Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam. Od dłuższego czasu w Staszowie błąka się taki psiak. Mrozie noce spędza pod balkonem na tym kocyku. Czy mógłby któś z okolicy mu pomoc? Od razu piszę, że u nas nie ma strazy miejskiej.







  • Replies 121
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aagataa8 napisał(a):
Niestety do Staszowa mam daleko:( A jakiej pomocy szukacie?


naoomi się serce kraje że on tak pod tym balkonem :(
może jakiś hotel skoro na DT i DS zero szans

Posted

agni napisał(a):
naoomi się serce kraje że on tak pod tym balkonem :(
może jakiś hotel skoro na DT i DS zero szans

Tylko że na hotel trzeba by uzbierać deklaracje. naoomi czy Ty jesteś ze Staszowa i masz jakiś kontakt z tą bidulką? Może napisz na początek coś więcej o niej? ile przypuszczalnie ma lat? jakie ma usposobienie? Czy boi się ludzi? Jak reaguje na inne psy i koty? Cokolwiek. Wtedy jest łatwiej myśleć o czymkolwiek...

Posted

boshe..............
serce się kraje.......
za dużo tych bid
za mało nas dogomaniaków..............

dziewczyny wrzućcie go na fb i na nk
wszędzie gdzie się da.............
trzymam kciuki..........bardzo mocno

Posted

Tak jestem ze staszowa właśnie wróciłam od tego bidulka dałam mu jeść i pić.

Ile przypuszczalnie ma lat? tego nie wiem ale po zdjęciach widać, że jest młody (może jakieś 2 - 4 lata).

Czy boi się ludzi?
Raczej nie. Na mnie i innych co go dokarmiają reaguje myrdaniem ogona i prosi się o jedzonko.

Jak reaguje na inne psy i koty?
Psów się nie boi i bardzodobrze się z nimi dogaduje a na koty to nie wiem jak reaguje ale chyba też dobrze bo pod blokiem jest kot i nadal żyje.

Jakie ma usposobienie?
Łagodny i nieagresywny. Lubi pieszczoty i trochę boi się strzałów.

Posted

naomi u Was jest jakaś grupka działających? Mieszkałam kiedyś w staszowie dużo błąkających się psów, niewiadomo który bezdomny który wypuszczany samopas...
Hotel...sami wieci jak ciężko, ja bym proponowała na początku popytać ludzi czy psiak przeszkadza i może spróbować postawić mu jakąś pseudobudę.
Mam rodzinę w staszowie, rzadko sie widujemy bo ja zapsiona zbyt i to jest problem dla nich...mam nadzieje, że nie większość Staszowian ma takie podejście.

Posted

No właśnie, czy nie można tam chociaz jakiejś prowizorycznej budy sklecić pod tym balkonem? Teraz w Sylwestra , to bedzie koszmar dla biedaka, nawet nie będzie miał gdzie się schronić.

No i trzeba po prostu zrobic jakieś ładniejsze fotki i ogłaszać na portalach ogłoszeniowych, innego wyjścia nie ma.

Posted

Właśnie jutro sylwester... może spróbuj go do klatki wpuścić bo z buda trochę zejdzie. Chociaż nie wierzę, że ludziska się zgodzą.
U nas póki co szału nie ma, chyba drogie petardy w tym roku.

Posted

Ania102 napisał(a):
naomi u Was jest jakaś grupka działających? Mieszkałam kiedyś w staszowie dużo błąkających się psów, niewiadomo który bezdomny który wypuszczany samopas...
Hotel...sami wieci jak ciężko, ja bym proponowała na początku popytać ludzi czy psiak przeszkadza i może spróbować postawić mu jakąś pseudobudę.
Mam rodzinę w staszowie, rzadko sie widujemy bo ja zapsiona zbyt i to jest problem dla nich...mam nadzieje, że nie większość Staszowian ma takie podejście.


Niestety u nas nie ma żadnej grupy ludzi działających na rzecz zwierząt. Ludzie mało czym się interesują a los bezdomnych zwierząt interesuję tylko nie licznych właścicieli czworonogów. Weterynarze odsyłają do gimny a gimna się psami nie interesuje.

Jak mieszkałaś to wiesz jak jest. Niestety cały czas są jakieś psiaki. Psiaki, które mają nawet właścicieli nie mają dobrze, np. podejrzewam, że mamy tu u nas pseudo hodowle spanieli i jamników albo tacy drudzy mają parę kundelków w tym sukę w ciąży, które są na łańcuchach i śpią w jakiś "papierowych" budach.

A co do psiaka z pod balkonu to spróbuję go wpuścić na noc do klatki o ile go sąsiedzi nie wyrzucą :shake:

Może schronisko z Kielc się tym zajmie bo oprócz tego jest jeszcze parę psów, które biegają samopas?

