Morgan Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 Witajcie dziewczyny. Się podziało - chyba w złym kierunku :shake: . Dabrowka - czy już umieściłaś ogłoszenie o poszukiwanym transporcie? Tak na wszelki wypadek. Nie mogę znaleźć. Jeżeli nie, to ja to zrobię. Faktycznie i istotnie do Pani powinny zadzwonić dziewczyny z Krakowa - mające nad sunią kontrolę - i tu nie zwalam nic na nikogo - po prostu staram się myśleć realnie. Myślę, że jeżeli Agnieszka zobowiązała się jutro porozmawiać z mar.gajko, to istotnie to uczyni. Bea1 - poproszę na pm numet do tej Pani - podam go Agnieszce a ona dalej mar.gajko i myślę, że będzie kontakt z Wrocławiem jeszcze w dniu jutrzejszym. Osobiście jestem zdania, że jeżeli sunia może jechać a Pani przyjmie ją w ciąży czy bez i jest tego świadoma i zdecydowana, to nie ma na co czekać. Trzeba szukać transportu i zwolnić tymczas dla następnej biedy. Quote
Morgan Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 Jestem umówiona z Agnieszką jutro o 9 rano - jedziemy do azylu i będziemy się dodzwaniać do mar.gajko. Poproszę o ten numer do Wrocławia. Quote
Dabrowka Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 16.07. Kar0la zamieściła prośbę w Transportowym - jak widać bez odzewu. Zaraz wyciągnę ten post do góry. Quote
Morgan Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 Serdecznie Ci dziękuję złota dziewczyno.:loveu: Quote
Dabrowka Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 Nie ma za co dziękować ;) Jestem tak daleko, że właściwie mogę sobie tylko potupać... Agnieszka powinna zmienić tytuł wątku - żeby było widać, że szukamy transportu. Quote
Morgan Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 Już śpi - zmienimy jutro przed 9 rano na bardziej krzykliwy i wyrazisty Quote
_Aga_ Posted July 22, 2006 Author Posted July 22, 2006 Czytam i czytam i jestem w szoku.. Bea - spróbuj zrozumieć jedną rzecz - jesteśmy tu z Morgan we dwie, Morgan pracuje od rana do nocy, a ja jestem w ciąży i czuję się tak fatalnie jak to tylko jest możliwe. Dlatego ostatnio nawet przy komputerze dłużej siedzieć nie mogę. Jak ja mam dzwonić do pani, skoro nie wiem, co w tym momencie się z sunią dzieje?? Myślałam, że mar.gajko tu częściej zagląda - pomyliłam się - ma tyle roboty, że pewnie nie wie jak się nazywa. Mówisz, że powinnyśmy się dużo nauczyć - proszę bardzo, jestem chętna, udziel mi lekcji inicjatywy szukania transportu. Quote
_Aga_ Posted July 22, 2006 Author Posted July 22, 2006 Kar0la - ja już mówiłam - wszystkim tutaj sunia zawdzięcza wydostanie się z azylu. Nie czepiam się ciebie, po prostu nie mogę zrozumieć, skąd się wzięła nagle taka niemiła atmosfera i obrażanie się Bei. szmaja - jeśli uważasz, że transport to nie problem - może pomożesz?? Bo ja nie znam nikogo, kto by jeździł na trasie Kraków - Wrocław.. Owszem - dla mnie transport to problem - bo nie dam rady suni zawieźć sama i nie znam nikogo, kto by jeździł na trasie Kraków - Wrocław. Bea - proszę daj tutaj znać, jaką decyzję podjęłaś - bo nie wiem, czy my nadal mamy szukać transportu do Wrocławia. I jeszcze pytanie - skąd taka duża niecierpliwość pani, skoro mówiłaś jej, że szukamy transportu, że sunia jest w dobrych rękach i krzywda się jej nie dzieje?? Czy ja jestem jakaś dziwna?? Przecież nie minął miesiąc tylko tydzień.. Quote
