Jump to content
Dogomania

Justa

Members
  • Posts

    8398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justa

  1. [quote name='NightQueen']Uważam że dużo łatwiej jest zepsuć labradora, owczarka czy psa "nastawionego na ludzi" niż huskiego.[/QUOTE] No i tutaj się z Tobą zgodzę bardziej niż zaprzeczę. Wyżej napisałam, że nie chcę pozwolić na 'zepsucie' ów psa, ale chyba bardziej miałam na myśli to, żeby pomóc jakoś im się dogadać, bo obawiam się sytuacji, kiedy pies uzna, że człowiek jest mu totalnie niepotrzebny - a z tego może zrodzić się chociażby agresja , co w dużym mieście, w bloku przy psie tej wielkości (a mały nie jest) może przynieść sporo kłopotów. Szczególnie dla osoby niedoświadczonej i nigdy nie mającej psa wcześniej. Raczej nie liczę na to, że będzie nadwyraz piłeczkowy, bedzie latał za frisbee czy skakał w agility, robił fikołki i przynosił kapcie ;) Zobaczymy co z tego będzie, fajnie że jest okazja trochę z tymi psami poprzebywać - człowiek wie na co się nastawiać w przyszłości. A jak już o husky mowa [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/259/0d0795.jpg[/IMG]
  2. [quote name='NightQueen']Justyna poradzisz sobie, wierze w Ciebie ;) Oby było więcej takich ludzi jak ty którzy szkolą się na weterynarzy, bo w Polsce jest pełno wetów-zarabiaczów którzy opowiadają pierdoły o ciąży u suki, polecają rozmnażanie wszystkiego co się da. Im więcej inteligentnych lekarzy tym lepiej. Na pewno dasz radę i skończysz naukę. ;) Nie wiem dlaczego wszyscy się tak boją huskych, nie miałam co prawda psa tej rasy na wychowaniu, ale wszystkie psy jakie znam, po przejściach, rodowodowe, w typie rasy są dobrze wychowane. Ile lat żyję to huskiego zbója nie widziałam, a w okolicy tych psów mam bardzo dużo i przyznam się że mnie ciągnie ta rasa :loveu:[/QUOTE] Dziękuję za miłe słowa.. Wogóle bardzo dziękuję Wamw szystkim za wsparcie - szczególnie w czasie sesji. Nawet nie wiecie ile to daje siły, jak człowiek wie, że tyle ludzi w niego wierzy :loveu: Zależy co rozumiesz pod pojęciem "zbója" - bo bynajmniej nie chodzi mi o to, że to jakieś psie szatany. Chyba nawet wręcz przeciwnie - one nie są tak męczące jak chociażby BC, ale właśnie przez tę ich niezależność ciężko cokolwiek osiągnąć. Nie wiem wogóle na ile można psu naświetlić, że człowiek jest superfajny i opłaca się z nim współpracować.. Ostatnio mieliśmy szansę trochę czasu spędzić z hodowcą i jego 2 sukami, porozmawiać, poprzyglądać się.. Te psy świetnie poradziłyby sobie bez człowieka ! I na pewno da się je nauczyć wielu rzeczy, ale nie będą miały z tego takiej frajdy jak sznaucer czy owczarek. Pozatym w sytuacji gdy 'siad' 'zostaw' czy 'stój' najbardziej może się przydać prawdopodobnie będzie to ostatnia rzecz jaką zrobią. Podobnie jak ze spuszczeniem ze smyczy - wróci wtedy kiedy uzna, że już się nabiegał, tudzież polowanie na wiewiórki i yorki się skończy w jego mniemaniu. Tyle wywnioskowałam z rozmowy i własnych obserwacji. Na pytanie co jego psy najbardziej kochają? Bieganie, bieganie i jeszcze raz bieganie. Wniosek z tego taki, że właściciel też musi kochać biegać - wtedy może jakoś się dogadają. I owszem - są piękne, takie dzikie z wyglądu i zachowania. Ale i tak mam stracha, to duże wyzwanie - szczególnie, że to obrót o 180* w stosunku do sznaucera. Póki co czekamy - przedewszystkim na miot.
