Jump to content
Dogomania

Znalazła swoje miejsce ;) W CUDOWNYM DS ! Niechciana ARIA, tylko krok od tragedii!


Recommended Posts

Posted

mamy 140 zl! ciesze sie ze tak to wyglada!!!!:) w marcu akcja sterylizacji taniej wiec poczekajmy z tym do marca. po co przeplacac

  • Replies 139
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Uru napisał(a):
mamy 140 zl! ciesze sie ze tak to wyglada!!!!:) w marcu akcja sterylizacji taniej wiec poczekajmy z tym do marca. po co przeplacac

a możesz mi napisać na PW od kogo ? chciałabym bazarek cegiełkowy rozliczać ;)

Posted

NO to kamien z serca. Ale... czy odwiedzicie ja jeszcze raz zeby jeszcze sprawdzic? (czy zadam za wiele?) a moze i tak podjedziecie w sprawie umowy?
nie chce mi sie wierzyc ze jest ok (odpukac) :)

Posted

Po pierwsze - UFF :D
Po drugie - bardzo się ciesze. Jeśli on naprawdę kocha psy i ma serce dla Arii to wszystko jest na dobrej drodze, nawet jeśli są jakieś niedociągnięcia. Na to liczyłam tak w głębi serca, że skoro facet młody to da się porozumieć i wyjaśnić.
Wszystko potwierdzają fotki Arii, która wygląda na mega zadowoloną! :multi:

Ale ja mam pytanie. Nie chce się czepiać, tylko tak z ciekawości - pisało wcześniej, że Aria ma cieczkę. Ogrodzenie widzę otwarte, jak właściciel ma zamiar to rozegrać? Domyślam się, że jak dłużej nikt nie przyjeżdża to jest zamykana, ale tak jak teraz - nawet chwila nie uwagi wystarczy.

Strasznie się cieszę. Ogromna ulga, że wszystko tak się skończyło. No i mega plus dla faceta, że jest za sterylką.:multi::multi: Ahh...

Posted

Niee ta cieczka to jakieś nieporozumienie. Była właścicielka z tej euforii chyba źle zrozumiała. Aria szurnęła 2 razy po chodniku i on stwierdził,że to znak ,że cieczka sie zbliża...
ale nie ma cieczki :) generalnie same dobre wieści :D Nowy właściciel nie będzie robił,żadnych problemów i pewnie jeszcze nie raz pojedziemy do Suni :D
Generalnie powiedziałam mu,że służymy rada i pomocą jakby co :) także myslę,że wszystko jest w najlepszym porządku :D
Jutro wrzuce fotki.

Posted

ja bym jednak nie popadała w taka euforie. Arii nie jest źle itd. ale to nie jest jakies super rozwiazanie ze pies jest przywiazywany, ze pies ma mieszkac docelowo w kojcu itd. generalnie trzeba by tego Pana co jakis czas sprawdzic czy dotrzymuje tych swoich wszystkich obietnic zwiazanych z wyprowadzaniem,wypuszczaniem i w ogóle z dbałością o Arie. tak sobie to na spokojnie przemyślałam. Dobre to ze jest jej życzliwy ale mowie bedzie trzeba raz na jakis czas Pana odwiedzic. szkoda ze mam tak daleko!

Posted

Oczywiście,że będziemy go sprawdzać. Może na okres jesienno-zimowy Aria będzie na ganku...
W euforie wpadła Majka,bo pozbyła się suni, my jesteśmy czujne i jak przyjedziesz pojedziemy do Arii razem :) pewnie nie będzie żadnego problemu.

