emilak Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 jestem właścicielką malutkiego kundelka, wielkości jamnika...ma trochę ponad rok, od jakiegoś czasu zauważyłam, że robi się coraz bardziej agresywny w stosunku do innych psów i co mnie przeraża w stosunku do szczeniaków...rzuca się, warczy...nie wiem co mam robić, nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo przykre, nigdy nie został pogryziony przez innego psa, można go było puszczać ze smyczy, chętnie się bawił z innymi, a teraz denerwuję się na samą myśl o spacerze... Quote
emilak Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 czy posiadacie nr tel do jakiegoś behawiorysty, tresera, do kogoś kto mógłby mi pomóc??nie wiem co mam robić... Quote
karjo2 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Skad jestes? Pies sie zachowuje dosc normalnie, dorasta. Potrzebuje normalnego zajecia, codziennego szkolenia z Toba, ruchu, nauki koncentracji na czlowieku, nie na otoczeniu. Quote
emilak Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 jestem z Warszawy...potrzebuję pomocy, chciałabym żeby mi ktoś pokazał, powiedział co muszę robić...jak z nim ćwiczyć... Quote
karjo2 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Odezwj sie do uzytkownika Berek z forum, poleci dobre szkolenie, by nie powiekszyc problemow. Quote
emilak Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 [quote name='karjo2']Odezwj sie do uzytkownika Berek z forum, poleci dobre szkolenie, by nie powiekszyc problemow.[/QUOTE] dziękuję Ci bardzo za pomoc:) Quote
karjo2 Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Powodzenia! I poczytaj: http://pies.onet.pl/1464,15,21,kundelki_tez_startuja,artykul.html?drukuj=1 Quote
emilak Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 od wczoraj jak widzę kogoś z psem to specjalnie idę w jego stronę i obserwuję Lucjana....jak widzę, że ma zamiar się rzucić to delikatnie szarpię smyczą i mówię głośno ,,fee"....dzisiaj rano wystarczyło już tylko ,,fee"....czy ktoś może mi jeszcze coś poradzić? właśnie uczy się chodzić w kagańcu:( Quote
corrida Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='emilak']od wczoraj jak widzę kogoś z psem to specjalnie idę w jego stronę i obserwuję Lucjana....jak widzę, że ma zamiar się rzucić to delikatnie szarpię smyczą i mówię głośno ,,fee"....dzisiaj rano wystarczyło już tylko ,,fee"....czy ktoś może mi jeszcze coś poradzić? właśnie uczy się chodzić w kagańcu:([/QUOTE] Więc pokazujesz mu psa, szarpiesz go (delikatnie) i mówisz mu, że jest fe... (tylko co jest fe? jego szczekanie, czy ten drugi "niedobry" pies? ;)). Nie jestem specjalistą, ale gdy coś niepożądanego mocno przyciąga uwagę mojej suki, staram się ją dyskretnie odwrócić. Swoją postawą pokazuję psu, że ten zbliżający się pies/ptaszek/pani w futrze nie są godne uwagi, nie są niczym ciekawym. odwracam się, luzuję smycz, zaczynam grzebać w trawie udając, że znalazłam tam coś suuuperowskiego/wyciągam ulubioną zabawkę i się nią bawię. Być może się mylę, ale taki schemat jak Ty stosujesz może dodatkowo pobudzać psa do agresji. Zamiast skupiać Lucjana na sobie, kierujesz jego uwagę na innego psa. Quote
