Przepraszam Was bardzo. Jak możecie pisać o czymś czego nie widzieliście, nie znacie, nie sprawdziliście? Przecież to tak jak wydać wyrok na kogoś o kim się coś słyszało, widziało wyrywkowy dokument, zobaczyło zdjęcia. Nie rozumiem tego, bo to zwykła dziecinada a chyba osoby dorosłe zabierają tu głos? Czy chodzi tylko o burzę o zadymę? Nie...chodzi tu chyba tylko o kasę. Los zwierząt tam żyjących nie obchodzi Was, w żadnym wątku nie zauważyłam byście tą kwestią najbardziej się przejmowali. No cóż....tak naprawdę nie macie się czym przejmować i cicho siedzicie bo bardzo dobra kondycja tych psów jest dla Was nie osiągalna jak również sposób prowadzenia całego schroniska. Chyba najbardziej dokucza Wam fakt że schronisko, w przeciwieństwie do fundacji, utrzymuje się tylko z rozliczeń z gminami, nie pisze płaczliwych tekstów(a pracowałam w fundacji gdzie kazano mi pisać "wyciskacze łez) by ludzie o dobrych sercach płacili. Nie pojedziecie do schroniska bo boicie się co tam zastaniecie, że wasze krzyki są bzdurami, że jest coś co można naśladować. Wasza metoda działań to opluwanie innych, działających inaczej niż Wy, mających coś do powiedzenia i znających temat. Uważacie że tylko Wy wiecie wszystko najlepiej. Ciekawe, skoro tam nie byliście skąd znacie dokumentację, skąd wiecie że psów tam nie ma? Nie wiecie, może znacie to ze swych działań? Myślę że szybko się rozczarujecie ale szkoda mi tych któzy dadzą się Wam wciągnąć nieświadomie w Wasze ,w imię pomocy zwierzętom. Ja będę też na Placu Wojewódzkim, chcę zobaczyć jak działają "miłośnicy zwierząt" walczący przeciwko nim byle tylko postawić na własnym "widzi mi się".