Jump to content
Dogomania

Jest agresywny- co zrobić


Amstaff_&_Ja
 Share

Recommended Posts

Moja koleżanka kupiła sobie yorka ,ma 8 tygodni i jest bardzo agresywny- z początku był bardzo spokojny .

Teraz jak sie go chwyci za kark -wcale nie mocno ,wyrywa się ,warczy i gryzie,aż sie go pusci - tak samo jak sie go złapie za łapke.
Ma tak icharakter ,ze woli starsze osoby -nie przepada za jej młodszą siostrą(7 lat) woli towarzystwo jej (18lat ) i jej siostry (19 lat).
Gryzie tak mocno że" ździera sie skóra"
Nie został nauczon yprzez nia zostaw-ale jak sie tak mu powie to przestaje,ale jak się znów dotknie to gryzie dalej .

Jak się go przytrzyma ,podczas gdy gryzie i się szarpie ,do tego stopnia az sie uspokoi to zaczyna piszczeć


Dlaczego tak się zachowóje,nikt mu nic złego nie robi- nie bije i nie drażni

Link to comment
Share on other sites

Owszem, drażni.

Niestety to nieszczęsne łapanie za kark jest baaardzo modne wśród psiarzy - argumenciki typu "bo suka-matka tak wychowuje..." itd słyszę trzy razy dziennie - a uwierz mi, mam od kogo bo się psami trochę zajmuję - i już po prostu łzy mi kapią kiedy coś takiego słyszę.

Ludzie nie zdają sobie sprawy z istnienia tzw. opposition reflex - "odruchu oporu" istniejącego w NATURZE każdego psa i - kiedy próbują takich rzeczy ze szczeniakiem - ten usiłuje się bronić nie dlatego, że jest potwornym dominantem (8 tygodniowy york????) albo złośliwą bestyją, tylko zwyczajnie w samoobronie.

Czy do Twojej koleżanki nie dociera, że traktuje tego pieska potwornie niedelikatnie? :evil:

Jeśli chodzi o kontakty z dziećmi - yorki nie przepadają za nimi, o ile dziecko (czy, nazwijmy to, młoda osoba :) ) nie jest bardzo spokojne, nauczone kontaktów z tak małym psem .
Na ogół jednak nie jest - i często gęsiej skórki dostaję jak widzę na ulicy paro- czy dziesięciolatka z yorkiem doczepionym do flexi (bo inaczej się tego nazwać nie da).

Co do obgryzania, to pies jest w wieku w ktorym ma święte prawo tak robić - to jego szczenięca natura.

Łapaniem za kark, przytrzymywaniem, przyciskaniem uda się jedynie nauczyć psa lęku przed ludzkimi rękami. Czy na pewno o to chodzi Twojej koleżance i jej rodzinie?
:(

W tej chwili do zadań domowników należy spokojne, cierpliwe pokazywanie psu, jakie zachowanie jest dozwolone, a jakie nie będzie akceptowane.
Pieska nalezy nauczyć pewnej delikatności w kontaktach z ludźmi - ale to powinno działać w obie strony.

Kiedy piesek wbija ząbki za mocno, po pierwsze, nie należy się z nim szarpać, karcić go, krzycząc czy cisnąc do ziemi, po prostu - nie należy go straszyć, bo po co?
Można znieruchomieć, przerwać zabawę, podsunąć pod paszczkę zabawkę (choćby w postaci starej skarpetki którą się z nim poprzeciągamy), w skrajnych przypadkach lekko przycisnąć psi fafelek do własnego psiego zęba - w ten sposób piesek sam uczy się nie dociskać zbyt mocno zębów - bo kiedy to zrobi, niejako "sam" robi sobie kuku.

W ogóle z Twojego opisu wygląda mi raczej na to, że piesek nie czuje się pewnie i komfortowo w kontaktach z tą rodziną - i jego mocne gryzienie jest już na granicy gryzienia lękowego, ze strachu.

Spróbuj wlać trochę oleju do glowy Twojej koleżanki, bo inaczej będzie miała "nieznośnego" pieska, będzie narzekać, będzie nieudolnie go "wychowywać" coraz głupszymi metodami - i cały czas nie dotrze do niej, że SAMA stwarza problemy, że pies zawsze jest dokladnie takim, jakim go uczynimy.
:evil:

Zresztą sam(a) to chyba widzisz, pisząc, że piesek był spokojny, a teraz...

Wygląda na to, ze u hodowcy miał dość dobre, spokojne życie - i że to nowy dom generuje problemy.

