iwop Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Kotkę znam od dwóch lat - dokarmiałam ją i jej braciszka od około 2 lat. To były jeszcze małe kociaki... Pani zapiła się na śmierć - dzieci poszły do domu dziecka, psu znalazłyśmy dom (przez dogo) a kotki zostały... Załozyłam im wątek na miau, ale nikt ich nie chciał :(Kocurek niestety zginaŁ. Została jedynie kicia... Malutka, drobniutka - śliczna. Cała czarna. Od paru dni jej jedzenie leżało nietknięte i bardzo się martwiłam... Miałam rację - w piątek rano spotkałam ja na schodach - noga koło kolana była rozcięta a łapka właściwie zwisała... Weterynarz stwierdził, że to ostatni dzwonek, bo wdało się zakożeni - jeszcze z dwa dni, dostałąby posocznicy i koniec :-( Operacja troche trwała. Wet był na tyle ok, że zrobił ją na kredyt... Kicia jest u mnie - siedzi sama w pokju, cała reszta mojego zwierzyńca (3 koty i 2 psy) są ze mną w drugim... Bo jedna z moich kotek jest b. zazdrosna i humorzasta. Kicia jest cudna, gadatliwa i bardzo przytulasta. Cały czas odmaga się pieszczot. Dzisiaj kontrola u weta i kolejne zastrzyki, ale ja cały czas się zastanawiam jak ja ją wypuszczę na bezdomność...? U mnie nie ma już miejsca... Oto zdjęcia kotki i z operacji i już po u mnie: Quote
BasiaD Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Ojej Iwonko a jak tak kocham czarne Kicie...Biedna mała..Nie iwm co wymyśleć, gdyby Lunki nie było u mnie to kto wie...Ale niestety Lunka już jest i na więcej nie moge sobie pozwolić.Kicia miała szczęście, że ją odnalazłaś..Będę trzymać kciki i pomyślę o wsparciu finansowym, ale z kaską u nie krucho..Proszę wymiziać Kiciunię ode mnie , wysyłam jej dobre fluidy, myślę że najgorsze juz za nią.. Quote
BasiaD Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 I bardzo proszę nie wypuszczj jej na bezdomność.. A może tak jak LUNKA z biegiem czasu się Kicie przyzwyczają?? Teraz na zimę to naprawdę najgorsze co może ja spotkac.Trzeba szukać jej domku to przecież taka śliczna i miziasta Kicia..I czranulka- moja ukochana... Quote
iwop Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Właśnie wróciłysmy od weta -łapka goi sie doskonale. Kicia dostała jeszcze raz gentamecyne w zastrzyku i tabletkę na robale, bo niestety miała tasiemca :( Oto Kicia u mnie - reszte zdjęć mam w pracy, więc wkleje jutro... Basiu - nie da rady - ja mam małe dwa pokoje i 5 zwierząt w domu - 3 koty i dwa duże psy... Quote
BasiaD Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Iwonka ale przetrzymaj do czasu znalezienia domku..Jak ją wypuścisz-czeka ją to samo..Ona jest za bardzo ufna..A jak już dałaś jej życie to nie odbieraj.Ja niestety jestem sama i więcej niż 2 koty nie mogę mieć, bo jak np. pjdę do szpitala ( co już mi się parę razy zdarzyło) to opiekę nad moimi kotami muszą przejąć inni i to na pewno nie moja mam, więc nie mogę im fundować np. 3 kotów zamiast 2..@ jeszcze jakoś udało mi się upchnąć, na zasadzie że 1 jest samemu źłe..Ale 3?? Nawet nie mam tyle miejsca na miski..A Lunka ciąglę na eatapie oswajania..Bois isę Rudzielca, chociaż on naprawdę jest wspaniały, nawet nie wchodzi do "jej" pokoju, nawet jak są otawrte dzrzwi, tylko patrzy co mu to małe wyczynia pod bokiem i czemu tak warczy i szyczy..Czasu potrzeba..Czarnulce też, trzeba ją ogłaszać, ja mam szczęśliwą ękę, może jest jeszcze taka miłosniczka czarnych kotów jak ja, na dogo lub na miau i ta Niunia akurat jej podpasuje.. Piękna jest, gdyby nie lUNKA już byłaby moja..Życzę jej wszystkiego najlepszego.. Quote
iwop Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 Kicia przed rokiem - jeszcze z nieżyjącym braciszkiem: Teraz u mnie: Quote
