• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Sowa

Members
  • Content count

    1021
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About Sowa

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

1330 profile views
  1. To był zwyczajny, nieduży plecak przypominający torbę zakupową wiązaną u góry. Tylko do środków komunikacji miejskiej - za miastem czy w ogródkach znajomych szczeniak ganiał luzem. Zachowuj jasne ostrożność tam, gdzie jest dużo psów i psich odchodów, nie kontaktuj malucha z psami, których nie znasz - ale przecież sama przed wejściem do bloku nie dezynfekujesz butów ani nie zmieniasz ubrania.
  2. Mojego szczeniaka nosiłam w zwykłym plecaku. Na pewno był - szczeniak, nie plecak - zbliżony wielkością do szczeniaka wyżła. Oczywiście w autobusie/tramwaju niektórzy pasażerowie chcieli głaskać, bo u nas niespecjalnie uznaje się fakt, że szczenię jest cudzą własnością, a nie czymś do wycierania rąk. .
  3. Samo rzucanie piłeczek może przesadnie pobudzać psa. Lepiej, aby pies przez kwadrans szukał jednej schowanej przez Ciebie piłeczki niż przez godzinę biegał za kolejnymi. To trochę jak ekscytacja lisa w kurniku - na jedną kurę poluje spokojnie i rozważnie, tę jedną wyniesie z podwórka; w kurniku podusi wszystkie. Papier toaletowy, podobnie jak chusteczki higieniczne to wyzwanie niemal dla każdego aktywnego psa; noszenie butów lub znoszenie ich na własne legowisko daje poczucie bliskości właściciela - wprawdzie w mieszkaniu wszystko pachnie właścicielem, ale buty bardziej, a do tego są łatwo dostępne. Suka nie wie, że coś robi źle - samo "nie wolno" to za mało, psa trzeba nauczyć np warowania przy otwartej szafie i za to chwalić, wtedy zrozumie, jakiego zachowania oczekujesz, jakie będzie nagrodzone. Pies bardzo silnie odbiera nasze emocje i często kojarzy niezadowolenie właściciela z towarzyszącą temu niezadowoleniu sytuacją, nie z własnym zachowaniem. Sunia mogła np skojarzyć Twój gniew z sytuacją gdy szafka jest otwarta - może bać się tego, że szafka jest otwarta, a nie tego, że wyrzuciła z tej szafki książki - książki zdaniem niejednego psa są wręcz stworzone do szarpania, prowokują zapachem podobnie jak papier toaletowy czy chusteczki... Dobrze jej zrobi mniej zabaw w domu, a więcej na spacerze - właśnie zabaw w szukanie tego, co specjalnie zgubisz.
  4. Przepraszam za off - pseudo najszybciej i najłatwiej mogłyby zlikwidować urzędy skarbowe. Nadmierne rozmnażanie skończyłoby się po wprowadzeniu kontrolowanego podatku od wszystkich niewysterylizowanych psów, niezależnie w czyich są rękach, w mieście, na wsi czy w hodowli.
  5. Skontaktuj się z najbliższymi oddziałami ZKwP - dawniej nieaktualne katalogi były wydawane nieodpłatnie; po każdej wystawie zostawało ich trochę.
  6. Dziesięć godzin to bardzo długo - suka może nie wytrzymać, inna jest aktywność organizmu w czasie snu, inna w dzień. Pozostaje poszukać wśród znajomych kogoś, kto mógłby raz podczas Twojej 10-godzinnej nieobecności wyprowadzić zwierzę. Inny sposób to zmiana własnej aktywności - znajoma w podobnej sytuacji wychodziła ze swoim psem o 5 rano na dwugodzinny spacer. tak aby pies odsypiał jej nieobecność.
  7. Skłonność do bójek czy jak najbardziej poważnych walk z innymi psami nie powinna dziwić Cię u amstaffa - na pewno znasz pochodzenie tej rasy. Nie każdy AST jest awanturniczy wobec innych psów, ale zawsze kupując szczeniaka należy liczyć się z tym. Potrzebny Ci jak najszybciej trener, który nauczy Ciebie kontrolować zachowanie suki także w obecności innych psów. Półroczna suka zaczyna dojrzewać - przestaje być czarującym szczeniakiem, może być nadal czarująca już tylko do ludzi. Skoro jest z dobrej hodowli, jest hodowca wskaże Ci dobrego trenera. Żadne rady na odległość nie pomogą.
  8. Naucz znaczenia słowa "dobrze" zapowiadającego smakołyk. Powtarzaj także "dobrze" kiedy już je, kiedy sama się czymś cieszy, kiedy podchodzi, merdnie ogonem - potem tym słowem zmniejszysz jej lęki. Zapowiedź nagrody ma większą dobrą wartość emocjonalną dla psa niż sama nagroda. Koszmarne życie to zwierzę ma za sobą.
