martaipieski Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 podrzucam bidulki!!!tak jak isałam wczesniej nakarmic psiaki i kotka byłam ale padał deszcz wiec zdj nie robiłam kupiłam im worek karmy i 4puszki(za pieniazki na karme dziekuje Kamili L. z Trzcianki ) na dniach zawioze im papu wiec zrobie zdjecia Quote
Weronia Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Marta koniec świata. Chodzi głównie o to, że co z tego, że zabierzesz im te psy, jak pojedziesz za miesiąc i znajdziesz na posesji nowe :| Fatalnie. A czy oni nie kradną przypadkiem tych psów? Skąd je biorą? Ktoś im daje? Super, że je dokarmiasz (napisałaś na 1 stronie, że karmą z biedronki- i co z tego? Ja taką zawsze w bagażniku wożę, też mnie nie stać na lepszą:) ), gdyby nikt nie dawał im karmy, od tych ziemniaków dawno by pozdychały:/ Tak jak te poprzednie prawie, które do nas przyjechały:((( Gdzie oni konika trzymają? Chcą go oddać? Skąd w ogóle go wzięli.....? :| Quote
martaipieski Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 Ci ludzie sa bardzo dziwni nie wiedzieli nawet co to kleszcz :/ oni bardzo sie boja ze zgłosimy to na policje itp. boja sie ze beda musieli płacic kare wiec łatwo ich nastraszyc, odkad odkarmilismy maksa i wygladał juz grubiutko to nie odwiedzałam ich tak czesto jak dawniej, wiec moze pomysleli ze o nich zapomniałam i wzieli kolejnego psa niby znalezli go w lesie !! konie trzymaja w stodole brudno tam ale koniki wygladaja grubiutko co prawda nie znam sie na koniach ale czesto chodza one luzem koło domu wiec nawet nie ma podstaw by je im zabrac. Gyby mieli tylko maksa mysle ze zdołaliby go wykarmic z nasza pomocą ale 2 psy to za duzo dlatego zgodzili sie jednego oddac tego szarego ja nazwałam go dzekiale oni mowia na niego Punio. Maks czesto biega luzem hodzi z nimi do lasu a tamten biedak wcale nie jest puszczany, ponoc gania kota i gryzie maksa. kotek został im jeden jego mame rozjechał samochód:( a maluch nie potrafi o siebie zadbac, z całego stadka jest najchudszy i tak jak psy bardzo rzuca sie na jedzenie:( nie wiem czy dobrzezrobiłam ale napisałam maila wraz ze zdjeciami do Burmistrza człopy bo oni podlegaja pod gmine człopa,ale oczywiscie zero odzewu!!! dzis do nich jade zrobie zdjecia, moze uda mi sie zastac maksa bo ostatnio jk jezdziłam je karmic to maks był z nimi w lesie wiec zostawiłam mu papu w misce w budzie zeby konie mu nie zjadły. nie dosc ze oni psy karmia obierkami po ziemniakach namoczonymi w wodzie to jeszcze konikom daja kosci ktorych psy nie jedza:( dzieki Werona ze jestes na watku:) Quote
martaipieski Posted August 28, 2010 Author Posted August 28, 2010 byłam znowu je nakarmic:( nowy zerwał sie z łancucha wiec sobie pobiegał oba schudły:( a kotek który u nich został bo 2 znalazły domki, wyglada strasznie:(:(:( chudy wyłysiały zapchlony i zarobaczony:( i osiusiany:(:( w poniedziałek chce z nim jechac do weta za którego oczywiście bede musiała zapłacić:(pewnie dostanie tez kroplówę i jakies zastrzyki bo wyglada okropnie:(:( i co ja z nim zrobie mam go im oddać:(:(:( Quote
farmerka63 Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Marto..serce mi pęka z żalu, bo nie mogę zabrać tego kociaka do siebie. Mam już 5 kotów jak wiesz. W poniedziałek rano wpłacę Ci 50 zł na leczenie tego biedaka ( konkretnie Twojemu M.- chyba znajdę konto w historii - jsli nie, to będę dzwoniła). Przyszło mi do głowy forum "miau". Może tam ogłosić kotka ? Może jakiś tymczas ? Ja mogę się "opodatkować", aczkolwiek nie na oszałamiające sumy ;) Quote
