-
Posts
4330 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by basia
-
To ja odpadam... Za daleko wspominacie, ale poczytac miło :)
-
No i pilotów nie było, ale do zmieniania programów i pogłaśniania służyliśmy my - dzieci :x A tak w ogóle to ile mieliście programów? My mieliśmy 2 polaki, 2 czechy no i czasami regionalne katowice, ale to już była rozpusta i zwykle tak oglądało się obraz kontrolny :D
-
Nie no, nie dodawajcie mi lat! W '74 to o mnie nawet ptaszki jeszcze nie ćwierkały (no może zaczynały dopiero :) ). Mnie chyba rzeczywiście chodziło mi o Hiszpanię z 1982 roku. :-? Rubiny były wybuchowe i samozapalające się też :wink:
-
A telewizory pamietacie? My mieliśmy ruskiego Rubina (chyba) Mój tata do dziś wspomina jakie to było ciężkie. To był pierwszy kolorowy telewizor w mojej rodzinie. Wszyscy sąsiedzi przychodzili na mecze polskiej reprezentacji piłki nożnej. Który to był? '84'?? Miasta wtedy pustoszały i z siostrą chodziłyśmy na czereśnie do sąsiadki :D
-
O tak, wszystkie dziewczyny się w Michael'u Praed'zie kochały.... Metro, ja tez bawiłam się w Robin Hood'a. Miałam łuk zrobiony przez mojego dziadka... Łuk jeszcze mam, ale dziadka już nie ma... :(
-
Tak, tak! Plastikowe 'pety' po napojach sš zawsze roznoszone po domu. A co do telefonów to Ceik przyniósł mojemu mężowi kiedy dzwonišcš akurat komórkę :lol:
-
metro; dobrze powiedziane, jednak Ceik ostatnio obgryzł obudowę, o zgrozo!, gniazdka!!!!!! Szczęście, że takiego zewnętrznego i się do kabli nie dostał. Nie wiem czemu te psy mają taką słabość do prądu...
-
Cudowne pieski!!!! Jak ja wam zazdrosze tylu husky, ech... :cry:
-
Galja25, do dziś mam swoje serie opakowań po czekoladach, do dziś... A za ten vibovit i visolwit jedzony paluchami to zawsze dostawałam burę od mamy. Diabełka też pamiętam i takiego pająka z gruszka jak do ciśnieniomierza :D A lizaki "KOjak" ktoś pamieta, albo tylko u mnie się je tak nazywało. Chociaż one nadal sa w sklepach, ale w troche innej wersji :D
-
Dziadek Mróz rewelacja!! To srogie spojrzenie i broda widzę w pasemka :D Super! A wiecie przy okazji przypomniały mi sie "sreberka" z czekolad, które się cały rok zbierało i potem wykorzystywało do robienia różnych takich ozdób do przedszkola, pamietacie?
-
Dziadek Mróz rewelacja!! To srogie spojrzenie i broda widzę w pasemka :D Super!
-
Nie no, wózek jest the Best :D A te okularki poprostu super!!! Kurcze ja też mam dobre zdjęcia, ale nie zamieszcze ich na swojej stronie, a z kompa się nie da :(
-
Uuuu.. to teraz się zacznie :lol: No, kto pierwszy??? :D
-
O tak, chińskie przybory szkolne to był przebój!! I te kilkugodzinne kolejki do "Papierniczego". A pamietacie mleko w szkole w takich okropnych wiadrach, z którego robiło się kakao mieszając brudną linijką? Pycha!!! Aha, a kto ma jeszcze tarczę swojej szkoły??
-
Jak zobaczyłam zdjęcia tych uszali, pierwsze co mi się nasunęło to to, że się husky z kangurem spichnął :lol: Jednak po namyśle stwierdziłam, że Ceik tez miał duże uszy, może nie tak duże ale jednak duże :wink: Co do ciekawych umaszczeń to sa bardzo frapujące. W sumie na wystawach ciągle ten sam "standart", że tak powiem. Ten czarny cudny, ciekawe czy pełnej krwi.
