Jump to content
Dogomania

Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!


Recommended Posts

Posted

[quote name='anita_happy']zabrane ze schronu!!!
fajna historia - znajoma, kt miała zabrać jednego szczyla z szydłowca na dt nie wzieła tego szczyla bo szczyl pojechal do wawy na dt..i zgodziła sie na te dwa. Ja podjeżdzam po malce..patrze, a tutaj cudowne rozdwojenie - mam 3 szczyle /biały i dwa czeko/..no i na dt pojechaly wszystkie 3!!!

No to ja pokażę taką fotkę tych malców :)

Posted

anita_happy napisał(a):
oka juz zakumałam..JEST..pojdzie jutro..a ja odbiore sama:)


dobrze.....


Monika.D napisał(a):
No to ja pokażę taką fotkę tych malców :)



piękne
focia też b. przyjemna

Posted

Dzisiaj byliśmy na wizytach poadopcyjnych u dwóch astów z Waszego schroniska.
Jacoba, który u nas został przezwany na Fero, trafił do DT i już w nim został.
Dzisiaj świeci się jak pupa niemowlaka, ma nadal pstro w głowie i pluje się jak molosik :)








A drugim rezydentem był Miodzio, w nowym domu Maxx. Maxx niestety trafił do nowego domu z babeszją ze schroniska. Szczęście w nieszczęściu, bo w domu szybciej doszedł do siebie i dzisiaj śmiga zdrów. Niestety, nadal ma słabe wyniki wątrobowe ale jest leczony. Uszy nadal leczone, ale to długa, długa droga. Wyszło też, że miał pęknięte żebro.
Ale z dobrych wieści, doskonale odnalazł się w nowym domku, jest zadowolony, szczęśliwy, akceptuje psy, koty, na dzieci nie reaguje (przynajmniej sąsiadów). Ogólnie ideał pod względem braku agresji, choć ma nieco braków wychowawczych. To jednak nadrobi!







Posted

[quote name='doddy']Dzisiaj byliśmy na wizytach poadopcyjnych u dwóch astów z Waszego schroniska.
Jacoba, który u nas został przezwany na Fero, trafił do DT i już w nim został.
Dzisiaj świeci się jak pupa niemowlaka, ma nadal pstro w głowie i pluje się jak molosik :)








A drugim rezydentem był Miodzio, w nowym domu Maxx. Maxx niestety trafił do nowego domu z babeszją ze schroniska. Szczęście w nieszczęściu, bo w domu szybciej doszedł do siebie i dzisiaj śmiga zdrów. Niestety, nadal ma słabe wyniki wątrobowe ale jest leczony. Uszy nadal leczone, ale to długa, długa droga. Wyszło też, że miał pęknięte żebro.
Ale z dobrych wieści, doskonale odnalazł się w nowym domku, jest zadowolony, szczęśliwy, akceptuje psy, koty, na dzieci nie reaguje (przynajmniej sąsiadów). Ogólnie ideał pod względem braku agresji, choć ma nieco braków wychowawczych. To jednak nadrobi!










"moje" kochane 2 kruszynki :loveu::loveu::loveu:

Jacob, to chyba jeszcze długo nie dorośnie - wieczny dzieciak będzie i tyle :p

a ja go pamiętam jeszcze ze schronu:




Kasia, nie sądzisz, że on ma jakąś mniejszą głowę :o :o :o

Posted

Głowę ma jak baniak. Gdzieś musi mieścić tą ślinę, którą pluje na wszystkich z radości :) Zdziwienie miał na tych zdjęciach bo Parapeta oglądał.

Posted

http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/299117_191110270965059_100001982634640_410260_1223443719_n.jpg


ona ma jakieś imie?





[FONT="Georgia"][SIZE="3"]„Tak jak można wyhodować sobie szczypiorek w ogródku i sprzedawać go na osiedlowym bazarku, tak samo można sobie rozmnożyć pieski i handlować nimi gdzie bądź.” Skoro pies z rodowodem kosztuje niebagatelne kwoty, to dlaczego by nie kupować psa „bez papierów”, a zdawałoby się pozornie rasowego. Jaką ma się pewność jednak, że czarny labrador nie ma domieszki rottwailera, skoro dominującym jest gen odpowiedzialny za kolor czarny. Pseudohodowców nie rejestruje nikt. Produkują psy w typie rasy, rasopodobne, czyli wszystko, co da się sprzedać. Niedrogo, więc trzeba iść na ilość. Co dzieje się wyeksploatowaną suką, która rodziła non stop?


Oto sunia Labradora, która została znaleziona na ulicy wieczorem przez jedną z wolontariuszek schroniska!

Sunia jest właśnie przykładem tego - jak postępują pseudohodowle ze zbędnym "towarem" . Jest to ok 3/4 letnia sunia, która była wykorzystana do rozrodu. Mimo wszystko jest towarzyska, choć nie nachalna i nie zabiega za wszelką cenę o uwagę człowieka, ale odpowiada na kontakt. Suczka umie się przytulić. Poświęcić uwagę człowiekowi. Choć widać czasami braki w socjalizacji, aktualnie suczka nie potrafi aportować. Nie ciągnie na smyczy - człapie. Do innych psów i suk - uległa. Zaczepia inne zwierzęta do zabawy nieśmiało.
Sunia jest obecnie w schronisku - po ukończeniu kwarantanny będzie sterylizowana, a wówczas również będzie gotowa do adopcji. Pobyt w schronisku nie służy jej.

