-
Posts
4330 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by basia
-
My byliśmy na wakacjach z naszym husky nad morzem, w okolicach Jastrzębiej Góry. Codziennie wychodziliśmy na plażę z psem i nikogo to nie obchodziło, z resztą nie byliśmy sami. Ceik zawsze był na smyczy. Kiedyś napotkanemu właścicielowi ślicznej haszczanki pewna pani zwróciła uwagę, że na plaży nie wolno mieć psów, on odpowiedział jej, że wie... i poszedł dalej :lol: Strasznie mnie to rozbawiło. Pojechaliśmy również na wycieczkę do Sopotu. Tam na początek, prawie w każdej kafejce, w każdym ogródku, bardzo nieładnie na nas patrzono, bo byliśmy z psem. Najbardziej rozzłościło mnie to, że nie wpuszczono nas na sopockie molo!!! :evil: Cały czas próbuję się dowiedzieć dlaczego nie wolno wchodzić z psami na molo??? Pani sprzedająca bilety (!!!) również nie umiała mi odpowiedzieć na to pytanie. Coś w Sopocie nie lubią ani psów, ani turystów z psami. Czy nie jest to dziwne??? :drinking: :drinking: :drinking:
-
Witaj! :angel: Byłam na stronce. Bardzo fajna a pies super!!! Podobny nawet trochę do mojego Ceika :wink: Ale, ale co z Urwisem?? Znalazł się??? Przeraża mnie ile husky gubi się, ucieka właścicielom :( To takie ufne psy...
-
Cześć wszystkim!!! Bardzo dziękujemy za gratulacje :D Właściwie to Ceik powinien je przyjmować nie ja, no ale... On teraz jest bardzo zajęty :wink: Anja :) Co do rad to ja mogę powiedzieć to co zawsze mówie. Nie ma znaczenia rasa, zawsze trzeba być cierpliwym i konsekwentnym. Nie wolno dawać ponosić się emocjom, zarówno tym dobrym jak i złym. Generalnie życzę powodzenia. Sama mam teraz 6 tygodniowego szczeniaka (niestety nie husky) i próbuję stosować się do wyżej napisanych rad :wink:
-
Hej! Dobry pomysł z tym spisem :) CEIK Tarnawska Riwiera ur. 15,04,2001 (niedługo ma urodzinki!!! :drinking: ) nr tatuażu: B-232 matka: BIRDY Radhostska smecka ojciec: HEIKO Malaspina maść: rudo-biała różnooki - prawe niebieskie, lewe prawie jak zielone znaki szczekólne: piprzyk nad górną wargą :wink:
-
ewa!! Słuchajcie, ewa nam chyba podła po wczorajszym "truchtaniu" :-? :cry: :drinking:
-
Proponuję przenieść sie na forum "Szpice". Tam dowiesz się czegoś od osób, które mają husky. Osobiście ja uczyłam mojego haszczaka wszystkiego metodą zachęty, czyli na smakołyk. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że nie zrobisz z husky idealnie ułożonego owczarka?! Ale próbować można :-?
-
Okropne... :drinking: Ja chciałabym porozmawiać z kimś kto kupił w taki sposób psa. Czy tak samo go traktuje jaK poprzedni właściciel? Co czuje czytając nasze opinie o takim sposobie sprzedawania/kupowania psa? Chociaż pewnie ich nie czyta.. :x ewa :D Jak tam? Potruchtałaś sobie? Muszę się przyznać, że ciężko było i obecnie siódme poty na mnie wychodzą, ale wybrałam się na "truchtanie". Ceik zadowolony, jak zawsze, ale cwaniak ciągnął tylko pod górkę i jak już biegliśmy spowrotem do domu :) Ledwie starczyło mi sił, aby to napisać. Idę sapać mężowi co siedzi przed TV :wink:
-
Dol, jesteś wielka :) Dzieki! ewa, chyba dzisiaj nici z biegania, bo jeszcze wieczorem klient ma przyjechać :evil: Chyba go psem poszczuje :x Hmmm... tylko jakim :-?
-
Aha! Czy ktoś mógłby mi przypomnieć mój nr GG? :oops: Komp mi padł i nie mam GG, a nie pamiętam nr :( Bardzo ładnie proszę...
