What May NN Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 to może dla konia tez coś zawieź?? trochę jabłek czy marchwi może? tanie, a kon sie ucieszy:) Quote
martaipieski Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 konie maja 2 wygladaja dobrze 1 czesto chodzi luzem i jest grubiutki:) napewno by sie ucieszył:) ja czesto suchy chleb im zawożę Quote
martaipieski Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 What May NN dziekujemy za karme i przysmaki:) dzis im zawiozłam jutro postaram sie dodać zdjęcia ale mam złe wieści:( dzeki strasznie schodł juz widac zebra i czuc wszystkie kostki:( maks nieco grubszy bo objada dzekiego ktory sie go boi ale maks ma cos z łapa uchem i okiem na łape bardzo kuleje głowa trzepie bo ma cos z uchem i chyba zapalenie spojówki Quote
What May NN Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 biedak.. potrzebuje weta i lekow!! jest to mozliwe?? Quote
martaipieski Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 moge z nim podjechać do weta na paliwo nie potrzebuję ja mieszkam w Tucznie maks w wołowych lasach a to jest na trasie Tuczno-trzcianka a w trzciance często bywam w razie w moge podjechac z nim do dobrego weta w pile ale potrzebne sa pieniadze podejrzewam zapalenie ucha bo trzepie łbem z okiem ma juz cos od dawna taka różowa błonka w koło gałki ocznej bardzo widoczna w jego prawym oczku co do łapki mozliwe ze potrzebne bedze przeswietlenie wiec mysle ze 100zł to minimum zapłace???:( Quote
martaipieski Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 zdj. z wczoraj prawa tylna łapa maksa taka wykrecona, staje na niej ale bardzo kuleje i nie obciaża tej łapy dzeki (ktorego oni nazywaja bunio) jest bardzo chudy od mojej ostatniej wizyty drastycznie zleciał z wagi!!! nie widać tego na zdjęciach alezebra sa juz widoczne i bardzo czuc kosci przy dotyku zanim wzieli dzekiego maks był o wiele grubszy Quote
martaipieski Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 nasypałam mu karmy do garnka ktory postawiłam na ,,stoliku" lerzały tam tez grzyby pies był tak głodny ze siegał do garnka pachniało mu karmą i pomyłkowo chwycił grzyba ktory lerzał obok garnka omal go nie zjadł!!!! gdy sie zorientował ze to nie to siegnał do garnka i go przewrocił,ja czekałam az puszcza maksa z łancucha by nasypac mu do drugiego garnka(ktorego znaleśc nie mogli= czyli nie wiedzieli gdzie pies ma miske!!!) chciałam dac im jesc w osobnych miejscach w rownym czasie inaczej psy gryzą sie o karmę, dzeki boi sie maksa i oddaje mu czesto swoj posiłek odkąd maja 2 psy to dziela wszystko na dwa dzeki cos tam skubnie maks zje swoje po czym dokancza posiłek dzekiego maks przez to ze dzieli sie z kolega schudł a dzeki przez to ze czesc swojego musi oddac maksowi jest od niego chudszy:( Quote
What May NN Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 biedaki.. jeśli możesz jedź do weta.. bo sam psiak nie wyzdrowieje.. mogę dać 50 zł w chwili obecnej:) jeśli będą potrzebne leki przeciwzapalne(np. mefacit) lub antybiotyki to mogę Tobie przesłać.. Quote
martaipieski Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 postaram się na dniach zabrac Maksa do weta wezme rachunek zobaczymy ile wyjdzie mam jeszcze 170zł od znajomej Kamili ktora bardzo mi pomaga ale te pieniądze odkładam na sterylke wiki jednej z 3 suczek:(tych tymczasowiczek u P.Magdy Quote
What May NN Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 to wez z tych 170zł.. a ja jak tylko bede mogla to oddam :) miejmy nadzieje, ze nic mu powaznego nie jest! na jak dlugo starczy ta karma?? Quote
martaipieski Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 ok moze dzis albo jutro uda mi się z nim jechac:( kurcze a ile tam było kg??? ja im pokazałam ile maja dawac ale czy sie dostosuja to nie wiem:( ostatnio jak dostali 10kg to im starczyło na dłuzej niz powinno bo mało dawali:( Quote
What May NN Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 daj znac jak bedziecie po wizycie i wyslij ma swoj nr konta na pw... Quote
What May NN Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Marta udało Ci się trafić do weta? Quote