iwop Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 BasiaD napisał(a):Iwonka ale przetrzymaj do czasu znalezienia domku..Jak ją wypuścisz-czeka ją to samo..Ona jest za bardzo ufna..A jak już dałaś jej życie to nie odbieraj.Ja niestety jestem sama i więcej niż 2 koty nie mogę mieć, bo jak np. pjdę do szpitala ( co już mi się parę razy zdarzyło) to opiekę nad moimi kotami muszą przejąć inni i to na pewno nie moja mam, więc nie mogę im fundować np. 3 kotów zamiast 2..@ jeszcze jakoś udało mi się upchnąć, na zasadzie że 1 jest samemu źłe..Ale 3?? Nawet nie mam tyle miejsca na miski..A Lunka ciąglę na eatapie oswajania..Bois isę Rudzielca, chociaż on naprawdę jest wspaniały, nawet nie wchodzi do "jej" pokoju, nawet jak są otawrte dzrzwi, tylko patrzy co mu to małe wyczynia pod bokiem i czemu tak warczy i szyczy..Czasu potrzeba..Czarnulce też, trzeba ją ogłaszać, ja mam szczęśliwą ękę, może jest jeszcze taka miłosniczka czarnych kotów jak ja, na dogo lub na miau i ta Niunia akurat jej podpasuje.. Piękna jest, gdyby nie lUNKA już byłaby moja..Życzę jej wszystkiego najlepszego.. Basiu, ja zawsze marzyłam o kompletnie czarnym kocie - dokładnie takim jak Migotka (tak ją teraz nazwałam)... Ale nie mam warunków na 4 kota :( Quote
BasiaD Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 No widzisz to ak jak ja..Czarne są najpiękniejsze..A Migotka to chyba najbardziej ze wszystkich.. I taka miziasta..CUd miód i orzeszki..POdnoszę do góry może jakaś ciotka porobi jej ogłoszenia i zrobi banerek??? Quote
BasiaD Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Migotka wskakuj na początek wypatrzyć swój domeczek! Quote
conceited Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Smutne to wszystko :( Ja w ostatnich kilku dniach mialam stycznosc z taka dawka ludzkiej glupoty, ze depresja wisi w powietrzu. 1. Na gumtree facet sprzedawal rude kotki za 100zl , transakcji dokonuje podczas przesiadki na dworcu. 2. Moja kolezaka z pracy dzis mi powiedziala, ze przygarnela kotke od swych rodzicow bo ich kotka ma mnostwo mlodych. Jak zaproponowalam sterylke, uslyszalam "po co, to sa wiejskie koty" (dodam, ze babka jest dobra i inteligentna kobieta). 3. Moja uczennica powiedziala mi wczoraj, ze jej kotka nazywa sie Mamuska bo ciagle rodzi, a ona sama teraz czeka na male pieski swojej suki Beagle (nie rodowodowej) bo chc zeby suka byla bardziej opiekuncza i lagodna, a rodzenie dzieci ma to sprawic. 4. Na przystanku kolo mojego domu wisi ogloszenie: sprzedam 5 malych kotkow po mamie rosyjskiej niebieskiej. Jeszcze czytam te watki i mi psycha niedlugo siadzie. Trzymam kciuki za Migotke :( Quote
BasiaD Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 No naprawdę idzie się załamać..Ludzka bezmyśłność, głupota i okrucieństwo nie ma granic..Ale Migotce musimy koniecznie znalexć domek, nie po to została uratowana żeby znowu wylądować na ulicy i być skazana na kudzkie okrucieństwo..Ciotko do roboty..Migotka czeka.. Quote
iwop Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Dzisiaj cos koło szwu chyba się rozlazło... Muszę po pracy jechać do weta. Quote
iwop Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Wygląda na to, że będę musiała kicię wypuścić... Moja siostra nie jest już zainteresowana :( Quote
BasiaD Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Iwonka nie rób tego..Rozpuściłam wici po ludziach..I może poprosić Kociabandę i Ubocze o porobienie ogłoszeń, pamietam,ze deklarowały to na wątku LUNKI dla LUNKI, to może i dla Migotki będą chciały..Taka ludziolubna Kicia na wolności jest bardzo niebezpieczna bo zbyt ufna..Może spróbuj porozsyłać wątek po kociolubnych cioteczkach ..Skoro już dostała szansę to szkoda ją zmarnowac, a jak znowu ja ktoś dorwie i mu się uda??? Szkoda Kici..Zazdroszczę Ci że taka "gadulska" i "miziasta".Lunka do tej pory nie przejawia chęci wyjścia z pokoju na mieszkanie..Dzisiaj