emilak Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 [quote name='corrida']Więc pokazujesz mu psa, szarpiesz go (delikatnie) i mówisz mu, że jest fe... (tylko co jest fe? jego szczekanie, czy ten drugi "niedobry" pies? ;)). Nie jestem specjalistą, ale gdy coś niepożądanego mocno przyciąga uwagę mojej suki, staram się ją dyskretnie odwrócić. Swoją postawą pokazuję psu, że ten zbliżający się pies/ptaszek/pani w futrze nie są godne uwagi, nie są niczym ciekawym. odwracam się, luzuję smycz, zaczynam grzebać w trawie udając, że znalazłam tam coś suuuperowskiego/wyciągam ulubioną zabawkę i się nią bawię. Być może się mylę, ale taki schemat jak Ty stosujesz może dodatkowo pobudzać psa do agresji. Zamiast skupiać Lucjana na sobie, kierujesz jego uwagę na innego psa.[/QUOTE] ale wiesz, co jest problem, bo w momencie kiedy widzi psa nic innego nie jest w stanie zwrócić jego uwagi, a może spróbuję z jakimiś smakołykami...hmm, tylko co w momencie kiedy pojawi się pies mam wyciągać smakołyk i pokazywać mu, a jak miniemy psa to mu dawać..?? Quote
Pies Pustyni Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 od wczoraj jak widzę kogoś z psem to specjalnie idę w jego stronę i obserwuję Lucjana....jak widzę, że ma zamiar się rzucić to delikatnie szarpię smyczą i mówię głośno ,,fee"....dzisiaj rano wystarczyło już tylko ,,fee". Dobrze robisz,tylko jeszcze przydalaby sie jakas nagroda za kazdym razem kiedy pies sie uspokoi,dla wzmocnienia. tylko co jest fe? jego szczekanie, czy ten drugi "niedobry" pies? corrida,przeciez emilak napisala,ze obserwuje psa i karci go wtedy,kiedy zaczyna sie spinac.Jesli potrafi zareagowac dokladnie wtedy,kiedy trzeba,to jest na dobrej drodze. Quote
karjo2 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='Pies Pustyni']Dobrze robisz,tylko jeszcze przydalaby sie jakas nagroda za kazdym razem kiedy pies sie uspokoi,dla wzmocnienia. corrida,przeciez emilak napisala,ze obserwuje psa i karci go wtedy,kiedy zaczyna sie spinac.Jesli potrafi zareagowac dokladnie wtedy,kiedy trzeba,to jest na dobrej drodze.[/QUOTE] Czy jestes w stanie wytlumaczyc sensownosc takiego zachowania i jego skutki? Bo moim zdaniem jest to postepowanie swietnie nakrecajace psa w kierunku atakowania kazdego nadchodzacego, wyrazne pokazanie ze strony opiekuna wlasciwej reakcji - agresji. Sensowniej jest odwrocic uwage ( a tu juz trzeba sie wysilic, poszukaj watku na Prawie o skutkach obszczekiwania, tam jest masa podpowiedzi), minac sie z innym psem po luku, zauczac koncentracji na poleceniach, zamiast na szukaniu zadymy. Poza tym dostalas namiar na szkoleniowca, by nie zwiekszac problemow do odkrecenia i co robisz...? Quote
emilak Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 zawsze jak nie zaatakuje i spokojnie minie się z drugim psem głaszczę go i poklepuję, myślicie, że się nauczy??widzę jak zaczyna się spinać, można to zauważyć i dopiero wtedy reaguję, jak nie zwraca uwagi to nic nie robię Quote
emilak Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 napisałam na pw do tej osoby od szkoleń, ale jeszcze się nie odezwała, szukam szkoleń w Warszawie i czytam Quote
