Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś będąc na spacerze z dzieckiem zauważyłam suczkę leżącą na trawie przy markecie.
Kuleje na tylna nogę. Leży ciągle tym samym miejscu - wydaje mi się, że została wyrzucona przez kogoś z samochodu.
Noce jeszcze są zimne, a ja nie mogę jej zabrać do domu. Mam psa nietolerującego inne psy i 17 kotów na tymczasie. Jeśli jednak znalazła by się dobra dusza i dała DT psince, nie musi się martwić o koszty jej utrzymania czy ewentualnego leczenia.
Sunia jest średniej wielkości, ale bardziej skłania się ku małej. Wiek, ok. 3-5 lat. Na pewno już ma za sobą odkarmione dzieciaki. Jest płochliwa, ale szybko można nawiązać z nią kontakt i po pewnym czasie daje się pogłaskać, ale najlepiej, jak się nie wstaje - najbardziej ufa, jak człowiek jest na jej poziomie. Krótkowłosa, sierść brązowa podpalana, w typie rasy zwykłego kundelka.

Mam nadzieję, że znajdzie się DT zanim ktos zadzwoni po Pogotowie Czytsości i psina trafi do schronu...

Posted

[quote name='Igulec']A dlaczego? Czy wygląd ma taki wpływ na fakt, czy dać zwierzakowi szansę?

Często tak właśnie jest...

Po prostu... jest tyle psów w potrzebie, nawet jak ktoś daje dom tymczasowy, to woli zerknąć, co to za istotka.

Posted

Postaram się o zdjęcia. Ale dziwne to trochę - rozumiem, że w przypadku psów trzeba precyzować wielkość - ja tymczasuję koty i ani wielkość, ani wygląd nie mają dla mnie znaczenia. Ktoś dzwoni i jak mam miejsce, to biorę. Ale każdy rządzi się swoimi prawami.

Posted

nie wygląda na wychudzoną...może jest kogoś, wiadomo jak to ludzie nie pilnują swoich psiaków i biegają samopas, może warto popytać pracowników marketu czy wiedzą coś o psie ...

Posted

wszystko to zrobiliśmy na początku - pracownik marketu to nasz koci DT, rozmawiałam też z okolicznymi właścicielami psów - wszyscy twierdzą, jeśli w ogóle ją zauważyli wcześniej - że pojawiła się nagle i nikt jej nie zna. wszem, nie jest wychudzona, bo pewnie w swoim domu jeść dostawała, teraz też dostaje od różnych osób.

Posted

Przydało by się choć kawałek podwórka.... jeżeli zgarną ją do schronu to już nigdy może sobie tak beztrosko nie poleżeć.....

Posted

Właśnie, ja już szukam czegokolwiek, nawet nieogrodzonego podwórka. Mam styropian w piwnicy, bo został mi od kocich bud z zimy, kartony, to nawet budę bym jej zrobiła i niechby tam sobie na długim czymś (sznurku?) chodziła, byleby pod auto nie wpadła i była z dala od ludzi, którzy mogą do schronu zadzwonić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...