  9. To jest indywidualne - jak sama weźmiesz jakieś środki uspokajające, to na chwilę wyciszysz się, ale problemu to nie rozwiąże, niczego nie nauczy. Całe życie pies nie będzie na tabletkach. Może dom tymczasowy wskaże współpracującego trenera - pies musi mieć opanowane podstawowe posłuszeństwo, wtedy czuje się bezpiecznie w świecie człowieka. I nie ma agresji ze strachu. Podstawowego posłuszeństwa możesz uczyć sama - niechby trener tylko pokazał jak - ale praca nad takimi zachowaniami musi być codzienna i w domu i na każdym spacerze. No i wymaga czasu - bez tego się nie da.
  10. Podchodząc, pokaż smakołyk w ręce, daj jak podejdziesz, podobnie przywołuj pokazując smakołyk, Jeśli zacznie brać smakołyki z ręki, ręce będą mniej straszne. Unikaj głaskania ręką po wierzchu głowy, unoszenia ręki nad głowę psa - smakol podawaj przykucając, ręką odchyloną w bok, bez kontaktu wzrokowego. Przywołuj też kucając czy siedząc - takiej pozycji człowieka prawdopodobnie nie kojarzy z biciem. Zmień obrożę na szorki, przed dotknięciem podawaj smakol.
  11. Żadnych zachowań agresywnych nie da się zmienić na odległość - dobry trener pokaże Ci jak masz na co dzień kontrolować zachowanie psa i jakich zachowań wymagać. Odwracanie uwagi nic nie da - pies musi wiedzieć, jak ma się zachować. Jeśli adoptowałaś psa za pośrednictwem jakiejś organizacji ratującej zwierzęta, poproś tę organizację o wskazanie trenera, trenera, a nie behawiorysty, trenera, który nie weźmie od Ciebie na dzień dobry 800 zl, ale pokaże Ci jak masz pracować z psem. Bez Twojej pracy, i to codziennej, nie będzie żadnych efektów. Lub napisz gdzie mieszkasz - może ktoś z Dogo wskaże trenera. który nie będzie uciekał przed Twoim psem, ale udzieli Ci skutecznej pomocy. A na razie przed wyjściem zakładasz psu kaganiec na pysk i jak ktoś idzie z naprzeciwka, to nakazujesz idealny marsz przy nodze, chwalisz, każesz siadać i nagradzasz gdy już miniesz tego kogoś na 10 metrów. Ale najpierw musisz nauczyć psa idealnego chodzenia przy nodze. I natychmiastowego siadu, w każdej sytuacji, w domu, przed domem i na ulicy. Bez szarpania, bez wyrywania się i bez jazgotu.
  12. To tak na serio? Po pierwsze - pięciotygodniowy szczeniak powinien być przy matce. Po drugie - jeśli rzeczywiście zastanawiasz się jak karać 5-tygodniowego szczeniaka, stanowczo przemawiasz do niego lub zamykasz w klatce - to oddaj jak najszybciej nieszczęsne zwierzątko komuś, kto posiada bodaj minimum wiedzy o psach.A jeśli trollujesz - to dorośnij. Bodaj do poziomu pięciotygodniowego szczeniaka.
  13. No to usiądź sam obok leżącego szczeniaka i pozwól mu chwilę pozastanawiać się nad sytuacją. Potem zachęć, żeby szedł za Tobą. Zmień obrożę na szelki - i nie rzucaj zabawki daleko, tylko tak, aby szczeniak mógł i chciał, co trudniejsze, zawsze oddać do ręki - to chwal i nagradzaj. Naprawdę potrzebujesz zobaczyć kogoś, kto umie bawić się ze szczeniakiem.
  14. Podczas każdego spaceru wiele razy zapinaj i odpinaj smycz. Inaczej pies będzie przekonany, że zapięcie smyczy oznacza koniec przyjemności, koniec spaceru Bieganie za zabawką jest dobre dla malucha jeśli przynosi Ci każdą wyrzuconą zabawkę do rąk. W zabawie Ty masz uciekać, żeby szczeniak Ciebie gonił, nigdy odwrotnie
  15. Jak klękasz, to nie masz groźnej dla szczeniaka pozycji wyprostowanej - lepiej widzi Twoją twarz, bardziej przypominasz szczeniakowi dorosłego, zapraszającego do zabawy psa, dlatego przyspiesza kroku. Masz w okolicy zaprzyjaźnionego psiarza, który pokazałby jak bawić się ze szczeniakiem? Jak uczyć w zabawie? Teraz na to najlepsza pora, przez kwadrans przemyślanej zabawy nauczysz więcej niż później przez godzinę. Naucz szczeniaka słowa pochwały - to teraz najważniejsze, aby prawidłowo skojarzył jakie słowo oznacza pochwałę i zapowiedź nagrody. Co do siad i smakoli - najpierw naprowadź szczeniaka w siad, potem zawsze chwal, a okazjonalnie nagradzaj.