  3. [quote name='eria']ja tu czegoś nie rozumiem, dlaczego masz mieć husky, skoro nie bardzo chcesz ???[/QUOTE] Ale to nie ja mam mieć husky, ino mój były TZ ;) Ja tylko pomogę mu go nie zepsuć !
  4. Jakby ktoś pytał co u nas.. Galina odgruzowana na sezon jesień/zima. Dawno już nie była takim łysolem jak teraz. Robi się coraz bardziej znienośna przy wszelkich zabiegach pielęgnacyjnych, no ale jakoś jeszcze sobie z nią radzę, choć nie wiem czy oddałabym ją jeszcze do jakiegoś psiego fryzjera.. Czasem mam ochotę naprawdę wypatroszyć tego upartego panikarza.. No ale na jakiś czas mamy z tym spokój. Upały odeszły w zapomnienie, więc i więcej biegania za piłką, coby trzymać formę. Pozatym któregoś pięknego poranka dotarło do mnie, że tak naprawdę zostały mi tylko 2 tygodnie na tyle wolnego czasu, że mogę jaszczurce zapewnić tego typu atrakcje niemal codziennie, więc korzystamy. Powoli wracam do klikania, bo przez wakacje trochę się zaniedbałyśmy.. A u mnie schyłek pracowitych wakacji.. 2 tygodnie w oborze, miesiąc w klinice, a lada chwila zacznie się najcięższy chyba rok jaki mnie czeka na tych studiach. Dostałam już plan i już przestałam tęsknić za studiami. Nie wiem kiedy będę się uczyć i kiedy znajdę na to siłę. Już wpadam w lekką panikę, choć przedmioty coraz ciekawsze i coraz bardziej czuję, że to właśnie 'to' że to ma sens, że mam cholerne szczęście wiedząc co chcę w życiu robić.. Muszę tylko teraz zebrać się w sobie. I dopada mnie ostatnio taka refleksja, że tak naprawdę te studia to dopiero początek.. że przedemną jeszcze tyle lat ciężkiej pracy, poświęceń, wyrzeczeń, nauki, wciąż otwartego umysłu, pokory. Ale czuję, że to będzie coś ważnego i dobrego, coś satysfakcjonującego, a jednocześnie tak trudnego do udźwignięcia. Oby wystarczyło mi determinacji i chęci.. Chciałam się tym z Wami podzielić. W międzyczasie zdarzyło mi się być na warszawskiej krajówce, głównie z uwagi na haszczaki. To mega wyzwanie - jako takie poprowadzenie tak pierwotnej, niezależnej rasy, oczywiście na tyle na ile można takiego psa poprowadzić. Czytałam sobie na ten temat sporo i zadziwiające jest ilu ludzi ma te psy i kocha je takimi jakie są - nic nawet nie próbuje w nich zmieniać. Nie łudzi się, że go wyszkoli, że pies będzie wpatrzony w człowieka jak w obrazek. Pozwala psu pozostać sobą, a sobie pozwala na obserwację tego. I mając obrazek psa, który uwielbia coś robić z człowiekiem, wybiera jego towarzystwo kosztem całego świata wokół, ma tę cudowną umiejętność dostosowania się bez uszczerbku na swoim szczęściu.. Tym bardziej przeraża mnie wizja bliskiego kontaktu z siberianem. Trzeba będzie nieco się wysilić, uzbroić w cierpliwość, no i nauczyć szanować pewne niezmienne fakty.. Postaram się o jakieś zdjęcia niebawem, niech tylko przestanie padać ten przeklęty deszcz.
  5. [quote name='NightQueen']Justyna ja też przeżyć nie mogę że potomek Gass nie trafi do mnie :placz: (a co najdziwniejsze to ja wcale nie jestem aż taką wielką fanką sznaucerów, ale Gass ubóstwiam i od niej malucha bym chciała, a żadnego innego sznupa nie :evil_lol: dla mnie ona to ideał psa :loveu:)[/QUOTE] Uważaj z tymi sznaucerami, bo jeszcze się zakochasz ;) Od jednego sznaucera lepsze są tylko dwa sznaucery ! A tak btw okazuje się, że chyba większą przeszkodą od mojej rodziny są moje studia i stanowczo za mało czasu na szczeniaka.. Póki co zapowiada się, że będę miała młodego haszczaka wcześniej na wychowaniu :mdleje: Choć jestem lekko przerażona jak o tym myślę..
