Erica Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Dzień dobry, oto my - Emma i Erin. Jesteśmy mądre, śliczne, grzeczne, i chcemy mieć swojego ludzia. :loveu: Teraz mieszkamy w Trzebnicy z dwoma ludźmi i dwoma ogroooomnymi psiociotkami - Niną i Hathor. I mamy co jeść i jest nam cieplutko i wygodnie. U góry: Erin z psiociotką Hathor. Na dole: Emma. I w ogóle to nam bardzo się tu podoba i chcemy zostać. Ale ludźki mówią, że to tylko tymczas, i że musimy szukać sobie prawdziwych domków i własnego ludzia. My bardzo chcemy własnego ludzia i dlatego... ... zakładamy sobie tu wątek. [quote name='Erin pisze:']Pszygarnemy ludziuf z domkem, ale tylko dobrih ludziuf... Quote
Erica Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Informacje: Emma i Erin mają ok 2 miesięcy. Na DT do mnie trafiły w ostatnią sobotę ( Bardzo dziękujemy Czerdzie oraz vetoborniki.pl za transport :Rose:). 29-30.05 piseki zostały odrobaczone ( za 2-3 tyg. powtórka). Czekają na pierwsze szczepienie, które troszkę się opóźni, ponieważ Erin jest jeszcze trochę przeziębiona. Obie sunie są zachipowane. Quote
Erica Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Życiorys, czyli droga do szczęścia Tak było: Gminny punkt przetrzymań w Pszczynie, gdzie maluchy trafiły razem z mamą. Nie chcę pisać o tym miejscu, jak ktoś chce, to może zapytać Klaudus_ , która wypatrzyła tam psią rodzinkę. Wątek tu: http://www.dogomania.pl/threads/185530-Pszczyna.-Urodzi%C5%82a-i-piel%C4%99gnowa%C5%82a-male%C5%84stwa-w-krzakach...-Pilnie-potrzebny-dt! Dzięki pomocy Wspaniałych ludzi ( m.in. Klaudus_, Tomka- brata Ingrid44, Czerdy oraz vetoborniki.pl) psiaki znalazły się w Obornikach Śląskich. Gdzie otrzymały pierwszą w życiu kąpiel i po raz pierwszy zasnęły w czystym, ciepłym i suchym miejscu. Następnego dnia dwie małe, przerażone kuleczki pojawiły się u mnie. Quote
Erica Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Przez pierwsze kilka godzin były tak przerażone, że siusiały pod siebie kiedy tylko ktoś się do nich zbliżył. Na szczęście zapoznanie z moimi psami pomogło pokonać stres. Niestety, z powodu nadal bardzo intensywnego smrodku konieczna była kolejna kąpiel. Emma - mówiąc krótko - pies wodny. :evil_lol: Kąpiel jej się najzwyczajniej podobała - złwaszcza łapanie do pyszczka wody z kranu. Na zdjęciu: Hathor sprawdza 'skuteczność' kąpieli. Jestem śliczna i pachnę truskawkami. :multi: Erin kąpiel zniosła ze stoickim spokojem, ale fanką raczej nie jest. Quote
Basia1244 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Trzeba im koniecznie zacząć już robić ogłoszenia! Quote
Erica Posted June 3, 2010 Author Posted June 3, 2010 Mają już ogłoszenia na: alegratka.pl gumtree.pl Quote
fiorsteinbock Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Zapisuje sie u pieknych Maluszkow :) Erico, a mozesz podac tekst i dane do kontaktu? dzisiaj juz nie zdaze, ale jutro moge pomoc oglaszac. Quote
Erica Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 Eh, sorry, że tak późno - mam migrenę i różne rzeczy mi umykają. :shake: Tekst jest na razie taki, ale dochodzę do wniosku, że nie jest zbyt dobry: Emma i Erin to ok. 2miesięczne szczenięta, które po bardzo ciężkim początku, oczekują na lepsze życie. Szczegółowych informacji na temat charakterków tych uroczych panien udzielam pod tel. 7 9 6 8 7 0 3 1 ( nie odpowiadam na smsy). Sunie zą odrobaczone, czekają na pierwsze szczepienie; posiadają książeczki zdrowia, są też zachipowane. Obecnie ważą ok 2.4kg - nie będą dużymi psami. Warunkiem adopcji malucha jest wizyta adopcyjna w miejscu gdzie zamieszka piesek oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Dzisiaj zrobię im też nowe zdjęcia, urosły dziewczyny :cool3: Quote
