Agama Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Onka mam prosbe ogromna robiac nowe foty umiesc jakis przedmiot o znanych wymiarach bo te Twoje wygladaja na olbrzymie w stosunku do moich :D Klara i Mesio dawaly zawsze rosle grzywki czyzby tym razem bylo inaczej :o
onka Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 moge napisac np ich wagę:) Rumianek 720 :) Rubus 700 Rosa Thea 630 Ramonda 560 :)
Agama Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 DZIEKI ONECZKO moje sa mlodsze ale lzejsze .KIKI ktora mam od niedzieli wazy 1 kg. 700g. ma obecnie 2 miesiace
onka Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 no moje to są bambaryłki grubiutkie:) Agi ma bardzo dobry pkarm, zajada Hillsa dla szczeniąt, wczesniej całą ciążę i pierwsze dwa tyg też była na gotowanym jedzonku a maluskzi rosną jak na drożdżach, Rumianek już ma zęby :)a i reszcie też wychodzą i super bo swietnie sie rozwijaja przy maluskzach Wiewiórki podawałam im mleko z Royal Canin bo sie martwiłam,ze ma za mało mleka no ale tutaj too starczyłoby jeszcze ho ho, chociaz Agi jets drobna suczką bardzo a wazy teraz 5800!z czeko cycuchy z kilogram :lol: pewno
maga18 Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Dudek napisał(a):Maga 18 - Nowe kluseczki na wiosne :wink: a po kim jesli mozna spytac :lol: po Milvie czy Veronisi?? mam nadzieje ze szczeniaczki beda równie piękne jak za pierwszym razem :kciuki:
resuruss Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Dzieki uprzejmosci Pana Marka Paskiewicza wstawiam jeszcze kilka fotek z Poznania 2005. Baltazar z Gangu Lysych Cypis z Gangu Lysych
resuruss Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 AnkaW i Dropsik z Gangu Lysych ( Gizmo) Fokus z Gangu Lysych
maga18 Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 sunia jest booooooska!! taka rozkoszna !!! :angel: :angel: :angel: :angel: :angel:
onka Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 a szatan wcielony :lol: ale bardzo kochana , a jak rozrabia:) :lol:
Draczyn Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Mnie sie te łysole okropnie podobają. Ja mam słabość do łysych
gruca Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Onka grubiutkie te Twoje maluszki. dzisiaj dostałam zdjęcie FINEZJI siostry FRASZKI (MILKI) troszkę są do siebie podobne.
maga18 Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 gdyby nie cycuchy to wypisz wypaluj CYPIS :angel: :lol: :D :D :D
gruca Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Cypis też rodzina,a cycuchy dostała takie po cieczce,ale już wszystko wraca do normy.
Ania i Psy Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Dzisiaj postanowiliśmy odwiedzić nasze ukochane jeziorko w środku lasu.Jak zwykle po wyjściu z samochodu nastąpiły szaleńcze gonitwy: I prosto na jeziorko........... A tu mała niespodzianka........Woda jest popsuta!!!!!!!!!!!!! To dziwne: I nie ma jak się napić... I wtedy do akcii wkracza nasz bohaterski Dogsitter- z narażeniem życia i zdrowia chce wybić w lodzie dziurę, traci równowagę i ........CHLUP!!!!! Straty nie są duże, woda dociera jedynie do butka, skarpetki i części nogawki. Ale już da się pić:) Koniec części I
Draczyn Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Ania widze, że z Ciebie nie tylko jest świetny rysownik, ale także niezły fotografik
Ania i Psy Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Część II Niestety skarpetka wymaga zdjęcia, a w bucie chlupie. Pacyna je sobie lody o smaku rybnym. Kontunuujemy sobie spacer. (Dogsitter narzeka,że ma mokro w bucie.) ( Dogsitterowi dajlej zimno w pozbawioną skarpetki nogę.) Pańcio z pieskiem (Dogsitter czymś się zajął na boku. ) Pańcio szczęśliwy, piesek mniej. Znajdujemy Dogsittera. Nazbierał sobie patyczków, zrobił ognisko i na patyku suszy skarpetkę. Koniec części II
Agama Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Ania rewelacja :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Ania i Psy Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Część III Nagle na twarzy Michała widzę szok... Podążam za jego spojrzeniem... i co widzę???!!!!!! (UWAGA! Część dozwolona powyżej lat 18!!!) Nasz Dogsitter zwariował..... Suszenie skarpetki okazało się mało efektywne. Ponieważ zczynaliśmy się trochę nudzić, poradziliśmy wykonanie onucy z podkoszulka:) Chwilę to trwało, a w międzyczasie pstryknęłam kilka fotek... A w międzyczasie nasz Dogsiter skończył, niestety nie zauważył,że złośliwy leśny gnom (w tej roli gościnnie wystąpił Michał) rąbnął mu z gałęzi ubranie, po czym uciekliśmy w las:) Potem półnagi Dogsiter został zaatakowany śnieżkami, ukrył się w sosnach, gdzie obsypało go śniegiem, podrapało i skaleczył się w rękę. Obecnie nasz Dogsiter w stanie agonalnym spoczywa u siebie w domu pod kołdrą nafaszerowany aspiryną i gorącą herbatą. I z kim ja teraz będę psy zostawiać?
Recommended Posts