Link to comment
Share on other sites

Berek

„Czy do Twojej koleżanki nie dociera, że traktuje tego pieska potwornie niedelikatnie?”

może zbyt agresywnie to napisałam ,że jak się go złapie za kark- hmmm chodzi o to że jak się położy mu rękę z na karku ,nie ściskając

Jak go głaskałam po grzbiecie to był oOK, jak moja ręka spoczeła na jego karku to to mnie ugryzł ,czy jak za łapcie sie chwyci- naprawdę ni ciągnełam to też, a jej siostra młodsza nie jest taka ,jak neiktóre dzieci które zamęczją psy, jest bardzo delikatna dla pieska.

Z początku jak chciał kupke to to piszczał ,a teraz to juz sika i robi kupke wszędzie- czy to jest skutkeim tego właśnie jego stresu ?

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o załatwianie się, to jest na naprawdę bardzo mlode zwierzątko i na pewno nie zostało jeszcze nauczone czystości -tak, że wszystko przed rodziną Twojej koleżanki.

Niech zaczną od chwalenia i nagradzania za wykonanie tego "zadania" tam, gdzie sobie tego życzą (mam nadzieję że pies nie wychodzi - chyba jeszcze jest na kwarantannie???).

Co do nerwowej reakcji na dotyk w określonych miejscach, jednak "coś" się zdarzyć musiało, skoro pies był spokojny, a obecnie startuje z zębami lub histeryzuje.

Gdyby to było szczenię dużej rasy, można by podejrzewać jeszcze np. młodzieńcze kłopoty ze stawami, zapalenie kości itd., czyli reakcję bólową po prostu. Ale u tak młodego yoreczka? Nie wydaje mi sie.

Sądzę że jednak ktoś go w tamtym domu straszy - być może bezwiednie i nieświadomie.

Ludzie są niedelikatni i nawet to do nich nie dociera.

Obserwuję to ciągle na przyklad na wystawach - pani ktory piszczy i niunia swojego małej rasy pieska potem wykonuje przeróżne numery typu ciągnięcie, przyduszanie czy szarpanie - i gdyby jej zwrocić uwage, zabiłaby za to - bo uważa, że przecież pieska kocha i jest dla niego dobra. :evil:

Brak wyczucia, i tyle.

Być może to też przypadek rodziny Twojej koleżanki.

Przyjrzyj się jak się odnoszą do pieska, a zwłaszcza, w jaki sposób przywołują go do siebie. W jaki sposób, chociażby, biorą go na ręce - niestety nadal normą wśród wielu właścicieli jest dopadnięcie pieska i gwałtowne porwanie w górę (nawet w nagłym przypływie uczuć), co owocuje problemami.

Dobrze jest pamiętac że, tak naprawde, to piesek powinien zabiegać o kontakt z nami - i że warto ustalić jakieś stałe hasełko przy braniu na ręce, słowo ktore uprzedzi pieska że oto zaraz powędruje w górę...

I koniecznie trzeba zarzucić pomysły o "karceniu" psa przez łapanie za kark, pociskanie, czy choćby tylko próby unieruchomienia go.

:)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

[quote name='Berek'] Można znieruchomieć, przerwać zabawę, podsunąć pod paszczkę zabawkę (choćby w postaci starej skarpetki którą się z nim poprzeciągamy), w skrajnych przypadkach lekko przycisnąć psi fafelek do własnego psiego zęba - w ten sposób piesek sam uczy się nie dociskać zbyt mocno zębów - bo kiedy to zrobi, niejako "sam" robi sobie kuku.
[/quote]


Witam, mam ten sam problem, piesek woli gryźć moją rękę niż swoje zabawki lub kostki. Chociaż staram się być cierpliwa i nie podnosić głosu. Proszę o uszczegółowienie tej techniki "lekko przycisnąć psi fafelek do własnego psiego zęba"
Czy fąfelek to warga pieska, którą należy przycisnąć do ząbka jeżeli piesek szaleje z moją rękę?
Sorry za pytanie blondynki ;) :grin:

Link to comment
Share on other sites

Pomocy!
Mój 4 miesięczny yorczek dostał dzisiaj suchą karmę i roznosi go nadmiar energi! Biega, skacze i kłapie paszczą jak krokodyl. Nie można go wziąść na ręce lub sofę bo odgryza palce ;-)
Szczypie go w fefle jak tylko mnie gryzie ale to go jeszcze bardziej rozjusza ;)
Wyszłam z nim na dwór, pada deszcz a on jak opętany biega naokoło ogródka, ta karma jest chyba wysokoenergetyczna :lol:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...