KOT I MYSZ Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 [quote name='ayshe']olac ludzi. ja do psow dre sie po niemiecku-to jest dopiero obciach:evil_lol: MUSZĄ MIEĆ CIEKAWE MINY:roflt: :roflt: :roflt: :megagrin: :megagrin: :megagrin: To moja Mysz chyba podobna do Twojej Chity,kiedy ją wzieliśmy ze schronu bardzo się bała,wogóle nie wchodziła do pokoju i kuchni siedziała tylko w przedpokoju,ale [powtarzałam sobe"powoli i spokojnie zaufa" i zaufała:loveu: pierwszy raz do pokoju weszła po kąpieli:cool3: Była bardzo uległa i cierpliwa kiedy ją czesalismy i oglądaliśmy.Początkowo prawie wogóle nie jadła:shake: więc dawałam jak szczeniakowi mało i często. Teraz jest juz większy kontakt:multi: :multi: :multi:Kiedy ją wzieliśmy prawie nie miała mięśni:shake: tylne łapki i ogon wlokła za sobą ale białeczko plus dużo ruchu,biegi:painting: :diabloti: i teraz jest dobrze i ogonem młynka kreci:cool3: .Będę próbować,będziemy gryżź patyki i piłeczki:razz: .Sory że się tak rozpisałam alem się wzruszyłam kiedy sobie przpomne ten jej wzrok:shake: i długi jęzor przy całusie w schronie:shake: Quote
ayshe Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Romas napisał(a):Razdwatrzy ,a ja moge Ci polecic forum o szkoleniu pozytywnym www.szkoleniepsow.fora.pl tam doglebnie bedziesz mogla zbadac teorie pozytywnego szkolenia i dowiedzic sie o doswiadczenia innych w tym temacie . razdwatrzy tylko zlituj sie i pracuj na lup bo beda problemy zczymstam innym:cool1: .....:lol: jak ci rzuca patyk to drugiego nie ma bo niby za co masz go drugim nagrodzic?drugim nagradzasz aport pierwszego.nie dal-nie ma,ponowne doniesienie. Quote
ayshe Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 KOT I MYSZ napisał(a):[quote name='ayshe']olac ludzi. ja do psow dre sie po niemiecku-to jest dopiero obciach:evil_lol: MUSZĄ MIEĆ CIEKAWE MINY:roflt: :roflt: :roflt: :megagrin: :megagrin: :megagrin: To moja Mysz chyba podobna do Twojej Chity,kiedy ją wzieliśmy ze schronu bardzo się bała,wogóle nie wchodziła do pokoju i kuchni siedziała tylko w przedpokoju,ale [powtarzałam sobe"powoli i spokojnie zaufa" i zaufała:loveu: pierwszy raz do pokoju weszła po kąpieli:cool3: Była bardzo uległa i cierpliwa kiedy ją czesalismy i oglądaliśmy.Początkowo prawie wogóle nie jadła:shake: więc dawałam jak szczeniakowi mało i często. Teraz jest juz większy kontakt:multi: :multi: :multi:Kiedy ją wzieliśmy prawie nie miała mięśni:shake: tylne łapki i ogon wlokła za sobą ale białeczko plus dużo ruchu,biegi:painting: :diabloti: i teraz jest dobrze i ogonem młynka kreci:cool3: .Będę próbować,będziemy gryżź patyki i piłeczki:razz: .Sory że się tak rozpisałam alem się wzruszyłam kiedy sobie przpomne ten jej wzrok:shake: i długi jęzor przy całusie w schronie:shake:chita miala zaniki miesni i bala sie wejsc po schodach .byla trzymana czesto w pomieszczeniu a'la piwnica.wogole przejscie z nia przez miasto to byla trauma.no i wygladala po ostrzyzeniu jak kosciotrupek z 5 kolorowa sierscia i bliznami. Quote
razdwatrzy Posted November 10, 2006 Author Posted November 10, 2006 Ayshe na razie rzucanie patyków zostało zawieszone do odwołania no chyba ze w nagrodę za zrobienie czegoś tam .. dzisiaj wyjeżdżamy to będziemy próbować na dwie piłki , myślę że piłkę szybciej przyniesie bo patyk to zawsze można było wziąść i pogryźć a z piłką to nie ma co :) teraz mam takie banalnie proste pytanie, ale mi akurat potrzebne : jeśli ja rzucam piłkę i on po nią biegnie to to jest łup czy zdobycz ? Quote
ayshe Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 a czy lup nie jest zdobycza a zdobycz lupem?;) :evil_lol: Quote
razdwatrzy Posted November 10, 2006 Author Posted November 10, 2006 bo ja to myślałam tak .. jak byliśmy na szkoleniu to eto pomigrował sobie gdzieś tam wąchać i przyniósł patyk - zdobycz. Przyniósł do mnie ale ja mu nie rzucałam wiec sam sie nim bawił, gryzł, próbował zakopać( czy wasze onki też wszędzie kopią ? :razz: ) natomiast łupem moze być ten sam patyk, ale patyk należy do mnie i do psa, i kiedy go rzucę to jest on jakby nagrodą czyliłupem za wykonanie zadanie, który potem powinien do mnie wrócić.. ale Ayshe masz rację, to chyba jednak to samo tylko zależy jak na to spojrzeć .. tak się ostatnio wciągnełam w te metody szkoleniowe i analize że niedługo mi się wszystko poplącze :shake: nawet takie bzdurne pytania zaczynam zadania .. całe szczęście zaraz kończę prace i sie wybiegamy z Eciorem .. nawet dresy założe :diabloti: a co :) ja lubię dresy .. są wygodne łatwe w utrzymaniu i myslę że gdyby same onki postawić w postać ludzi to by latały w dresach .. wszakże one są jak sportowcy :) ciągle w ruchu :) a czy ktoś widział sportwca podczas treningu w garniturze :diabloti: Quote