-
Zemat, dokładnie! Jak ostatnio powiedzieliśmy jej, że będziemy dzwonić na Policję i SM, zaśmiała się i stwierdziła, że oni już znają i ją i psa i nic jej nie robią. Coś w tym jest, bo jak ostatnio zawiadamiałam Policję gdy T. łaził o 23 wieczorem po dwupasmówce, chyba olali sprawę, bo nie zauważyłam radiowozu. Najgorsze jest to, że ona jest przyjaciółką mojej matki i z tego powodu dochodzi do spięć pomiędzy mną a mamą :( Przekonała mamę, że T. jest niczemu winien a my się czepiamy. Co do schroniska, jeżeli złapałabym T. i zadzwoniła to zabiorą go? Czy oni potem szukają właściciela? Hmmm... pewnie nie :( Znowu wczoraj był puszczony. On uważa prawie całe miasteczko za swój teren i agresywnie traktuje wszystkie psy (samce). Niedawno rozmawiałam z takim starszym małżeństwem, którzy spacerują koło nas z małą suczką. Opowiadali jakie oni mają przeboje z T. pomimo, że mają sukę. W dwójkę jakoś sobie radzą a ja wychodze z Ceikiem sama :(
-
Wiecie co mi wczoraj Ceik zrobił?! Jak zawsze po terenie wokół firmy Ceik chodzi luzem, bez smyczy. Teren jest spory, ale nigdy nie było problemu, bo nie zdażyło się by Ceik zwiał. Wczoraj już wsadzałam go do samochodu, kiedy spod niego wystrzelił łaciaty kot. Ceik prawie złamał się wpół żeby nawrócić i pobiec za kotem. Pracownicy od ojca właśnie wychodzili do domu, a ja biegam za psem, który w ogóle mnie nie słucha. Kot, ani myślał się zatrzymać a Ceik też nie dawał za wygraną. Wszyscy się śmieją, ja wypluwam płuca a pies nic. Wreszcie, jak ryknęłam mu prawie nad głową "Ceik, zostaw!!!" oprzytomniał i się zatrzymał. Przebieżka była solidna :wink:
-
A "Tytus, Rowek i Atomek", "Kleks" (chyba tak się to nazywało)? W ogóle w gazetach były komiksy, chyba "Świat młodych" czy jakoś tak, no i "Karuzela", którą kupowała moja starsza o 10 lat siostra a ja ją po cichutku czytałam :lol: A co do oranżady, to ja pamiętam taką w woreczkach + słomka. Przebój moich pierwszych wakacji nam morzem. Jako małe dziecko dostawałam od różnych znajomych płyty do adaptera, oczywiście z bajkami. A czym bawiliście się? Ja miałam ukochanego misia, przywiezionego z Londynu przez moją ciocię. Spałam z nim do 18 roku życia, a dostałam go na roczek. Ech, łezka się w oku kręci... :-?
-
A mój Ceik ostatnio zaczął gustować w sztucznych choinkach :o Chyba czas już schować choinkę, bo do przyszłego roku nie dotrwa :P
-
Ojojoj... A Miś Uszatek już był i Wodnik Szuwarek i "Wojna Domowa" i "Pan Samochodzik"??? A co do misia Jogi, ten leśniczy co go zawsze miś gnębił, miał jakieś imie? Chyba się starzeje, bo niepamiętam... :(
-
Metro, właśnie też pomyślałam o schronisku, ale nie wiem czy oni mają możliwości do zgarnięcia tegoż psa. Co do grzywny to śmieszna sprawa, bo ona (sąsiadka) już płaciła mandaty i miała nawet kolegium w tej sprawie i nic! Normalnie płakać się chce z powodu tej bezsilności :cry:
-
Patrz Szybki, a ton taki podobny, no... :wink:
-
TAJRAGA, kłopot w tym, że ten pies "wychodzi" bez opieki. Mieszkam na uboczu i na spacerach czy podczas biegania niespotykam zbyt wielu ludzi, którzy mogliby mi wrazie czego pomóc. Ja sama odgrażałam się sąsiadce, że 'kiedyś go rozjadę", ale to wywołuje tylko jej śmiech. :(
-
Moją okolicę terroryzuje mieszaniec doga z nowofunlandem. Prawie cały czas jest puszczony wolno. Jego właścicielka (natabene moja sąsiadka i przyjaciółka mojej matki) uważa, że pies może sobie chodzić gdzie chce, bo "nikomu nic jeszcze nie zrobił i nie ma się go co bać". Z tym, że nikomu nic nie zrobił niezgodziłabym się, gdyż warczy na każdego, moją siostrę złapał za rękę (ma dość kościstą, więc zęby się ześliznęły i nie zrobił jej krzywdy), pogryzł moją małą suczkę (i to w czasie, kiedy miała cieczke!) a Ceika już też raz poturbował. Nasze prośby nie dają efektu, rozmowa kończy się kłótnią. Kilkukrotna wizyta Policji i SM też nie dała efektu, mimo nałożenia mandatu na właścicielkę. Czy musi wreszcie się coś stać, żeby sytuacja się zmieniła? Już nie mam pomysłu na tego psa i na jego właścicielke. Ostatnio widziałam go ponad 3km od domu. Boję się wychodzic z Ceikiem, a kiedy wczoraj zadzwoniłam do sąsiadki żeby zamknęła psa, ona miała do mnie pretensje i przyszła poskarżyć się moim rodzicom, że ją wystraszyłam telefonem. Pies ma 8 lat i zawsze był z nim kłopot, ale nigdy nie był agresywny. Teraz, z wiekiem robi się coraz gorszy. Jak był mały wiele razy bawiłam się z nim, karmiłam i głaskałam. Teraz warczy na mnie nawet kiedy siedzę w samochodzie. Macie jakiś pomysł co można zrobić? Czy TOZ interesują takie sprawy? Czy schronisko może zabrać go do siebie, kiedy chodzi gdzieś poza domem? Proszę doradźcie coś, bo boimy się coraz bardziej :(
-
Zbliżają się ferie, więc po doświadczeniach z poprzednich lat, pewnie dopiero po feriach spadnie śnieg :-? A czy wasze pieski denerwują inne? Chodzi mi o to, że kiedy na spacerze spotykam psa innej rasy czy kundelka, strasznie sie awanturyje i jakby tylko mógł skoczyłby Ceikowi do gardła. Zupełnie tego nie rozumiem, bo Ceik nigdy nie zaczyna awantury i nie szczególnie interesują go inne psy