Riki już bez szwów - wszystko zagojone .Ale kołnierz zostaje do jutra. Trochę dziś poczekaliśmy w kolejce. Jak na złość - po nas przyszedł facet z owczarkiem. Oczywiście Riki musiał o obszczekać. Ale tylko na początku, później już był spokojny. Ale owczarek dziamał cały czas. Na wszelki wypadek wyniosłam chłopaka z gabinetu pod pachą. Chyba był tym zdziwiony ale nie protestował. Dzisiejsza wizyta bez żadnych opłat.