Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/02/25 in Posts
-
2 points
-
2 points
-
Pozdrowienia znad morza!1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Koty to też twardziele! Trzymam kciuki!1 point
-
Ja też mam dwa ogłoszenia na Katowice. Niestety u nas też krucho z adopcjami:( ani jednego telefonu:( ani jednego:( Co do kastracji porozmawiam z sue co dałoby się zrobić,może trzeba będzie poprosić o pomoc jakąś fundacje Same chyba nie damy rady, sue ma u siebie chyba z 25 kotów:( I tez zero adopcji,dziewczyna robi co może,wykarmić to wszystko ,żwirek,leczenie:( Ostatnio myślałam o kotkach,które są u Ciebie,przyjęłaś,pomogłaś,a teraz kłopot,i trzba wykastrować i szukać domów,ale jak to wszystko ogarnąć. Jutro poszukam jakiś fundacji i zadzwonię,może ktoś zechce pomóc,chociaż wiem,że takie fundacje są bardzo obciążone. Ale może ktos się zlituje.1 point
-
Norasku kochany, pamiętam zawsze, ale dziś inaczej, bardziej. Dzisiaj podczas odwiedzin na cmentarzach odwiedziłem też swojego Przyjaciela. Lubiliście się i mam nadzieję, że się tam spotkaliście.1 point
-
1 point
-
Rozliczenie kotków za październik: Stan konta na 30 wrzesień wynosił -8543,90 zł: -310 zł hotelowanie Mrozika 1-31.10 (zniżka ze względu na karmę) -1116 zł hotelowanie Ozorka, Kitki i Chinki 1-31.10 -40 zł Advocate dla kotków +200 zł Olena84 +160 zł elmas (bazarek) +100 zł Dora (bazarek) +500 zł helli +200 zł Dora (od malagos) +60 zł RIVER +100 zł Dora (od helli) +1200 zł córka Figuni +50 zł Elf i Mango Stan konta na 31 październik wynosi -7439,90 zł1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Poker ja nie jestem idiotą, . Skoro nie zaznaczyłam, oznacza to, ze prawdopodobnie mam problem techniczny. Jak się rozwiąże, wtedy zaznaczę. W przypadku 100 fantów, to byłby rzeczywiscie problem1 point
-
1 point
-
Po przeczytaniu Rozrodu Psów Dubiela (szczególnie tych wielu stron o komplikacjach!) nie brałam odbierania porodu w ogóle pod uwagę, ale niestety mój wet pojechał sobie do..... sanatorium, o czym zapomniał mnie uprzedzić..... Mój małzonek do odbierania porodu sie nie nadaje (a który sie nadaje?..) więc wykluczywszy małoletnich synów spadło to na mnie. Ponieważ Hepa nie miała wyraźnej pierwszej fazy porodu (zadnego moszczenia, drapania, sapania, wicia gniazda i tym podobnych) i pewnego dnia (olewając przygotowany piekny kojec) po prostu kicnęła, wypieła tyłek i zaczęła rodzić, to nie było czasu, zeby sie zastanawiać czy odbierac ten poród czy nie. Z całego porodu pamiętam, że trzęsły mi sie ręce i że nie musiałam zarywać nocy, bo sie dziewczyna uwineła w godz od 12 do 17-tej. No i strasznie bolały mnie kolana od tego kicania przy niej przez te parę godzin. Na szczęście obyło sie bez komplikacji (tych z tej ksiązki), bo inaczej ładnie bysmy wyglądali! Najgorzej poród przeżył ojciec szczeniąt. Był wyraźnie zdegustowany i zniesmaczony. Obchodził sypialnie tj. porodówkę szerokim łukiem i do końca nie mógł biedaczek zrozumieć skąd TO się wszystko wzieło...1 point