Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 79
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niestety nie ja, bo jakby mi ktos "ukradl" mesia to bym w histerie wpadla a tak wiem ze i tak go nie moglam miec a tak trafil i tak na dobry domek ;) Powiem ze to kotow takiego entuzjazmu nie przejawiam ale w nim sie zakochalam po prostu. Domek o ktorym pisalam i tak nie jest 100% pewny on powiedzial tylko ze moze sie zastanowic ;)

Posted

Ciasteczkowy pozdrawia poniedziałkowo









Piękny jest, nie?

Diabelkowa, zaraz fotki Psotki damy. A od Meca masz bardzo serdeczne pozdrowienia
Domek jest, domek przyjedzie w sobotę...
Domek... domek jest super
Koleżanka Franka (kotka) już czkea, będą siatki w oknach, dobre jedzonko, choć nie to jest najważniejsze
Będzie kochająca pani, kochający dom...

Później napiszemy co i jak : )

Kciuki trzymajcie.

Posted


Zamordowałem kolejnego pluszaka (ponoć swetra, znaczy się setera irlandzkiego, bo tak się nazywa jego rasa, ale ja tam wolę nazwę sweter)



Oho, to chyba Dwunożna go lubiła...


Schowam się, to mnie nie zauważy


Już, nie widziać mnie?


Schowany! Nie znajdzie mnie, prawda?

Posted

diabelkowa napisał(a):

kurcze ja kocham tego kota na prawde....

wiesz że ja też :)

przepraszam że tak w osobnych postach, a nie razem ale inaczej nie umie

Posted

Mecenas jest kotem zmiennym, humorzastym jeśli chodzi o bycie przytulakiem. Tak, zmiennym to dobre słowo. Raz jest natrętny jak mucha (dobrze, że koty nie umieją korzystać z komputera i czytać, przynajmniej mamy taką nadzieję, bo Mec to inteligentny kot, czasem tylko trochę inaczej), przychodzi, barankuje, próbuje się ocierać o nogi (próby niestety najczęściej zakończone porażką, bo Mecenas wciąż nie potrafi opanować tej sztuki, same nie wiemy czemu), mruczy, czasem wyda inny, nie koci odgłos. Cieszy się wtedy całym sobą, zwraca na siebie uwagę, biega jest piesek za nami, jest wszędzie. Innym razem Meś udaje lwa, ale nie takiego prawdziwego, bo to takiego to mu daleko, zbyt wielki tchórz z niego i wzrost jakby nie było nie ten. Udaje lwa kanapowego, takiego który wyleguje się na kanapie i marzy tylko o spaniu, o tym by mieć święty spokój. Kiedy ktoś wyrwie go z krainy senności i ospałości, nie protestuje, siedzi spokojnie, jeszcze przez parę sekund ziewa, próbuje dojść do przytomności, potem zaczyna mruczeć, albo ugniatać. Gdy tak sobie śpi, chowa w swoich kryjówkach i odpoczywa, śmiejemy się że jest nudziarzem, bo wtedy taki nudny kot jest z niego. Nic tylko: spać i dajcie wy mi wszyscy święty spokój. Ma taki swój świat, wygląda niekiedy na lekko autystycznego, ale są to raczej tylko pozory. Mec już bez człowieka nie umie żyć, teraz żyje z nim, nie obok- jak kiedyś. Jeszcze innym razem jest kotem Josiowym, czyli jak już może niektórzy wiedzą- kotem wariatem. Dostaje wtedy totalnej głupawki, biega jak szalony po domu, skacze, urządza dzikie gonitwy, niekiedy nawet przy tym mrauczy, choć rzadko. Nie potrafi wprawdzie sam sobie zorganizować zabawy tak jak Joś, ale ostatnio ma coraz więcej pozytywnych przebłysków. Uwielbia szaleć, bawić się w kota i myszkę, ogólnie wesoły, rozradowany z niego tupacz, który wieczorami lubi polować na palce u nóg, czy rąk. Ostatnio zmienił się, na lepsze. Zrobił się bardziej towarzyski, oglądał dwa dni temu telewizję z tatą, wczoraj spał z siostrą na łóżku, trzy dni wcześniej przyszedł do mamy i dał brzuszka. Jak widać, Meś zmienny jest nawet bardzo, ale straszliwie fajny z niego kot i bardzo kochany. Naprawdę Pani Gosia będzie miała super kota… dwa super koty, bo jeszcze Franka...

Posted

sennie i popołudniowo............................
z młodszą siostrę i kotem-śpiochem na łóżku




łapki okupanta łóżku i mruczącego przez sen Meceansa..............................................

  • 2 weeks later...
Posted

Przepraszamy, że dopiero teraz :oops:
U Meca wszystko super, ma wspaniały dom, wspaniałą Pańcię i fajną koleżankę Frankę (bura kicia, uratowana jako kociątko z kałuży, zmarznięte i malusie). Pani Gosia uratowała już wiele zwierząt, głównie fretki i inne mniejsze futrzaki. Domek doskonale zna Pani Weterynarz z dobrej kliniki we Wrocławiu, Mec naprawdę trafił świetnie. Do domku cierpliwego, wyrozumiałego, takiego który pokochał całym sercem. Dostajemy co jakiś czas wiesci i fotki.

A u nas nowy tymczasik- Gajka.
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=108886

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...