Posted

Cleo2008 napisał(a):
NO to kamien z serca. Ale... czy odwiedzicie ja jeszcze raz zeby jeszcze sprawdzic? (czy zadam za wiele?) a moze i tak podjedziecie w sprawie umowy?
nie chce mi sie wierzyc ze jest ok (odpukac) :)


Tak, odwiedzimy Arię w marcu, jak będziemy wieźć ja na sterylkę :) sprawdzimy czy powstał kojec, jak z warunkami :) w sprawie umowy tzw ?

nattis napisał(a):
le ja mam pytanie. Nie chce się czepiać, tylko tak z ciekawości - pisało wcześniej, że Aria ma cieczkę. Ogrodzenie widzę otwarte, jak właściciel ma zamiar to rozegrać?

Z tą cieczką coś się nie dogalaliśmy z właścicielką, być może Aria miała cieczkę 2 tygodnie temu jak tam trafiła. Ale teraz już jej nie ma...


Uru napisał(a):
ja bym jednak nie popadała w taka euforie. Arii nie jest źle itd. ale to nie jest jakies super rozwiazanie ze pies jest przywiazywany, ze pies ma mieszkac docelowo w kojcu itd. generalnie trzeba by tego Pana co jakis czas sprawdzic czy dotrzymuje tych swoich wszystkich obietnic zwiazanych z wyprowadzaniem,wypuszczaniem i w ogóle z dbałością o Arie. tak sobie to na spokojnie przemyślałam. Dobre to ze jest jej życzliwy ale mowie bedzie trzeba raz na jakis czas Pana odwiedzic. szkoda ze mam tak daleko!

tak jak pisałam łańcuch jest tymczasowy, póki co ma ocieploną budę, później będziemy kontrolować kojec, a przy okazji wezmę jakąś kołdre, jeśli okazało by się, że w kojcu owej nie ma. Jak przyjechaliśmy, to powiedział od razu, że jest grzeczna że nie ucieka i zapytał mnie czy ma ją spuścić, na co powiedziałam że chętnie. Odwiązał ją a Aria biegała jak oszalała na widok Gosi, jej TZta i ich córki :)


Pan wykazał chęci współpracy, czyli odwiedziny zdjęcia itd.
Ja mam jego maila, on ma mojego - poprosiłam o wysyłanie co jakiś czas zdjęć :) W umowie adopcyjnej zawarty był punkt, że wydający do adopcji (ja) ma prawo do odwiedzania psa kiedy chce, czy do wizyty poadopcyjnej

Posted

Uru napisał(a):
Myslisz,ze tu zagląda?a to ciekawe do prawdy!;P

domyślam się, jak znalazła ogłoszenie Arii w internecie.

Wpisałam z ciekawości w google "Aria szuka nowego domu"
I pierwsza pozycja jaka wyskakuje to dogomania

Posted

PRZEPROSINY

W imieniu swoim oraz bladziuhy i Uru przepraszam, za wszystko co wypisane jest na tym wątku. Większość rzeczy jak się okazało jest nieprawdą. Przepraszam byłych właścicieli Arii za wszystko co zostało napisane na tym wątku, a nie powinno. Tak jak obiecałam wątek zostanie zamknięty.
Po zabiegu sterylizacji Arii pezestanę mieszać się w sprawy związane z tym psem. Ogłoszenia zostały usunięte, 2 nie można usunąć, ale niedługo wygasną.

Monika.

Posted

Osobiscie ze swojej strony przepraszam za słowa,które w kontekście osobistych odczuć byłych właścicieli Arii są dla nich krzywdzące.Każdy jednak swoim sercu niech dokona oceny własnych zachowań i myśli i to co uznamy za nie odpowiednie wyrzućmy bezpowrotnie z otoczenia.
Z poważaniem,Magda.
Ps. Moniko,Gosiu-mimo całej niemiłej atmosfery,która zapanowała pomiedzy nami DZIEKUJE Wam za wkład włożony w sprawy Arii. Bazarek nadal trwa. zebrane pieniądze w całośći przekażemy na sterylizacje Arii i proszę Was dziewczyny byście jednak raz na jakis czas doglądały Arii w nowym domku. Pamietajcie dobro psa jest najwazniejsze,zawsze. takie są moje intencje

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...