farmerka63 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Koniom kości ??? Czy ja dobrze przeczytałam ??? Ale pomińmy może tą kwestię - patrzę na zdjęcia koni i muszę stwierdzić obiektywnie, że są w bardzo dobrej kondycji. Co prawda są to "pociągusy" , a te zawsze są pulpecikowate , niemniej swobodny wypas pewnie sprawia, że wyglądają jak wyglądają. Marto - pisałaś, że właściciele byli w lesie - czy to oznacza, że konie pracują przy wyrobie drewna ? Zwróćcie uwagę na kopyta - mimo, że konie nie są podkute, widać , że kopyta są regularnie werkowane - nie przerośnięte, zeszlifowane na gładko - bez ukruszeń. Quote
farmerka63 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Marto - właśnie przelałam obiecaną mamonę . Trzymam kciuki za powodzenie misji ratunkowej. Jakby co - to dzwoń. Quote
What May NN Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 biedne psiaki i dziwni ludzie.. marta kiedy jedziesz do nich?? mogę pomóc (kupić karmę) lub jechać i jakoś próbować na nich wpłynąć.. Quote
martaipieski Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 na nich nie da sie wpłynąć chyba ze postraszyć policją!!! wczoraj byłam u nich : jakiś czas temu zabrałam od nich 2 kotki których mama zginęła, jeden kociak u nich został nie miałam go gdzie umiescic i myslałam ze moze dzieki mojej pomocy (dokarmianiu) kotek wyrosnie ale kilka dni temu jak go zobaczyłam to doznałam szoku kotek wyłysiał miejscami a pchły łaziły po nim jak mrówki w mrowisku!!brzuszek wzdęty pewnie ma robale. wiec wczoraj go zabrałam od nich wytłumaczyłam ze nie stac mnie na utrzymanie ich 2psów i kota i jeszcze leczenie a bez tego on i tak umrze wiec zgodzili sie go oddac i jednego psa tez zgadzaja sie oddać. kotka zabrałam do weta został odpchlony i odrobaczony założyłam mu książeczkę został ogłoszony w super expressie i dzis miałam telefon w sprawie adopcji w czwartek kotek jedzie do nowego domku o ile wizyta przedadopcyjna wypali bo po rozmowie tel. zapowiada się ciekawie!! pomoc potrzebna w każdej formie: karma ogłoszenia pieniadze na szczepienia odpchlenie i odrobaczenie!!wykastrowanie psów chciałabym podziekować forumowej Farmerce za pomoc oraz mojej znajomej Kamili ktora pomaga mi finansowo, dzieki niej mogę częsciej kupić karme tym biedakom!! dziekuje też Pani Ewie ktora umiesciła ogłoszenie w gazecie:) a to zdjecia kociaka jeszcze gorace bo dzisiejsze:) tutaj widac ubytki w siersci a pchły wysypywały się z niego jeszcze dzisiaj(martwe) nawet wet powiedział ze był bardzo zapchlony i wyłysiały!! kociak jest wspaniały ciagle biega wspina sie bawi, zaczepia moje suczki których ani troche sie nie boi choc sa duze:) to one bojea sie jego hihi za to moja kotka wyszła na dwór i nie chciała wejsc do domu chyba czuje innego kota:( złapałam ja i zamknęłam w osobnym pomieszczeniu bo boje sie ze sie wyprowadzi, :/ choc nie wiem czy to możliwe kociaka nazwałam Filemon :D ma ogromny apetyt juz załatwia sie do kuwety:) uwiebia pieszczoty ciągle mruczy i gania swoją piłęczkę:) wspanaiły kociak juz boję się rozstania:( Quote
martaipieski Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 zaczepia dziewczyny do zabawy:) Quote
farmerka63 Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Marto - sądząc po tym wzdętym brzuszku, łatwych do policzenia kręgach , łysinach i roju pcheł , o którym piszesz ( całe szczęści, że to już czas przeszły !) , maluch dostał od Ciebie w darze drugie życie. Niemożliwe, żeby w takim stanie i w takich warunkach przeżył najbliższą zimę :( Ocaliłaś biedaka i widać już po minie malucha, że szybko dojdzie do siebie :) Quote
What May NN Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 uratowałaś kociaka:) mogę zaproponować karmę i coś na odpchlenie.. jakie duże są te psiaki?? Quote
