onga Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Słodkaśne maluchy jesli nie znajdą ochotników na spędzenie z nimi życia trafią do rzeki.....Ratujcie!!!!! Quote
onga Posted May 7, 2011 Author Posted May 7, 2011 Mama onek i to dość ładny tylko zaniedbany, tato zwiał...jak to bywa z panami ;) Właścicielka chce je utopić...jesteśmy w fazie błagania jej, żeby zaczekała a znajdziemy im domki. Dla 3 już są. Jeszcze trzy... Quote
onga Posted May 7, 2011 Author Posted May 7, 2011 czarny i brązowy to pieseczki, reszta - sunie Quote
onga Posted May 7, 2011 Author Posted May 7, 2011 Jeden czarny i jeden brązowy to pieski, a reszta sunie. Myślę, że będą duże, bo raczej żaden maleńki pies nie przyniósł ze sobą drabiny, żeby się dostać do suni.... Quote
onga Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 Ponoć suka zagryzła 3.....więc reszta ma już domy...ehh Quote
wisień Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 nieeeeeeeeeeeeeeeee :shake::shake::shake::shake::shake: kurde a reszty nie ruszy? :-( Quote
onga Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 [quote name='wisień']nieeeeeeeeeeeeeeeee :shake::shake::shake::shake::shake: kurde a reszty nie ruszy? :-([/QUOTE] Eh ja nie wiem czy wierzę w to zagryzienie....:angryy:Akurat zostały trzy czyli tyle ile domków...Nic no, nie jestem w stanie nic poradzić....Wisienko czekamy :) i trzymamy kciuki, żeby kluchy zdrowo rosły Quote
olivetshka Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Też nie wierzę, że suka zagryzła maluchy... :( Wielka szkoda, że nie udało się pomóc reszcie. Ja dopiero teraz trafiłam tu z owczarka... Wielka szkoda :( Quote
masza44 Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Onga, a czy właściciele zgodzą się na sterylizację suczki? Ja deklaruję pomoc finansową jeśli wyrażą zgodę, i na pewno znalazłoby się więcej osób do pomocy. Nie można pozwolić na to, żeby miała kolejne mioty i kolejne szczeniaki ginęły, ja nie wierzę że suczka zagryza szczeniaki, normalna suczka jeszcze przygarnie obce a nie zagryzie swoje...... Quote
onga Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 Hmmm nie wiem co już myśleć...suka ponoć ma gorączkę i coś z nią nie tak, byli u wet.... Najgorzej, że ja nie mogę tam pojechać. Ta pani ma siostrzenicę, która kontaktuje się ze znaną mi dziewczyną, która o pomoc się do mnie zwróciła...zawiłe...więc mam takie informacje z 4 ręki...Ale na ile mogę będę trzymać rękę na pulsie i dopominać się o wizytę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.