Rudy wszedła do niej ( bo ja już tak coraz częściej "zapominam" zamknąć drzwi i zaczął ćwierkać po swojemu..A ona się zajeżyła i na niego nawarczała, to on na nia tez..I tak mam. Jak wejdę do pokoju i ona go nie czuje na przepokoju to się wdzięczy i daje głaskać, natomiast jak on tylko za drzwiami to syczy i nie da się dotknąć..Smiesznie wygląda jak wyszczerza te malutkie ząbki.. No nic, wiem że trzeba duuużo cierpliwości..Iwonka i pogadaj z floridą, może ona będzie akurat miała zapotrzebowanie na czarną Kicię..Trzymam kciuki za słodziatą MIgotkę i jej domek..Ona jeszcze taka młodziutka..MUsi koniecznie trafić do domku... Quote
tamb Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Poproszę o zdjęcie kici i opis na maila [email protected] Ogłoszę ją w Dzienniku Polskim. Tylko proszę, przetrzymaj ją bo na pewno znajdzie dom po ogłoszeniu. Wypuszczenie to wyrok. Quote
BasiaD Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Iwonka rozmawiałam też z floridą i powiedziała, że Ci pomoże..Więc Kicia szoruje na początek prosic o domek..I bardzo proszę odpowiedz tamb ... Quote
iwop Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Basia ja siedze i płaczę... Kicia raczej nie zgodzi się z innymi kotami (a juz napewno z dziewczynkami ) Rzuciła się na Pomponika (od floridy) i rozszedł jej się szew koło łapki.... Na psy syczy, ale moje psy na koty nie reagują, a onka to nawet sie boi moich kociastych... W sobotę Migotka ma miec zdjęte szwy, to porobie jej jakieś ładne zdjęcia. Raczej nie mogłabym jej wypuścić, bo skończyłoby się to dla niej źle , ale bardzo źle równiez dla mnie - bo gdybym nie spokkała jej chociaz przez jeden dzień, to nie wiem co by było... Pokłóciłam sie z siostrą... Bo niestety podejrzewam, że gdyby to chodziło o Pomponika to by ją chciała, ale Pompnik (u mnie Birma) to nie puchar przechodni żebym ja komuś dawała...To są moje dzieci, a dzieci się nie oddaje i nie wymienia, bo inne się spodoba... Quote
iwop Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Zaczynam sie zastanawiać, czy ona nie tęskni za wolnośćia... Siedzi teraz na oknie i przeraźliwie płacze :shake: Quote
iwop Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Napisałam maila do tamb... Czy nie uważacie, że kotka tęskni za wolnością...? Z jednej strony to trochę uszczęśliwianie jej na siłę, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby spędziła kolejną zimę na dworze...Tam obok ciągle budują się domy i znów coś jej może się przytrafić :( Quote
tamb Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Dostałam maila. Lepiej kici zabrać wolność i znaleźć bezpieczny, kochający dom. Przystosuje się ale musi mieć dobry dom, niewychodzący, żeby nie uciekła. Ja mam 5 dzikich kotów, którym zabrałam możliwość wychodzenia i normalnie funkcjonują w mieszkaniu. Z psami i 3 niedzikimi kotami są zaprzyjaźnione. Nie lubią tylko dotyku człowieka. A kicia lubi ludzi, jest oswojona. Będzie dobrze. Quote
BasiaD Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Mam takie same zdanie co tamb..Ona nie może być na wolnośći bo zaraz ją złapie nastepna bestia..A w domu się przyzwyczai..Koty maja takie charakterki że potrafią się dostosować do kazdej sytuacji, potrzeba tylko cierpliwości ( coś wiem na ten temat, tylko na szczęście LUNKA nie jest agresywna, ona zawsze ostrzega warczy i syczy i jak się jej da spokój to nie atakauje, a Rudzielec to w ogóle ostoja spokoju, uważa że jest tak wielki i silny że mu nic i nkt nie podskoczy, więc jak ona syczy, chociaż to syczenie coraz bardziej przechodzi w coś pokrewnego między maiauczenie, gruchaniem, nie wiem jak to nazwać, to Rudy odwraca się ,odchodzi, rozkłada na przedpokoje i przygląda się co ta mała od niego chce.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.