• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Sowa

Members
  • Content count

    1251
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About Sowa

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

1896 profile views
  1. Dobry byłby spacer z innym psem bodaj raz na tydzień - jak się przekona, że nie jest groźnie, to będzie łatwiej. Sunia jest młodziutka, oswoi się ze światem, tylko to jeszcze potrwa. Gdzie mieszkasz, może jest w okolicy jakiś dogomaniak z psem, który pomógłby oswoić spacery?
  2. W jakich warunkach była Twoja suczka, zanim trafiła do Ciebie? Jeśli była izolowana od świata, to rehabilitacja może potrwać dłużej niż miesiąc czy dwa. Czy próbowałaś spaceru razem z drugim zaprzyjaźnionym psem, tak aby obecność spokojnego drugiego psa dodawała odwagi Twojej suczce? Czy próbowałaś stopniowo zwiększać trasy spacerowe i wracać zawsze wtedy, gdy jeszcze jest zadowolona, pewna siebie, zanim coś ja wystraszy? Zwiększona lękliwość bywa też objawem zbliżającej się pierwszej cieczki.
  3. Jeśli pozostanie tylko nasilające się cierpienie, to nie pozwól jej cierpieć. Nie da się z tym pogodzić, nie da się zapomnieć, ale przynajmniej zwierzętom można pomóc odejść bez bólu.
  4. No to podajesz same argumenty przeciw nowemu domownikowi. A właściwie decyzja już zapadła czy jeszcze nie? Tak naprawdę chcesz tego psa czy nie? Pies Twoich sąsiadów na pewno zacznie z nim wojnę - to masz jak w banku. Ja bym nie przemilczała takiego skandalicznego zachowania psa sąsiadów i tego, że to jest tolerowane - Twoi znajomi robią wszystko co się da najgorszego dla nastawienia ludzi wobec psów.
  5. Są smycze na dwa psy - jedna dłuższa linka z dwoma krótszymi końcówkami. Do chodzenia na ulicy bardzo dobra.
  6. Spacery na smyczy nie są trudne, jeśli osobno, na inne hasło, uczy się swobodnego chodzenia na dłuższej luźnej lince - ale bez ciągnięcia!, pies potrafi zapamiętać długość linki i dopasować swoje badanie terenu tak, aby linka była cały czas luźna. A osobno na inne hasło uczy się idealnego chodzenia tuż przy nodze. Pozostanie w domu - przecież nie na zawsze - nie powinno budzić złych odczuć, byle potem też suczka na spacer wyszła - no i może być zmieniana kolejność. Przyznam, że zdumiewają mnie te problemy spacerowo-smyczowe - chyba że ktoś uwierzy w teorię "drzewka" i zatrzymuje się,gdy pies zaczyna ciągnąć. To elementarny błąd. Prawidłowa nauka chodzenia przy nodze na smyczy polega na tym, aby nie dopuścić podczas treningu do napięcia smyczy, ucząc psa, że ma usiąść, kiedy człowiek pierwszy się zatrzyma i okazjonalnie nagradzając za ten siad. I tyle wystarcza. Podobnie uczy się chodzenia na długość linki - bez ciągnięcia, zmieniając kierunki i tempo zanim pies mógłby linkę napiąć, pies ma się pilnować człowieka, nie człowiek psa. Wtedy szkolenie jest proste jak konstrukcja cepa:-))
  7. Był kiedyś taki pokaz w Krakowie - każdy z przewodników prowadził jednocześnie dwa psy przy nodze, oczywiście bez smyczy - kilka par psich zachowywało się idealnie; o ile dobrze pamiętam były to pary malamutów, cocker spanieli, czarnych terierów rosyjskich i owczarków niemieckich. Był też pokaz na wystawie krakowskiej - bez porównania trudniejszy - jeden przewodnik prowadził pokaz posłuszeństwa z sześcioma borderami, a bordery temperament mają nielichy. Jeśli Twoja suczka jest wysterylizowana, nie grożą konflikty z innymi psami w okresach cieczek. Jeśli oba są przyjazne światu, nie grozi atak we dwa na jednego obcego zwierzaka. Nauczenie siadania na przywitanie z ludźmi i spokojnego chodzenia przy nodze na ulicy nie przekracza na pewno możliwości Twoich psów - bo rozumiem, że ten drugi już jest Twoim psem?