corrida Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='Pies Pustyni'] corrida,przeciez emilak napisala,ze obserwuje psa i karci go wtedy,kiedy zaczyna sie spinac.Jesli potrafi zareagowac dokladnie wtedy,kiedy trzeba,to jest na dobrej drodze. Wiem, co emilak miała na myśli... chodziło mi raczej o to, jak pies to odbiera. Na własny przykładzie zauważyłam, że kiedy Corri się spina na coś (załóżmy, że na wrony) to moje naprężenie smyczy, czy pociągnięcie za nią podkręca ją jeszcze bardziej. Wiadomo jednak - pies psu nie równy. Czasami więc, jak widać świadome podprowadzenie psa do obiektu wbudzającego tak silne emocje, prowokowanie negatywnego zachowania i następnie wymierzenie kary (z której on sobie nic nie robi) odnosi wręcz przeciwny skutek. ale wiesz, co jest problem, bo w momencie kiedy widzi psa nic innego nie jest w stanie zwrócić jego uwagi . Zdaję sobie sprawę, że skoncentrowanie psa na sobie nie jest wcale taką łatwą sztuką... sama przechodzę teraz lekki kryzys w tej dziedzinie. Wierzę jednak, że na każdego psa da się znaleść jakiś "haczyk". I warto tego haczyka szukać choćby do upadłego, bo pies skupiony na właścicielu to naprawdę piękna sprawa. Pytasz o tego smakołyka... no coż, ja mojej nigdy nic za darmo nie daję (wiem, okrutna jestem :evil_lol:), musi sobie na to zasłużyć - wykonaniem jakiekogolwiek, nawet najbardziej błahego polecenia. Jeżeli Lucjan przejdzie obok psa spokojnie, skupiony na Tobie - tak, daj mu smakołyk bo nagroda należy się jak najbardziej. Quote
karjo2 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Owszem pies sie nauczy, ze nalezy ruszyc na innego, moze sie uspokoic, to bedzie pani sie zachowywala w sposob pozadany. Jeszcze tu sie mozesz odezwac: http://www.aki.pl/ Quote
Pies Pustyni Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Sprobuje.Nie wydaje mi sie,zeby takie postepowanie zachecalo psa do atakowania.Chodzi o pokazanie mu,ze nie akceptujemy jego reakcji w danym momencie.Podobnie jest przeciez z nagradzaniem,wiec dlaczego nie moze byc tak : podoba mi sie - nagradzam,nie podoba mi sie - karce? Jesli chodzi o skkutki,to na dobry poczatek moze to: dzisiaj rano wystarczyło już tylko ,,fee".... Dla odmiany wytlumacz mi sens omijania innych psow po luku,kiedy mamy do czynienia z mogacym zaatakowac zwierzakiem,bedacym na smyczy. Pies krazy w ten sposob dla uspokojenia,tak?Ale robi tak,bo akurat tak sie czuje,wiec pokazuje calym soba to,co ma drugiemu do przekazania.A jeli jest na smyczy,ciagniety przez wlasciciela,a sam majacy ochote na konfrontacje czy chociaz chcacy troche "pokrzyczec" - jak bedzie wygladal?Uspokajajaco?Chyba nie. Quote
karjo2 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Raczej chodzi o zmiane kierunku, zamiast manifestowania parcia prosto na drugiego psa, wrecz bym sie pobawila w zmiany kierunku, zawrocenia. Dowcip polega na zauczeniu koncentracji na opiekunie, zamiast opanowania powyzszego schematu. Dziwnie wyglada wysylanie psa do konfrontacji, po to by dac mu w leb, a na koniec pochwalic... Quote
Pies Pustyni Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Dowcip polega na zauczeniu koncentracji na opiekunie, zamiast opanowania powyzszego schematu Przeciez to wlasnie prowadzi do koncentrowania sie psa na opiekunie. Dziwnie wyglada wysylanie psa do konfrontacji, po to by dac mu w leb, a na koniec pochwalic Nie przesadzaj. Nie twierdze,ze to o czym piszemy bedzie skuteczne w stosunku do kazdego psa.Raczej nie uda sie to,jesli mamy do czynienia z silnym,ostrym osobnikiem.Ja sie ustosunkowuje do przypadku opisanego przez emilak i twierdze,ze postepuje slusznie,tylko powinna dodac nagrode kiedy pies sie uspokaja. Quote
