Jump to content
Dogomania

Tao-pies w typie briarda,dzięki pomocy ludzi dobrej woli.MAM DOMEK:)dziekuje


Recommended Posts

  • Replies 238
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ciotki briardowe wspomagaj maluszka:)
a dzisiaj panicz zjadl witaminke w pasztecie
ale z tranem to był cyrk
zjadl pasztet ale tran wypluł i tak 4 razy
ja nadziewalam pasztet a on zjadał ..ale sam pasztet
tran lądowal na ziemi
i w koncu kiedy ja juz odpusciłam
On zjadł ten tran z ziemi ale na dwa
razy
kapułke rozgryzl i wypuscil z pyszczka
a pozniej pochylił sie i zjadł samą kapsułke...brawo i tak trzymac maluszku:)

tak wyglada mokry nos

Posted

[quote name='giselle4']..on jak sie cieszy to skacze jak konik......
i ciągnie do przodu
Oj znam ja ten ból :roll: - moim jak szelki założę,to nie raz na drzewie się zatrzymuję:evil_lol:,a uczyłam chodzić na smyczy od urodzenia...

Posted

Giselle4- ja już kiedyś cioteczkom pisałam ale napiszę raz jeszcze.
Mam psy co nawet śladzik leku wyniuchają/wyczują (ogary).
Robi się tak:
pies powinien być głodny
lek (jesli to antybiotyk to rozgniatam na proszek a jeśli tran itd to daję tabletkę) obtacza się w maśle i robi się kulkę z masła z proszkiem/lekiem w środku. Potem tą kulkę zawija się (obtacza) w paszteciku z kury w tych małych pojemnikach (jest dość żadki by obtoczyć a pachnie dla psa upojnie). Potem tą kulkę z lekiem podaję psu jedną ręką a w drugiej naraz trzymam mu przed nosem trochę większą kulkę samego pasztetu pięknie pachnącą. Pies się będzie spieszył widząc drugi wspaniały kęs i szybko połknie to o co nam chodzi nie wybrzydzając. Czasem jak wielki lek- dzielę na parę porcji i robię parę tych kulek z lekiem w maśle. Ale zawsze daję na dwie ręce- to działa bez pudła. Nawet najgorszy lek=- przechodzi!
Piszę na zaś, może się Wam cioteczki mój sposób przyda.

Posted

Moje łogary lubią smak i zapach tranu, spijają go same z łyżeczki. Myślę, że Tao zasmakował w tranie, w każdym razie warto następnym razem spróbować dać samą tabletkę a nuż? ;)

Posted

[quote name='mamanabank']Ale mi tu całkiem dobrze :-) Tak naprawdę to się zajmuję głównie psami z Łowicza, czyli przeróżnych typów ;-)
A o tym to dobrze pamiętam cioteczko ,gdyż na Twoją prosbę mialam okazję odbyć wizytę przeadopcyjną u b.milej rodziny ,gdzie trafila piekna jużaczka Wiera . Do bardzo dobrego domu i pięknego rezydenta WTR Roniona trafila Wiera.Odwiedzam czasem ich wątek nadal a przy okazji odwiedzę i dom Wiery może.Bardzo mila rodzina adoptowala tę jużaczkę.Oby jak najwięcej takich adopcji bylo. Oby i Tao trafil tak dobrze do dobrego,nowego domu .

Posted

[quote name='giselle4']dziękuje dobra kobieto.....zapamietam...mialam tych pasztecikow pare
i wkładalam...wkładałam
az zjadł sam tran:)[/QUOTE]
A ja podpowiem jeszcze,że b.czesto można przemycić leki rozkruszone czy plynne w kawalku rozdrobnionej wątróbki drobiowej .Po wymieszaniu z lekiem uformowac taki kawalek wątrobki w calość jakby . Moze nawet calą tabl.wtedy polknąc nieraz,gdyz wątrobka ma ten intensywny ,nęcący zapach .Lepiej jednak ,pewniej dawac rozkruszoną tabl. Dziala to lepiej nieraz niż podawanie w pasztetowej czy pasztecie,bo smal i zapach ma mocniejszy chyba.
Pewnie to na równi dobry sposob ,jak podawanie w masle i pasztecie . Ale te podane tez przy okazji wyprobuję .

