danal1983 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Jakis czas temu dostaliśmy zgłoszenie z osiedla zamieszkałego w większości przez tzw margines, że pewien młody człowiek ma w mieszkaniu dwa psy rasy amstaff, kótre są w rażący sposób zaniedbywane. Koleżanka udała sie tam nieoficjalnie, żeby zbadac sprawę. Właściciel deklarował, że psy są wyprowadzane reguralnie przez jego siostre i równiez przez nią karmione( cytat: "Pani, takiego jedzenia to nawet pani nie ma...") Dzisiaij odebrałam kolejny sygnał, że źle sie tam dzieje. psy są zamknięte w mieszkaniu, gdzie właściciel nie mieszka, psami "opiekuje " się jakis inny mężczyzna ale nie wychodzą na spacer, załatwiają sie w mieszkaniu, są karmione przez sąsiadów. po kilku godzinach do koleżanki zadzwoniła inna sąsiadka z awantura, że nic w tej sprawie nie robimy... w tym tygodniu zaalarmowali policję, straz miejską i zarządce nieruchomości, którzy postawili ultimatum - kazali sie pozbyc psów w okreslonym terminie - do końca tygodnia. przewidujemy taki scenariusz: albo facet pozbędzie sie psów w niewiadomy sposób albo w niedziele zadzwonia do nas (policja lub SM) i każą nam cos z tym zrobić. problem polega na tym, że w schronisku brak miejsc. co gorsza, przebywaja tam prawie same duże psy. jak i gdzie wcisnąc dwie duże amstaffki??? Nie mamy zdjęc psów, tym trudniej znależć dla nich dom, bo nawet na stronie nie możemy ich wystawić. jęsli już udamy się tam z intrewencją, musimy miec pomysł, gdzie umieścić psy... Pomóżcie, doradźcie coś Sa to dwie samice w wieku prawdopodobnie 2 i 4 lata, bardzo łagodne i przyjazne. tyle wiemy... Quote
matahari81 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 kurde.....jestem dobra cos dzis bede myslala i popytam. szkoda ze fotek nie ma a i rasa taka ze nie wszyscy sie zgadzaja ok popytam Quote
matahari81 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 AST- na rzecz zwierzat niechcianych . Fundacja pomaga i ratuje wszystkie psy typu bull ale takze inne zwierzeta wymagajace opieki." moze tu uderzyc Quote
matahari81 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 tu adres: [FONT=verdana]KONTAKT:[/FONT][FONT=verdana] [/FONT][FONT=verdana]www.fundacja-ast.pl[/FONT][FONT=verdana] [/FONT][FONT=verdana]mail: [email protected][/FONT][FONT=verdana] [/FONT][FONT=verdana]tel: 0501 797 018[/FONT][FONT=verdana] [/FONT] Quote
danal1983 Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 jutro wlasciciel ma przyjsc do schronu, ponoc planuje je zabrac do krakowa, gdzie obecnie mieszka. jesli uda nam sie uzyskac zrezczenie, fundacja nam pewnie pomoże, jesli bedziemy odbierac, psy ugrzęzna w schronie dopóki sprawa w sądzie sie nie skonczy... Quote
wojtuś Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Co Danusia słychać u astkowatych suni? Z pozdrowieniami Quote
danal1983 Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 wojtuś napisał(a):Co Danusia słychać u astkowatych suni? Z pozdrowieniami nic nie słychać. psy nadal w mieszkaniu, tyle, że sąsiedzi przestali alarmować. obiecaliśmy,że się tym zajmiemy ale tak naprawde cięzko podjąc jakąkolwiek decyzję. bo co będzie dla tych psów najepsze? Quote
danal1983 Posted May 23, 2010 Author Posted May 23, 2010 o zdjeciach nie ma mowy bo facet nie chce psow oddac. nadal tam przebywaja i nie wiemy jak to ugryźć Quote
danal1983 Posted June 3, 2010 Author Posted June 3, 2010 pomóżcie znaleźć jakieś wyjście ztej durnej sytuacji, bo coś musimy zrobić Quote
danal1983 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 rozmnaża je i zaniedbuje rażąco wiec musimy cos zrobic. jesli odbierzemy zwierzęta i "poskarzymy" się do prokuratury,to na wydanie do adopcji , trzeba bedzie czekac az do wyroku...to długo.. a to psiaki, które na pewno znajdą domki szybko. najlepsze byłoby uzyskanie zrzeczenia i dt Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.