divia_gg Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 [FONT=Times New Roman]EDIT: Sytuacja wyszla na prosta. Na dniach dziewczyny juz beda razem. I oby tak dalej i sie wszystko im ukladalo;) *********************************** W grudniu wyadoptowałam cudowna sunie Rubi do Trojmiasta. Pani zakochana w suni, wszystko malowalo sie w cudownych barwach... Jednak w weekend Pani napisala mi, ze stanela w obliczu bardzo trudnej sytuacji zyciowej - strata pracy i mieszkania z dnia na dzien. Praca wiazala sie z mieszkaniem i stad strata ta jest powiazana... :placz: Macie moze jakis znajomych w Trojmiescie czy okolicach. Czy moze ktos moglby przechowac sunie przez jakis czas?? Sunia jest mega grzeczna -potrafi siedziec kilka godzin sama w mieszkaniu i jest bardzo grzeczna. Oczywiscie zdrowa....Typowy domowy piesek. W mieszkaniu czysta, na spacerach usłuchana. Pani poprosila mnie o pomoc w znalazieniu suni tymczasu na okolo miesiąc czy poltora. Narazie nie ma gdzie mieszkac i nie wie co zrobic z Rubi. Nie chce jej oddawac, ale teraz bardzo ciezko jej bedzie cos znalezc. Zeby sunia sie nie pałętała z nia po znajomych chce jej znalezc tymczas chociaz na miesiac, az sie sytuacja wyprostuje... Zaoferowalam pomoc w szukaniu takiego DT, ale nie wiem czy to realne.... Ewentualnie jakis tymczas z kosztami karmy i ewentualnie weta.... Nie wiem jak jeszcze jej moge pomoc...Moze ktos mial kiedys podobna sytuacje i ma jakies rady.... Licze ze sie szybko sytuacja wyklaruje i nad dziewczynami zaswieci slonce.... [/FONT] [FONT=Times New Roman]A to Rubi: [/FONT] [FONT=Times New Roman] Jest sunia idealna po prostu....A do tego sliczna. [/FONT]
TERESA BORCZ Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 czy jest gwarancja że ta nowa pani w tarapatach (oby wszystko szybko minęło) zabierze sunieczkę do siebie po upływie spodziewanego czasu? Narazie nie mam nic pod ręką ale będę intensywnie myśleć i szukać.. trzeba poszukiwania ograniczyć do najbliższych okolic aby nie generować dodatkowych kosztów podwójnego transportu.
divia_gg Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Dziekuje ze Pani zajrzala....Mysle ze jest, ale zaraz dogadam to na 100%, bo to bardzo wazne...
divia_gg Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Ona byla u mnie na tymczasie i na psy idealnie. Z moja Zuza wywijaly na dywanie. Do mojego psa byla ulegla. Nie wiem na ile sie zmienila, ale to raczej ulegly typ suczki. Na koty miala taki "mini test" jak jeszcze byla u mnie i ona sie bardziej go bala niz on jej. Ale tak na 100% przebywania luzem nie byla sprawdzona. Na psy byla na 100 % bo byla u mnie okolo miesiaca.
elkate Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Ja mam 5 kotów. Adoptowałam 05.04.2009 z dogo Benka teraz nazywa się Czarek. Czarek nie zwracał uwagi na koty taki był szczęśliwy , ale on praktycznie był wyciągnięty ze schronu na Śląsku i któtko był u Elzy Milicz. Mieszkam w Gdańsku. Adres podam tel. 609548609
divia_gg Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Dziekuje. Podałam namiar wlascicielce Rubi. Ma zadzwonic. Zobaczymy, moze akurat;) A ona tez w Gansku wiec osobiscie byscie sie spotkaly:)
elkate Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 swoją drogą to ta osoba jest nieodpowiedzialna, nie zakładała, że może utracić pracę? I co w tedy zrobi z psem
divia_gg Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 woją drogą to ta osoba jest nieodpowiedzialna, nie zakładała, że może utracić pracę? I co w tedy zrobi z psem Tego nie wiem, ale roznie sie zdarza. Tu chyba bardziej chodzi o utrate mieszkania, bo strata pracy wiazala sie z utrata mieszkania. Ale az tak nie wnikalam...Zobaczymy. Mam nadzieje, ze zaswieci im sloneczko, bo Rubi jest cudowna i przekochana sunieczka.
elkate Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Właśnie o tym pisałam, nie chciałam już dodawać tego mieszkania. Ludzie nie zawsze mówią i piszą prawdę. Dla psa po przejściach takie oddanie do nowego miejsca i opiekuna to znowu trauma. Mój Czarek nie chce wyjść z synem na dwór mimo, że go zna a spacery uwielbia.
