Jump to content
Dogomania

Marysia O.

Members
  • Content count

    10048
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Marysia O. last won the day on August 17 2015

Marysia O. had the most liked content!

1 Follower

About Marysia O.

  • Rank
    i 20 łapek

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    : okolice Wa-wy

Converted

  • Location
    Okolice Warszawy

Recent Profile Visitors

4101 profile views
  1. Sylwio wszystko już wiem, zadzwonię do Ciebie jutro w sprawie terminu przyjazdu, żebyśmy mogły się umówić :) Jeszcze tak pomyślałam, że w tytule wątku warto dopisać na końcu "INFO od strony 9.", żeby tym którzy wejdą tu pierwszy raz było łatwiej ogarnąć sytuację.
  2. Ponieważ mój post się zagubił zacytuję go jeszcze raz :) Propozycja jak najbardziej aktualna, muszę się zorientować w swoich możliwościach czasowych (może udałoby mi się w najbliższą niedzielę...?) i dam znać. Mogłabym też wtedy ew. uczestniczyć w przekazaniu jakich rzeczy czy pieniędzy gdyby była taka potrzeba. W poście podałam też propozycję nowego tytułu wątku. Domyślam się, że chodzi o AnnaA, faktycznie dość dawno jej już na dogo nie widziałam.
  3. Nie wiem, nigdy taka informacja nie była podawana. Może PSYz RADYS będzie wiedziała.
  4. Jejku Sylwijo, nie wiedziałam że sytuacja jest aż tak trudna, bardzo współczuję :( Wiem, że ten wątek był wątkiem Dallasa i Ashera, ale w obecnej sytuacji może warto byłoby zmienić jego tytuł, np. na "SYTUACJA KRYZYSOWA, potrzebna pomoc dla Sylwiji i jej zwierzaków!" albo coś podobnego. Jak sądzicie? Może taki tytuł przyciągnie na wątek więcej osób. Też pomyślałam o tym, że może warto byłoby poszukać domów chociaż dla części Twoich zwierzaków. Pisałaś, że większość z nich została u Ciebie bo jest nieadopcyjna, ale może chociaż część ma szansę na domy? Byłoby Ci jednak zawsze łatwiej, gdyby zwierzaków było trochę mniej. Mogłabym zaoferować pomoc przy zrobieniu dobrych zdjęć i napisaniu tekstów dla tych zwierzaków, które uznałabyś że można ogłosić. Gdybyś uznała, że ma to sens, mogłybyśmy się umówić, przyjechałabym do Ciebie na jakieś popołudnie albo w weekend, ode mnie do Ciebie nie jest znowu tak bardzo daleko. A potem dziewczyny pomogłyby z ogłoszeniami. Co o tym myślisz?
  5. MAGNUS - nie jest to dobry czas dla schroniskowych pseudolabradorów. Nie dość, że ciężko o domy dla nich, to nawet jak już je znajdują, zaraz z nich wracają (niedawny przypadek Arona). Wiemy: jakby były biszkoptowe, a już w ogóle: jakby były sukami... Ale nie są i domów potrzebują tak samo, i tęsknią za nimi równie mocno. Może nawet i mocniej, bo nie rozchodzą się jak świeże bułeczki i nikt na ich widok w schronisku nie dziwi się, jak stało się, że "taki pies" trafił tutaj. Więc czekają i czekają, jak Magnus. Sam Magnus, jak na pseudolaba przystało, jest bardzo przyjaznym psem. Ludzi - najlepsi. Życie - ogólnie nie jest takie złe. Wolność, po wyjściu za krat - mega. Potwierdza to ogon, kręcący nieustanne młynki i pysk, ciągle wtulający się w dłoń. No lab, proszę Państwa, prawie lab... Magnus ma ok. 4 lat. W schronisku przebywa od grudnia 2017r. KOJEC: IX - 32 NR: 10267 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.920076134846269.1073743971.299621636891725&type=3
  6. MADRAS - oczywiście, pierwsze co zrobicie, to go wyczeszecie. Wówczas będzie najpiękniejszym psem, bo ma do tego predyspozycje. Będzie miał piękne, błyszczące futro, bardzo ładny pysk, melancholijne spojrzenie. Będzie miał (już ma!) bardzo miły charakter. Jest psem ukierunkowanym na człowieka. Dość delikatnym, zapatrzonym w niego i starającym się odczytać, co on (człowiek) ma na myśli. Pieszczoch, bardzo sobie ceni bliski kontakt. Takim psom ciężko bez ludzi. Madras ma ok. 2-3 lat. W schronisku przebywa od grudnia 2017r. KOJEC: IX - 32 NR: 10278 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.919076708279545.1073743970.299621636891725&type=3