  8. Jak się zmęczą, to będą lepiej spały w domu - obyś miała tylko takie problemy!
  9. Psie łapy są niesłychanie drażliwym i wrażliwym punktem - psy nie cierpią dotykania łap; wilk z kontuzjowanymi łapami umarłby z głodu. Burknięcie jest odruchowe - to tak, jak my dotkniemy gorącej blachy - też wydamy jakiś mimowolny okrzyk, syknięcie. Co innego, gdy pies sam podaje łapę - wtedy to prośba, dopominanie się o coś "mlecznym krokiem" lub sygnał zawłaszczenia czegoś. Można uczyć podawania łapy, ale nie na siłę. Lepiej dopasować hasło do sytuacji, gdy pies sam dotyka nas łapą. Pies musi wytrzymać dotykanie łap, obcinanie pazurów w wykonaniu właściciela, ale nie dopuściłabym, aby ktokolwiek z gości nieświadomie sprawiał przykrość mojemu psu - mój pies jest dla mnie ważniejszy od gościa - trudno, taki u mnie klimat. Więc lepiej niech gość i pies nie siedzą obok siebie, po co prosić o nieporozumienia na linii człowiek-pies, prawda?
  10. Peter Mayle - Psi żywot. Cały wieczór z bardzo dobrym humorem i okresowymi wybuchami śmiechu gwarantowany.
  11. No to trzeba najpierw w domu nauczyć oddawania kości, potem niepodejmowania kości lezącej na ziemi, powtórzyć to samo na klatce schodowej, w bramie, przed domem, aż do sytuacji gdy ktoś zostawia kość w umówionym miejscu a my udajemy, że nie wiemy o tym. Ale bardzo dobrze, że psica ujawniła zaburzenia w domowej hierarchii - siostra musi solidnie zacząć pracować ze zwierzątkiem. I jeszcze jedno - właściciel/ktoś z rodziny MUSI wiedzieć czy wyegzekwuje polecenie; lepiej udać, że się nie widzi grzechu, niż wydać polecenie i ustąpić przed warknięciem. Swoją drogą, gdyby moje zwierzątko w jakiejkolwiek sytuacji warknęło na mnie, to natychmiast nakazałabym siad i przypomniałabym - nagradzając bez gniewu - kto tu jest od wydawania poleceń. Ale jeszcze PRZED tym "siad" sama warknęłabym tak, że zwierzątko przybrałoby pozę "oj, coś mi się pomyliło". W świecie zwierząt nie ma - przy ogromnej tolerancji dla szczeniąt - wyłącznie bezstresowego wychowania. Suka matka potrafi warknąć, gdy dziecko przegina.
  12. Nie mam pojęcia co jeszcze można zrobić - czy są jakieś psie ośrodki szkoleniowe w okolicy? może jeszcze warto zawiadomić jakieś psie szkółki w pobliżu, kursanci też na ogół rekrutują się z najbliższego terenu.
  13. Te przepisy mają ulec zmianie - i czas na to najwyższy, w tej chwili jest w Sejmie projekt nowej ustawy, mniej będzie lewych metryk i koniec z łańcuchami do trzech lat.
  14. Jeśli właściciele nie chcą kontaktu, nikt ich do tego nie skłoni. Napisałabym zwykły list z prośba o telefon lub o informację, czy wszystko już w porządku i wysłałabym pocztą. Są ludzie, dla których za często dzwoniący telefon jest maksymalnym dyskomfortem.
  15. Szczeniak nie wychowa się sam, żeby dobrze wychować szczeniaka trzeba zapewnić sobie bodaj w pierwszych ośmiu miesiącach czyjąś kilkugodzinna obecność w domu lub korzystać z bardzo popularnej np w Kanadzie usługi Day care - szczeniaka odwozi się codziennie na czas pracy do kwalifikowanego opiekuna. Zostawianie 7-9-tygodniowego szczeniaka na 8-9 godzin samotności to krzywda dla zwierzęcia.