Szanowna Lady wchodziłaś na przytoczone linki? Oglądałaś i posłuchałaś sobie filmy załączone na wydarzeniu na FB do którego jest link? To jak dla mnie masakra. Nie jesteś w stanie sobie wyobrazić co robią z małymi suczkami. NIE,NIE I JESZCZE RAZ NIE. !!! Naszej fundacji jak do tej pory nie przydarzyła się żadna wsypa z adopcją. Wszystkie potencjalne domy wypełniają najpierw ankietę przedadopcyjną, potem umawiani są na wizytę. W Warszawie i okolicach wizytuje osobiście Isadora, poza Warszawą zaufane osoby. Mamy stały kontakt z adoptującymi nasze psiaki, są foty, jesteśmy zapraszani pomimo wykonanej już wizyty po adopcji. To nie jest adopcja ze schroniska, gdzie nikt nie jest w stanie sprawdzić. Już na wstępie jest duży przesiew, bo nie wszyscy chcą przejść takie procedury, lub nie zgadzają się na kastrację bądź sterylkę. Odpadają nieodpowiedzialni, niecierpliwi i niekompetetni. Nie każdy może adoptować jamnika po przejściach. Są to psy o delikatnej psychice i raczej adopcje są do domów, które znają tą rasę.
I błagam zamilcz w sprawie Niemiec bo nie zgadzamy się na adopcję tam. I nie pisz kochana bzdur o rasizmie , bo chyba nie wiesz co to słowo znaczy.