Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki Paulino. Byłam dziś u maluszków. Porobiłam zdjęcia aparatem a nie tel. ale nie umiem robić ogłoszeń :( i nie wiem gdzie je umieszczać. Pomożesz ???

Posted

Oczywiscie porobie ogloszenia!!! :)

Wiem, ze dziewczyny nie zlapaly szczeniat (tak bylo godzine temu, pisze o tych z Lipska), wiec gallegro obiecal pomoc skoro ja mam ta mala chora, a mala wraca do mnie jutro wlasnie.
Jeszcze Mu sie przypomne na PW :)
Z transportem nie byloby problemu...?

Posted

Z transportem nie będzie problemu, bo jeżdżę sama, ale koniecznie je ogłaszajmy !!! A ja nie umiem :oops:. Nauczyłam się wstawiać zdjęcia, mam nadzieję, że widać ??? TZ powiedział, że udźwignie jeszcze szczepienie ich, choć minę miał z tych ..."lekarz kazał potakiwać"... Zmartwiłaś mnie tym, że w Lipsku nie złapano psów. Ja po weekendzie robię podejście pod łapanie dzikiej suni - bardzo bym chciała aby się udało, bo przy najbliższej cieczce będzie w ciąży ... :shake: i kolejne bidy gotowe ...

Posted

Potwierdzam gotowość tymczasowego przygarnięcia maluchów. Najlepiej, gdyby to nastąpiło jutro. Właśnie w dniu jutrzejszym planuję jechac trasą Mińsk Maz. - Wawa i mógłbym zajechać osobiście do Kołbieli (czy to Kołbiel na trasie Mińsk Maz. - Góra Kalwaria?).
Jedynym problemem może być pora dnia, ponieważ szacuję to na godz. 19:30. Czy byłaby szansa, aby ktoś "przechwycił" szczeniorki przed zapadnięciem zmroku i przetrzymał do naszego przyjazdu? Chyba, że osoba, która nimi się opiekuje, pojechała z nami na miejsce i pomogła je zgarnąć.
Czekamy na info.

Posted

recuanzs napisał(a):

Prawda, że takie psinki zasługują na własny dom !!!


Z całą pewnością. Podobnie zresztą jak inne psiaki niczyje.
Zdjęcia są bardzo dobrej jakości, a maluszki fotogeniczne. Mam nadzieję, że szybko znajdą własne miejsca na ziemi...

Posted

Maluszki są już u nas. Podróż zniosły dzielnie, choć w samochodzie było im zbyt ciepło. Kiedy wyłączyliśmy ogrzewanie, było już lepiej.
Po przyjeździe postanowiliśmy zapoznać ich z terenem, a przy okazji odsikać i takie tam ;).
Kiedy maluchy były jeszcze w kartonie, na posesję wypuściliśmy cały swój zwierzyniec. Po chwili jedna z suń (ratlerkowaty zakapiorek) zaczęła zaglądać do kartonu i węszyć z wyraźnym podekscytowaniem. Kiedy któryś z pozostałych psiaków próbował się do niej zbliżyć, jeżyła się okropnie, a w pewnej chwili zaczęła się awantura z inną suką. Byliśmy tym baaardzo zaskoczeni, ponieważ nigdy przedtem nie obserwowaliśmy podobnych zachowań w stosunku do innych psiaków, a tym bardziej szczeniaków.
Po chwili odkryliśmy przyczynę tego zamieszania. Otóż w kartonie pod kocykiem leżało wędzone świńskie ucho :crazyeye:. No cóż, malce wystraszyły się nieco tym nietypowym zachowaniem naszych czworonogów, dlatego bezzwłocznie umieściliśmy je w bezpiecznym miejscu. Dzisiejszą noc prześpią w domu (ogrodzenie kojca wymaga uszczelnienia), ale ponieważ i tutaj jest im zbyt ciepło, karton postawiliśmy w wiatrołapie. Po pewnym czasie poczuły się bezpiecznie, dlatego postanowiliśmy je nakarmić. Chętnie zjadły spore porcje ryżu z kurczakiem i marchewką. Pić nie chciały, ale woda stoi w miseczce obok kartonu. Teraz maluchy smacznie śpią. Jutro postaramy się o jakieś fotki, a być może i krótki filmik z zapoznania z terenem i zwierzyńcem.

Posted

[quote name='Paulina78']Gallegro, a tej jeszcze nie dopchniesz do tej trójeczki :)?

http://www.dogomania.pl/threads/195284-3-miesieczna-sunia-w-niedziele-trafi-na-łańcuch!Pilne-DT!!!!!!
(...)