_Aga_ Posted July 22, 2006 Author Posted July 22, 2006 [quote name='Bea1']ale czy ktos szuka transportu?Pani ma przyjechać? to jakiś żart? wyadoptowalam kilkadziesiąt jamników i jamnikopodobnych i transport nie był problemem, zwyczajnie więcej inicjatywy:shake:..jedna jamnisia pojechała aż do Gdańska z Wrocławia..pociąg i odrobina dobrej woli, pozdrawiam i nie zamierzam wiecej bawić sie w takie gierki.. Bea - ja mam dużo dobrej woli, pomagam ile tylko mogę i na ile moje skromne środki pozwalają. Dla Ciebie to takie proste wsiąść w pociąg i jechać. Dla mnie nie - po pierwsze nie stać mnie na bilet, po drugie powinnam teraz leżeć, zamiast siedzieć przed komputerem, a co dopiero jechać w pociągu. Dlaczego uważasz, że to żart, że pani ma przyjechać po sunię?? Zosia po Liska przyjechała sama, i to wiele kilometrów. A jeśli pani nie może - co jest zrozumiałe, to czy nie może poczekać, aż znajdzie się ktoś, kto sunię przewiezie?? Quote
_Aga_ Posted July 22, 2006 Author Posted July 22, 2006 Napisałam do mar.gajko - mam nadzieję, że zgodzi się zadzwonić do pani. Quote
Morgan Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Agnieszka rozmawiała z mar.gajko. Podała jej namiary na panią z Kłodzka. Mar.gajko będzie się dzisiaj kontaktować. Pewnie da znać co ustaliła. Quote
Bea1 Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 [quote name='Agnieszka-Małek']Bea - ja mam dużo dobrej woli, pomagam ile tylko mogę i na ile moje skromne środki pozwalają. Dla Ciebie to takie proste wsiąść w pociąg i jechać. Dla mnie nie - po pierwsze nie stać mnie na bilet, po drugie powinnam teraz leżeć, zamiast siedzieć przed komputerem, a co dopiero jechać w pociągu. Dlaczego uważasz, że to żart, że pani ma przyjechać po sunię?? Zosia po Liska przyjechała sama, i to wiele kilometrów. A jeśli pani nie może - co jest zrozumiałe, to czy nie może poczekać, aż znajdzie się ktoś, kto sunię przewiezie?? Agnieszka nie chce kolejnej wojny ale właśnie oczekiwałam jakiś konkretnych działań i inicjatywy, moje prośby były ignorowane. Jeżeli nie masz pieniędzy na transport co jest zrozumiałe to wystrczyło napisać, wspólnie pewnie poradziłybyśmy sobie z tym. Dobrowka ma naprawdę rację, jadę na urlop..nie będzie mnie 3 tygodnie i chciałabym"moje" zaczęte adopcje doprowadzić do końca. Twierdzisz, że Pani się śpieszy..tak, to prawda..wzruszło ją ogłosznie, taki krzyk rozpaczy a teraz psa nie może dostać, to zrozumiałe? raczej nie.:shake: Quote
Bea1 Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 jeżeli wprowadziłam niemiłą atmosferę to przepraszam, jednak chciałam aby ktoś zdecydował co dalej i oczekiwałam konkretnych działań, udało się , dziekuję. Quote