  7. MEGAN - widać po niej, że romansowała z border collie. Tylko romansowała: a więc jest wersją gładkowłosą, z nieregularnym umaszczeniem pyska. Można nawet o niej powiedzieć, że jest psem o dwóch obliczach: z której strony spojrzycie, zawsze widać coś zupełnie innego. Z charakteru - świetna. Bardzo zaprzyjaźniona z ludźmi, od razu podchodzi, ubiera się w smycz - na której na dodatek potrafi chodzić. Ogon w nieustannym ruchu (tego nie widać na zdjęciach, ale tak tak, był!). Czuła się przy nas jak ryba w wodzie. Musiała mieć dom, i to dobry. Dlatego podejrzewamy, że w nowym odnajdzie się w mig - byle tylko ktoś ją do niego zaprosił. Megan ma ok. 4-5 lat. W schronisku przebywa od czerwca 2018r. KOJEC: 1 F NR: 11093 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.918147988372417.1073743969.299621636891725&type=3
  8. JAŚKO - niepozorny, taką schroniskową niepozornością. Która nawet w najlepszych czasach nie "rokowała", a co dopiero, gdy pysk przyprószyła siwizna, a w oczach pojawiła się rezygnacja. Tak, tę rezygnację widać bardzo wyraźnie, już na pierwszy rzut oka. Jak on się przytulał, jak rozanielał przy głaskaniu, jak nieśmiało prosił o jeszcze. Spokojny, wpatrzony w człowieka jak w święty obraz, chyba z resztką sił, zwłaszcza psychicznych. Nie jest w schronisku długo, bo parę miesięcy, ale sprawia wrażenie, że na tych kilka miesięcy jest zaprogramowany, że dłużej - to może być dla niego za długo. Ufny, trochę już starszy, zmartwiony. Jaśko ma ok. 7 lat. W schronisku przebywa od marca 2018r. KOJEC: 1 C NR: 10718 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.916814828505733.1073743968.299621636891725&type=3
  9. JANOSIK - pokazywałyśmy go ponad pół roku temu. Zmarniał przez te 8 miesięcy, to widać w jego wzroku, widać w (niestety licznych) bliznach na pysku, w całej postawie, już mniej pewnej, bardziej zagubionej. Nadal jest (jeszcze) energiczny, nadal cieszy się z trawy, z odrobiny swobody. Jest w trudnym kojcu, bo kilka dużych, sfrustrowanych psów, skupionych na małej przestrzeni nigdy dobrze nie rokuje. Tak o nim pisałyśmy poprzednio: JANOSIK - te kropki i kropeczki, dropki i dropeczki:). Pewnie plączą mu się jakieś dawne wyżłowate geny? A może jakiegoś innego myśliwca? - w każdym razie mieszanka bardzo ciekawa. A przy tym sympatyczny, proludzki pies, który bardzo chętnie wyszedł z kojca do zdjęć i zawarł z nami znajomość. Z psami w kojcu też żyje w zgodzie, mało tego - sprawiał wrażenie, ze jest z nimi bardzo zżyty (był zaniepokojony wyprowadzaniem kolegów do zdjęć, sam też jakby odetchnął z ulgą, gdy znów do nich, do kojca, wrócił. Nie uśmiechnął się na zdjęciach, ale bądźmy szczerzy: nie miał powodu. Jednak podejrzewamy, że to się stanie, kiedy już poczuje się bezpieczny i - w końcu- znowu dowartościowany. Janosik ma ok. 5 lat. W schronisku przebywa od kwietnia 2017r. KOJEC: VIII-43 NR: 9256 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.915755801944969.1073743967.299621636891725&type=3
  10. BISTRO - proszę Państwa, to będzie naprawdę bardzo ładny pies. Wystarczy zmienić schroniskowe dekoracje na domowe, wykąpać, a oczom dodać blasku. Będzie z niego (po domowym liftingu) białasek z jedną, jedyną łatką na oku (a oczy, pamiętajmy, Bistro ma naprawdę ujmujące). Jest przy tym bardzo socjalnym i zaprzyjaźnionym z człowiekiem psem. Na dużym wybiegu, na którym mieszka, od razu podszedł do nas, pierwszy, grzecznie ubrał się w smycz, zapozował - i potem nie chciał się odkleić. Grzeczny, wpatrzony w człowieka - szkoda, ze bez wzajemności. Bistro ma ok. 3 lat. KOJEC: 1 B uwaga: w schronisku będzie identyfikowany bez numeru Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.914699138717302.1073743966.299621636891725&type=3
  11. MORUS - jamnikoterier, czyli terier na przykrótkich nóżkach. I tych, co od razu myślą jedno: mieszanka wybuchowa, od której lepiej trzymać się jak najdalej, zapewniamy: niekoniecznie. To także radość życia, kreatywność, intelekt i zaradność w jednym, a przy tym nieustający motywator do mniej leniwego, ciekawszego życia. Super pies dla aktywnych, albo dla takich, którzy chcieliby się nimi stać, ale nie mają motywacji. Morus jest bardzo przyjazny, kontaktowy, wesoły - nawet w schronisku. Do takich jak on powinien należeć świat - a nie schroniskowe kraty. Morus ma ok. 2 lat. W schronisku przebywa od czerwca 2018r. KOJEC: VI - 3 NR: 11273 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.913533565500526.1073743965.299621636891725&type=3