Erica Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 A nie mówiłam, że Emma to pies wodny? :evil_lol: http://www.youtube.com/watch?v=eT0KRa6lmyc Quote
Erica Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Nie wiem czemu mam tendencję do pisania co u maluchów na wątku ogólnym całej rodzinki ;) Przeklejam najważniejsze informacje: [quote name=' Poniedziałek 7.06']Wczoraj wieczorem Emma wsadziła Erin pazur do oka i, jak się dziś okazało, uszkodziła jej rogówkę. Ubytek ma średnicę ok. 2mm i wg weta w ciągu tygodnia oczko powinno się zagoić, leczymy Corneregelem i Tobrexem. Wczoraj oko wyglądało normalnie, poza spuchniętą dolną powieką. Dziś rano było mętne i zaczerwienione. A tak, żeby było weselej to jak zabrałam Erin do mojej wetki, to okazało się, że gabinet był zamknięty. Zadzwoniłam wtedy do dr Guta ( wet Czerdy) i za jego radą podałam małej Tobrex i czekałam na otwarcie gabinetu u mnie. Czerda - jak będziesz miała okazję, podziękuj mu ode mnie i przekaż jak sytuacja się rozwinęła. Do mojego weta ( wolimy wetkę, ale nie będziemy narzekać :shake:) udało nam się dostać ok16. Oto co wyszło z tej wizyty: 1) Oczko powinno się zagoić w ciągu tygodnia. Uszkodzenia wzroku się nie spodziewamy. Jeśli w ciągu 3 dni zmętnienie nie ustąpi mamy się pokazać. 2) Erin waży 2.9kg ( z 2.3kg) a Emma 3.9kg ( z 2.4). W związku z tym i moimi uwagami dotyczącymi małej aktywności tej pierwszej i nadal dość dużym brzuszkiem, Erina została zbadana pod kątem sprawności serducha i ogólnego rozwoju. Wet stwierdził arytmię, raczej nieznaczną i mogącą być wynikiem stresu ( wcześniej, w poczekalni mały lab i beagel rzuciły się sobie do gardeł ). Także o serducho na razie się nie martwimy, ale będziemy kontrolować przy następnej wizycie. Co do brzuszka to mamy ponownie odrobaczyć - od razu. Zwiększamy też dawkę suplementów i pilnujemy, żeby Erin zjadała całe porcje ( karmić łyżeczką? ) ;) I w ten sposób szczepienie znowu odsuwa nam się o tydzień - młode chyba biorą przykład z mojej Hathor ( ta od marca symuluje różne rzeczy byle się tylko nie szczepić na boreliozę) ;) Zdjęcia kart wizyt, dzisiejszej i tej sprzed tygodnia wrzucę trochę później. Na razie ide szukać śniadania. Aha, chyba musimy Erin zmienić imię - nie sądziłam, że "Erin" i "Nina" brzmią aż tak podobnie, żeby psy nie rozróżniały, ale obie reagują na oba imiona. Hmm, Tracy? Freya? Na chwilę obecną: 1. Oczko wygląda na całkowicie zagojone - jutro wizyta kontrolna i, jeśli wszystko będzie ok, szczepienie obu panien. 2. Erin vel Freya nadal rośnie bardzo wolno, różnica wzrosu między nią a Emmą robi się coraz większa. Freya jest za to odrobinę żywsza; brzuszek, mimo odrobaczenia, nadal duży. :shake: W związku z powyższym myślę, że najrosądniej byłoby na razie nie ogłaszać Freyi - do czasu uzyskania pełnej diagnozy. Charakterkowo-szkoleniowo: Emma - tajfun energii :diabloti: Biega, skacze - wszędzie jej pełno. Podczas nauki komend przed każdym siad i waruj skacze i próbuje wyrwać mi smaka z ręki. Uspokaja się po ok.5 -6 powtórzeniach. Siad opanowane doskonale - i komenda słowna i gest. Waruj jak na razie w powijakach. Ładnie chodzi na smyczy choć czasami zdarza jej się łapać smycz ząbkami. Rzucony aport oddaje w 70% ;) Uwielbia wodę: taplanie, tarzanie a i leżenie w misce też jest fajne. Jest BARDZO skoczna (wiem, że w tym wieku nie powinna jeszcze skakać z dużych wysokości, ale pilnowanie jej 24/7 jest niemożliwe). Skacze na i z łóżek/ foteli/ krzeseł - skacze dla samej przyjemności skakania - byłaby idealnym psem na agility!O Erin/ Freyi napiszę później. ETA: Zrobiłam Emmie allegro: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1080196241 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.