to spowszednieć.
  24. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1553/4b21efc7cbf3a421.jpg[/IMG] I tyle :)
×
×
  • Create New...