KOT I MYSZ Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 chita miala zaniki miesni i bala sie wejsc po schodach .byla trzymana czesto w pomieszczeniu a'la piwnica.wogole przejscie z nia przez miasto to byla trauma.no i wygladala po ostrzyzeniu jak kosciotrupek z 5 kolorowa sierscia i bliznami :shake: :-( JA BYM TYCH LUDZI :ak-shot: :onfire: :chainsaw: :evil: Mysz wcześniej chyba wogóle nie biegała nóżki jak kurczaczek miała,a spojrzenie nadal takie przytulasie i wierne:shake: wogóle tak spokojnego psa w życiu nie widziałam,nadal nie szczeka może kiedyś:cool1: chociaż już się rozkręciła Masz jakieś sugestie jak z nia pracować??:cool3: Quote
razdwatrzy Posted November 10, 2006 Author Posted November 10, 2006 widzieliście tą oneczkę z palucha? tą pierwszą na tej stronie http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8669&page=9 w takich chwilach tak strasznie żałuję że nie mam własnego podwórka.. :( Quote
ayshe Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 razdwatrzy napisał(a):bo ja to myślałam tak .. jak byliśmy na szkoleniu to eto pomigrował sobie gdzieś tam wąchać i przyniósł patyk - zdobycz. Przyniósł do mnie ale ja mu nie rzucałam wiec sam sie nim bawił, gryzł, próbował zakopać( czy wasze onki też wszędzie kopią ? :razz: ) natomiast łupem moze być ten sam patyk, ale patyk należy do mnie i do psa, i kiedy go rzucę to jest on jakby nagrodą czyliłupem za wykonanie zadanie, który potem powinien do mnie wrócić.. ale Ayshe masz rację, to chyba jednak to samo tylko zależy jak na to spojrzeć .. tak się ostatnio wciągnełam w te metody szkoleniowe i analize że niedługo mi się wszystko poplącze :shake: nawet takie bzdurne pytania zaczynam zadania .. całe szczęście zaraz kończę prace i sie wybiegamy z Eciorem .. nawet dresy założe :diabloti: a co :) ja lubię dresy .. są wygodne łatwe w utrzymaniu i myslę że gdyby same onki postawić w postać ludzi to by latały w dresach .. wszakże one są jak sportowcy :) ciągle w ruchu :) a czy ktoś widział sportwca podczas treningu w garniturze :diabloti: 1.moje onki wszedzie kopia.jak trylko stane.gdziekolwiek.i wydaja radosne dzwieki:evil_lol: jedynie nie kopia wtedy kiedy sie nie ganiaja i nie "zagryzaja"albo jak maja pilki w dziobie[prewencja:roll: ]albo jak maja wogole cos innego do roboty. 2.ty zarzadzasz lupem.zawsze.nigdy nie kop psu z problemem na tle lupu[konflikt,wypuszczanie pod nogi]niczego.rzucil -jego problem.ma ci oddawac do reki. 3.dresy najbesciackie som:diabloti: Quote
ayshe Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 razdwatrzy napisał(a):widzieliście tą oneczkę z palucha? tą pierwszą na tej stronie http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8669&page=9 w takich chwilach tak strasznie żałuję że nie mam własnego podwórka.. :(to jest jak glebia bez dna.ja w tej chwili zjmuje sie tylko starymi onkami.takimi bez szans albo z minimalnymi szansami na adopcje.chore i stare.i tez mam pelne rece roboty.:-( Quote
ayshe Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 KOT I MYSZ napisał(a):chita miala zaniki miesni i bala sie wejsc po schodach .byla trzymana czesto w pomieszczeniu a'la piwnica.wogole przejscie z nia przez miasto to byla trauma.no i wygladala po ostrzyzeniu jak kosciotrupek z 5 kolorowa sierscia i bliznami :shake: :-( JA BYM TYCH LUDZI :ak-shot: :onfire: :chainsaw: :evil: Mysz wcześniej chyba wogóle nie biegała nóżki jak kurczaczek miała,a spojrzenie nadal takie przytulasie i wierne:shake: wogóle tak spokojnego psa w życiu nie widziałam,nadal nie szczeka może kiedyś:cool1: chociaż już się rozkręciła Masz jakieś sugestie jak z nia pracować??:cool3:nooooo chita to niestety jest niemozliwa :mad: .koszmarnie wredny typek z niej jest.ma oczywiscie pozostalosci-baaardzo silne CSy.ale nie sika pod siebie i nie wywala sie na plecy jak ja wolam.ma cos takiego twoja sunia co lubi bardzo? Quote
KOT I MYSZ Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 ayshe napisał(a):nooooo chita to niestety jest niemozliwa :mad: .koszmarnie wredny typek z niej jest.ma oczywiscie pozostalosci-baaardzo silne CSy.ale nie sika pod siebie i nie wywala sie na plecy jak ja wolam.ma cos takiego twoja sunia co lubi bardzo? hmmm...zabawek to nie bardzo-piszczałek się boi piłkę wzięła do pyska moze dwa razy i po 5 s. wypluła:confused: :hmmmm: :hmmmm: raz jeden zaczęła się bawić torebką foliową:cool3: w przypływie doskonałego nastroju chyba:cool1: :PROXY5: jest coś co lubi ...chleb najlepiej z masełkiem i pasztetową:diabloti: :diabloti: :lol: (chyba była karmiona chlebem)w piątek dałam jej pluszową zabawkę,zaczęła troszkę ją podgryzać:multi: Mysz ogólnie jest baaardzo leniwa:diabloti: :stormy-sad: :knuje: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.