smart Posted January 14, 2005 Posted January 14, 2005 hmmm myślę że to ciekawy temat, mój piesek w domu rządzi każdym z domowników poprzez szczekanie, piszczenie,stękanie, wycie, drapanie, niszczeniem wszelkich papierów będących pod jego zasięgiem, ;wszystko na nas wymusza, ciągle coś chce, nielubi samotności, zawsze potrzebuje kogoś do zabawy......a jak wasze pieski rządzą w domu:)?? Quote
isabelle Posted January 14, 2005 Posted January 14, 2005 a Fleur lubi troche pobyc sama. Kiedy jest zmeczona i chce sie wyspac to idzie na swoje poslanie i nas olewa. A kiedy za wczesniej wrocimy do domu a ona spi to czasami nie chce jej sie nawet wstac i nas witac. A jak cos chce to warczy, tak gardlowo. :wink: Quote
Yorkies Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 U mnie to rządzę JA, a potem dopiero psy 8) :lol: A tak na serio to u mnie wkoło są walki o dominację między Sonią a Lordem (Niki jest za spokojny i Lord i Sonia zdominowały go już po kilku pierwszych danich pobytu w domu :roll: ). Cały czas się gryzą po łapach (tak delikatnie żeby to drugie upadło) i wskaują sobie łapami na kark. Czasami to zabawnie wygląda 8) Ale ogólnie zgoda jest i psiaki wiedzą komu się podporządkować :evilbat: pozdrawiam :fadein: Quote
scadia Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 Łobuziak uwielbia towarzystwo (zwlaszcza ludzi, ktorych zna - czyli nas :) ). Jak wracamy do domu to nie odstepuje nas na krok. Wlazi nam na kolana, w lozku kladzie sie jak najblizej, zeby sie zetknac swoim cialkiem z moim. Jak tylko zauwazy, ze gdzies wychodzimy to szybko wskakuje do swojej torby, bo moze akurat tez go wezmiemy. Nienawidzi byc sam :( Dlatego coraz intensywniej myslimy o koledze/kolezance dla niego :) Oczywiscie drugim yorku :) Co do rzadzenia to na szczescie jest calkowicie podporzadkowany ;) Nauczylam go kiedy mozna sie drzec w nieboglosy a kiedy nie. Kiedy powinno sie szczekac na obcych a kiedy nie. Kiedy mozna skomlec jak szykuje sniadanie a kiedy nie. I tym sposobem On dokladnie wie, kiedy robie sniadanie dla siebie (wtedy siedzi cichutko i czeka) a kiedy kroje jakies przysmaczki dla niego - wtedy slychac go na calym osiedlu ;) Oczywiscie tez go rozpieszczamy :) Jak uslyszy slowo "nagrodka" (chociaz nawet nie ma go za co nagradzac ;) ) to dostaje takiego szalu radosci, ze sobie nie wyobrazacie! :) Quote
kasja Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 Moja psinka podporządkowala sobie dobermana- Sabę. Wskakiwala na nią, a ona sobie nic z tego nie robila, można powiedzieć, że opiekowala się Sisi jakby byla jej dzieckiem. Niestety od pewnego czasu nie ma już z nami Saby :cry: , Sisi bardzo to przeżyla, byla osowiala, caly czas wyglądala jej w oknie, ale teraz już jest lepiej. Zastanawialam się nawet, czy w przyszlości nie mieć drugiego psa, ale chyba nie ma takiego drugiego jak Saba- o tak lagodnym usposobieniu, mimo opini o rasie z której pochodzila. Quote
isabelle Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 o tak lagodnym usposobieniu, mimo opini o rasie z której pochodzila. Wlaśnie, opinia opinią, a wszystko zalezy i tak od wychowania. Quote
julita104 Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 dokladnie wszystko zalezy od wychowania. Jak wzielismy Tofika to byl taki slodki, maly, bezbronny itp ze na wszystko mu pozwolilismy a ze to terrier to sobie to potem wykorzystywal Final byl taki ze musielismy isc na szkolenie i dopiero po nim zrozumial ze nie on rzadzi w domu :-) Teraz jest juz dobrze. Oczywiscie czasem ma swoje humory ale generalnie jest bardzo grzeczny. A najwiecej piszczenia i zlosci jest odnosnie jedzenia, jak juz dostanie jakis smakolyk to piszczy w kuchni bo najchetniej by zjadl tygodniowa dawke w 10 minut :-) Quote
Coral Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 U mnie w domu to jest tak: oprocz Yorka to mamy jeszcze owczarka Niemieckiego 8 lat. był u nas od szczeniaka i zawsze myśleliśmy że on sobie nie da pomiatać przez jakieś tam inne psy :wink: ale myliliśmy się 2 lata temu przybyła do nas Pinki malusi szczeniaczek który powoli sobie dorastal i żył w zgodzie z Rolfem- tak nazywa sie owczarek. Ale kiedy Pinki dorosła stwierdziła że jest na tyle odważna aby zacząć rządzić. No i zaczeło się. Kiedy Rolf zbliżył się do jej miski ona potrafiła przybiec z drugiego konca domu na drugi aby tylko ugryść Rolfa, a zawsze gryzła w jedno miejsce- nos.... czyli czułe miejsce. Kiedy on się do niej zbliżyłw w nie odpowiednim momencie (np. kiedy spała, drapała się, lub ją ktoś głaskał) to też potrafiła się na niego rzucić z kłami. Była o wszystko bardzo bardzo zazdrosna, a kiedy chciałam iść z Rolfem na spacer to siadała na jego smyczy i nie pozwoliła mi z nim iść. Było to dość uciążliwe i zaczełam być konsekwentna, wcześniej się śmiałam z tego że taki mały York na takiego wielkoluda wyskakuje :lol: ale ta konsekwentność jednak przyniosła jakieś skutki Już tak się nie rzuca z byle powodu na niego. Ale i tak mają przed sobą respekt, co najśmieszniejsze jest to że często potrafią sie ze sobą fajnie bawić. Ale i tak w domu to rządzi Pinki 8) Quote
Tisia_Mike Posted February 8, 2005 Posted February 8, 2005 U Nas to zazadniczo żadzi mama.... Ale wiadomo jak to jest z maluchami... Maiki dosłownie wszystko potrafi wyprosić. Piskiem, szczekiem czy drapaniem. Jest on niesamowity, nie potrafimy mu sie oprzeć. Oczywiście czasem ma swoje chumorki a jak sie obrazi to nie ma mocnych na niego. Poprostu jeden wielki urwis! Quote
Marta.. Posted February 8, 2005 Posted February 8, 2005 Moja psinka podporządkowala sobie dobermana- Sabę U mnie właśnie jest tak samo :lol: . Moje Huskie też omijają Yorki łukiem, a zwłaszcza Arik [York] nie przepada za nimi i szczeka jak je widzi 8) . Staramy się żeby nie stawały sobie na drodze :wink: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.