-
ewa :) Mam nadzieję, że dziś pójdzie mi lepiej. Jest taka piękna pogoda, że aż nogi same zaczynają biec :D Dol, mam nadzieję, że aparat będzie OK. Coś mam przeczucie, że jeszcze nie jedno spotkanie z podłożem go czeka :wink:
-
ewa, dobre wsparcie to połowa sukcesu :D Chciałam dziś pobiegać, ale po jakiś 200, 300m zaczęło mnie boleć kolano i nie mogłam już kroku zrobić. :cry: :cry: :cry: Ceik jak zobaczył co się dzieje, podszedł i mnie zaczął lizać po dłoni... :cry:
-
ewa, to może popracujemy razem. Czasami tak trudno zmusić się, by wyjść pobiegać i gdy się zrezygnuje to ma się wyrzuty sumienia przez cały kolejny dzień. I przychodzi kolejny wieczór i znów buty stają się ciężkie i niewygodne, pies leniwy a sumienie woła: hej, hej! Tutaj jestem!" Lecz kiedy pokona się samego siebie, to już po kilkunasty metrach płynie się w powietrzu. Uwielbiam to uczucie :angel: Można biec i biec i... trzeba uważać pod nogi na psa :D
-
Hej!! U mnie wiosna a u was??? :lol:
-
Ludzie, wojnę mamy a wy o wspominkach :-? Ech, straszne to wszystko... Trochę mnie to nawet przeraża :(
-
Gratuluje wszystkim uczestnikom ME :D Jeżeli mogę proszę o uwzględnienie mnie przy rozsyłanie zdjęć!!! Dol, stronka zapowiada się całkiem, całkiem. Aż mi się łezka zakręciła, że ja tak nie potrafie... :cry:
-
Hehe... Ja mam taką panią doktor, że nim zdąże zaproponować, aby znieczuliła nim zacznie wiercić, już jest po sprawie, bo mam napchane w buzię jakieś okropne waciki, ssaki i inne badziewie :D W sumie nigdy nie robie nic z zębami ze znieczuleniem (poza usuwaniem rzecz jasna :) ) Ale to zdażyło mi się raptem 2 razy :-? :drinking: :drinking: :drinking:
-
Irek, a ja właśnie "na Gojach" mieszkam!!! :lol: Z tym telefonem będzie póki co kłopot, bo mi komórką nie działa. Myślę, że w przyszłym tygodniu już powinna być ok :wink: A ty masz do mnie namiary??? :o
-
Może nie jasno się wyraziłam. Ceik też biegnie naprzód i generalnie nie interesuje się tym co jest wokół niego, ALE... jak zobaczy psa za płotem, ptak przeleci nisko, coś zaszeleści w krzakach natychmiast przyśpiesza. Dostaje takiego tempa, że ja na drugim końcu smyczy, pomimo, że na rowerze nie istnieję! Muszę chwilę na niego pokrzycześ "wolniej, spokojnie" itp., żeby do psa dotarło, że jeszcze żyję :) Ponieważ miałam już kilka wywrotek, które nie tylko mnie wystraszyły, bo i Ceik miał oczy jak 5zł, coraz bardziej mnie to martwi. Po waszych wypowiedziach wnioskuję, że właściwie to normalne :D Aha, zauważyłam też, że Cetk dużo bardziej słucha się ( w takich wypadkach jak powyżej napisałam) mojego TZ Tomka. U nas w stadzie to Tomek jest "psem alfa" i łatwiej mu zapanować nad rozpędzonym Ceikiem. A kto u was rządzi??? :wink:
-
Hej, hej! Irek!!! Ty jesteś z moich stron :o Teraz to do mnie dotarło :-? Gdzie biegasz? Gdzie jeździsz? Znasz jakieś fajne trasy w moich, eghmm.. :D naszych stronach??? Rany, napisz coś o sobie, no i w ogóle... :wink:
-
Hmmm... ciężko powiedzieć. Od rana sypie, ale śniegu nie przybyło, a raczej ubyło :( W zasadzie nie wiem czemy się zmuce. Toż to marzec i byłby czas na wiosnę jakby na to nie słojrzeć :)
-
U mnie dziś prawdziwa zima :lol: Właściwie to już od wczoraj, bo już wieczorem było biało. Gdyby nie odśnieżono mi dojazdu do domu, chyba bym dzis do biura niedotarła :-? Tak więc ludzie... ZIMA WRÓCIŁA!!! :lol: :lol: :lol:
-
metro, Jola :o Jak nauczyliście psa nie zwracać uwagi na inne psy??? Mój Ceik ciągnie rower czy mnie jak biegamy, ale jak zobaczy psa to robi się nerwowy, oglada się na mnie i popiskuje. Komendy słyszy, ale zwykle nie słucha :) . Zaraz mu zabawa w głowie i przepychanki. Pojęcia nie mam jak go tego oduczyć. Poradźcie coś :-?
-
Witam, witam i zachęcam do pogaduszek :D Przypominam o możliwości zamieszczania zdjęć na tym (i nie tylko) topiku!!! :wink:
-
Hehe... :D Ja też nie daleko B-B mieszkam, chociaż na spacery aż taaak daleko nie chodzę :) Klara, zdradź mi który to kiosk w tym bielsku takie dobre hot-dogi ma. Jak będę to nieomieszkam wstąpić na jednego :wink:
-
PaY!! Trzymam kciuki za twój start w ME w Jakuszycach. Mam nadzieję, że jak wrócisz to opowiesz jak było :wink: Mógłbyś też Limie przekazać, że za nią też trzymam :beerchug: Wiecie, byłam dziś w Katowicach i zobaczyłam taką starą, obleśną budkę z Hot-Dogami :P Jejku, ale miałam ochotę na takiego z ketchupem i musztardą, co to się upaprać można. Tylko Tomek (mój TZ) powiedział, że mnie później do samochodu nie wpuści :-? :)