-
Posts
4330 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by basia
-
Hmmm... to mój Ceik znowu jakiś dziwny jest, bo on bardzo mało rzeczy zniszczył w domu. Zepsuł kilka kur i zajęcy, latem urywał się na zabawę do świnki wietnanamki u sąsiadów. Jak przystało na psa ogrodników, "poprzycinał" nam buka czerwonego i płaczącą wierzbę :-? Acha, rozpracowywał też doniczki na sadzonki (zawsze puste) i polował na żaby wśród świeżo ułożonych drzewek na szkółce. Teraz kiedy wydoroślał :D już umie się zachować i na szkółce i w szklarniach. Jednak oświetlenie domu na święta nie było w jego guście, bo jak tylko się pojawiło skutecznie je unieruchomił :wink:
-
Ach, po śniegu już nawet nie ma wspomnienia :( Ceik schował jedną zaspę za kojcem - spryciaż, może na gorsze czasy :-? Dzis słoneczko i cieplutko. Niby fajnie, ale jakoś tak żal tych zabaw na śniegu, ni i nie trzeba było czyścic psiego podwozia za każdym przyjściem do domu :wink:
-
Tajraga, ale fajniutka ta twoja psinka :) U mnie po śniegu ani widu, ani słychu tylko dziwnym trafem koło kojca od Ceika ostała się jedna zaspa... Hmmm... ciakawe jak on to załatwił :-?
-
Poszukuje osób wystawiających malamuty za granicą!! Poszukuję również informacji o zagranicznych wystawach. Może ktoś z was wie, gdzie na necie, albo w ogóle, można znaleźć coś o nich. Miejsce, terminy zgłoszeń, koszt itp. A może ktoś się wybiera???? Ciekawska jestem dla mojej znajomej :) basia
-
Dolphina, sorry!!! Zorientowałam się, że to nie ty po jakiejs godzinie, kiedy zadzwoniła znajoma od malamutów zresztą. :) Poszukuje chętnego na wyjazd do Austrii na wystawę. :wink:
-
To widzę, że mój Ceik nie jest jedyny jeśli chodzi o podejście do błota. Z jednej strony niby mu nie przeszkadza i jak biegamy to wydaje mi się, że błoto to jego największy kompan w zabawie, a z drugiej, to nawet kałuże na asfalcie omija dużym łukiem. Ech... te nasze psiska :)
-
Pay, a już myślałam, że o psach zapomniałeś.... :wink:
-
Wawa, Poznań... to ja dopisze jeszcze Ustroń :( Plucha po pachy, auto mi całe zachlapali jak do biura jechałam. Niech sie ta pogoda zdecyduje, albo zima albo lato :evil: a nie jakieś hmmm... przedwiośnie??? :-?
-
Hallo, hallo!!! Właściciele husky!!! Oblężenie malamutów nastąpiło :D . Dawajcie te zdjęcia, bo coś się nam album kurczyć zaczął :lol: basia Czyż nie są piękna te, cieszące się na wyścig, pyszczki?? :wink:
-
PaY, to ja się wproszę na ten czat po 22giej :D basia
-
Jola, dzięki! Nie chce jakiegoś drogiego, bardzo skąplikowanego aparatu, ale jednocześnie taki, który da mi pewną swobodę... ech , a może znacie jakieś strony www o tej tematyce?
-
Hej! Zamierzam kupić lustrzankę i podobał mi się Canon, ale jak zobaczyłam u kolegi to przestał mi się podobać. To zabawka tyle, że w ładnym opakowaniu. :-? Kiedys miałam Zenita, takiego ciężkiego i wielkiego, jeszcze bez światłomierza :) To była maszyna, a teraz to jakies dziwne te aparatu robią. Co powiecie o Minolcie?
-
Apropos, tyle tu wspaniałych zdjęć... Zamierzam nabyć aparat foto. Czy ktoś zna się na tym sprzęcie i mógłby mi doradzić??? Proszę... :P
-
Cześć! Co do drugiego piecha, to jest mały problem, więc prosze nie dobijajcie mnie bardziej :cry: U mnie znów mroźno, bo -12 i w sumie tylko psu się morda śmieje :wink: Mam pytanko, czy ktos zna sie na aparatach foto???
-
Ładne rzeczy... "Sąsiadów" nie przebiją żadne tam smerfy czy inne Gumisie, chociaż te ostatnie uwielbiam na zabój :D Co do sąsiadów, to kiedyś jeździło się "na Czechy" po pomarańcze i rodzynki w czekoladzie. Ależ to był rarytas. No i szkolne-grupowe szczepienia na ospę czy odrę (nie pamietam) w pokoju "chigienistki". Wszyscy zgodnie nadstawiali rączki na jedną i tę samą igłę, bo to też był towar deficytowy :x A tak w ogóle to u mnie znowu -12 (brrr....) i tylko pies jakoś tak dziwnie energi nabiega odwrotnie proporcjonalnie do temperatury na dworze, hmmmm.... :)
-
A ja pamiętam "wyrób czekoladopodobny" i filmy "Dla 2-giej zmiany", które oglądałm jak byłam chora. Pamiętam, podręczniki przechodzące z rąk do rąk, całe pokolenia się z nich uczyły. A jak już przy szkole jesteśmy, to w fartuszkach chodziliście? Jej, jakie one były okropne.....fuj!
-
A "Ptysia i Balbinę" pamiętacie??? :) PaY, dzięki! Pod wrazeniem twojego zdjęcia jestem do teraz! Nic go chyba nie przebije :lol:
-
I jak sie podobają??? :wink:
-
No to ja również dorzuce jeszcze fotki :) Ceik nad morzem 8) A to z przyjaciółką Almą :wink:
-
To ja z Ceikiem podczas wakacji nad morzem. Urlop nie urlop, trenoiwać trzeba :lol:
-
Nat, bardzo trafna rada :lol: Dzisiaj już byliśmy na sankach eghmmm... znaczy na saniach :wink: Ceik jakoś mniej entuzjastycznie ciągnął, no ale jednak ciągnął. Oj, przydałby się drugi haszczak, żeby pomóc Ceikowi, przydał.... :(
-
Ja się dołącze jak tylko znajde odpowiednie zdjęcie, żeby wszyscy nie pouciekali :cry:
-
Ojej, jestem taka podekscytowana, że nie mogłam już wytrzymać i musiałam się pochwalić :P Sanie kupiłam z Czech. Używane, więc tym bardziej dla mnie cenne :D, no bo z pewną historią, no nie? :wink: Ceikowi baaardzo się podobają. Choć jest sam, bardzo się starał i z takim śmiejącym pyszczkiem, ciągnął mnie kawałek. Ale było odlotowo!!! A jak zaczęłam się odpychać to już w ogóle nie mogłam go zatrzymać, poprostu lecieliśmy jak na skrzydłach :angel:
-
Ludzie, ale u mnie dzisiaj jest super!!! Już jest ze 30 cm świeżego puchu i ciągle sypie! :D Pies wariuje ze szczęścia i tak ładnie się złożyło, że właśnie od wczoraj jestem właścicielką sań!!! Jej, ale jest wspaniale!!!!! :D :D :D
-
Pewnie, że za mało! Nam to chyba zawsze piesków za mało :wink: