Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to plaktowanie mi jeszcze w krew wejdzie, jak tylko bede wychodzic z domu, czy do pracy czy na spacer z psami czy zakupu czy piwo, to pewnie odruchowo bede plakaty ze soba brac; takie male zboczenie:evil_lol: i co krok bede stawac aby je wieszac:evil_lol:

  • Replies 894
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jutro będę u Lordzika i zabiorę Go na spacerek. Mam nadzieję, że da radę. W sobotę był taki radosny i ożywiony na spacerku. Wczoraj nie miał problemów z chodzeniem, jak zwykle spacerował po klatce. Mam nadzieję, że nic mu się nie stało.

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Jutro będę u Lordzika i zabiorę Go na spacerek. Mam nadzieję, że da radę. W sobotę był taki radosny i ożywiony na spacerku. Wczoraj nie miał problemów z chodzeniem, jak zwykle spacerował po klatce. Mam nadzieję, że nic mu się nie stało.


Może był tylko zmęczony albo senny :) Napewno jest wszystko dobrze. :)

Posted

Ja przepraszam że tak się wetne. Ale przyszła mi do głowy pewna myśl, troche może głupia... Zaglądam czasem tu i mocno kibicuje Lordzikowi (choc wiem że akurat to mu nie pomoże:roll: ) . Nie wiem dlaczego te łapki mu odmawiają posłuszeństwa , ale jeśli ma to cos wspólnego z reumatycznymi bólami to może teraz jak jest tak wilgotno zrobić mu jakieś ocieplacze na stawy lub coś w tym rodzaju ( moja suka miała mieć takie na zime robione bo po śrubowaniu złamanej łapy śruba tak zarosła że początkowo nie dało jej sie wyciągnąć i było możliwe że zostanie na zawsze, zdaje sobie sprawe że to nie to samo, ale może...). Nie wiem czy to co pisze ma sens , ale sami to już ocenicie.

Pozdrawiam

Posted

Lordziu dzisiaj czuł się lepiej:lol:. Nie brałam Go na spacer bo jest strasznie mokro. Posiedziałam z nim w klatce. Lord dzisiaj nie miał żadnych problemów z wstawaniem. Gdy usiadłam w jego klatce od razu napadły mnie wszystkie psiaki, każdy musiał się choć na chwilę wpakować na moje kolana. :lol:

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Lordziu dzisiaj czuł się lepiej:lol:. Nie brałam Go na spacer bo jest strasznie mokro. Posiedziałam z nim w klatce. Lord dzisiaj nie miał żadnych problemów z wstawaniem. Gdy usiadłam w jego klatce od razu napadły mnie wszystkie psiaki, każdy musiał się choć na chwilę wpakować na moje kolana. :lol:


To super :multi: Może wczoraj był zmęczony :) Hopaj na pierwszą stronkę :)

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Lordziu dzisiaj czuł się lepiej:lol:. Nie brałam Go na spacer bo jest strasznie mokro. Posiedziałam z nim w klatce. Lord dzisiaj nie miał żadnych problemów z wstawaniem. Gdy usiadłam w jego klatce od razu napadły mnie wszystkie psiaki, każdy musiał się choć na chwilę wpakować na moje kolana. :lol:


uwielbiam tak do kaltki wejsc i posiedziec z piesami-wszystkie sie wtedy tak ciesza:loveu: a tam jest taka mala laciata-bialo -czarna, boska jest

Posted

hmy...dzisiaj niedziela, dla ludzi to dzień odpoczynku a dla mnie to dzień bez nadziei...
schronisko dziś jest zamknięte więc nikt nie przyjdzie...nie mogę doczekać się jutra...może przyjdzie ktoś kto wybierze WŁAŚNIE MNIE?...kto wie...na razie czekam...i czekam...Może kiedyś niedziela będzie dla mnie dniem kiedy MÓJ CZŁOWIEK zabierze mnie na cudny spacerek, tylko ja i on...np. do lasku...z wielką chęcią potarzałbym się w tych cudnie szeleszczących liściach...wracając do domu MÓJ CZŁOWIEK wziął by mnie na smyczke i podążałbym za nim dumny i szczęśliwy...jejku...jakie życie by mogło być cudowne...muszę być twardy - tak mi powtarzają w schronisku - więc jestem...staram się żyć najlepiej jak potrafię, nikomu nie żałuję dobrego słowa (chyba że ktoś za dużo gada to wtedy wymiękam)...okazuję radość na widok każdego człowieka mimo i ż czasem jestem zmęczony,... czasem bola mnie stawy...ale jestem radosną psinką i bardzo bym chciał by ktoś to docenił...by dał mi szansę..."

Posted

nie wierze, ze nie ma zadnego milosnika tej rasy, ktory moglby zaoferowac mu do i dla ktorego jego wiek i problemy z lapami by sie nie liczyly:shake:

ta sunia jak sie do niej podchodzi, to kladzie sie na ziemi w pozycji poddanczej aby ja glaskac

Posted

ona kiedys chyba byla w 30 z inna suczka wilkowata i psem, kiedys tam weszlam, a ona byla niesamowicie slodka, podbiegajac do mnie i kladac sie do gory kolami, ale nie odchodzila jak chcialam ja glaskac; jest strasznie wdzieczna

Lord do gory:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...