Posted

[quote name='olga7']A ja podpowiem jeszcze,że b.czesto można przemycić leki rozkruszone czy plynne w kawalku rozdrobnionej wątróbki drobiowej .Po wymieszaniu z lekiem uformowac taki kawalek wątrobki w calość jakby . Moze nawet calą tabl.wtedy polknąc nieraz,gdyz wątrobka ma ten intensywny ,nęcący zapach .Lepiej jednak ,pewniej dawac rozkruszoną tabl. Dziala to lepiej nieraz niż podawanie w pasztetowej czy pasztecie,bo smal i zapach ma mocniejszy chyba.
Pewnie to na równi dobry sposob ,jak podawanie w masle i pasztecie . Ale te podane tez przy okazji wyprobuję .[/QUOTE]
dzisiaj proba sam tran ...i zobaczymy
jak nie to wedle rad....
witaminki zjada baz problemow

Posted

[quote name='giselle4']dzisiaj proba sam tran ...i zobaczymy
jak nie to wedle rad....
witaminki zjada baz problemow[/QUOTE]
A może spróbuj mu cioteczko dawać plynny tran na dloni albo z miseczki? Jesli ten w kaspulkach polyka z ostrożnością i po kilku podejsciach? Nasz poprzedni pies zlizywal tak np.glicerynę apteczną z dloni i bardzo mu smakowala.Może i Tao tak tran zje,choć ma silniejszy zapach? Chyba ta kapsulka go b.dziwi,bo nie zna tego smaku,kształtu,zapachu,no i samego tranu też.
Tao to wielki,piekny i b.mądry pies.Jak to briard.

Posted

Kiedy skończą się parówki, pasztety, pasztetowa i inne bajery do ukrywania tabletek
kiedy najnormalniej skończy się cierpliwość a pies wypluwa wciąż to, co ma połknąć
należy otworzyć dzioba, tabletkę włożyć najgłębiej jak się da, zamknąć pysio i
chwilkę przytrzymać. Można lekko podnieść do góry głowę. A po połknięciu pochwały,
głaski, buziaki.. i ja to zawsze smakołyka. Moja sunia była strasznie przekupna więc działało
Tego sposobu nauczył mnie wet.

Posted

My o tym sposobie też wiemy cioteczko ,ale nie jest to mily dla psa ,czy kota podawania im leków ,a szczegolnie calych tabl.
Choc weci nie bawią się na pewno w takie bajery i radzą sobie z tym.
Takie opakowane w smaczne kulki prędzej pies polknie i bez tego stresu jednak.
Każdy sposob jest dobry ,by tylko nie bolalo psa i polknąl leki.:razz:

Posted

Ja od początku stosowałam metodę iwstar58.Otworzyć dzioba...wrzucić to co trzeba... zamknąć ..i zaraz potem wątróbka gotowana ,którą uwielbiają.Teraz już na widok pudełka z lekami i hasła,,bierzemy" kolejka mi stoi.Z przyjemnością rozdziawiają pyski,bo to smakołykiem pachnie :razz:

Posted

[quote name='Diuna B.']Ja od początku stosowałam metodę iwstar58.Otworzyć dzioba...wrzucić to co trzeba... zamknąć ..i zaraz potem wątróbka gotowana ,którą uwielbiają.Teraz już na widok pudełka z lekami
Tak robi pani kierownik i zawsze z dobrym efektem
ja jeszcze tego nie umiem

Posted
Posted

Hej dziewczyny jak sytuacja??
Dzwonił może ktoś?? Pytał??Na Allegro nadal 2 osoby obserwują.

A co do podawania tabsów ,to będę brutalna:shake:
Otwieram pysk ..wsadzam tabsa z boku języka ,ale głęboko w gardle i masuję po przełyku i po sprawie:diabloti:
Tego mnie nauczył mój wet .DZIAŁA:eviltong:
Wcześniej psy się bardziej najadały bonusowo ,a tabs nadal w moim ręku.
Rachu ciachu i po strachu;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...