-
Posts
4330 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by basia
-
:D mike; to ty drewno a ja im zapałki kominkowe kupie :lol:
-
Ach, zapomniałam wam jeszcze napisać o Lunie. Jak byłam pierwszy raz z nią u weta, to on zapytał mnie czy to napewno podhalan, bo wygląda jak niedźwiedź polarny :) A nie dawno klient zapytał skąd mam owczarka pirenejskiego czy jakoś (sorry, ale tej rasy nie znam), a zaraz na początku jak Luna vbyła jeszcze zupełnie malutka, pewnej klientce strasznie się podobał ten PUDEL :o :wink: No już nic innego nie zostaje jak tylko :drinking: :drinking: :drinking:
-
Widzicie u was to przynajmniej wilk, albo lis, a na mojego Ceika pewna pani zawołała : "Jaki fajny chow chow!!" :x :o :D Do oczu też zawsze się doczepiają. Jeden facet kiedyś stwierdził, że pies ma zeza a inny, że jest chyba chory. Większość i tak się boi husky więc nawet mnie nie zaczepiają. :roll:
-
A mnie się często śni taki sen... Siedze sobie w pięknym jeep'ie marki TOYOTA :) , obok mnie na miejscu kierowcy oczywiście mój TZ, a za nami z tyłu 4 husky - rudy (Ceik), czarny, wilczy i biały. Jedziemy w bardzo konkretnym kierunki - na zawody na Kubalonce :-? Jaka szkoda, że ty tylko sen..... :cry: :cry: :cry: :drinking: :drinking: :drinking:
-
greg :klacz: Polecam książkę ze wzorcami szpiców wydaną przez Polski Związek Kynologiczny :) A tak generalnie to DJP strasznie podobał się mojemu TZ, właściwie nadal się podoba! Nie tak dawno w Przyjacielu Psie chyba, był opis rasy itd. Macgos - czytałeś???
-
Odświeżam nieco temat, aby przedstawić Wam "nową twarz" na forum. Oto Luna: Luna jest młodziutkim owczarkiem podhalańskim, ale myśle, że skoro Ceik zaakceptował ją jak szpica to i tutaj przyjmiecie ją jak równiego sobie :D Luna bardzo lubi biegać a najbardziej ścigać się z Ceikiem. Niestety nie dorównuje mu prędkością, bo jest jeszcze malutka. Nie wiem czy kiedykolwiek mu dorówna, no ale... Na koniec jeszcze puszcza do Was oczko, byście ją polubili :wink:
-
:klacz: Za szczeniaki klinikę?Hmmm... Troche zejdzie czasu nim uzbiera się ta kupka pieniędzy... :-?
-
:o ... yyy... :o Ktoś tu sobie z nas jaja robi, nie wydaje wam się? :evil: Święte słowa VELOX! Idę do pracy zarabiać na utrzymanie moich psów (z rodowodem of course!) :lol:
-
Jasne PaY, nocny etap! Psiakom odblaski na ogony a maszerowi pochodnie na placy i w drogę. :D Kurcze, muszę to zobaczyć :lol: :lol: 8)
-
Jesteście wyjątkowi! Nie sądziłam, że ktokolwiek napisze coś na tym topiku. Rozpoczęłam go, bo nie umiałam poradzić sobie z bólem jaki czułam po stracie Cziki, do tego byłam sama w domu i poprostu nie potrafiłam. Kiedy przyjechali rodzice już trochę ochłonęłam, bo po wypłakaniu wiadra łez, czułam się lepiej. Teraz staram się nie wracać myślami do tamtych ciężkich chwil i rozpatrywać ich, wspominać. Wiem, że życie toczy się dalej jednak choć wkoło mnie tyle stworzeń i tyle wydarzeń, jakoś ciągle kogoś brakuje... Miałam 13 lat kiedy ją dostałam... Jak szybko leci ten czas... Gdzie umknąły te wszystkie lata...