Kar0la Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 [quote name='Agnieszka-Małek']Kar0la - ja już mówiłam - wszystkim tutaj sunia zawdzięcza wydostanie się z azylu. Nie czepiam się ciebie, po prostu nie mogę zrozumieć, skąd się wzięła nagle taka niemiła atmosfera i obrażanie się Bei. Agnieszko chodzi o to, że kiedy pojawił się problem ewentualnej ciąży wszystkto zaczęło się przeciągać w czasie. Wyglądało na to, że sunia ma poczekać na zrobienie sterylki w Krakowie i będzie mogła być przewieziona do Pani dopiero po dojściu do sobie, a to wszystko zajmie pewnie około 2-3 tygodni. :roll: Rozumiem, że Pani może nie chcieć czekać tyle czasu, tym bardziej, że zgodziła się zabrać nawet ciężarną sukę. Jasne, że może zdarzyć się i tak, że przez ten czas taransportu nie znajdziemy i tak czy owak sunia będzie musiała czekać. Jednak wypadałoby porozmawiać z Panią, przedstawić jej obecną sytuację i dowiedzieć się po prostu czy kobieta będzie tyle czekać. Transport jest problemem. Może, gdybym była bliżej to bym mogła pomóc. Jednak trzeba szukać. Ja napisałam już dawno, zaraz jak tylko jamnisia trafiła do Krakowa o poszukiwanym transporcie na tej trasie. Niestety jak narazie bez odzewu. Nie wiem czy ktoś jeszcze rozglądał się na forum w tej sprawie.Tak jak pisała Dąbrówka. Trzeba zmienić tytył i napisać o poszukiwanym transporcie. Na Psy w potrzebie zagląda więcej osób niż na wątek Transportowy. Może jeszcze jakis pies będzie jechał na tej trasie. Quote
Dabrowka Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Z tego co pamiętam także na miau można szukać transportu - czy bywalczynie kociego forum mogą to zrobić? :) Ja wczoraj "wyciągnęłam" post Kar0li o transporcie dla jamniczki, przejrzałam też cały wątek, ale nie znalazłam nic na tej trasie. Ale może niech popatrzy jeszcze ktoś, kto mieszka na południu Polski - dla mnie to są nieznane tereny, nie wiem na pamięć gdzie jakie miasto leży. No, Kraków i Katowice znajdę :evil_lol: Quote
Kar0la Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Dąbrówka widziałam. Dziękuję. :lol: Na miau niestety nie działam, ale coś mi sie przypomniało. Zaraz zobaczę. Quote
kiwi Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Jogi jezdzi na tej trasie, nie wiem czy w wakacje tez Quote
Kar0la Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Fakt jeździ, bo nawet miała zabrać Tosię ze sobą , ale nie wyszło. Zaraz do niej napiszę. Quote
_Aga_ Posted July 22, 2006 Author Posted July 22, 2006 Bea - mój błąd, że nie zaglądałam tutaj częściej - tłumaczy mnie jedynie to, że jestem w ciąży i od jakiegoś czasu poznaje wszystkie możliwe "uroki" tego stanu - mdłości, kilkudniowe zatwardzenie :oops: (sorry za szczegóły), omdlenia. I jeśli któraś z Was przechodziła przez to samo, może mnie zrozumie. Drugi mój błąd - z góry założyłam, że mar.gajko tu zagląda i na pewno odpisze na Twoje posty. Jak się okazuje tylko dlatego, że nie było mnie tu przez kilka dni, narobiło się to, co się narobiło.. Postaram się w takim razie mimo wszystko częściej tu zaglądać. Natomiast co do pani - mar.gajko będzie z nią dziś rozmawiać, na pewno coś ustalą. mar.gajko jest nadal za tym, żeby wykonać sterylkę aborcyjną (jeśli sunia jest w ciąży). Sterylka, a donoszenie przez szkieletorka ciąży daje podobne ryzyko.. Zobaczymy, co pani na to. Quote
_Aga_ Posted July 22, 2006 Author Posted July 22, 2006 Sunia miewa się bardzo dobrze - je często małe porcje :) Morgan odebrała dziś książeczkę zdrowia suni, którą pan pracownik zapomniał wydać tydzień temu :roll: Także można ją przesłać, albo do Krakowa, albo już do nowego domu. Jest w niej tylko szczepienie przeciw wściekliźnie.. Żadnego leczenia... A jeśli chodzi o transport - jeśli mar.gajko ustali jakieś konkrety z panią, zorganizują coś. Quote
