Igulec Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Dziś będąc na spacerze z dzieckiem zauważyłam suczkę leżącą na trawie przy markecie. Kuleje na tylna nogę. Leży ciągle tym samym miejscu - wydaje mi się, że została wyrzucona przez kogoś z samochodu. Noce jeszcze są zimne, a ja nie mogę jej zabrać do domu. Mam psa nietolerującego inne psy i 17 kotów na tymczasie. Jeśli jednak znalazła by się dobra dusza i dała DT psince, nie musi się martwić o koszty jej utrzymania czy ewentualnego leczenia. Sunia jest średniej wielkości, ale bardziej skłania się ku małej. Wiek, ok. 3-5 lat. Na pewno już ma za sobą odkarmione dzieciaki. Jest płochliwa, ale szybko można nawiązać z nią kontakt i po pewnym czasie daje się pogłaskać, ale najlepiej, jak się nie wstaje - najbardziej ufa, jak człowiek jest na jej poziomie. Krótkowłosa, sierść brązowa podpalana, w typie rasy zwykłego kundelka. Mam nadzieję, że znajdzie się DT zanim ktos zadzwoni po Pogotowie Czytsości i psina trafi do schronu... Quote
Igulec Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Zupełnie zapomniałam - jakby ktoś chciał pomóc, proszę o kontakt tel., bo w sieci jestem rzadko. Telefon - Agnieszka 603 045 826 Quote
Igulec Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Sunia leży ciągle w tym samym miejscu, bo znajoma właśnie dzwoniła, że ją widziała... Quote
Igulec Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 A dlaczego? Czy wygląd ma taki wpływ na fakt, czy dać zwierzakowi szansę? Quote
ata Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 [quote name='Igulec']A dlaczego? Czy wygląd ma taki wpływ na fakt, czy dać zwierzakowi szansę? Często tak właśnie jest... Po prostu... jest tyle psów w potrzebie, nawet jak ktoś daje dom tymczasowy, to woli zerknąć, co to za istotka. Quote
Igulec Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Postaram się o zdjęcia. Ale dziwne to trochę - rozumiem, że w przypadku psów trzeba precyzować wielkość - ja tymczasuję koty i ani wielkość, ani wygląd nie mają dla mnie znaczenia. Ktoś dzwoni i jak mam miejsce, to biorę. Ale każdy rządzi się swoimi prawami. Quote
Igulec Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 Sunia koczuje tam już podobno minimum 1,5 tygodnia. Byłam ją teraz nakarmić. Oto ona: Quote
ata Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Porozsyłam troszkę wątek, może akurat się uda. Dzięki za zdjęcia. Quote
Igulec Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 Dzięki. Jakby co, to jestem pod telefonem. Uciekam teraz synkiem się zająć i jakiś obiad zrobić. Quote
martik b Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 nie wygląda na wychudzoną...może jest kogoś, wiadomo jak to ludzie nie pilnują swoich psiaków i biegają samopas, może warto popytać pracowników marketu czy wiedzą coś o psie ... Quote
Igulec Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 wszystko to zrobiliśmy na początku - pracownik marketu to nasz koci DT, rozmawiałam też z okolicznymi właścicielami psów - wszyscy twierdzą, jeśli w ogóle ją zauważyli wcześniej - że pojawiła się nagle i nikt jej nie zna. wszem, nie jest wychudzona, bo pewnie w swoim domu jeść dostawała, teraz też dostaje od różnych osób. Quote
ata Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Przydało by się choć kawałek podwórka.... jeżeli zgarną ją do schronu to już nigdy może sobie tak beztrosko nie poleżeć..... Quote
Igulec Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 Właśnie, ja już szukam czegokolwiek, nawet nieogrodzonego podwórka. Mam styropian w piwnicy, bo został mi od kocich bud z zimy, kartony, to nawet budę bym jej zrobiła i niechby tam sobie na długim czymś (sznurku?) chodziła, byleby pod auto nie wpadła i była z dala od ludzi, którzy mogą do schronu zadzwonić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.