-
Ach... Ciężko mi pisać... ale dziękuje. Dol, koło mnie biegają nie tylko Ceik i Luna, ale jeszcze dwoje dzieci Cziki. Jednak to ona była głową tej psiej rodziny, do końca nie oddała przywództwa... No i była tym pierwszym... Zmarła u siebie na podwórku, którego tak dzielnie pilnowała... Boli jeszcze bardziej dlatego, że JA wybrałam zastrzyk, zamiast jej powolnej agonii. Zostałoby jej kilka godzin a ja... nie mogłam na to patrzeć. Wykonałam tej jeden telefon i poprosiłam weta o... Wiecie, jak już było po wszystkim rozgdakały się wszystkie kury a kogut zaczął piać. Pies sąsiadów strasznie szczekał a nasze wyły. Czy to było pożegnanie? Ja nawet jej nie pogłaskałam, nawet nie wiem gdzie ją pochowano... Jestem beznadziejna...
-
Właśnie pożegnałam moją najstarszą suczkę. Czika odeszła w wieku 13 lat. To ona uczyła mnie jak kochać, jak cieszyć się najmniejszym drobiazgiem. To ona była przewodnikiem mojego niewidomego dziadka, mimo że nikt jej tego nie uczył. Była zwykłym kundelkiem bez tytułów i medali, a jednak nie była takim zwykłym psem. Pozostanie po niej wiele ciepłych wspomnień. Kochałam ją... Była moim pierwszym psem, pierwszym przyjacielem.... Przepraszam, ale musiałam to z siebie wyrzucić. Nie chce płakać, ale łzy same pchają mi się do oczu. Dlaczego to tak boli...? Dlaczego...???
-
Uulala... Niezła historia. Co do upałów to ostatnio Ceik w upalny dzień wygrzewał się na słoneczku :o jakby mu zimno było. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale przegoniłam go do cienia, bo bałam się żeby jakiegoś udaru nie dostał :o :o Natomiast w Australii rozgrywane są nawet zawody psich zaprzęgów. Oglądałam kiedyś o tym film. Brały w nim udział nawet psy przewiezione z samej alaski :o :)
-
agacie i wirka - wasze psy chociaż domonują inne psy! Do mnie ostatnio przyszła para klientów. On polak, ona francuska. Rozumiecie, dystyngowana para z nienagannymi manierami. No to mój Ceik chop klientce na plecy :oops: Nie wiedziałam co robić. Nawoływanie tylko pogarszały sprawę. Wreszcie zdjęliśmy go z pleców pani "francji" z pomocą jej męża. Na szczęście nie znam francuskiego i nierozumiałam co do mnie mówiła :) Obiecali, że jeszcze przyjadą, no ale nie wiem jak to będzie :wink: :drinking:
-
Jednak na pomniku chyba nie ma wzmianki, że to dla Balta powstał? Może ten pomnik generalnie ma symbolizować oddanie wszystkich psów biorących udział w dostarczeniu szczepionki do Nome? :-?
-
A ja kiedyś trafiłam na przydomek " Kurołap z Istebnej" :lol:
-
Kiedyś na wystawie, pani Jola Sołek ( część powinna kojarzyć nazwisko :) ) chodziła z suczką bez smyczy. Suka chodziła przy nodze, zapatrzona w swoją panią i nie interesowało jej co się dzieje na około. Zapytałam p.Jolę jak to osiągnęła. To co mi odpowiedziała jest chyba odpowiedzią na niejedno pytanie. Powiedziała mi natomiast tylko tyle: "Lata, lata pracy." :wink:
-
Żarty żartami... Niestety ja nie mam szczęścia, ja tylko kożystam /poniekąt/ z okazji :( :drinking:
-
Wow!!! Matura! Ech... kiedy to było... :drinking: PaY, a może "PaYooKowa Ferajna", "PaYookowy Pomiot" ewentualnie "Wilczy Pomiot", "Wilcza Rodzina"... Tak sobie wymyśliłam :) Co ty na nasze propozycje???
