Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 106
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

anita_happy napisał(a):

..........
domek sprawdzony..kojec/dom/duda/sterylka

domek dogomaniacki


Czy Doro ma mieszkać na dworze / w kojcu?
Kurcze Anita nie wydałabym Doro na zewnątrz:shake: Z tego co mówiłyście to taka przylepa, dzieciak, który trafił teraz na kilka dni do domu i świetnie się w nim zachowuje; on ma szanse mieszkać razem ze swoimi ludźmi...

Posted

Swietnie sie zachowuje w domu.
Jest grzeczny, radosny bawi sie ciagle a pozniej sobie odsypia.
Nie ma problemu z czystoscia bo daje znac o tym popiskiwaniem i kreceniem sie.
Psiak cudo...:)

Posted

anett napisał(a):
Czy Doro ma mieszkać na dworze / w kojcu?
Kurcze Anita nie wydałabym Doro na zewnątrz:shake: Z tego co mówiłyście to taka przylepa, dzieciak, który trafił teraz na kilka dni do domu i świetnie się w nim zachowuje; on ma szanse mieszkać razem ze swoimi ludźmi...


Kochana..ten domek jest domowo/budowy
co zechce młodziak...jego wybór..
a DORO w mieszkaniu się meczy sytrasznie...dyszy jak wejdzie do domu...
teraz nie dyszy bo dostał Kalm Aid

Posted

Przepraszam, że dotarłam tak późno, ale wklejam zdjęcia z wizyty poadopcyjnej. Oczywiście baaaaardzo pozytywnej, trwającej 3 godziny :evil_lol:
Już wyjaśniam.
Ludzie cywilizowani, pomimo miejsca zamieszkania na wsi. Pani ok 34 lata, pan wiecznie za granicą, dzieci oswojone,chłopcy- 14 i 16 lat. Dom pod bokiem mojej pracy, posesję będę widziała codziennie z okna. Pani Ania jest moją pracownicą. Mozliwość przebywania Dora w domu, lub jak będzie chciał na podwórku piękna ocieplana buda. Po tragicznym wydarzeniu sprzed kilku miesięcy wokół budy postawili kojec. Poprzednia suczka ON-ka, ukochana dwulatka w czasie wyprowadzania samochodu wybiegła przeciskając się w bramie prosto pod koła przejeżdżającego samochodu. Aby to się nie powtórzyło zbudowali kojec, na ten moment będzie w nim zamykany.
Co do przebywania w domu lub na dworze piesek zadecyduje sam. ON-ki nie zawsze lubią być w zbyt ciepłych pomieszczeniach i kiedy przestają być szczeniakami, niektóre wolą być na zewnątrz. Tak było z ich poprzednią sunią. Kiedy dorosła do domu wchodziła tylko na chwilę, prosząc za moment żeby ją wypuścić.
Doro będzie prowadził naturalny, zdrowy tryb życia, zgodnie ze swoją naturą.
Wczoraj Ania i chłopcy zobaczyli go na przesłanych zdjęciach i zakochali się w nim. Rano cała rodzina przyszła jeszcze przed moją pracą, oświadczając mi, że całą noc o nim śnili.
Jutro rano, Ania dostała wolny dzień, chłopcy zwolnienia ze szkoły i jadą całą rodziną po pieska do Anity. Będzie ich miała jak na widelcu, więc jeszcze może rodzinę zweryfikować.

Posted

dzięku Bianka :)
bo mnie dziewczyny meczyły o opowieści o domku :)
teraz macie wszystko na wudelcu...

SŁUCHAJCIE NASZA PIEKNOTA przejechała 130 km na podłodze z przodu auta..na dywaniku...bez sensacji typu żurek....

przyszlismy do mojego dmu..wpadł w miski i je oczyscił z resztek chroopek...

potem było siku na dworzu...kooopa /twardzioch/...spacerek...

a teraz lezał na podłodze i z poziomu TULI kłócił sie o kosc!!!!!!!!

JAK ON BOSKO SZCZEKA...mimo ze 23.30 nie zabraniałam chłopakowi..pierwszy raz zaszczekał...
śpiewal..hihihtakim grubym meskim głosem...a nie jak moje pchły..na wysokich tonach....

ON JEST BOSKI

Posted

on jest boski!!!!!
położyłam mu kołdre na podłodze...przerzuciłam kosciec z podłogi na miekką kolderkę..potem były zabawy z koscia...i teraz widze...co widze..
gówniarz na kołderce sie połozył!!!!!!!spodobało mu sie!