Póki co nie ma takiej opcji. Sama wiesz, że cały czas czekamy na rozwój wypadków odnośnie Lipska. Kiedy okaże się, że trzeba je zabrać, będziemy mieć "na stanie" 5 maluchów i mamę (że o swoich pięciu ogonach nie wspomnę). Taka perspektywa nawet w naszych warunkach przekracza granice ogólnie pojmowanego rozsądku :shake:.

A nasza trójka bohaterów ma się bardzo dobrze.
Osobiście nie spotkałem jeszcze tak grzecznych maluchów (mam nadzieję, że się nie rozkręcą ;-)). Przespały grzecznie całą noc. Na siku wychodziły z pudełka i robiły obok na wykładzinę.
Dostały nieco suchej karmy, którą chętnie chrupały. Teraz ponownie ucięły sobie drzemkę.
Nieco później, kiedy zrobi się cieplej, zrobimy zapoznanie z okolicą i nowym, tymczasowym lokum. Mam nadzieję, że zaakceptują nowe warunki i będą czuć się w nich swobodnie.

Posted

Ucho szczeniaczki dostały w prezencie. Pan w sklepie zoologicznym, jak kupowałam obróżki, postanowił im umilić mieszkanie w pudle :) Gallegro, one na dworze czują się jak ryby w wodzie. Muszą mieć tylko gdzie się schronić ;) Jutro rano odbieram książeczki ze szczepieniami. pozdrawiam

Posted

Pierwszą noc przespały w domu tylko dlatego, że nie zdążyłem uszczelnić kojca. Dziś za to przyszło mi robić to dwukrotnie. Kiedy skończyłem mocować pierwszą wersję, jeden z psiaków wspiął się na łapkach, a potem podskoczył tak wysoko, że przechylił się przez folię. Jak nietrudno się domyśleć, po chwili był na zewnątrz. Po kilku minutach cała trójka urzędowała na posesji. Oczywiście działo się to w naszej obecności. Nie było innego wyjścia, tylko trzeba było wymienić przepierzenie na wyższe. W sumie pół dnia zajęła mi ta czynność, ale teraz jesteśmy już pewni, że psiaki są bezpieczne.
Maluszki otrzymały od nas imiona. I tak piesek od dziś nazywa się Fafik, tak jak pewien bezdomny psiak, którego przygarnęliśmy na kilka godzin przed odejściem za TM.
Mniejsza sunia ma na imię Kama, a to po swojej "cioci", która była naszym Słonkiem, a od dwóch tygodni biega po wiecznie zielonych łąkach. Charakterek ma identyczny. Złośnica niesamowita - kiedy do budy w której siedziały maluchy zbliżyła się Dorka, nawarczała na nią, prezentując przy tym swoje symboliczne uzębienie ;).
Ostatnia sunia imię przywiozła ze sobą (metka przy obróżce) i od dziś wołamy na nią Wika.
Psiaki są już wyluzowane i z upodobaniem oddają się zabawom.
Tak jak przypuszczaliśmy, nasza Benia matkuje im z ogromnym zaangażowaniem.
Kama nawet zaczepiała Benię podgryzając ją delikatnie, a ta odwzajemniała się delikatnymi zaczepkami. Jest przy tym bardzo ostrożna i nienachalna. Jeśli psiaki nie mają akurat ochoty na zabawę, odpuszcza. Kładzie się przed budą i zamiatając ogonem (dosłownie), wpatruje się w trójkę malców rozglądających się z zainteresowaniem po okolicy.
Teraz TZ-ka poszła je nakarmić. Apetyt im dopisuje. Wygląda na to, że najgorsze za nimi. Właśnie przed chwilą skończyły jeść. Podobno wciągnęły przygotowane porcje jak odkurzacze :lol:.
Wieczorem postaram się wrzucić kilka fotek.

Posted

Właśnie wróciłam, niestety w sprawie ogłoszeń - cisza, w tym tygodniu tak pewnie będzie. Natomiast cieszę się aklimatyzacją naszych dzielnych szczeniorków ;) Maleńka Kama ma charakterek, to fakt !!! :evil_lol:

Posted

recuanzs napisał(a):
Właśnie wróciłam, niestety w sprawie ogłoszeń - cisza, w tym tygodniu tak pewnie będzie. Natomiast cieszę się aklimatyzacją naszych dzielnych szczeniorków ;) Maleńka Kama ma charakterek, to fakt !!! :evil_lol:

Obiecuję powtarzać ogłoszenia! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...