Zofia.Sasza Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/2831/img0742.png[/IMG] Takie cudo znaleziono na Bielanach. Suczka przebywa u Pani, która ja znalazła. Pani nie może jej trzymać zbyt długo - jest kociarą i musi izolować suńkę od kocich rezydentów. A oto pierwsze szczegóły o królewnie: [B]- płeć - suczka - oceniana na ok. 2 lata - znaleziona w czwartek 29 października przy stacji metra Stare Bielany, z obróżką i smyczką - nie ma chipa (sprawdzany w klinice) - bardzo przyjazna, bardzo ruchliwa, radosna - była raczej zadbana (ale mokra bo padał deszcz)[/B] Na razie nikt jej nie szuka w okolicy - nie ma ogłoszeń. Może zgubiła się komuś w autobusie, metrze w innych okolicach? (najbardziej reaguje na imiona podobne do Dzidzia, Dziusia, Dziunia...) [COLOR=Blue][B]Nie wiadomo co dalej z nią robić, jeśli nie znajdzie się dotychczasowy właściciel. Lepszy przecież byłby nowy dom niż Paluch... :([/B][/COLOR] Namiary na opiekunów tymczasowych: 507-191-076 Quote
Zofia.Sasza Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 I jeszcze kilka zdjęć: [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/3442/img0734.png[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/3489/img0736.png[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/2202/img0735.png[/IMG] Quote
Zofia.Sasza Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 I jeszcze jeden zarezerwowany pościk :evil_lol: Quote
terra Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Kurcze, wygląda na to, jakby komuś uciekła. Może się spłoszyła? Do cavalierka niunia podobna :lol: Quote
Agnieszka Co. Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Koniecznie szukać ogłoszeń i ogłaszać. Mam nadzieję, że sie tylko zgubiła i wróci do swoich. Mogła sama podróżować metrem i poszukiwana jest w innej dzielnicy. Quote
Agnieszka Co. Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Może tu ją ogłosić? Ogloszenia ZNALAZLEM: http://paluch.org.pl/ogloszenia.php?znalazlem=1 Quote
Ewa i flatki Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Fajna jest, ale na moje oko, to ona jest do niczego nie podobna specjalnie. Nie ma w dzisiejszej Stołecznej ogłoszenia, że ktoś jej szuka ? ;) Quote
Zofia.Sasza Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Alarm odwołany! Dziś rano Pani Kociara poszła z sunią na spacerek i zauważył ją Pan suczki :lol: Wyszła na spacer z siostrzenicą, wyrwała jej smycz z ręki i uciekła. Pan został pouczony w kwestii adresówki i wyprowadzania psa przez dzieci, po czym odzyskał swoja zgubę :lol: Ma na imię Mejzi (suczka, a nie on, oczywiście). I oby wszystkie wątki w tym dziale były równie krótkie i z podobnym zakończeniem! Dzięki kobitki! Quote
terra Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Wspaniała wiadomość:multi: Oby teraz już nigdy nie bryknęła właścicielowi. Quote
mayamercedes Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 witam! jestem właścicielką Macy ( czyt. mejsi. moja mama zawsze przekręca na mejzi. :lol: ). jestem bardzo szczęśliwa, że moja sunia się odnalazła i przede wszystkim, że przebywała w dobrym domu. :) dziękuję bardzo za umieszczenie ogłoszenia, mimo, że wcześniej go nie byłam w stanie znaleźć. :eviltong: a to było troszeczkę inaczej hehe. dokładnie to 27 października mama poszła na zakupy razem z macy i podczas gdy wychodziła już z apteki z ''pełnymi'' rękami nasza mała rozrabiara zwinnie wyrwała się z ręki. ja już nie miałam żadnych nadziei, że zguba wróci. a tu szok! wujek (brat mamy) razem z babcią przyjechali do nas, ale za nim podjechali pod nasz dom zatrzymali się gdzieś obok apteki. babcia musiała coś kupić, a tomek pójść po papierosy. no i tak się maleństwo znalazło. :) całe szczęście, że mejsi tak energicznie reaguje na swoich bliskich. :] no i oczywiście całe szczęście, że tak szybko zdołała pokochać tomka ( wrócił niedawno z zagranicy, wcześniej się nie znali. ). ach, jak to dobrze że szczęśliwe zakończenie nas spotkało. :) mam tylko nadzieję, że ten urwis nie będzie robił takich numerów. moi drodzy, jakie to stworzenie ma pomysły, aby uciekać! ojej! tyle razy jej się udawało, ale myślę że teraz dostała sporą nauczkę. w końcu nie było jej w domu prawie przez dwa tygodnie. nie mogła się nacieszyć jak wróciła, ale jednocześnie była bardzo nieswoja. obawiamy się, czy aby nie była w ciąży. niestety w tym momencie ucieczki miała cieczkę. ;/ ja jako nastolatka oczywiście byłabym zadowolona gdybym miała okazję przez kilka tygodni opiekować się takimi maleństwami no ale mama nie byłaby uradowana. :eviltong: musimy się wybrać do weterynarza. btw. z czystej ciekawości przetestowałam to, czy faktycznie reaguje na te imiona. i wiecie co? nie tyle, że reaguje jakby to ona tak się wabiła ale ''lata'' wtedy jak zwariowana po całym domu. :p psy to bardzo mądre zwierzęta. na pewno pamięta jak państwo na nią wołali. :D jeszcze raz bardzo dziękuję za interesowanie i przygarnięcie. oczywiście za ogłoszenia również mimo iż o odnalezieniu zdecydowała opaczność boża. ;):multi: ps. moje ogłoszenia zerwali niedobrzy ludzie. :( gdy około trzech tygodni temu przygarnęłam kotka i chciałam znaleźć właściciela też tak było. :( ps.2 wiem, że powinna mieć adresówkę i nawet miała dwa razy. niestety u niej to się nie sprawdza. każdą gryzie i zawsze niszczy. nieważne jak krótko była by zawieszona od szyi. macy zawsze dosięgnie. xDDD pozdrowienia. :* Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.