Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzień dobry, oto my - Emma i Erin. Jesteśmy mądre, śliczne, grzeczne, i chcemy mieć swojego ludzia. :loveu:

Teraz mieszkamy w Trzebnicy z dwoma ludźmi i dwoma ogroooomnymi psiociotkami - Niną i Hathor. I mamy co jeść i jest nam cieplutko i wygodnie.

U góry: Erin z psiociotką Hathor. Na dole: Emma.

I w ogóle to nam bardzo się tu podoba i chcemy zostać. Ale ludźki mówią, że to tylko tymczas, i że musimy szukać sobie prawdziwych domków i własnego ludzia.
My bardzo chcemy własnego ludzia i dlatego...

... zakładamy sobie tu wątek.
[quote name='Erin pisze:']Pszygarnemy ludziuf z domkem, ale tylko dobrih ludziuf...

Posted

Informacje:


Emma i Erin mają ok 2 miesięcy. Na DT do mnie trafiły w ostatnią sobotę ( Bardzo dziękujemy Czerdzie oraz vetoborniki.pl za transport :Rose:).


29-30.05 piseki zostały odrobaczone ( za 2-3 tyg. powtórka).
Czekają na pierwsze szczepienie, które troszkę się opóźni, ponieważ Erin jest jeszcze trochę przeziębiona. Obie sunie są zachipowane.

Posted

Życiorys, czyli droga do szczęścia

Tak było:

Gminny punkt przetrzymań w Pszczynie, gdzie maluchy trafiły razem z mamą. Nie chcę pisać o tym miejscu, jak ktoś chce, to może zapytać Klaudus_ , która wypatrzyła tam psią rodzinkę.
Wątek tu: http://www.dogomania.pl/threads/185530-Pszczyna.-Urodzi%C5%82a-i-piel%C4%99gnowa%C5%82a-male%C5%84stwa-w-krzakach...-Pilnie-potrzebny-dt!


Dzięki pomocy Wspaniałych ludzi ( m.in. Klaudus_, Tomka- brata Ingrid44, Czerdy oraz vetoborniki.pl) psiaki znalazły się w Obornikach Śląskich.


Gdzie otrzymały pierwszą w życiu kąpiel


i po raz pierwszy zasnęły w czystym, ciepłym i suchym miejscu.


Następnego dnia dwie małe, przerażone kuleczki pojawiły się u mnie.

Posted


Przez pierwsze kilka godzin były tak przerażone, że siusiały pod siebie kiedy tylko ktoś się do nich zbliżył. Na szczęście zapoznanie z moimi psami pomogło pokonać stres. Niestety, z powodu nadal bardzo intensywnego smrodku konieczna była kolejna kąpiel.

Emma - mówiąc krótko - pies wodny. :evil_lol: Kąpiel jej się najzwyczajniej podobała - złwaszcza łapanie do pyszczka wody z kranu.


Na zdjęciu: Hathor sprawdza 'skuteczność' kąpieli.






Jestem śliczna i pachnę truskawkami. :multi:

Erin kąpiel zniosła ze stoickim spokojem, ale fanką raczej nie jest.







Posted

Eh, sorry, że tak późno - mam migrenę i różne rzeczy mi umykają. :shake:
Tekst jest na razie taki, ale dochodzę do wniosku, że nie jest zbyt dobry:

Emma i Erin to ok. 2miesięczne szczenięta, które po bardzo ciężkim początku, oczekują na lepsze życie.
Szczegółowych informacji na temat charakterków tych uroczych panien udzielam pod tel. 7 9 6 8 7 0 3 1 ( nie odpowiadam na smsy).
Sunie zą odrobaczone, czekają na pierwsze szczepienie; posiadają książeczki zdrowia, są też zachipowane. Obecnie ważą ok 2.4kg - nie będą dużymi psami.
Warunkiem adopcji malucha jest wizyta adopcyjna w miejscu gdzie zamieszka piesek oraz podpisanie umowy adopcyjnej.