  12. PRYMKA - delikatniutka. Porusza się bardziej na paluszkach, niż na całych stopach. Staje tuż obok, podaje łapinkę. Potem znowu podaje, delikatnie i nieśmiało. Przytula się; właściwie cały czas chciałaby się przytulać, więcej: wtulać się całym swoim psim ciałem. Trochę niepewna na smyczy, ale nie ma tragedii, temat do opanowania, i to w krótkim czasie. Wrażliwa, trochę nawet eteryczna. Dom potrzebny; sama Prymka o niego nie zawalczy - a tak bardzo za nim tęskni. Prymka ma ok. 1,5 roku. W schronisku przebywa od kwietnia 2018r. KOJEC: vi - 35 nr: 10915 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.912512605602622.1073743964.299621636891725&type=3
  13. Proton również wrócił z adopcji. PROTON - duży, ładnie pręgowany, ze spojrzeniem bazyliszka (na szczęście kończy się na spojrzeniu, nie idą za nim żadne złe czyny). Energiczny, wesoły, towarzyski. Może z niego wyjść łobuz, dlatego powinien być prowadzony doświadczoną ręką, aby głupoty nie przychodziły mu do głowy (ale nie mamy pewności, czy tak będzie; gdybamy). Do schroniska trafił jako bardzo młody pies, więc jest niewybiegany, niewybawiony, nie mówiąc już o tym, że niespełniony jako towarzysz człowieka. Szuka energicznych, kreatywnych ludzi - takich, jak on sam. Proton ma ok. 2-3 lat. W schronisku przebywa od lipca 2016r. KOJEC: I - 14 NR: 8262 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.912508288936387.1073743963.299621636891725&type=3
  14. ROSICZKA - kojca broniła jak niepodległości, jakby chodziło o jej życie. Robiła się bardzo groźna i rzucała się do krat, informując, że tu! i teraz! nas pożre! I im bardziej się zapieniała i groziła, tym bardziej patrzyliśmy na jej małe gabaryty, zachrypnięty, właściwy starszym psom, głos, zaćmę na oku... Na całą tę biedę z nędzą, która broniła się jak mogła przed niesprawiedliwością całego świata. W końcu, już poza kojcem, stanęła bezradna, nie wiedząc, co ma zrobić. Już nie chciała zeżreć, już podchodziła na palcach, delikatnie i ostrożnie, jeszcze trochę sztywna, nie dowierzając, że nic złego jej nie grozi. W tym swoim zagubieniu była jeszcze bardziej rozczulająca, niż gdy walczyła jak lwica z Nieznanym. Wyniszczona przez ten schroniskowy rok, zmarnowana, może nawet bardziej psychicznie niż fizycznie, odpowiadająca na wszystkie (te prawdziwe i te wyimaginowane) zagrożenia w sposób, jaki wydaje jej się najskuteczniejszy: trzaskając na oślep zębami. Strasznie biedna i potrzebująca kogoś kochającego jak nikt na świecie. Rosiczka ma ok. 8 (a może i więcej) lat. W schronisku przebywa od sierpnia 2017r. KOJEC: IV - 28 NR: 9805 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.910529469134269.1073743962.299621636891725&type=3
  15. Aron wrócił z adopcji po jednym dniu - według państwa był za bardzo żywiołowy. No cóż, mysleli, że pies będzie tylko leżał i chodził spacerkiem przy nodze, gdy tymczasem rozpierała go radość z odzyskanej wolności. ARON - lab, w odmianie przystosowanej do zimowych warunków. Innymi słowy - z szatą, w której nie zmarznie nawet zimą. To, że jest trochę bardziej kudłaty od klasycznego laba, nie ujmuje mu w niczym. To, ze tak naprawdę koło laba tylko stał, też. Jak widzi ludzi, od merdania mało mu się tyłek nie urwie. A potem zrobić mu zdjęcie graniczy z cudem, bo nie będzie marnował czasu na smętne pozowanie, skoro energia go roznosi. Niewybiegany, niewybawiony, a aż się do tego wyrywa. Bardzo kreatywny i podekscytowany każdą okazją, z której może urodzić się coś ciekawego. I pomyślcie, jak taki pies musi przeraźliwie nudzić się w kojcu. Aron ma ok. 4-5 lat. W schronisku przebywa od kwietnia 2018r. KOJEC: XVI - 1 NR: 10815 Link do albumu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.851420881711795.1073743836.299621636891725&type=3
×