Kar0la Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Agnieszko ja wiem jakie są uroki ciąży,:evil_lol: przechodziłam przez to dwa razy. Rozumiem, że się źle czujesz i nie mam do Ciebie pretensji. Cały czas chodzi tylko o to, żeby mar.gajko porozmawiała z panią i ustaliła szczegóły. Jeśli one się dogadają będziemy wiedziały na czym stoimy. Teraz czekamy na ustalenia po rozmowie i nadal rozglądamy się za transportem. A Ty jeśli możesz napisz w tytule, że szukamy transportu. Świetnie, że sunia ma się dobrze. Quote
_Aga_ Posted July 22, 2006 Author Posted July 22, 2006 Ja wiem, że chodzi o to, żeby mar.gajko się skontaktowała z panią. Ale mar.gajko pracuje, a do tego każdy już chyba wie, ile tam w Krakowie dziewczyny mają psiaków pod opieką, dlatego pewnie nie miała czasu tu zaglądnąć. I ani trochę w tym nie ma jej winy, zwłaszcza, że podała na forum numer telefonu. A gdybym ja tu częściej zaglądała, dałabym mar.gajko wcześniej znać, że potrzebna jest rozmowa z panią. A z drugiej strony, skoro mar.gajko podała numer tel., a mnie nie było, to można było jej chociaż smska wysłać z informacją. Nikt na to nie wpadł. Ale też o to absolutnie nie mam pretensji, bo to "moja" sunia i to właściwie "mój interes", żeby było dobrze. Było, minęło. A ja Kar0la czekam na prawdziwe uroki ciąży ;) Quote
Kar0la Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Ja także nie mam pretensji do mar.gajko, że rzadko tutaj zagląda. To nie była jej adopcja. To ja napisałam do niej z prośbą o zajęcie się sunią, więc pośrednio to także mój problem. Jasne, że nikt nie ma czasu siedzieć ciągle na dogo, tym bardziej, że sunia nie jest u niej w domu. Mnie też nie było przez dwa dni, nie wiedziałam jak się sprawy mają. Mam nadzieję, że teraz już nam pójdzie lepiej. Agnieszko niedługo zacznie się najprzyjemniejszy okres ciąży. :lol: Wytrzymaj jeszcze trochę. Quote
Bea1 Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Agnieszka-Małek napisał(a):Bea - mój błąd, że nie zaglądałam tutaj częściej - tłumaczy mnie jedynie to, że jestem w ciąży i od jakiegoś czasu poznaje wszystkie możliwe "uroki" tego stanu - mdłości, kilkudniowe zatwardzenie :oops: (sorry za szczegóły), omdlenia. I jeśli któraś z Was przechodziła przez to samo, może mnie zrozumie. Drugi mój błąd - z góry założyłam, że mar.gajko tu zagląda i na pewno odpisze na Twoje posty. Jak się okazuje tylko dlatego, że nie było mnie tu przez kilka dni, narobiło się to, co się narobiło.. Postaram się w takim razie mimo wszystko częściej tu zaglądać. Natomiast co do pani - mar.gajko będzie z nią dziś rozmawiać, na pewno coś ustalą. mar.gajko jest nadal za tym, żeby wykonać sterylkę aborcyjną (jeśli sunia jest w ciąży). Sterylka, a donoszenie przez szkieletorka ciąży daje podobne ryzyko.. Zobaczymy, co pani na to. wybacz Agnieszko, jeszcze Cię zdenerwowałam:oops:..jednak sama byłam wściekła no i skąd mogłam wiedzieć, że jesteś pod ochroną:evil_lol:...mamy transport na przyszłą sobotę do Wrocławia ..nasz kochany i niezawodny babat i jego żona;)..jednak musicie pogadać z Panią aby sunie odebrała we Wrocławiu, mnie już nie będzie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.