karjo2 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='Pies Pustyni']Przeciez to wlasnie prowadzi do koncentrowania sie psa na opiekunie. [/QUOTE] Danie w leb :evil_lol:? I owszem, czasem sie sprawdza, ale to tez trzeba wiedziec, gdzie, kiedy i jak. Po co jednak sobie utrudniac zycie i wybierac sposob, gdzie efekty moga byc dalekie od oczekiwanych? Quote
Pies Pustyni Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Ja mam na mysli "skorygowanie poprzez krotkie,szybkie pociagniecie za smycz" ,Ty to nazywasz "danie w leb..."Jak zwal,tak zwal. Nie wiem ile psow wychowalas,ale czy mozesz z reka na sercu powiedziec,ze nigdy zachowania zadnego z nich nie "skorygowalas poprzez krotkie..." :) ? Quote
karjo2 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='emilak']od wczoraj jak widzę kogoś z psem to specjalnie idę w jego stronę i obserwuję Lucjana....jak widzę, że ma zamiar się rzucić to delikatnie szarpię smyczą i mówię głośno ,,fee"....dzisiaj rano wystarczyło już tylko ,,fee"....czy ktoś może mi jeszcze coś poradzić? właśnie uczy się chodzić w kagańcu:( A niby nick Pies Pustyni z psem sporo wspolnego, jednak juz rozumienie ciagu reakcji - niekoniecznie. Przeczytaj uwaznie opis postepowania i to, co proponujesz :roll:. Co do wlasnych postepowan, owszem, ale jak, to wczesniej napisalam. W tym wypadku watpie, by rozsadna byla taka porada. Quote
Pies Pustyni Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Gdybym teraz zmienil nick na "Czlowiek Sniegu" to moglabys napisac to samo o rozumieniu "wewnatrzgatunkowym",bo niestety niewiele zrozumialem z tego,co teraz napisalas. Czy "psecjalne iscie w strone psa" musi oznaczac wyzywajacy,zdecydowany marsz do ataku? Nie mozna skierowac sie tam "przypadkiem",kiedy twoj jeszcze tego drugiego nie zauwazyl? A jak juz zauwazy i mu sie cos nie spodoba,ruch reka poparty "fe" przypomni mu,ze wlasciciel jest obok i nie jest z jego zachowania zadowolony.Jesli pies sie uspokoi,dostaje nagrode.Co jest z tym nie tak? Quote
karjo2 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='emilak']jestem właścicielką malutkiego kundelka, wielkości jamnika...ma trochę ponad rok, od jakiegoś czasu zauważyłam, że robi się coraz bardziej agresywny w stosunku do innych psów i co mnie przeraża w stosunku do szczeniaków...rzuca się, warczy...nie wiem co mam robić, nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo przykre, nigdy nie został pogryziony przez innego psa, można go było puszczać ze smyczy, chętnie się bawił z innymi, a teraz denerwuję się na samą myśl o spacerze...[/QUOTE] [quote name='emilak']ale wiesz, co jest problem, bo w momencie kiedy widzi psa nic innego nie jest w stanie zwrócić jego uwagi, a może spróbuję z jakimiś smakołykami...hmm, tylko co w momencie kiedy pojawi się pies mam wyciągać smakołyk i pokazywać mu, a jak miniemy psa to mu dawać..??[/QUOTE] W polaczeniu z takimi zachowaniami psa i postepowaniem dziewczyny nadal nie rozumiesz ciagu reakcji psa? Wiesz, ja prosta kobieta jestem, nie lubie komplikowania sobie i innym zycia. Jak dla mnie jest to klasyczne nakrecanie psa na reakcje (negatywna) na inne czworonogi i nagradzanie tejze reakcji. Stad odeslanie przede wszystkim do szkoleniowca, by wyprostowal relacje i pomysly opiekunki. Quote
emilak Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 napislałam specjalnie, ale nie specjalnie żeby atakował tylko po to żeby nie uciekać wiecznie przed innymi psami, bo on nie potrafi się zachować, o to mi chodziło:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.