martaipieski Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Niestety nie:( i mam kolejne zmartwienie kolega znalazł w lesie maleńka kotke no i oczywiście trafiła do mnie:(waży 600gram była zapchlona i chuda:( może dziś bede jechała do trzcianki to zajade to tych biedaków zobacze jak łapa Maksa, jeśli nadal bez zmian to moze uda mi sie go zabrac do weta Quote
What May NN Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 coś wiadomo o Maksie i jego stanie zdrowia?? karma jeszcze jest?? Quote
martaipieski Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 niestety nie miałam kiedy tam jechac:( miałam teraz troche osobistych spraw do załatwienia do tego nasz tymczasowy kicus od kilku dni, i ciagle czasu brak a do tego on tak szybko leci:(mam nadzieje ze w tym tygodniu uda mi sie tam pojechac:( znając tych ludzi to karma pewnie jeszcze jest Quote
martaipieski Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 dżeki niby zaginał:( ale co sie z nim stalo to juz sie nie dowiemy:( Quote
zuzlikowa Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Może uda się nowe wiadomości i fotki Maksa zdobyć? Bardzo ciekawa jestem w jakim stanie jest łapa, oczy i uszy psiaka...podejrzewam też,że przydałoby się go i odrobaczyć i odpchlić...na poczatek. Quote
martaipieski Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 byłam tam wczoraj zrobiłam kilka zdjec maks wygada dobrze mogłby miec kilka kg wiecej ale jest ok, na jedzonko nie rzucił się tak jak kiedyś to robił. wapa wydaje sie że jest ok. ale co sie jeszcze okazaało mają młodą kocicę ok 7-8miesiecy niedługo bedzie miaął pierwsza rujkę biedna jak dałam jej kotlecika to az sie dławiła kawałkami Quote
Mella Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Witam, ta kotkę trzeba szybko sterylizować, nie ma na co czekać, za chwilę będzie kotów np. x 5, a w tych warunkach co widać to ani jedzenia aby dobrej opieki w razie choroby itp.zreszta sterylizacja to podstawa. Martaipieski, czy mogłabyś proszę zgarnąć ta koteczkę do sterylki do Czarnkowa - dr Jakubas i przetrzymać ja na czas rekonwalescencji w domu ok. 10 dni? Postaram dowiedzieć się jeszcze czy schronisko w Jędrzejewie pomogłoby opłacić sterylkę, jak nie to może znajdę fundację, która zapłaci (koszt sterylki u dr Jakubas ok. 100 zł). A poza tym to w Trzciance jest schronisko dla kotów - może tam zapytać czy jest jakas wolontariuszka, która pomogłaby w tym temacie. Czy na tym gospodarstwie sa jeszcze jakieś suczki? Quote
martaipieski Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 W PONIEDZIAŁEK ZABRAŁAM JA NA STERYLIZACJE ZAPŁACIŁAM 110ZL ale bede jeszcze musiała dopłacić za przetrzymanie bo w klinice zostanie do soboty, pozniej pewnie wroci do tych ludzi albo pojedzie do DT w trzciance tylko ze jak bede im ciagle zabierala zwierzeta oni ciagle bede brali nowe a mnie nie stac na ciagłe sterylki itd. pozatym w ten sposób oni skrzywdza wieksza ilosc zwierzat:( poza ta kotka maja psa maksa miks bernardyn chyba 2 konie i kroliki, w wolnej chwili wstawie nowe fotki, kotka ma ok 6miesiecy wazy 1,5kg jest bardzo chuda i była zapchlona i zarobaczona. za sterylke zapłaciam pieniedzmi ktore dostałam na ten cel od znajomej Kamili za co bardzo jej dziekuje bo dzieki niej wyterylizowałam juz kilka wiejskich kotek i sponsorowała tez karme dla tego maksa. Quote
martaipieski Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 zrobiłam jej allegro wczoraj wrazcałam od weta i maks begał po ulicy prawie wpadł po samochód:( Quote
farmerka63 Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Tak czytam o tych Wołowych Lasach i sobie myślę, że to bardzo chwalebne, co robisz, Marto...a jednocześnie nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to praca Syzyfa :( Jeździsz, tłumaczysz, dokarmiasz, sterylizujesz...a oni sobie sprawiają kolejne zwierzaczki zaniedbując je z uporem maniaka. Quote
martaipieski Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 Niestety Beatko masz racje:( ale nie wiem jak z tym sobie poradzic, postanowiłam juz ze przeprowadze z nimi bardzo powazna rozmowe!! ale co to da??? im zadziej ich odwiedzam tym jes gorzej jak bywałam co tydzien to chyab bardziej sie bali pozniej nie było mnie chyba miesiac wzieli kolejnego psa(ktory niby im teraz uciekł) zimowa poroa nie szło do nich dojechac odobowym autem wiec nie byłam pare miesiecy i w tym czasie wzieli ta kotke:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.