karin222 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 8 lat przy mnie była, ja choruję na nowotwór, nikt tak jak ona nie wyczuwał mojego bólu , strachu, emocji. Kochałam ją całym sercem jak i cała moja rodzina była naszą córeczką. Zostało tyle zabawek, tyle jej rzecz, serce mi pęka, mój syn chodzi jak struty nie umiemy znaleźć pocieszenia. Wszystkie te codzienne rytułały z nią związane. Jak nasz dom będzie wyglądał bez niej, nie wyobrażam sobie tego. Jak zagłuszyć ten potworny ból????????????????????? Quote
ma_ruda Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Pozostaje tylko wierzyć, że tam gdzie odeszła jest szczęśliwa. Ta wiara pomaga- na pewno przyzna to każdy, kto przeżył rozstanie ze swoim psem. Pomagają też wspomnienia. Ale potrzebny jest czas. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.