martaipieski Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 dziekuj za miłe słowa, mam nadzieje ze wizyta przedadopcyjna wypali ze domek bedzie super bo do innego go nie dam!!! juz go polubiliśmy,nawet mama która właściwie nie zgodziła sie na ten Tymczas :D karma bardzo się przyda cos na pchełki tez bo skoro kotek taki zapchlony to i psy beda:( najgorsze jest to ze ciagle pada wiec pora na odpchlenie nie najlepsza trzeba bedzie poczekac:( odrobaczyc te je trzeba i podejrzewam ze nie sa szczepione nawet p. wściekliznie!! psiaki sa wielkości husky i bernardyna jeszcze raz bardzo dziekuje!!:) Quote
What May NN Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 chętnie pomogę, a kiedy tam jedziesz?? przejeżdzasz przez poznań może?? Quote
martaipieski Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 :) ja mieszkam w Tucznie a to jest w miejscowości Wołowe Lasy na trasie Tuczno-Trzcianka mam tam ok 15km w jedna strone. bede przejezdzała jutro a pozniej dopiero po niedzieli bo wyjeżdzam . od poznania to jest ponad 100km:( ale planuje wybrac sie niedługo do schroniska w szamotułach/przyborówku wiec to blisko poznania. jeszcze raz dziekuje Quote
What May NN Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 to możemy się umówić tam.. pomogę na miejscu i podrzucę wtedy karmę i coś na pchły.. lub moge wysłać kurierem - jak wolisz! Quote
What May NN Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 mogę podjechać do przyborówka - pomogę na miejscu i podrzucę karmę i coś na pchły.. lub wyślę wszystko pocztą - jak Tobie pasuje. Quote
martaipieski Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 no to super:) to może zrobimy tak, zobacze kiedy najszybciej bede mogła sie wybrac do przyborówka i tak jak mowisz tam sie umowimy, a gdybym jednak w ciagu tygodnia maks 2 nie dała rady tam jechac to wyslesz kurierem??ok?? moze wymienimy się tez tel. zeby sie umówic do przyborówka??? moj jest na 1 str watku:) Quote
What May NN Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 ok, mój nr wyślę pw.. to jesteśmy umówione.. jeśli będę miała tydzień to zrobię zbiórkę różności (koce, jedzonko, opatrunki itp.) - na pewno przydadzą się w przyborówku.. lub tym biedakom - szkieletom.. Quote
What May NN Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Martaipieski to kiedy się umawiamy w przyborówku?? przyszły tydzień Tobie pasuje? musiałabym wiedzieć wcześniej.. mam już frontline, tabl na odrobaczenie, a karmę dla tych bid kupię w przyszłym tygodniu co by wyżyć do niedzieli :) Quote
farmerka63 Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Marta jest bez netu na łonie natury :) Korzysta z końcówki lata :) Ale w niedzielę chyba wraca do cywilizacji. Filemon wylądował w nowym domku - ale o wszystkim napisze Wam Marta po powrocie :) Quote
martaipieski Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 hej hej:) kociaka zawieźliśmy do nowego domu,rozstanie było trudne i nie obeszło sie bez płaczu :D ale wiem że jest w dobrych rekach, wzieł go pewna starsza Pani ktora bardzo kocha zwierzeta ma juz 1 kotke i suczke obie oczywiście wysterylizowane i zadbane, sunia ma juz 14lat jest znajda a kotka była znaleziona pod blokiem mała chuda i zmarznięta. mam kontakt z ta Pania obiecała tez zdjecia niestety mmsem bo internetu nie ma. What May NN w tym tygodniu planuje jechac do schroniska w Jedrezjewie jak pogoda dopisze wiec do przyborowka mysle ze w przyszłym tygodniu:)no chyba ze uda mi sie w tą środę:) Quote
What May NN Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 to w przyszłym tygodniu spotkamy się przyboróku, a teraz wyślę Tobie karmę dla tych bid kurierem, ok? chudzielce lepiej żeby nie czekały tydzień :) Quote
martaipieski Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 karma juz doszła bardzo bardzo dziekuje w piątek jadę do schroniska wiec chudzielce mijam po drodze to wstąpie zawieść karmę i zrobie zdjęcia, zastanawiam sie tylko czy najpierw nie zawieśc połowy i pozniej drugiej bo jeszcze konia tym nakarmia:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.