divia_gg Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Wiem wiem...Nie chce bronic wlascicielki, ale jak juz sie tak stalo to chce / chcemy znalezc jak najlepsze rozwiazanie. Moze sie cos wyklaruje nawet znienacka i sie rozwiaze wszytsko. Na to bardzi licze, bo sunia na pewno swiata poza pania nie widzi a tu taka zmiana....Cala sobote i niedziele mialam takiego stresa, ze hej. Oby wszystko sie wyjasnilo...
elkate Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Spoktałam juz "dobrych, uczciwych , wierzących" ludzi, ktorym znudziły sie 2 po kolei pieski, które zniknęły.!
elkate Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 No, przecież na prv dostałam nr konta na Barego i już dawno poszedł przelew za 1 m-c
divia_gg Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 No tak jasne jasne - wszystko wpisane jest na jego watku:) Moj blad i niezrozumienie;)
Kana Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Jeżeli Pani stracila mieszkanie to gdzie teraz mieszka? Bo chyba nie pod mostem ? Czy tam gdzie teraz jest nie może być z nią malutka, bezkonfliktowa suczka??
divia_gg Posted April 1, 2010 Author Posted April 1, 2010 Przepraszam ze nie pisalam. Sytuacja rozwiazala sie tak, ze sunia narazie w hoteliku. Co do kasy no to mimo trudnej sutuacji Pani musiala sobie poradzic. A pani wyjechala teraz na ok 3-4 tyg do niemiec. Jak tam jej sie wszystko ulozy to za ten czas wraca do swoje rzeczy i oczywiscie po Rubi. Co do tymczasow to zaoferowala sie elkate i jedna pani z allegro. Ale tymczas z kotami, a Rubi niestety zupelnie nie sprawdzona do kotow. Odradzilam wiec pani, bo nie wiadomo jakby sie sytuacja potoczyla. A tak sunia jest w hoteliku bez kotowym;) i czekamy na pozytywny rozwoj wypadkow... Watek pozostaje zglosic do zamkniecia. Dziekuje wszystkim za zainteresowanie i pomocna dlon. Zwlaszcza elkate;) A za miesiac zobaczymy, oby wszytsko sie ulozylo...
divia_gg Posted April 29, 2010 Author Posted April 29, 2010 Temat na cale szczescie nieaktualny. Pani wyszla na prosta ze tak powiem. I mieszkanko jest i praca sie znalazla. I sunia bezpiecznie przeczekala w hoteliku. Na dniach Rubi wraca do wlascicielki;) Oby tak dalej;)
TERESA BORCZ Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 no to świetnie. takie rozwiązanie najlepzsze i dla pani i dla suni. na zawsze!!!
Niebieska713 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 divia_gg napisał(a):Temat na cale szczescie nieaktualny. Pani wyszla na prosta ze tak powiem. I mieszkanko jest i praca sie znalazla. I sunia bezpiecznie przeczekala w hoteliku. Na dniach Rubi wraca do wlascicielki;) Oby tak dalej;) Kazdemu moze zdarzyc sie w zyciu rozna sytuacja. Nikt nie wie co go czeka za miesiac czy pol roku. Ja wlasnie ostatnio znalazlam sie w takiej sytuacji praktycznie bez wyjscia,bo bylam zdana sama na siebie i decyzje musialam w sumie podjac z dnia na dzien. Najbardziej tragedja dla mnie i Rubi byla rozlaka miedzy nami. Gdy placzac oddawalam Rubi,to szepnelam jej do uszka,ze zrobie wszystko zebysmy byly jak najszybciej znow razem. Tylko dzieki natychmiastowej pomocy moich dobrych znajomych w Niemczech,moglam wyjechac do Niemiec,gdzie w trybie expresowym zalatwili mi prace. Bedac w Niemczech caly czas myslalam o Rubi,nie moglam przesypiac spokojnie zadnej nocy. A gdy juz dzis wrucilam,to nie moglam sie doczekac,gdy znow Rubi bedzie ze mna. Gdy ja odpieralam,to z poczatku sunka byla troche zdezorientowana,ale po pol godzinie przypomniala sobie,ze jestem jej Pancia. UFF,w koncu moja myszka jest znow ze mna.
divia_gg Posted April 29, 2010 Author Posted April 29, 2010 No oby juz nie bylo takich sytuacji:) Powodzenia dziewczyny.
Niebieska713 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Rubi jest jeszczetroche zakrecona cala ta sytuacja,ale ja mysle ze z dnia na dzien bedzie taka jak byla wczesniej. No i nieco wyladniala nam na wiosne,pannica...
Niebieska713 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Ratunku!!! Gdzie ja mam dzis spac - RUBI zajela mi cale lozko,egoistka...
Recommended Posts