Posted

Jeżeli wrócą jeszcze kiedy będzie przyzwoita godzina, to zobaczę Doro na żywo, może uda mi się porobić fotki. Jeżeli już mnie nie będzie w pracy to poproszę o przesłanie MMS-a. W środę fotki i sprawozdanie na bank.
Jest niepowtarzalny, ma coś w sobie, chociaż inne do adopcji są bardziej w typie rasy, on jest taki przyciągający uwagę.
Pieska dla Ani szukałam od miesiąca. Skłaniali się w kierunku suczki. Bardzo czekali 2 tygodnie na Sherry od Idusi, ale sunia zaczęła przejawiać agresję początkowo do innych psów, potem nieposłuszeństwo wobec ludzi. Zapadła decyzja, że nawet do starszych dzieci nie można jej oddać.
Wczoraj wysłałam im mnóstwo ON-ków do adopcji. Potem zobaczyłam Dora i przesłałam z adnotacją : ,, piesek na którego czekacie''. Pragnęli suczkę, dorosłą, więc dzisiaj rano kiedy ich zobaczyłam, zaczęłam się śmiać, bo pomyślałam, że po Doro tak się spieszyli.:cool3:
Kastrację Dora przypilnuję w odpowiednim momencie, po aklimatyzacji. Od sterylizacji i kastracji nie odstępuję w żadnym przypadku adopcji.

Posted

kujcze...on jest świetniutki...
towarzyski...gdzie ja i ON

ale jak swietnie szczeka..hihihi

powiem Wam, ze nie da sie go nie kofać...nie wiem jak ta bieda na ulicy żyła...
on w domu jest zagubiony...
boi sie szybkich ruchów...boi sie krzyku...WIEC BEDZIE PROBLEM W NOWY ROK NA BANK...
podszczypuje przednimi ząbkami..a ma czym podszczypywac!!!!

MA PRZEPIEKNE OCZY - JAK MOJ ASTI - MAŁY KSIĄŻE!!!

p.s.
Bianka...nie wiem czy TWOI LUDZIE przyjadą o czasie:P
bo Pani Ania mówiła, ze nie pamięta Stolicy :)
dzieci do Warszawy przyjadą to moze je gdzieś zabrać..co..niech sobie zobaczą...
jak wpadną w "niekorkowych" godzinach to je przewioze po miescie - pokaze mój i piesów ulubiony PARK...
pczywiście pojedziemy z DORO :P
moje laski w bagazniku zamkniemy...hihihi
za kare,z e warczą na Kluska

ok...przyznam sie klusek ma jeden minus :P
puszcza bąki śmrodliwce..ale tak pachnie bezdomność....jak sie beleco jje to sie pruka za stu :P
hihihi
ale widze swiatełko w tunelu - bąki są coraz mniej jadowite:P

te u Aimez to był horror...

Posted

Nie wiem Anita czy oni z wrażenia będą chcieli krążyć po Warszawie :evil_lol:
To fakt , przyznaję zmusiłam ich do rodzinnej wycieczki po pieska, chociaż byłby transport wieczorem we wtorek lub w środę rano. Kolega wraca ze szkolenia z Wa-wy i chętnie wziąłby go po drodze do Janowa.
Ale skorzystałam z tego, że mąż Ani wyjątkowo jest w Polsce, więc mają okazję wybrać się całą rodziną na wycieczkę i po Doro. Mam nadzieję, że dzięki temu na długo zapamiętają ten dzień.;)

Posted

heh..podstępem...

maluch dostał znowu Kalm Aid...strasznie szybko oddycha...zieje...a było juz ok....
bawił sie..straszył Tule...
ale niestety we snie wychodzi to co ten malec przezył...nie chce myslec co mu sie w tej główce zakodowało..
wiem jedno Milość czyni cuda

jak sie go po pyszczku pogłaska podczas snu - uspokaja sie....
lezy na kołderce:P w sypialni.

Posted

Ja tez niecierpliwie czekam na wiadomosci z nowego domku.


Zapraszamy na bazarekhttp://www.dogomania.pl/threads/182325-na-psy-z-SzydA-owca-MISZ-MASZ-ciuchy-broszki-wisiorki-figurki-filmy-do-15-04/page4

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...