Posted

dobrze by bylo zeby byl chociaz w jakies klatce schodowej na kocyku.. nigdzie by nie uciekał... na pewno bylby bezpieczny chociaz na jedną noc. Boje sie ze komus moze przyjsc do glowy jakis glupi pomysl z petardami..ktos moze mu zrobic krzywde albo sam wleci w jakies ... tudziez pod samochod.. nie wiem, wole sobie nie wyobrazac. Ciagle bede myslala czy jest bezpieczny, czy nic mu sie nie stanie. Biedak...
Skoro nie jest grozny to moze ludzie pozwola mu przetrwac na klatce...mam nadzieje
Trzymam kciuki!

Posted

cyt. z facebooka
Jacek Barczak
Nie mam możliwości pisania na wątku ( ban ). Mogę Mu porobić dziś w nocy ogłoszenia. Potrzebny mi będzie kontakt . Mój mail: [email protected]

Napiszcie coś o Jego zachowaniu na wątku. Ułożę sobie tekst.
Koniecznie nie powinien zostać w Sylwestra na ulicy. Może się znaleźć idiota, który zacznie w niego rzucać petardami. Jeśli masz m...ożliwość przechowania Go nawet na klatce przez te kilka krytycznych godzin byłoby o wiele bezpieczniej.

Cajus JB



Naoomi prosze przeslij info w mailu...


Posted

naoomi napisał(a):
Wielkie dzięki za umieszczenie na facebooku.

W sprawie psiaka piszcie w temacie lub na gg 5508110.


myślę że nr telefonu jest konieczny w sprawie ewentualnego kontaktu
na GG lub dogo nie siedzi się bez ustanku a jeśli ktoś się znajdzie chętny do pomocy to chce konkretne sprawy uzgodnic telefonicznie choćby

Posted

[quote name='Ania102']Właśnie jutro sylwester... może spróbuj go do klatki wpuścić bo z buda trochę zejdzie. Chociaż nie wierzę, że ludziska się zgodzą.
U nas póki co szału nie ma, chyba drogie petardy w tym roku.

kurcze a ja przy samej targowicy mieszkam i jest tragedyja :shake:
moje cztery łapy są przerażone, jest pobudzony i napięty jak struna, cały czas siedzi w swoim legowisku albo pod ławą. jak wychodzi się z domu bez niego to piszczy....
na spacerze to niskopodłogowo chodzi

Posted

naoomi napisał(a):
Niestety u nas nie ma żadnej grupy ludzi działających na rzecz zwierząt. Ludzie mało czym się interesują a los bezdomnych zwierząt interesuję tylko nie licznych właścicieli czworonogów. Weterynarze odsyłają do gimny a gimna się psami nie interesuje.

Jak mieszkałaś to wiesz jak jest. Niestety cały czas są jakieś psiaki. Psiaki, które mają nawet właścicieli nie mają dobrze, np. podejrzewam, że mamy tu u nas pseudo hodowle spanieli i jamników albo tacy drudzy mają parę kundelków w tym sukę w ciąży, które są na łańcuchach i śpią w jakiś "papierowych" budach.

A co do psiaka z pod balkonu to spróbuję go wpuścić na noc do klatki o ile go sąsiedzi nie wyrzucą :shake:

Może schronisko z Kielc się tym zajmie bo oprócz tego jest jeszcze parę psów, które biegają samopas?


W takiej sytuacji, jeżeli psy są trzymana w złych warunkach należałoby zgłosić do najbliższej straży dla zwierząt, oni przeprowadzić powinni interwencję i ewent. odebrać psy.Jeżeli chodzi o gminę to znam ten problem, wiele razy pytałam ale na nic.Wiem, że dostają pieniądze na pomoc bezdomnym zwierzętom, a wygląda to tak że w najlepszym wypadku pies ląduję w schronisku.Słyszałam, że kieleckie schronisko nie ma dobrych not.Zresztą głośno było o pewnym schronie w Dyminach.Jestem na bieżąco w tych sprawach.A schronisko to ostateczność, dobrze wiemy że szanse na adopcje są znikome.Ja bym szukała mu DT, zbierania deklaracji i ogłaszania gdzie się da.Wiele psów uratowano już dzięki dogomanii i pomocy ludzi dobrej woli.Ja deklaruję swoją pomoc.

Posted

Całe szczęście bidulka przeżyła noc. Cały i zdrowy śpi pod balkonem. A na dodatek spotkałam przy nim dzisiaj owczarka (PSA) niemieckiego długowłosego. Prawdopodobnie uciekł komuś w noc sylwestrową :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...