Romka Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Dałam mu wczoraj parówkę,zjadł...ale potem schował się w budzie i nie wychodził,bardzo gwarno było wczoraj w schronisku... Quote
Romka Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Wysłałam Kajtka na bazarek ogłoszeniowy do Ziutki... Quote
Romka Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 Kajtuś poszedł dziś do domu...wycofałam ogłoszenia z bazarku,podrzucę innego psiaka,mam nadzieję maluchu,że ten dom będzie dobry...adopcja prosto ze schroniska...w domu jest też inny psiak,mają razem biegać po podwórku...zmieniłam tytuł wątku...wizyta poadopcyjna koniecznie... Quote
Paula03 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Mam nadzieję, że to dobry domek dla Kajtusia! Quote
Romka Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 Tak,to jest dobry domek,byłyśmy dziś z Mamanabank z wizyta poadopcyjną.Kajtek biegał luzem po podwórku,obszczekał nas ze wszystkich sił i wyglądał bardzo dobrze.Ma dobry kontakt ze wszystkimi domownikami,towarzyszy im w pracach na podwórku i w gospodarstwie.W domu są jeszcze 2 psiaki:amstaff Maks,łagodny i nieszczekliwy oraz mały rudy piesek...wszystkie psiaki mają dobry kontakt z opiekunami.Państwo wiedzą,że psiaki trzeba leczyć,szczepić,odrobaczać...przypomnieliśmy o zakropleniu od kleszczy i od pcheł.Kajtek wyglądał na szczęśliwego i zadowolonego. Quote
Romka Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 Jeszcze jedno zdjęcie jest u Mamanabank,pewnie wrzuci je na forum...spójrzcie,Kajtek nie ma już tego smutku w oczach,który miał w schronisku,teraz to pies bojowy...;) Quote
mamanabank Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Dobrze, zdjęcie wstawię przy okazji. Kajtuś jakieś dwa dni czuł się nieswojo, teraz czuję się jak u siebie, jest Panem podwórka :-) Generalnie panuje tam spokój, żaden z psów, nawet amstaff nie chciał na nas szczekać, patrzyły z zainteresowaniem, dopiero gdy Pan podszedł do bramy to i Kajtuś zdecydował się przyjść i powiedzieć Romce, że jej nie zna :-D Wdzięczył się natomiast do swoich ludzi i pilnował się Pana. Na podwórku nie ma bud z łańcuchami, psy mieszkają w budynkach gospodarczych. W tej części wsi nie widziałam w ogóle psów na łańcuchach. Niektóre chodziły ze swoimi gospodarzami po drodze, ktoś bawił się z amstaffem aportem. I te psy nie szczekały, ani na nas, ani na siebie nawzajem przez bramy. Całkowity spokój. Quote
Romka Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 mamanabank napisał(a):Dobrze, zdjęcie wstawię przy okazji. Kajtuś jakieś dwa dni czuł się nieswojo, teraz czuję się jak u siebie, jest Panem podwórka :-) Generalnie panuje tam spokój, żaden z psów, nawet amstaff nie chciał na nas szczekać, patrzyły z zainteresowaniem, dopiero gdy Pan podszedł do bramy to i Kajtuś zdecydował się przyjść i powiedzieć Romce, że jej nie zna :-D Wdzięczył się natomiast do swoich ludzi i pilnował się Pana. Na podwórku nie ma bud z łańcuchami, psy mieszkają w budynkach gospodarczych. W tej części wsi nie widziałam w ogóle psów na łańcuchach. Niektóre chodziły ze swoimi gospodarzami po drodze, ktoś bawił się z amstaffem aportem. I te psy nie szczekały, ani na nas, ani na siebie nawzajem przez bramy. Całkowity spokój. Tak,dokładnie tak...rozmawiałyśmy o tym bo było to dla nas zaskoczeniem...a Kajtek oczywiście powiedział mi,ze mnie nie zna...i,ze woli zostać tu gdzie jest...ulżyło mi bardzo nie powiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.