Jump to content
Dogomania

Galeria Felicji i Luny- czyli Rebellia poległa...


Recommended Posts

  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej

Jutro jedziemy obciąć księżniczce pazurki. Niestety sama doszłam do wniosku, że się tego nie podejmę. Kupiłam Felicji puszeczki Leonardo i szaleje za nimi :)

  • 3 weeks later...
Posted

[quote name='rebellia']No właśnie się odkłaczamy... oby było dobrze... Kurcze chyba przytyła panna...
:razz:no to nadal trzymam kciukasy ...
kurcze nie wiedziałam że z kocimi kłaczkami to taki kłopot:shake:

  • 1 month later...
Posted

W pewien wrześniowy poranek pojechaliśmy z TZ za Zieloną Górę po kotkę z ogłoszenia.



Mała była bardzo, bardzo wystraszona - całą drogę płakała:




Po przyjeździe ulokowała się na fotelu i... tyle. Zero kontaktu.



To ciągle wrzesień... Fela z reguły polegiwała tu i ówdzie - a jak widać z tego zdjęcia wcale nie miała specjalnie krągłych kształtów. Chyba teraz z perspektywy czasu widzę straszny smutek z jej kocich oczek:




Apetycik na szczęście jej dopisywał:




I to bardzo :)




W październiku zaczęła pozwalać się głaskać:




Jednakże wyczesywanie ciągle było zabójstwem dla dywanów...




Pod koniec miesiąca zaakceptowała mizianie pod bródką:




W listopad wkroczyła już jako panna, która zdecydowanie przybrała na wadze :)




Zaczęła także szaleńcze zabawy z pluszową myszką. Czy raczej morderstwa tej myszki:






Natomiast grudniowa Felicja wygląda już tak:



i z boczku, dla wielbicieli wzorków:



:)

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:loveu:Grudniowa Felicja prezentuje się rewelacyjnie

czy ja dobrze widzę, że dorobiłaś się już wszystkich możliwych ogników? :evil_lol: :evil_lol: A tak w ogóle wesołych świąt :cool3:

Posted

[quote name='rebellia']czy ja dobrze widzę, że dorobiłaś się już wszystkich możliwych ogników? :evil_lol: :evil_lol: A tak w ogóle wesołych świąt :cool3::evil_lol::evil_lol::evil_lol:mam dogrzewanie na dogo;)....a świąt życzę przede wszystkim zdrowych , spokojnych i radosnych

Posted

[quote name='rebellia']W pewien wrześniowy poranek pojechaliśmy z TZ za Zieloną Górę po kotkę z ogłoszenia.



Mała była bardzo, bardzo wystraszona - całą drogę płakała:




Po przyjeździe ulokowała się na fotelu i... tyle. Zero kontaktu.



To ciągle wrzesień... Fela z reguły polegiwała tu i ówdzie - a jak widać z tego zdjęcia wcale nie miała specjalnie krągłych kształtów. Chyba teraz z perspektywy czasu widzę straszny smutek z jej kocich oczek:




Apetycik na szczęście jej dopisywał:




I to bardzo :)




W październiku zaczęła pozwalać się głaskać:




Jednakże wyczesywanie ciągle było zabójstwem dla dywanów...




Pod koniec miesiąca zaakceptowała mizianie pod bródką:




W listopad wkroczyła już jako panna, która zdecydowanie przybrała na wadze :)




Zaczęła także szaleńcze zabawy z pluszową myszką. Czy raczej morderstwa tej myszki:






Natomiast grudniowa Felicja wygląda już tak:



i z boczku, dla wielbicieli wzorków:



:)

o prosze jaka udomowiona klucha sie z niej zorbiła :**

  • 7 months later...
Posted

Jak to się mówi choroba nie wybiera, wybierz pickera :evil_lol:

Tak czy siak - I'm back :evil_lol:

Mamy już lato. Od mojego pobytu tutaj minęło... pół roku. Czas szybko leci do przodu. Z Felicją mamy się dobrze i chodzimy na spacerki :loveu:





Posted

Dzięki wielkie ;) W zasadzie zdrowotnie z dnia na dzień czuję się już lepiej. Miałam ogromne wsparcie najbliższych osób (także kochana Ulvik trzymała kciuki) i przez to się jakoś pozbierałam :)

A teraz cały świat przewracam znowu do góry nogami i postanowiłam tutaj częściej zaglądać.

Posted

rebellia napisał(a):
Dzięki wielkie ;) W zasadzie zdrowotnie z dnia na dzień czuję się już lepiej. Miałam ogromne wsparcie najbliższych osób (także kochana Ulvik trzymała kciuki) i przez to się jakoś pozbierałam :)

A teraz cały świat przewracam znowu do góry nogami i postanowiłam tutaj częściej zaglądać.
:multi:przewracaj świat ....a kciukasy trzymamy ;)...:kciuki:

Posted

Wychodzimy od czasu do czasu z Felą na spacerki... znosi je raczej dobrze, ale staram się nie przedobrzać.. nadal np odgłos traktora na drodze wywołuje u niej rozpłaszczenie się na trawie.

  • 2 weeks later...
Posted

Jutro, jeśli będzie pogoda zaczynamy naukę chodzenia na smyczy bez szarpania.

Póki co się chwalę, że siad jakoś nam wychodzi, a co najważniejsze opanowałam dzikie napady radości i skakanie... :)

Posted

[quote name='rebellia']Jutro, jeśli będzie pogoda zaczynamy naukę chodzenia na smyczy bez szarpania.

Póki co się chwalę, że siad jakoś nam wychodzi, a co najważniejsze opanowałam dzikie napady radości i skakanie... :):razz:no to podziwiam ...ja z napadami radości miewam nadal klopoty....znaczy Ozzy nie ja :oops:...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
bedzie dobrze ...poradzisz sobie.../ pełna kieszeń smakołyków i wszystko zadziala ;)/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...