  6. [quote name='Doginka']Ciiiiiiiiii, nie klikaj tego tak głośno, bo Rapcio jeszcze całkiem nie wyzdrowiał;-)[/QUOTE] Teraz to będzie zdrowiał w tempie ekspresowym - zanim się Gasska rozmyśli :lol:
  7. [quote name='Doginka']Ciekawe tylko jak będzie z dotrzymaniem obietnicy:cool3::roflt:[/QUOTE] Jak to mówią.. kobieta zmienną jest :p
  8. Jeśli chodzi o domki - dobrze, jak ma się w czym wybierać ;) A mnie seruszko krwawi, że jeden z tych maluchów to jeszcze nie dla mnie :(
  9. [quote name='Doginka'] A wiecie co mu Ewa obiecała :roflt: - że Gasska zrobi mu dobrze:roflt:[/QUOTE] Ewa to wie jak zmotywować :diabloti: A tak serio, myślałam o Was cały dzień i bardzo się cieszę, że jest poprawa !!! Dalej kciuki trzymam, coby chłopak szybko wrócił do siebie. Najważniejsze, że nerki całe.
  10. Waldek - jak miło Cię widzieć - jakieś nowe koty nam pokażesz? :p
  11. W tej chwili najważniejsze, że nie jest gorzej i że sam oddaje mocz - ja również dalej trzymam kciuki i mocno wierzę, że Raptuek szybciutko wróci do zdrowia !
  12. Będzie dobrze ! Zwierzaki mają ogromną wolę życia i widziałam to codziennie w klinice.. Tulkamy mocno i zaciskamy kciuki :calus:
  13. Biedactwo.. A jakie są rokowania? Co powiedział lekarz? Bardzo ciężka sprawa z tymi nerkami? Ruszą same? Bo wątroba, to kwestia leków i czasu i się zregeneruje..
  14. Moja różowa będzie piękną panienką - czuję to :loveu:
  15. I ja trzymam kciuki !!! Od końca sierpnia jest nowy 'wysyp' babeszji - trochę się ochłodziło, deszczu spadło i oto powód..
  16. [URL="http://i444.photobucket.com/albums/qq164/gassira/papisie/7.jpg"]http://i444.photobucket.com/albums/qq164/gassira/papisie/7.jpg[/URL] :mdleje: Ja już też się w nich zakochałam..
  17. [quote name='ariss']a Twoja biała, przemianowana na różową:eviltong: jest na powyższym zdjęciu:lol:[/QUOTE] Ty wiesz, co lubię :diabloti: :loveu:
  18. Łoboziuuuuuuuu jakie cudeńka :loveu: A moja biała niunia?
  19. I moja biała sunia się załapała na fotkę :loveu: Gratki raz jeszcze - ale Ty już wszystko wiesz Ewuń :loveu:
  20. Sylwia :calus: A czarnuszek prześliczny.. Szkoda, że nie będę miała okazji poznać..
  21. [quote name='asher'][SIZE=1]Jak wiesz, ja jestem zaprawiona w bojach z nowotworami u psów, więc jakbyś potrzebowała pomocy, to dzwoń. Jeśli o USG chodzi, to polecam Marcińskiego, przyjmuje m. in. w Multiwecie (Gagarina, róg Czerskiej, tel. 841 44 40, 841 40 22), na Bemowie (Powstańców Śląskich 101, tel. 638 39 14) i w małej lecznicy na Gocławiu (Umińskiego 16A, tel. 671 40). To naprawdę świetny specjalista. [/SIZE][/QUOTE] Potwierdzam, miałam okazję przyglądać się wielu konsultacjom które prowadził. Trzymam kciuki za Leona i za Ciebie, żeby nie zabrakło Ci wiary !
  22. Nie no, jasne - nie ma co panikować ;) Po prostu bądź czujna.
  23. Ogólnie RC uczula - z racji białek w niej zawartych, a przynajmniej taka krążyła opinia u mnie w klinice (mimo, że umowa podpisana z RC i wypadałoby ludziom wciskać)
  24. Bądź ostrożna z tym RC, bo jest to karma która bardzo często uczula (chyba najczęściej ze wszystkich karm) ;) Dasz radę z tą pracą !
  25. Magda, masz pw !
×
×
  • Create New...