doddy Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych poszukuje nowego opiekuna dla 8 letniej amstaffki Agry. AGRA Wiktoria Nadzieja, jest rodowodową amstaffką, wysterylizowaną, po wszystkich szczepieniach. Została znaleziona kilka miesięcy temu w Bydgoszczy, jednak pomimo ogłoszeń, nie udało się odnaleźć jej właścicieli. Agra, według naszych obserwacji jest sunią typowo domową, nauczoną życia w bloku, w miejskich warunkach. Zostawiana sama nie niszczy, nie szczeka, grzecznie czeka na powrót właściciela. Z pewnością jej poprzedni właściciele o nią dbali, o czym świadczy jej stan zdrowotny, a także dobre wychowanie. Agra jest sunią bardzo spokojną, uwielbia się opalać w słońcu jak większość TTB. Szukamy dla niej odpowiedzialnych właścicieli, którzy podejmą przemyślaną decyzję co do jej adopcji. W tym wieku, Agra zasługuje na ostateczny dom, na właścicieli, którzy pokochają ją do końca jej dni. Z uwagi na niesprawdzony stosunek do dzieci i psów, szukamy dla niej domu, w którym będzie jedynym czworonogiem. Obecnie Agra przebywa w hotelu dla zwierząt k. Warszawy. W sprawie jej adopcji prosimy o kontakt pod nr tel: 0501797018 bądź mailem: [email protected] Zapraszamy Panstwa takze do pomocy TTB w potrzebie. www.fundacja-ast.pl Quote
doddy Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 Kolejne ogłoszenia Agruszki ukazały się dzisiaj w necie. Oby w końcu los się do niej uśmiechnął. Wyspacerujemy dzisiaj psiaki, to może uda się jakieś fotki dopstrykać. Quote
doddy Posted August 12, 2010 Author Posted August 12, 2010 Cisza okrutna niestety z ogłoszeń. :( Quote
doddy Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 Agruszka zamieszkała w domu tymczasowym w Białymstoku u Zuzy911. Quote
natalia_aa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Pozwolę sobie napisać, iż Agra dzisiaj szczęśliwie zamieszkałą w Gdyni u Krzyśka ;) Poniżej krótka relacja ze wspólnej podróży. Zdjęć nie ma niestety, ale na pewno będą Podróż generalnie bez problemów, nie licząc mandatu w Olsztynie Ale ustaliliśmy, że to na szczęście! Gdy dojeżdzaliśmy do Kamili dostałam wytyczne od Krzycha, że rączki w kieszeni i w ogóle to "daj mi się z tym psem poznać, co by wiedział, że będzie mój a nie Twój", zastosowałam się z trudem do powyższej instrukcji i generalnie podczas rozmowy z Kamilą i Martą, Krzysiek ekscytował się psem, ja odpowiadałam za kwestię merytoryczne. Jak się potem okazało całkiem słusznie, bo Krzysiek nie wiele zapamiętał z wizyty Przed podróźą zrobiliśmy sobie spacer do lasu i czas ruszać w drogę. Suczydło wpakowane do bagażnika, dla towarzystwa była kość i zabawki, aczkolwiek Agra nie wykazywała nimi zainteresowana. O samej suce, to rewelacyjny pies, bardzo stonowany i zrównoważony, całą drogę jednakże nie spałą i była bardzo czujna, siedziałą sobie momentami próbująć przedostać się na tylne siedzenie, ale po słownej reprymendzie odpuściła. Pokładała się, ale generalnie 80% podróży siedziała, postój zrobiliśmy w sumie 1 dłuższy na obiad, jeden pod moim domem. Agra próbowałą wyżebrać jedzenie, ale generalnie jej się to nie udało i absolutnie nie była nachalna. Gdy Krzysiek znikał jej z oczu patrzyła w jego stronę, strasznie budujący widok! Auto poznawała bez problemu, wsiadała mega chętnie. Generalnie póki co lalkę możemy opisać w samych superlatywach. Już jutro Agra będzie miała krótki sprawdzian na zostawanie samej w domu w nowym miejscu. Z relacji, jak do tej pory dostałam od Krzyśka, suczydło jest fenomenalne,wysiadłą z auta pod domem, od razu wiedziałą, gdzie ma iść, całe mieszkanie zwiedziła i w pełni zadowolona i szczęśliwa chodzi za Krzychem krok w krok. Krzysiek opisuje ją w samych superlatywach. Podczas zabawy sznurem fanastycznie zareagowałą na komendę siad, po wejściu na łóżko i 3 komendach poszła na miejsce, potem próbowała wejść przednimi łapami czekając na pozwolenie, wystarczyło jedno spojrzenie Krzycha i odpuściła No to chyba na tyle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.