elinka Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 (edited) ................. Edited August 19, 2013 by elinka Quote
vege* Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 (edited) ........................ Edited August 19, 2013 by vege* Quote
badmasi Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 (edited) ............ Edited August 24, 2013 by badmasi Quote
karjo2 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Ad. 1 Psy na ogol nigdy nie byly "potulne", mialy normalnie organizowane zajecia codziennie, niezaleznie od zmian w zyciu, wiec i dziecko nie budzilo zadnych wiekszych emocji. Jasno okreslone zasady od poczatku, nie zostawianie psa z dzieckiem bez opieki dawalo klarowna sytuacje wszystkim domownikom. A dziecko zawsze bylo zrodlem smakow, to buleczka, to chrupek, zabawnie wygladalo, jak 2-latek otwieral lodowke i siedzial przy otwartej, z jednej reki jedzac swojego kabanosa, w drugiej - podawal drugiego kabanosa psu. Podobnie bylo z nauka chodzenia, pies pochodzil, "podstawial" ogon i dziecko jechalo za nim, trzymajac sie futra na ogonie, z czasem chodzilo, oparte o grzbiet i kark - szli do lodowki na ogol ;). A pies dosc wymagajacy, zaprzegowiec, 50 kg wagi, dorosly dominujacy samiec, gdy pojawilo sie dziecko (jako ostatni przypadek, z moim wlasnm dzieckiem), wyprowadzany z kennelozy, z nerwowych zachowan w stosunku do dzieci ok. 8-10 letnich. Ad.2 Owszem zdarzaly sie sytuacje, gdzie psy powarkiwaly, gdy pojawiala sie choroba, bolesnosc, ale szybko dawalo sie to wychwycic. Podobnie sie dzialo, gdy probowaly sie przepchac z dzieckiem do jedzenia - co szybko sie zmienialo, po zauczeniu, ze dostaja jesc prawie rownoczesnie. Tyle, ze to byly psy ladujace na tymczasie, do wyprowadzenia na prosta. Po zachowaniu tych samych zasad, byly bezproblemowe w nowych domach. Raz mi sie zdarzylo widziec psa reagujacego nerwowo, gdy nowy dom uznal, ze pies jest juz wyszkolony, wiecej pracy nie wymaga, spacery mozna miec "na wybieganie" z innymi psami, a dziecko moze robic z nim "wszystko", co oznaczalo meczace zabawy. Po wyprowadzeniu wlascicieli na prace z psem, wrocilo do normy (milo nie bylo dosc dlugo). Moze problemow takich wielkich nie bylo, bo na ogol to byly psy duze, powyzej 30 kg, wiec niedelikatnosc dziecka nie byla az tak bolesna - psy byly dorosle. Quote
Czerwonaona Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Mój problem jest znany więc odnośnie Bleka nic nie napisze. Jestem przypadkiem gdzie pies zrobił się agresywny do dzieciaków po pojawieniu się młodszego. Musze jednak wspomnieć o piesku mojej mamy z która mieszkałam jakiś czas jak urodziła się starsza córka.Jamnik Czako zrobił się bardzo delikatny przykładowo nikomu nie dawał swojej piłki...odrazu uciekał jak zorientował się,że ktoś chce ją zabrać.Dziecku przynosił i kładł w leżaczku. Nigdy żadnych przejawów agresji nawet gdy moje malutka wtedy córka raczkując starała sie zachowywac jak pies i targała z nim szmatke czy zabawke. Pies sąsiadki(mieszka obok)suczka kundelek po urodzeniu przez nią synka stała się drugą mamą.Troszke to upierdliwe było by tylko rodzina mogła podejść do dziecka a na reszte warczała.Niegdy nie zrobiła nikomu krzywdy. Jak widać ile psów tyle przypadków i mam nadzieje,że tych przejawów psiej opiekuńczości i delikatności w przypadku pojawienia się dziecka jest więcej niż tych agresywnych. Quote
hecia13 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 (edited) ...................................... Edited August 20, 2013 by hecia13 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.