Dzisiaj zrobię im też nowe zdjęcia, urosły dziewczyny :cool3:

Posted

Nie wiem czemu mam tendencję do pisania co u maluchów na wątku ogólnym całej rodzinki ;) Przeklejam najważniejsze informacje:

[quote name=' Poniedziałek 7.06']Wczoraj wieczorem Emma wsadziła Erin pazur do oka i, jak się dziś okazało, uszkodziła jej rogówkę. Ubytek ma średnicę ok. 2mm i wg weta w ciągu tygodnia oczko powinno się zagoić, leczymy Corneregelem i Tobrexem.
Wczoraj oko wyglądało normalnie, poza spuchniętą dolną powieką. Dziś rano było mętne i zaczerwienione. A tak, żeby było weselej to jak zabrałam Erin do mojej wetki, to okazało się, że gabinet był zamknięty. Zadzwoniłam wtedy do dr Guta ( wet Czerdy) i za jego radą podałam małej Tobrex i czekałam na otwarcie gabinetu u mnie. Czerda - jak będziesz miała okazję, podziękuj mu ode mnie i przekaż jak sytuacja się rozwinęła.
Do mojego weta ( wolimy wetkę, ale nie będziemy narzekać :shake:) udało nam się dostać ok16. Oto co wyszło z tej wizyty:
1) Oczko powinno się zagoić w ciągu tygodnia. Uszkodzenia wzroku się nie spodziewamy. Jeśli w ciągu 3 dni zmętnienie nie ustąpi mamy się pokazać.
2) Erin waży 2.9kg ( z 2.3kg) a Emma 3.9kg ( z 2.4).
W związku z tym i moimi uwagami dotyczącymi małej aktywności tej pierwszej i nadal dość dużym brzuszkiem, Erina została zbadana pod kątem sprawności serducha i ogólnego rozwoju. Wet stwierdził arytmię, raczej nieznaczną i mogącą być wynikiem stresu ( wcześniej, w poczekalni mały lab i beagel rzuciły się sobie do gardeł ).
Także o serducho na razie się nie martwimy, ale będziemy kontrolować przy następnej wizycie. Co do brzuszka to mamy ponownie odrobaczyć - od razu.
Zwiększamy też dawkę suplementów i pilnujemy, żeby Erin zjadała całe porcje ( karmić łyżeczką? ) ;)
I w ten sposób szczepienie znowu odsuwa nam się o tydzień - młode chyba biorą przykład z mojej Hathor ( ta od marca symuluje różne rzeczy byle się tylko nie szczepić na boreliozę) ;)
Zdjęcia kart wizyt, dzisiejszej i tej sprzed tygodnia wrzucę trochę później. Na razie ide szukać śniadania.

Aha, chyba musimy Erin zmienić imię - nie sądziłam, że "Erin" i "Nina" brzmią aż tak podobnie, żeby psy nie rozróżniały, ale obie reagują na oba imiona.
Hmm, Tracy? Freya?
Na chwilę obecną:
1. Oczko wygląda na całkowicie zagojone - jutro wizyta kontrolna i, jeśli wszystko będzie ok, szczepienie obu panien.
2. Erin vel Freya nadal rośnie bardzo wolno, różnica wzrosu między nią a Emmą robi się coraz większa. Freya jest za to odrobinę żywsza; brzuszek, mimo odrobaczenia, nadal duży. :shake:

W związku z powyższym myślę, że najrosądniej byłoby na razie nie ogłaszać Freyi - do czasu uzyskania pełnej diagnozy.

Charakterkowo-szkoleniowo:
Emma - tajfun energii :diabloti: Biega, skacze - wszędzie jej pełno. Podczas nauki komend przed każdym siad i waruj skacze i próbuje wyrwać mi smaka z ręki. Uspokaja się po ok.5 -6 powtórzeniach. Siad opanowane doskonale - i komenda słowna i gest. Waruj jak na razie w powijakach. Ładnie chodzi na smyczy choć czasami zdarza jej się łapać smycz ząbkami. Rzucony aport oddaje w 70% ;)
Uwielbia wodę: taplanie, tarzanie a i leżenie w misce też jest fajne. Jest BARDZO skoczna (wiem, że w tym wieku nie powinna jeszcze skakać z dużych wysokości, ale pilnowanie jej 24/7 jest niemożliwe). Skacze na i z łóżek/ foteli/ krzeseł - skacze dla samej przyjemności skakania - byłaby idealnym psem na agility!O Erin/ Freyi napiszę później.

ETA: Zrobiłam Emmie allegro: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1080196241

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...