Energy Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 ASTI przepiękny maluchu szczęścia w domku życzę:loveu::loveu::loveu: Anita_happy trzymaj się, wielkie dzięki:loveu: Quote
happy-mamas Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 piszę za anita-happy--ona odsypia drogę/800km/ i odreagowuje rozłąkę,ale wszystko ok,nie ma takiego wielkiego bólu bo nowi własciciele są przewspaniali i przejecie Astusia było dobrze zaaranzowane,nawet nie spostrzegł kiedy mu się ZAMIENIŁY pancie--reszte Anita opowie sama.Dziekujemy wszystkim za zainteresowanie. Quote
happy-mamas Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 :lol:piszę za anita-happy--ona odsypia drogę/800km/ i odreagowuje rozłąkę,ale wszystko ok,nie ma takiego wielkiego bólu bo nowi własciciele są przewspaniali i przejecie Astusia było dobrze zaaranzowane,nawet nie spostrzegł kiedy mu się ZAMIENIŁY pancie--reszte Anita opowie sama.Dziekujemy wszystkim za zainteresowanie. Quote
anita_happy Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 FOTORELACJA Z PIERWSZYCH DNI ASTUSIA W CEKCYNIE.... Podziwiamy widoki...zapoznajemy sie z zapachami...wyszukujemy ciekawe suczki :P ostatnie przechadzki po zamarzniętym jeziorze...latem będę tu pływał... pomost w CEKCYNIE - tu latem bedę się wygrzewał jak już ludziki pójdą do domków:P pomost już należy do Księciunia Quote
anita_happy Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 Moje ludziki :* ASIA Miłosz /Miłek/ Mamcia Basiunia /Bunia/ Tatki Czesia na fotkach nam coś brakło:/ uzupełnimy...może jakieś zdjęcie ze wspólnego wypadu na rybki:P i jest jeszcze Karol...nie było go z nami...on był na fonie :) Quote
anita_happy Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 ślady zabaw i wariactw w śnieguuuuu...było z kim pobiegać:) przechadzka po bulwarze w Cekcynie no chodź Kobietko....musze iść sprawdzić czy jezioro jeszcze jest zmrożone!!! Quote
anita_happy Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 oooo kurcze drugie jezioro też zamarzniete!!! troche się złaziliśmy.... czas na sen też był..chociaż małoooo a w tą budke znajoma mojej Pańci chciała mnie wpakować...chyba myślała, ze Ja to cziłała :P Quote
anita_happy Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 yoko100 napisał(a):jak tam pierwszy dzien bez Astusia? strasznie... jak jadłam Pamelo to buczałam... jak patrze na resztki wielkiego ptaka to też łezka na oko sie ciśnie... jak patrze na resztki tekturki w garderobie to to samo... jak patrze na dywan i na te 3 brakujące frędzelki to bucze... to samo jest z wyciagnięta nitką z pufy :/ i ta ciszaaaaaaaaaaa a z drugiej strony wiem, ze maluch ma wspaniałą Rodzinkę i odwiedzimy GO napewno :) jak narazie odpoczywam od DT...a moje dziewczyny..heh - pełnia szczęścia Quote
anita_happy Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 p.s. zdjeć z domu nie mogę oglądać, a obiecałam je uporządkować i podesłac.. wysyłam takie jakie są :P Quote
yoko100 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Anitka badz dzielna:) ja osobiscie jak wzielam na tymczas bezdomna Lene o juz u mnie zostala niewiem czy bym potrafila sie z nia rozstac. Ale trzeba przyznac ze Astus trafil w dobre rece zdjecia superowe Quote
anita_happy Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 HEH wiesz u mnie z 3 piesami był mexyk... a dziewczyny mi w depresje wpadały :( Quote
Madallena Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Ha! za to teraz w jaka popadna! beda tesknic! beda! :) Aston! wszystkiego najlepszego w nowym domu! pamietaj! w jeziorze plywaj ZAWSZE w kółeczku! o takim: Quote
Energy Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Fotorelacja jak zawsze świetna:lol: Cieszę sie bardzo, że Asti znalazł dobry domek. Trzymaj się Anita_happy:calus: Quote
anita_happy Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 asti ma juz zaliczoną pierwszą dezercje!!!smycz pękła!!! szit .. i to ta na kt chodził u mnie..nitki pękły!!! zabić producentów, ze taki badziew sprzedaja!!! polatał przy jeziorze i wrócił do Pańci uradowany, ze sie wybiegał... a Pańcia o mało co zawału nie dosta!!! echh...ale wrócił jak go energicznie zawołała..jakprosiła ASTUŚ - to Astus śmigał szybciej. miał jedną częśc smyczy przy szelkach...moze myślał, ze nadal na smyczy jest..ale ona taaakaaaa długaśna sie zrobiła. nauczy sie przylazić na komende..bo co to za zycie na sznurku :( Quote
Madallena Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 A nie mowilam, zeby TYLKO w kolku plywac!? e? Tez bym spanikowala, gdyby moj pies bez kółka czy rękawków wbiegł na jezioro! uffff, jak to dobrze, że wrócił :) Quote
anita_happy Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 zadziwił nas pozytywnie...WRÓCLIŁ NA HASŁO!!! ...mały ma adresatke...ale samochody...buf....... szitowa smycz parciana i poszły nitki!!!a nie była kupiona w sklepie po 4 zł!!!! po prostu pękły nitki :( Quote
Madallena Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Normalnie dziadostwo! Moze skorzana albo lancuszkowa? Albo po porstu nowa. Stara byla "nadtarta"? Quote
anita_happy Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 MOJE KOCHANE MAŁE I CZARNE.... tęsknie za tym chrapaczem i śmierdzielem.. taka cisza u nas, ze szok... Quote
anita_happy Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 stara smycz była nowa..ale nitki poszły :/ szit i juz...karabińczyk odpadł!!!szkoda ze nie mam metki bo bym napisała producenta!!!! w momencie pusciła nitka i poleciał!!!! Quote
Aimez_moi Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Ale wrocil.... Twoja szkola, chlopak czuje, ze ma wracac! Quote
anita_happy Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 no jak nie jak tak!!!inną masz tylko kolejność :p AIMEZ - jak przypomnę sobie tego gagatka jak odbierałam go od Ceibie..echh.. poszedł na smyczy ochoczo...ale taka bieda była chuda z wielkim bzuchem.. a zobacz jaki pięknioch wyrósł.. nie wyobrazam sobie jakby on miał sie tułac po ulicach tego miasta naszego...bosze...taki chrapacz..taki charakterek... echh..napewno wiecej takich jest :/ MOJA TULA zabrana z ulicy z Szydłwoca to samo...ostatni jej nie poznaję..dziewczyna poczuła sie trochę pewniej i szaleje..heh..ja myślałam ze ona taka cicha i spokojna ...asertywna na miłość.. a to taka przylepa z niej wychodzi.. TULA ponad rok tułała sie na bezdomności...szkoda mi jej strasznie..bo to coś całe 5 kg wazy!!! a teraz...echhh futro ma piekne po codziennej tablecie gamolenu..,nie jje juz wszystkiego nie lubi wołowiny/wieprzowiny - nie zje!!! uwielbia watróbke z serduszkami i ryzem uncle bens...makaronik..to tylko babuni.. hihihi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.