takie pytanie odnośnie bicia psa...odwiedził mnie znajomy, nasz piesek przywital sie z nim i oczywiscie zaczął go podgryzac, ten delikatnie uderzyl go w pysk...efekt byl taki ze do konca wizyty pies go nie ugryzl, ale tez go nie omijal przychodzil do niego normalnie i normalnie sie cieszyl na pieszczoty...wiec mam pytanie czy czasem powinno sie trzepnac psa przez tylek np. gdy ciagnie za nogawke itp?! bo tego akurat oduczyc sie nie chce i nie wiem czym to jest spowodowane...np.wstajemy wczesnie rano, niby cieszy sie na nasz widok ale dziewczyna dojsc do lazienki nie moze, bo pies juz ja zaczepia za nogawke zaraz przy lozku...:/