Niezgoda Posted May 2 Posted May 2 (edited) Hej, mam 3-miesięcznego szczeniaka. Na początku mieliśmy problem z doborem szelek, ponieważ był za mały na większość modeli - zarówno zakładanych przez głowę, jak i przez łapy. Przez jakiś czas nosił więc szelki dla kota (zakładane przez łapy) i nie było żadnego problemu. Pies lekko urósł, więc w końcu zamówiłam przez internet odpowiedni rozmiar - bezuciskowe szelki BENXI (również zakładane przez łapy). Niestety od momentu, gdy je zobaczył, z odważnego psa stał się totalnym cykorem - zaczyna skomleć, piszczy i wyrywa się na sam ich widok i próbę założenia. Praktycznie nie jesteśmy w stanie ich założyć, ponieważ od razu panikuje. Próbowałam oswajania ze smaczkami i spokojnego przyzwyczajania do szelek, ale minął blisko miesiąc i nic to nie daje. Co gorsze, po zobaczeniu nowych szelek zaczął tak samo reagować również na wcześniejsze puszorki... Z racji jego problemu z szelkami najczęściej muszę wynosić go na dwór bez nich i bardzo pilnować. Czasami, kiedy jesteśmy zmuszeni je założyć (np. podczas jazdy samochodem albo wyjścia na spacer poza działkę), razem z partnerem zakładamy mu je na siłę. Na początku próbuje się ich pozbyć i tarza się po podłodze, ale po chwili się uspokaja i chodzi normalnie. Proszę o radę, co można zrobić w tej sytuacji. Czy warto kupić inne szelki, których może nie będzie się tak obawiał? A może zrezygnować z szelek na rzecz obroży, którą mógłby nosić cały czas? Dodam, że same szelki wydają się dla niego wygodne - umożliwiają mu swobodny ruch i nie zauważyłam, żeby go obcierały albo uciskały. :< Edited May 2 by Niezgoda Quote
bou Posted May 4 Posted May 4 Dnia 2.05.2026 o 14:28, Niezgoda napisał: Proszę o radę, Na pewno zaproponowałabym szczeniorkowi coś innego,bez żadnych pób,tymbardziej siłowych! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.