-
Metro, nie każdy ma tyle szczęścia co ty i może mieć drugiego husky bądź innego psa :-? Ja czasami dodaje olej z sardynek. Jak już wcześniej pisałam Ceik bardzo lubi sardynki :)
-
:D :D :D Mój Ceik też... ale dajesz mu surowy czy gotowany??? Czasami kupie Ceikowi jakiś kawałek mięsa i daje na surowo. Uwielbiam patrzeć jak je, jak oddziela włókna i się nimi delektuje :-? Bandyta... :wink:
-
Cześć! Twój husky może wcale nie wybrzydzać tylko... husky tak mają :) Z reguły są niejadkami - to po pierwsze. Po drugie - odradzałabym Eukanubę. Sama dość długo karmiłam swojego piecha tą karmę, ale teraz już jej nie je. Eukanuba bardzo, bardzo się popsuła. Zauważyłam to już jakiś czas temu. Proponuje przejść na Royal, albo jakąś inną dobrą karmę. Po trzecie - możesz urozmajcać jedzenie pieskowi, ale to może doprowadzić do tego, że stanie się jeszcze bardziej wybredna i będzie jadła tylko to co najbardziej jej smakuje, a niekoniecznie jest najlepsze. Ja początkowo gotowałam tak jak ty ryż + marchewka i inne + mięso ( podroby drobiowe, nerki cielęcę lub inne, wieprzowinka i ryby morskie np. flądra). Mój Ceik bardzo lubi smak wątroby i czasami dodaje ją do jedzenia w okresach jego głodówek :) Jednak z wątrową jak i z nerkami trzeba uważać i nie dawać ich za często, ponieważ odkładają się w nich metale ciężkie, które nie są wskazane w większych ilościach. Teraz gotuje mu również serca wołowe na zmianę z drobiem. Serca zawierają dużo potasu i też nie powinno podawać się ich stale. Suchą karmę stosuje jako dodatek, tzn. daniem głównym jest gotowane mięso z dodatkami, karma stanowi uzupełnienie jeśli pies jest głodny. Warto nauczyć psa na suchą karmę ponieważ w sytuacjach kiedy nie możemy mu gotować jest bardzo wygodna no i się nie psuje :wink: Po czwarte - jednym ze sposobów karmienia jest podawanie psu jedzenia i zabieranie miski zaraz po zjedzeniu. Wtedy pies uczy się, że jak dają trzeba zjeść, bo inaczej zabiorą i będzie głodny. Z moich obserwacji wynika, że sprawdza się to przy kilku psach lub przy innej rasie. Husky mają swoje odmienne zdanie na ten temat :P pozdrawiam basia, ceik i luna P.S. Zapomniałam napisać, że Ceik uwielbia sardynki w oleju, ale TYLKO sardynki. Kiedyś dałam mu szproty to nawet nie tknął :wink:
-
metro, no coś ty! On siedzi w przepisowej odległości od TV... na kanapie :roll: :D 8) :drinking:
-
Jak już zdażami się zostawiać samego Ceika w domu (zwykle siedzi w ogrodzie) to też zostawiam mu albo radio, albo telewizor. Woli telewizor. Już nie raz go nakryłam jak siedział i ogladał Animal Planet :D :o
-
Kiki, póki nie ucieka spuszczaj go jak najczęściej, ale oczywiście w miejscach bezpiecznych. Kiedy już biega swobodnie, przywołuj go i za każde przyjście, nawet takie z ociąganiem, nagradzaj smakołykiem. Nie wołaj go stale, bo przestanie zwracać na ciebie uwagę, ale jak już go wołasz, to tak długo, aż przyjdzie. Staraj się zabawiać go jakoś, spraw byś to ty była dla niego największą atrakcją. Z innymi rasami to sprawdza się zawsze, z husky nigdy nic nie wiadomo :wink: Ja tak robiłam ze swoim i nie mogę powiedzieć, że mam z nim problemy. Zdaża mu się zwiać z ogrodu, ale jeżeli słyszy moje wołanie, przychodzi natychmiast. Zawsze dużo puszczałam go luzem ( mam wokół domu dużo łąk) i nie jest to dla niego nic dziwnego i zwykle trzyma się blisko mnie. Kłopot jest oczywiście jak poczuje zająca, kota lub innego psa gdzieś w pobliżu. Odpowiednio szybka reakcja i pies siedzi przy nodze :D Gorzej jak jest już za późno... :-?