magda222 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 *** [SIZE="3"]Wczoraj zwrócili się do mnie ludzie z mojego osiedla o pomoc. Znaleźli psiaka przed Szpitalem w Jaworznie. Od rana łasił się do wszystkich wchodzących i wychodzących ze szpitala, z pewnością byłby odtransportowany do schroniska. Pielęgniarki, które wyniosły mu wodę, mówiły, że jest to psiak jednego z pacjentów, który prawdopodobnie o własnych siłach ze szpitala już nie wyjdzie (nie wiem ile w tym prawdy). Arnold jest młodym (1-2 lata), wyjątkowo radosnym i przylepnym wielorasowcem, czystym i zadbanym. Państwo, którzy go znaleźli przygarnęli go tymczasowo, bo jak powiedzieli nie mogli go tak zostawić. Jednak mają w domu nietolerancyjne 2 suki i straszny jazgot. Może ten psiak komuś zaginął? Quote
.blueberry. Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 nie chce nic krakać ale jakieś znajome to pyszczydło jest... Quote
magda222 Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 .blueberry. napisał(a):nie chce nic krakać ale jakieś znajome to pyszczydło jest... Serio?! Znasz tego psiaka?! Quote
.blueberry. Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Wydaje mi się że już go wcześniej widziałam jak biegał w moich i szpitala okolicach. Ale nigdy nie widziałam przy nim człowieka. Ręki nie dam sobie uciąć że to on... Quote
magda222 Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 .blueberry. napisał(a):Wydaje mi się że już go wcześniej widziałam jak biegał w moich i szpitala okolicach. Ale nigdy nie widziałam przy nim człowieka. Ręki nie dam sobie uciąć że to on... Ci Państwo też mówili, że raczej nie zgubił się tylko ktoś go wyrzucił. Pielęgniarki mówiły podobno, że jakiś czas już tak koczuje. Czyli musiał być tam widziany dłuższy czas. Nie miał obroży. Był wygłodzony. Ale czyściutki, zadbany. Pojadą w tamte okolice rozwiesić plakaciki z informacją gdzie jest piesek w razie gdyby ktoś go jednak szukał. Quote
.blueberry. Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Podeślij mi na maila. Moja mama pracuje w szpitalu to porozwiesza na tablicach też. Quote
magda222 Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 .blueberry. napisał(a):Podeślij mi na maila. Moja mama pracuje w szpitalu to porozwiesza na tablicach też. Zaraz napiszę maila, żeby podesłali mi plakacik. Wielkie dzięki .blueberry. !!! Quote
BERKANO Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 jestem, ale jakoś pomysłów nie mam na pomoc... Jakbyś blueberry wpadła na pomysł jak Wam się przydam do daj znać. Quote
magda222 Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 Wielkie dzięki, że tu jesteście dziewczyny :) Wykupię Arniemu pakiet ogłoszeń na bazarku. Albo odnajdzie go właściciel albo znajdziemy mu nowy dom. Quote
Revenge Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Witajcie :mdrmed: Magda222 a obecnie gdzie dokładnie znajduje się piesek? Masz może jakieś informacje typu czy jest wykastrowany? Quote
magda222 Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 Revenge napisał(a):Witajcie :mdrmed: Magda222 a obecnie gdzie dokładnie znajduje się piesek? Masz może jakieś informacje typu czy jest wykastrowany? Witam Revenge :) Piesek przebywa teraz w Tychach. Takiej informacji nie mam, ale mogę się dowiedzieć :) Quote
magda222 Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 .blueberry. napisał(a):Podeślij mi na maila. Moja mama pracuje w szpitalu to porozwiesza na tablicach też. Pan dzwonił wczoraj, że pojechał do Jaworzna i sam rozwiesił plakaciki.Przesłali mi też projekt na maila. Jeśli miałabyś czas gdzieś porozwieszać to mogę Ci przesłać. Tylko proszę o adres maila, bo na Twoim profilu nie ma ;) Quote
.blueberry. Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 [email protected] postaram się porozwieszać w wolnej chwili Quote
magda222 Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 [quote name='.blueberry.'][email protected] postaram się porozwieszać w wolnej chwili Plakacik wysłany. Dziękuję za pomoc!!! Quote
magda222 Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 magda222 napisał(a):Arnie ma dom!!! :) Niestety Arnie wrócił z adopcji. Podobno warczał na panią... Ale Państwo, którzy mu pomogli mówią, że nie wierzą w to. Zresztą ja też miałam okazję poznać go osobiście i nie ma w nim cienia agresji. Myślimy, że po prostu nie spodobał się wizualnie... Nie dali mu nawet kilku dni... Odwieźli w nocy zaraz po adopcji... Czy ktoś potrafi pisać dobre teksty do ogłoszeń? Na Arniego czeka już wykupiony pakiecik. Bardzo proszę o pomoc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.