Szukamy dla niej dobrego domu. Szukamy dobrego człowieka.
Może dzięki Tobie suczka uwierzy, że można żyć godnie obok człowieka.



Kontakt w sprawie adopcji: 0 692 407 681 lub 0 511 732 514


Aukcja ma na celu znalezienie domu psu. Proszę nie licytować bez uprzedniego kontaktu telefonicznego i zapoznania się z warunkami adopcji. Podstawowym warunkiem wydania psa, jest umowa adopcyjna. [/FONT]




może być tak?
jak może to wystawie jej allegro ...........

Posted

a ja chciałam spytać czy ktoś wie czy ta sunia poszła do domu?

'
tak o niej myślę, a nie mam czasu śledzić wątku, ani nawet ogłoszeń porobić
ale myślę, że już niedługo to się zmieni - mały jest już coraz fajniejszy, mniej płacze
jeszcze trochę i będzie pomagał mi fotografować psiaki - dam mu drugi komputer i we dwójkę to będziemy masę ogłoszeń robić :), a jak zrobi prawo jazdy to będzie mógł pomagać jako szofer :):evil_lol:

Posted

[quote name='Monday']a ja chciałam spytać czy ktoś wie czy ta sunia poszła do domu?

'
tak o niej myślę, a nie mam czasu śledzić wątku, ani nawet ogłoszeń porobić
ale myślę, że już niedługo to się zmieni - mały jest już coraz fajniejszy, mniej płacze
jeszcze trochę i będzie pomagał mi fotografować psiaki - dam mu drugi komputer i we dwójkę to będziemy masę ogłoszeń robić :), a jak zrobi prawo jazdy to będzie mógł pomagać jako szofer :):evil_lol:

z tego co wiem, to chyba jeszcze siedzi....

a ja mam masę nowych zdjęć! :)

aha, tego szczyla przydałoby się poogłaszać....

http://tablica.pl/oferta/2-3-miesieczny-szczeniak-czarny-z-bialymi-latami-radom-oddam-IDqsSj.html

zabrano go do hotelu, bo jedna osoba nie mogła patrzeć, że taki maluch siedzi w klatce.... :(
więc pilne ogłoszenia.!

Posted

leżał przy ulicy na trawie, spał, kiedy przejechałam obok. Pomyślałam, że nakarmię go chociaż. Brzuszek pełny - będzie mu cieplej. Okazało się, że jest wystraszony. Masakrycznie chudy. Ma wielkiego kleszcza na głowie. No i kuleje. Do tego szczenie, a żeby było śmieszniej, to z obrożą na szyi. Zadzwoniłam do schroniska z prośbą o pomoc. Po maleńkich przejściach.....bo przecież mi się normalne i chętne pieski nie trafiają, złapałam go. Przypięłam smycz, a on w cichutki pisk... Tak bardzo się bał. Położył się. Nie chciał iść. Kłoda totalna. Kamień.
Zaniosłam go na rękach do domu. Kręgosłup daje jeszcze o osobie znać. hihihih. Mały bał się, ale nie uciekał z rąk. W domu leżał grzecznie. Był bardzo zestresowany. Jak go położyłam na kojcu, to tak leżał.....nie ruszył się z miejsca. W końcu przyjechał do nas bardzo miły Pan ze schroniska.

Pies jest bardzo chudy. Szczerze, na żywo (nie na dogomanii czy w necie) takiego zabidzonego psa nie widziałam. Na biegu wyjęte miał 4 kleszcze. Dobrze opite. Jest kilka dziadów - rzepów w ogonie. Jeden z sierści rzep wyciągnięty. No i ta łapa. Na całej długości przedniej łapy jest obtarcie. TZ mówi, że pewnie wyleciał z samochodu i się obtarł. Łapka jest bardzo opuchnięta. Boli go. Nie staje na nią. Był na prawde głodny. Jedną miske zjadł na dworzu. W domu wtrąbił drugą jak się troszkę opanował.

Zrobię mu ogłoszenia,że znaleziono psa. Może komuś zginął. Ale coś mi się wydaje, że on został bezdomny nie z własnej woli. Zastanawiam się, ile trzeba nie jeść, żeby być tak masakrycznie chudym............Same kosteczki. Choć tego tak dobrze nie widać. Pies ma długa sierść. Na smyczy nie szedł. Nie wiem czy nie umie, czy taki był zestresowany. Czas pokaże jak to z nim jest.

Zadzwonię jutro do schroniska.


ps. A najfajniejsze jest to, że w miejscu gdzie psiak był, spał, koczował, gdzie go karmiłam jak pierwszy raz przyszłam było mnóstwo Policjantów. Mnóstwo ludzi tam sie kręci w tych dniach.


daje foty










taka rana jest też dalej
w sumie po całej niemal długości łapy

Posted

szczyle do szybkiej adopcji!!!

5 miesięcy, suczka




Fiona, 5 miesięcy, suczka, taki mini DON - wyrośnie na takiego niskiego psiaka, jakoś ponad połowę łydki




Pędzel, ok. 3/4 miesiące, sunia




sunia (?), na wysokich nogach, urośnie tak do kolana, ma. 5/6 miesięcy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...