Ank@ Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Nie znalazła domu. Nie przeżyła ewakuacji hotelu. Nigdy nie mała domu, a tak na niego zasługiwała ..... Quote
karusiap Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Koruniu....Aniu co zonacza,ze nie przezyla ewakuacji?? :( [*] Quote
mysza 1 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 karusiap napisał(a):Koruniu....Aniu co zonacza,ze nie przezyla ewakuacji?? :( Teraz rozumiem podpis Irenki :-( Śpij spokojnie, kochana Quote
PaulinaB Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 karusiap napisał(a):Koruniu....Aniu co zonacza,ze nie przezyla ewakuacji?? :( Podczas powodzi w Krakowie, było zagrożenie także w Niepołomicach w hotelu, trzeba było ewakuować wcześniej wszystkie hotelowe psy, Kora pojechała do innego hotelu, w którym jej stan sie strasznie pogorszył, dostała paraliżu, niestety nie udało jej sie tam uratować mimo bardzo szybkiej interwencji weterynarza. Z Kory samopoczuciem było różnie raz czuła sie lepiej raz gorzej, ale faktem było że był to pies schorowany. Tak na nią niestetynajprawdopodobniej podziałał stres związany zarowno z samym transportem, jak i pobytem w nowym miejscu:( Kora u nas czuła sie jak u siebie, byla bardzo z nami związana, a konieczność naglej zmiany miejsca niestety ją przerosła. Płakać mi sie chce jak sobie pomysle o tym za kazdym razem:( Nie wiadomo ile Kora by jeszcze zyła u nas, byc moze niedlugo, ale nie tak powinna umierac:/ Quote
Ank@ Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 [quote name='PaulinaB']Podczas powodzi w Krakowie, było zagrożenie także w Niepołomicach w hotelu, trzeba było ewakuować wcześniej wszystkie hotelowe psy, Kora pojechała do innego hotelu, w którym jej stan sie strasznie pogorszył, dostała paraliżu, niestety nie udało jej sie tam uratować mimo bardzo szybkiej interwencji weterynarza. Z Kory samopoczuciem było różnie raz czuła sie lepiej raz gorzej, ale faktem było że był to pies schorowany. Tak na nią niestetynajprawdopodobniej podziałał stres związany zarowno z samym transportem, jak i pobytem w nowym miejscu:( Kora u nas czuła sie jak u siebie, byla bardzo z nami związana, a konieczność naglej zmiany miejsca niestety ją przerosła. Płakać mi sie chce jak sobie pomysle o tym za kazdym razem:( Nie wiadomo ile Kora by jeszcze zyła u nas, byc moze niedlugo, ale nie tak powinna umierac:/ Przynajmniej ten ostatni okres w jej życiu był w miarę szczęśliwy. Co prawda mieszkała w hotelu, ale to chyba jedyne miejsce w którym zaznała ciepła i miłości .... Straszny jest ten rok, tyle psów odeszło, tyle ludzkiej tragedii .... Quote
karusiap Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Masz racje Paulinko,nie tak powinna odchodzic:( cholerna powodz..... Quote
Ank@ Posted January 28, 2012 Author Posted January 28, 2012 Korusi nie ma już prawie 2 lata ['] Quote
PaulinaB Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Napewno jest szczęsliwa gdzieś tam w niebie, kochana Korusia [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.